Co to za materiał? Bawełna | Len | Ramia | Bambus

poradnik-material-bawelna

Znacie już podstawowe informacje dotyczące podziału materiałów włókienniczych oraz komplet informacji na temat wełny, akrylu, pozostałych włókien syntetycznych i sztucznych. Dziś czas na ostatnią cześć poradnika, czyli materiały pochodzenia roślinnego, takie jak bawełna, len czy ramia. Odpowiem też na pytanie czy ten bambus jest tak wspaniały, jak o nim piszą?

 

Dotychczas, w ramach cyklu pojawiły się teksty:

Co to za materiał? Część I – podstawowe informacje na temat materiałów włókienniczych i ubraniowych

Co to za materiał? Część II – wszystko o wełnie oraz syntetycznym odpowiedniku wełny, jakim jest akryl

Co to za materiał? Część III – wszystko o włóknach syntetycznych, takich jak poliester, poliamid, elastan czy lycra

Co to za materiał? Część IV – wszystko o włóknach sztucznych, takich modal, lyocell, tencel czy cupro

 

Ważne!

Przypominam, że dzisiejszy tekst, w formie gotowego do pobrania e-booka, został kilka dni temu wysłany do wszystkich osób zapisanych na Simplicite Newsletter. Jeśli chcesz otrzymywać co tydzień kolejne teksty zanim jeszcze pojawią się na blogu i bezpośrednio na swój adres mailowy, to zapisz się proszę na Simplicite Newsletter.

 

Bawełna i jej właściwości

Bawełna jest podstawowym włóknem używanym w produkcji odzieży. Pozyskuje się ją z nasion bawełnicy. Po przekwitnięciu kwiatów powstaje torebka nasienna, która dojrzewając pęka, wypuszczając na zewnątrz włókna podobne do pęczków waty – widzieliście je z pewnością wielokrotnie. Jest to chyba jedyne naturalne, tak wielostronne włókno. Zobaczycie je zarówno w postaci cieniutkiej koszulki, jak i jeansu.

 

Zalety bawełny:

  • bardzo duża odporność na rozciąganie – na mokro jest jeszcze zwiększona o 30%, wyżymamy bez oporów :)
  • dość wysoka higroskopijność – bawełna jest w stanie wchłonąć do 25% pary wodnej bez wrażenia „mokrego” materiału
  • zatrzymywanie ciepła jest zależne od rodzaju bawełny, grubsza grzeje bardziej, cienka raczej chłodzi
  • nie uczula – rzadkie są przypadki, żeby bawełna powodowała alergie i podrażniała skórę (jeśli już, to raczej barwniki uczulą, nie same włókno)
  • dość szybko się pali, choć jest odporna na wysoką temperaturę (np. w trakcie prasowania)

 

Wady bawełny:

  • niska sprężystość sprawia, że bawełna dość łatwo się gniecie
  • niezbyt odporna na długotrwałą wilgoć – pozostawiona na długo w wilgoci będzie gniła

 

 

Na co zwracać uwagę szukając i kupując ubranie z bawełny?

 

1. Na rodzaj i jakość tkaniny

Wiem, że nie jest to łatwe. Jest tak wiele rodzajów bawełny, że naprawdę trudno się w tym połapać. Niestety, metoda prób i błędów jest jedyną, którą stosuję osobiście. 

 

2. Jak kupić dobrą, bawełnianą koszulkę?

Często pytacie mnie, jak rozpoznać i kupić dobrą, bawełnianą koszulkę. To temat rzeka, ale generalnie zależy, czego potrzebujecie. Jeśli lubicie ubrania „bliżej ciała” koniecznie szukajcie bawełny z domieszką elastanu. Jeśli zależy Wam na organicznej, ekologicznej bawełnie nie wahajcie się pytać i być dociekliwymi. Pytajcie sprzedawcę śmiało, czy ta „ekologiczna” koszulka jest z bawełny organicznej, czy pochodzi ona ze zrównoważonych upraw, czy jest to bawełna z recyklingu. I pamiętajcie, ubrania z prawdziwie organicznej bawełny będą sporo droższe. Tutaj, póki co jeszcze, nie ma drogi na skróty.

