Jak spowolnić czas?

zdjęcie-2

Złapałam się ostatnio na pewnej myśli. Często pojawiała się w mojej głowie i stała się już pewnego rodzaju nieproszonym gościem, natrętem wręcz. Kurczę, już piątek! Gdzie ten tydzień minął? albo To już czerwiec, zaraz pół roku minie! Jak to szybko zleciało…, a ja mam jeszcze tyle planów. Dlaczego ten czas tak szybko leci? W moim życiu dużo się dzieje, dużo bardzo pozytywnych rzeczy (tzn. tych mniej pozytywnych również, ale napełniam szklankę do połowy ;), a jednak cały czas mam jednak poczucie uciekającego czasu. Tyle rzeczy do zrobienia, tyle miejsc do zobaczenia, tyle planów do zrealizowania, a tu już prawie połowa roku.

 

Macie tak czasami?

 

Zastanawiałam się na tym fenomenem do dziś, gdy nagle mnie olśniło w najmniej oczekiwanym momencie, co ostatnio często mi się przydarza :). W zeszłą środę odwiedziłam wreszcie sklep MintGrey, który prowadzi moja koleżanka, Magda Z., znana z bloga homecreations.pl.  Mint Grey to przepiękne miejsce, pełne nowojorskiego stylu i przepięknych przedmiotów, spośród których mój wzrok i uwagę przykuł pewien zegar. Ten, który widzicie na tytułowym zdjęciu. A właściwie tekst umieszczony na zegarze…

 

Life is what happens to you, while you are busy making other plans.

Życie jest tym, co Cię spotyka, gdy zajmujesz się robieniem kolejnych planów.

 

Nic dodać, nic ująć. Zajęci robieniem planów, myśleniem o przyszłości, zarabianiem pieniędzy na emeryturę, zdobywaniem sławy, dążeniem do sukcesu zapominamy o tym, co teraz. O tym, że nie zawsze cel jest najważniejszy, ale droga również się liczy. Banały, wiem. Ale to nieważne. Takie to oczywiste, a paradoksalnie takie trudne.

 

Co teraz więc? Teraz trzeba działać. Plany są ważne, ale to działanie popycha świat do przodu. Zmienić nawyki, porzucić rutynę. Zacząć od małych rzeczy. Zamiast co wieczór leżeć na kanapie z komputerem na kolanach, przenieść się na taras, by pracować podziwiając zachód słońca (co też właśnie czynię :). Zmienić przyzwyczajenia. Wyjść ze strefy komfortu. Próbować stale nowego. Nie odkładać marzeń na przyszłość. Tak, by za pół roku pomyśleć sobie Kurczę, już koniec roku. Niesamowite, że tyle nowych rzeczy zdołałam zrealizować!

 

Tak sobie czasami myślę, że wbrew wszelkim pozorom życie jest proste. Ale tylko czasami ;).

 

Wartościowy tekst? Podziel się ze znajomymi. Dziękuję!

simplicite

  • Też tak myślę, że życie jest proste : ) Ale wyjątkowo rzadko.

    Dobre refleksje. Myślę w ten sposób, kiedy chcę sobie coś kupić. Z jednej strony szkoda kasy, ale z drugiej; kiedy będę wydawać? Jak będę na emeryturze?

    Z życia trzeba korzystać tu i teraz, bo nigdy nic nie wiadomo.

    • Dokładnie, z życia trzeba korzystać tu i teraz, choć u mnie się to raczej nie przekłada na zakupy, w sensie rzeczy materialnych. Powiedzmy, że inwestuję w przeżycia – wakacje, hobby itp. Choć oczywiście nadal jest to związane z wydawaniem pieniędzy :).

  • Ostatnio rozmawiałam z przyjaciółką i każda mogła powiedzieć to samo: „Kurczę, jak umrę niedługo, to się wkurzę!” – bo tyle planów. Plany są świetne, dają kopa do działania. Jasne, czasem się gubimy i zapominamy o „tu i teraz”. Równowaga wskazana, jak w każdym aspekcie. :)

  • Jak ja Cię dobrze rozumiem, już zdołałam się pogodzić z tym jak czas szybko leci. I wcale nie zwalnia, czasem mam wrażenie że wręcz przyspiesza z kolejnym rokiem. Kiedyś ciążyło na mnie mniej obowiązków, moje życie może było odrobinę prostsze ;) Teraz, kiedy tyle się dzieje, tyle planów, pomysłów, celów czas leci jak szalony. Trzeba realizować, aby skorzystać z życia jak najwięcej.

    • Też mam takie wrażenie, że przyspiesza z każdym rokiem… To co będzie za 10 lat? :)

      • Myślę, że przyjdzie w końcu ten moment zwolnienia, choć teraz wydaje nam się to niemożliwe :)

  • Czasami jest tak, że mam tyle rzeczy do zrobienia, do wypróbowania, a czasami jest tak, że siadam i myślę co by tu zrobić, bo nic nie mam zaplanowanego. Wydaje mi się, że z wiekiem po prostu czas szybciej leci. Jednak, gdy pomyślę teraz, gdzie byłam rok temu i przed jakimi decyzjami stałam i gdzie jestem teraz, to nie mogę uwierzyć, że tak wiele zmieniło się w moim życiu. Jeśli spojrzymy w przeszłość, to zobaczymy, że ten czas wcale nie był tak szybki i jak wiele się zmieniło. Ja jestem bardzo ciekawa, gdzie będę za rok i co będę robić, bo jestem na takim etapie w życiu, że wszystko zmienia się z zawrotnym tempem.

  • Bardzo podoba mi się ten cytat, taki prawdziwy. Czasem tak mocno skupiam się na planach, że zapominam o życiu tu i teraz, a według mnie to ono jest najważniejsze.

  • rogaczki

    Moja koleżanka powtarza, że życie jest proste, jeśli go sobie zbytnio nie utrudniamy :) Trzymanie się tej myśli pozwala w niektórych sytuacjach znajdować proste rozwiązania, które naprawdę mają sens.
    Pozdrawiam, A