Zwracajcie też uwagę na jakość szwów, nierówne zszycia, wystające nitki itp. Niechlujność w tym względzie najczęściej oznacza również kiepskiej jakości tkaninę.

 

 

Kupuj odpowiedzialnie!

 

To była dla mnie najtrudniejsza część do opracowania. Bardzo dużo sprzecznych informacji znalazłam, przeczytałam czy usłyszałam na temat bawełny w kontekście ekologii.

 

Co do zasady, uprawę bawełny możemy podzielić na uprawę konwencjonalną i uprawę ekologiczną. Ta druga musi spełniać wyjątkowo restrykcyjne warunki – począwszy od zakazu stosowania jakichkolwiek pestycydów czy nawozów sztucznych do warunków zatrudnienia. Takich upraw jest bardzo, bardzo mało, a wynika to z prostego rachunku ekonomicznego. Bawełna uprawiana ekologicznie kosztuje i to nie mało. 100 zł za zwykłą koszulkę z bawełny ekologicznej czy też organicznej to naprawdę niezbyt wysoka cena w porównaniu do kosztów wytworzenia. Kupilibyście? Ubrania z ekologicznej bawełny, które czasami pojawiają się w sieciówkach zwyczajnie nie pochodzą z ekologicznych upraw, albo też czasami jest to bawełna pochodząca z odzysku, z recyklingu.

 

Trudno nazwać konwencjonalną uprawę bawełny jakkolwiek ekologiczną. Do uprawy używa się ogromnych ilości nawozów sztucznych, pestycydów, herbicydów, co zagraża zarówno środowisku, jak i osobom pracującym przy zbiorach.

 

Len i jego właściwości

Jedna z najstarszych roślin uprawnych w dziejach ludzkości. Lniany jest zarówno Całun Turyński, jak i len był tkaniną używaną do mumifikacji zwłok egipskich władców.

 

Pomimo tego, sposób pozyskiwania włókna lnianego jest pracochłonny i niestety, nadal mało wydajny. Ze 100 kg słomy lnianej uzyskuje się jedynie 14% włókna, które można prząść. Na szczęście, z samej rośliny można pozyskać wiele innych części do wykorzystania, przykładowo nasiona są wykorzystywane w przemyśle spożywczym i farmaceutycznym.

 

Zalety lnu:

  • higieniczny – dobra higroskopijność, pochłania do 25% wilgoci
  • wysoka odporność na rozciąganie – na mokro jeszcze o 10% wyższa
  • nie jest atakowany przez mole, grzyby czy bakterie
  • nie uczula
  • wyjątkowo wytrzymały
  • ma właściwości antyseptyczne
  • chłodzi – wrażenie chłodu zwiększa się po maglowaniu
  • odporny na działanie wody morskiej

 

Wady lnu:

  • nie rozciąga się
  • wyjątkowo się gniecie
  • gnije pod wpływem wilgoci

 

Na co zwracać uwagę kupując lniane ubranie?

 

Lniane ubrania będą wytrzymałe, trwałe, odporne na wielokrotne pranie. Niestety, len ma też swoje wady – nie rozciąga się i to prasowanie… koszmar. Rozwiązaniem może być kupowanie tkanin z mieszanek lnu z innymi włóknami, np. z wiskozą, jedwabiem, wełną, ale też elastanem czy poliestrem! Zwracajcie uwagę na metki i szukajcie dobrych składów.

 

Niestety, w sieciówkach dość trudno znaleźć lniane ubrania. Rozwiązaniem może być szycie na wymiar (szukajcie tkanin z tzw. polskiego lnu, szczegóły znajdziecie przykładowo na stronie Polskiej Izby Lnu i Konopii).

 

 

Kupuj odpowiedzialnie!

 

Len jest włóknem dość „czystym”z ekologicznego punktu widzenia. Do produkcji lnianego materiału nie używa się chemikaliów, a sama uprawa lnu wpływa korzystnie na żyzność gleby. Właściwie, jedynym zarzutem kierowanym w stronę producentów tkanin lnianych jest fakt, że w trakcie produkcji zużywa się spore ilości wody (konieczne jest moczenie lnu). Niemniej jednak,  coraz częściej stosuje się metodę zraszania, a nie moczenia lnu, która wymaga mniejszych nakładów wody..

 

Ramia

Inaczej znana jako tzw. pokrzywa chińska. To włókno pozyskiwane jest z łodyg rośliny. Właściwości ramii są niezwykle zbliżone do bawełny, jest to bardzo mocne i dość higieniczne włókno. Niezbyt popularne w Polsce więc nie będę się więcej rozpisywać :).

 

Włókno bambusowe

Bambus zostawiłam na koniec, ponieważ wokół włókien bambusowych narosło wiele nieporozumień. Producenci zachwalają wyroby z bambusa jako ekologiczne, hipoalergiczne, antybakteryjne. Cóż, to nie do końca jest prawda. Co do zasady, włókna bambusowe powinnam umieścić w części o materiałach sztucznych. W produkcji materiał bambusowy w zasadzie niewiele różni się od produkcji wiskozy. To dokładnie ten sam proces chemiczny, jedynie zamiast celulozy z drewna (wiskoza) używa się celulozy pochodzącej z bambusa. Ot, cała tajemnica.

 

To prawda, że bambus, jako taki, ma właściwości antybakteryjnie. Niestety, te właściwości z reguły są tracone w procesie produkcji. Finalnie, włókno bambusowe będzie (jeśli chodzi o właściwości) czymś pomiędzy bawełną, a wiskozą. Osobiście, bardzo lubię bambusowe skarpetki, kupuję tylko te konkretne, jednej firmy i jestem z nich bardzo zadowolona. Niemniej jednak, jak zawsze, produkt z bambusa będzie produktowi z bambusa nierówny. Czasami zdarza się, że włókno bambusowe jest uszlachetniane poprzez dodanie nanocząsteczek srebra – w takich przypadkach pisanie o właściwościach antybakteryjnych będzie jak najbardziej uzasadnione.

 

Co do ekologiczności – faktem jest, że bambus rośnie bardzo szybko, z pewnością szybciej niż bawełna i w uprawie nie potrzebuje żadnych pestycydów. W tym względzie będzie bardziej ekologiczny niż bawełna czy wiskoza. Niestety, w trakcie procesu produkcyjnego używa się silnych, chemicznych rozpuszczalników, co sprawia, że bardziej ekologicznym niż bambus włóknem będzie np. opisywany już przeze mnie lyocell.

 

⇒ POBIERZ PORADNIK O MATERIAŁACH  ⇐

 

Jeśli uważasz tekst za wartościowy, puść go proszę w świat za pomocą poniższych przycisków. Niech więcej osób skorzysta. Dziękuję pięknie z góry!

Wartościowy tekst? Podziel się ze znajomymi. Dziękuję!

simplicite

  • Mój mąż musiał wyrzucić ostatnio skarpetki z bambusa, po trzech miesiącach były już strasznie przetarte. Ale to pewnie tak jak piszesz – bambus bambusowi nierówny.

  • BM

    O produkcji lnu bardzo fajnie opowiada rysunkowy ” Krecik i spodenki „. Cały proces, od ziarenek do spodenek, z kieszniami :).

    • Hihi. Oglądałam ten odcinek kilkanaście razy, jak moje siostry były małe i miały to na płycie czy kasecie :D

  • Uwielbiam lniane spodnie…tylko dlaczego tak trudno zachować je w „wyprasowanej” formie?:)

    • To niestety wynika z właściwości samego włókna. Len jest bardzo mało sprężysty i łatwo, szybko się gniecie. Coraz częściej pojawiają się ubrania z lnu z domieszkami, są łatwiejsze w utrzymaniu.

  • Ola

    Też kiedyś zachwyciłam się skarpetkami z bambusa, ale potem okazało się jednak, że ekspresowo się przecierały i wcale nie były tak ekologiczne i „oddychające” jakby się mogło wydawać… Ale może rzeczywiście są różne jakości…

    • Właśnie muszę wyrzucić pierwszą parę, która mi się przetarła, ale prawie po roku noszenia. To chyba wcale nie tak szybko?

      • Nalip Zuzinsky

        A mozesz napisac gdzie te bambusowe skarpetki kupilas?

      • Jasne. Firma nazywa się Green Treat i kupuję je w TKMaxx.

      • Nalip Zuzinsky

        Dzieki! Musze wyprobowac. Mam dosc poliamidowo-elastanowych. Ostatnio zaskoczylo mnie podczas kompletowania wyprawki, ze juz nawet znalezienie skarpetek dla niemowlaka z czystej bawelny/welny niemal graniczy z niemozliwoscia…

  • upolowałam w H&M beżowy żakiet z rękawem 3/4 tak fajnie pomarszczonym, ze wyglada jak podwiniety, skład- 75%len 25% wiskoza- jest świetny, tylko jedno ale- materiał naturalny, ale podszewka to już poliester…

    • To prawda. O lepszej podszewce często można tylko pomarzyć…

      • a

        Ale musi taka być, żeby się nie kleiła do wszystkich ubrań, zwłaszcza z długimi rękawami.

      • Musi być podszewka, zgadzam się, ale chodzi o to, żeby nie była ze 100% poliestru. Co mi wtedy po dobrej właściwości tkaniny, z której jest ubranie, skoro dzieli mnie od niej 100% plastiku. Dobra podszewka może być z wiskozy lub cupro, to wystarczy, żeby się nie zapocić latem.

      • a

        Tak, może. Jak ją ktoś dobrze wszyje, żeby się potem nie marszczyła.

  • Od kilku lat szukam właśnie lnianych spodni i nie mam szczęścia. Raz chyba tylko znalazłam, ale oczywiście fason jakiś taki nie wiem dla kogo – raczej mega zgrabnych. Fajnie dowiedzieć się co do bambusa, nad nim się zastanawiałam bo własnie taki ostatnio popularny. :)

    • a

      Bo najszybciej lniane spodnie z prawdziwego zdarzenia znajdziesz w sklepie z używana odzieżą. Naprawdę. I za niewielką cenę. Trochę trzeba może i poszukać, ale jak znajdziesz, to będziesz je nosić latami.

  • Ala S

    Co do ceny bawełny organicznej to czy ja wiem czy musi być droga? Ostatnio wpadlam na trop sklepu organic positive, maja głównie t shirty i bluzy, z certyfikatem fair wear, z recyklingu, z bambusa, no i bawełny organicznej (marka earth positive),w granicach 40-60 zł. Z tego co piszą na stronie earth positive to produkcja jest naprawdę eko.Nie wiem jak z jakością bo jeszcze nic nie kupilam ale gdy będę potrzebowała nowych t shirtow to mam zamiar spróbować.

    • Wygląda naprawdę zachęcająco! Dzięki za link, chyba kupię i wypróbuję.

    • Agata

      Mam jeden t-shirt z tego sklepu i jestem z niego bardzo zadowolona – bawełna jest dobrej jakości, piorę i noszę od roku i nic się nie dzieje. A co najlepsze – szwy nie skręciły się ani o milimetr:)

  • Super się czyta! Co do bawełny, to mam właśnie problem z rozpoznaniem tej dobrej.

  • Ewa

    Pewnie już o tym pisałam, albo tutaj, albo w odpowiedzi na newsletter, ale jestem bardzo wdzięczna i zachwycona tym cyklem o materiałach. Staram się przykładać do tego uwagę, ale naprawdę trudno o rzetelne przejrzyste i zebrane w jednym miejscu informacje – idealnie wstrzeliła się Pani w tę lukę.
    A ten chyba ostatnio powoli wraca do łask… Moja ulubiona sieciówka wypuściła nawet ostatnio lnianą mini-kolekcję. Ale to gniecenie mnie przeraża, chociaż z drugiej strony, gdyby to odpowiednio rozegrać można by uczynić z tego „wymiętego” wyglądu pewien atut.

  • Super, że wróciłaś i kontynuujesz cykl wpisów o materiałach. To chyba najbardziej wartościowa rzecz, na jaką natknęłam się, odkąd czytam blogi. Jesteś wielka! :)

    • O, dziękuję ślicznie! To bardzo miłe, zwłaszcza, że te teksty są słabo czytane w porównaniu do innych ;).

      • Kasia W

        A ja myślę że nie są słabo czytane – tylko część osób (w tym ja) dostaje je w formie e-book’a i jak nie ma potrzeby komentowania, to też już nie czyta na blogu po raz kolejny.

        Zgadzam się – świetnie, że piszesz o materiałach i to tak dokładnie

      • Myślę, że one mogą długofalowo być pożyteczne – zawsze można tu wrócić albo wygóglać ;)

  • Ile jeszcze planujesz odcinków? ;)

    • Jeszcze tylko jeden, o najlepszych tkaninach na lato. Wydaje mi się, że całkiem wyczerpałam temat :).

      • Wracam zadać kolejne pytanie, bo temat tkanin chodzi mi po głowie: co z takimi, jak: batyst, muślin, krepa, atłas, aksamit, i tak dalej…? Wymieniać można by w nieskończoność. Czy to są jakieś podtypy tkanin? Jakie mają cechy, do czego służą? Może odpowiedź na takie pytania byłaby jakimś tropem na ciąg dalszy – bo na przykład dla mnie to czarna magia.

      • To rodzaje tkanin. To, co ja opisałam, to materiały/włókna, z których de facto zrobione są tkaniny. Np. jeans (tkanina) to rodzaj bawełny (materiału/włókna). Wydaje mi się, że Styledigger pisała jakiś czas temu o rodzajach tkanin właśnie. Pewnie trzeba by zerknąć u Niej do archiwum.

      • Dziękuję za wyjaśnienie :) Zajrzę do Asi i spróbuję ogarnąć temat. I jeszcze raz dziękuję Ci za fantastyczną robotę z tym cyklem! <3

      • To ja dziękuję! :))).

  • Marta Re

    Czytam z zaciekawieniem i przyznaje, że był czas kiedy metki ubrań sprawdzałam bardzo dokładnie. Teraz nie ma to dla mnie aż takiego znaczenia. Pomimo, że mam swoich faworytów i non graty jeśli chodzi o tkaniny.

  • Też się nabrałam na właściwości bambusa i kupiłam synkowi kocyk za 100zł :-) Dużo jak za metr materiału ;-) Ale trzeba przyznać, że jest bardzo mięciutki i przewiewny, miło go używać, nawet bez cudownych właściwości…

    • mgr.włok. spec. włokna sztuczn

      Gdyby Kupiła Pani kocyk ze zwykłej wiskozy , czyli wiskozy z świerku , lub buczyny . a spec od marketingu napisał włókno świerkowe , bo normalnie produkuje się wiskozę ze zrębków świerka lub buka miała by Pani taki sam efekt użytkowy tylko za 30 zł . Niestety uległa pani nieuczciwej reklamie . W Azji do produkcji wiskozy używa się bambusa bo jest tańszy i wszędzie rośnie W Stanach Zjednoczonych zakazane przez Federacje Konsumentów pisanie naturalne włókno z bambusa . Z naturalnego włókna bambusa wyplata się maty podłogowe i koszyki.

  • A mnie i tak intryguje ta ramia teraz – bo pierwszy raz o niej usłyszałam. I będę musiała zagłębić się w temat.

  • Pingback: Najlepsze tkaniny na lato plus Nowości w mojej szafie - Simplicite()

  • Marta Obuchowicz

    Bardzo fajne i przydatne informacje. Co to jest żakart i żorżeta?

  • Liwia Lipińska

    Co do gniecenia się lnu to w modzie męskiej jest to uznawane za atut – świadczy to o użyciu naturalnej (=szlachetnej) tkaniny. Może w modzie damskiej też dałoby się zastosować tę zasadę ;)

    Osobiście zawsze miałam takie ogólne skojarzenie: nie gniecie się i błyszczy – plastik, fuj, taniocha, tandeta, ble, nie tykać kijem. Matowe i gniecie się – naturalna tkanina, dobro, zacność, postawić ołtarzyk. No ale ja jestem trochę naturalnomateriałowym nazi i muszę przyznać, że pani posty o materiałach pomagają mi zluzować (tak troszeczkę) podejście i dać (taką malutką) szansę materiałom sztucznym. W każdym razie postanowiłam poczytać więcej o poliamidzie (tym doskonałej jakości ;)

    Oczywiście len nadaje się świetnie na lato, na nieoficjalne sytuacje i sądzę, że tam gniecenie się naprawdę nie przeszkadza :) Do pracy z eleganckim dress codem raczej należy wybrać inne tkaniny.

  • Anvariel

    właśnie kupiłam koszulę GAP będącą mieszanką bawełny i ramii. Zupełnie nie znam tego drugiego włókna. Jestem bardzo ciekawa jak się nosi.

  • Karolina

    Witam, mam pytanie :) Jaki materiał poleciłaby Pani na majtki? Po przeczytaniu postów mam mętlik w głowie a zależy mi na „zdrowym” materiale i jak najmniej toksycznym :) Z góry dziękuję za odpowiedź. Poza tym – świetny blog! Mnóstwo ciekawych i przydatnych porad :)

  • Myślałaś, żeby podobny cykl napisać o materiałach stosowanych w butach?
    Właśnie szukałam informacji w internecie. Nie znalazłam takich, które by mnie usatysfakcjonowały. Chętnie przeczytałabym Twoje zestawienie.

    A może mogłabyś mi doradzić?
    Czy n/w opis, wybranej przeze mnie pary butów, pozwoli stopom oddychać?

    wyściółka: skóra ekologiczna
    materiał wewnętrzny: skóra ekologiczna/materiał
    Struktura/rodzaj materiału: Skóra ekologiczna

    • Myślałam o tym, ale brakuje mi wiarygodnych źródeł. Na moje rozumienie wyściółka to taka „podszewka” w ubraniach blisko ciała. Te same materiały, tylko inne zastosowanie. Problem w tym, że nikt nie wie, czym tak naprawdę jest „skóra ekologiczna” lub co to za materiał kryje się za opisem „materiał” :)). Z pewnością naturalna skóra pozwoli stopom oddychać, reszta to strzelanie na oślep. Skóra ekologiczna to może być równie dobrze poliester, jak i mieszanka nowoczesnych poliamidów.

  • Małgorzata Handrysik

    a konopie?

  • Edyta F.

    Znakomity artykuł, w końcu jakieś większe konkrety. Jeśli można, chciała bym jednak dopytać eksperta, w sprawie bambusa, ponieważ mam pewien problem. Ogólnie mówiąc chodzi o to, że mam niezwykle wrażliwą skórę, całe życie noszę niemal wyłącznie 100% bawełnę, bo wszystko mnie podrażnia i powoduje dyskomfort, szczególnie jeśli chodzi o bieliznę. Ostatnio jednak wpadł mi w oko piękny zestaw bielizny z włókna bambusowego i w ogóle widzę, że bawełny jakby coraz mniej. Nie jestem jednak pewna, czy zaryzykować kupno bielizny z bambusa. Na razie miałam tylko skarpetki „stopki” bambusowe, ale to, że mogę nosić to włókno na stopach jeszcze o niczym nie świadczy. Miewałam także ze zwykłej wiskozy sukienki i bluzki, i pamiętam, że tylko jedna mnie nie „gryzła”. Sprzedawcy wychwalają zalety bambusa, że jest niby lepszy od bawełny i świetny dla wrażliwej skóry, ale czy to jest prawda? Czy bambus na prawdę jest taki dobry dla wrażliwej skóry?

    • Edyto, nie dotarłam do żadnych informacji, które by potwierdzały takie twierdzenia sprzedawców. Obawiam się, że po prostu musisz wypróbować zwłaszcza, jeśli masz tak wrażliwą skórę.