Jesienny subiektywny poradnik zakupowy. Część 2/4 Płaszcze

plaszcz-poradnik-zakupowy-simplicite-20

Gdzie można kupić płaszcz ze 100% wełny? – to chyba pytanie, które ostatnio najczęściej ląduje w mojej skrzynce mailowej czy w wiadomościach na Facebooku. Zgodnie z obietnicą przedstawiam dziś drugą część jesiennego poradnika zakupowego poświęconą jesiennym płaszczom.

 



Jesienny subiektywny poradnik zakupowy

Część 1/4 Swetry

Część 2/4 Płaszcze

Część 3/4 Niespodzianka ;)

Część 4/4 Buty



 

Kryteria wyboru

 

Rodzaj materiału. Znacie mnie już na tyle dobrze, żeby wiedzieć, jakiego rodzaju rzeczy znajdują się w poradnikach zakupowych mojego autorstwa. Podstawowe kryterium, jakie przyjęłam to jakość, a przede wszystkim rodzaj materiału. Starałam się wybrać płaszcze o składzie 100% wełna, ale znalezienie płaszcza ze 100% wełny o wymarzonym kroju i kolorze przypomina trochę szukanie Św. Graala. Dlatego znacząca część rekomendowanych produktów to będzie wełna z domieszkami. Podobnie jak przy swetrach zwłaszcza domieszka poliamidu czy nylonu może być dodatkowym atutem. Płaszcz nie będzie maksymalnie ciepły, ale za to zyska na wytrzymałości. [więcej o materiałach syntetycznych].

 

Krój i wzór. Znowu, podobnie jak w poradniku ze swetrami, mocno wzorzystych i fantazyjnych w kroju ubrań raczej tu nie znajdziecie. Starałam się znaleźć proste kroje w bazowych kolorach, ale nie tylko czarny, szary i granat. Raczej jednolite. W końcu dobry płaszcz trochę kosztuje i nie jest to rzecz, którą wymieniamy co sezon, a zatem wyjątkowe szaleństwa stylistyczne nie są pożądane.

 


100% wełna


 

Płaszcz Ivy&Oak (100% wełna na wiskozowej podszewce) – 719 zł

↑ Przymierzałam wełnianą kamizelkę tej marki. Musiałam odesłać, bo była za duża, ale odszycie i tkanina super!

Płaszcz COS (100% wełna, jest też czarny) – ok. 700 zł

Płaszcz Odzieżowe Pole (100% wełna na wiskozowej podszewce) – 799 zł

Płaszcz MLE Collection (100% wielbłądzia wełna) – 689 zł

Płaszcz Justyna Makowska (100% wełna na wiskozowej podszewce) – 870 zł

Płaszcz Tamaniera (100% wełny parzonej) – 695 zł

Płaszcz Kashmir-bg (100% wełna z certyfikatem Woolmark i na poliestrowej podszewce) – 450 zł

Płaszcz Koire (100% wełna na wiskozowej podszewce) – 750 zł

 


80% wełny +


 

Płaszcz Oh! Yej (wełna 94%, poliester 6% na wiskozowej podszewce) – 384 zł

Płaszcz Raw Fashion (90 % wełna, 10 % poliamid na wiskozowej podszewce) – 450 zł

↑ Przymierzałam ich płaszcze osobiście. Są pięknie wykończone, ale fason to lekki oversize, co sprawia, że nawet rozmiar XS jest na mnie zbyt luźny.

Parka COS (80% wełna, 20% poliamid) – ok. 760 zł

Płaszcz Laura Clement (70% wełna, 20% poliamid, 10% kaszmir) – 849,66 zł

Płaszcz Laura Clement (70% wełna, 20% poliamid, 10% kaszmir, DUŻE Rozmiary) – 732,06 zł

Płaszcz Laura Clement (80% wełna, 20% poliamid na poliestrowej podszewce) – 501,48 zł

 


50% wełny +


 

Płaszcz Benetton (60% wełna, 30% poliester, 10% wiskoza) – 479 zł

Płaszcz R essentiel (56% wełna, 34% poliester, 5% poliamid,
5% inne na poliestrowej podszewce – DUŻE rozmiary) – 500,64 zł

 Płaszcz Only (50% wełna, 40% poliester, 10% nylon) – 180,95 zł

Płaszcz Anna Field (52% wełna, 38% poliester, 6% poliakryl, 4% poliamid) – 269 zł

Płaszcz soyaconcept (52% wełna, 38% poliester, 10% poliamid) – 419 zł

Płaszcz Only (52% wełna, 38% poliester, 10% nylon) – 419 zł

 



Kod rabatowy Zalando minus 15% na wszystko!

Kod: ZADEALPL

Ważny do 28 września 2016 r.

min. wartość zamówienia 450 zł



 

Uff, nawet nie wiecie, jak się naszukałam przy tym konkretnym poradniku. Może nie wygląda, ale to chyba był najbardziej pracochłonny wpis zakupowy w historii bloga. Doceńcie proszę. Udostępnienia wyjątkowo mile widziane – przyciski poniżej ;).

 

Wartościowy tekst? Podziel się ze znajomymi. Dziękuję!

simplicite

  • Madeleine

    A ja mimo wszystko polecam uszycie- koszt nieco większy, ale można wszystko dobrać i dopasować perfekcyjnie. Ja swój uszyłam i jestem mega zadowolona- czekam na zimę!

    • Ania

      nie każdy potrafi szyć, choć przydałoby sie bo na wzrost 156 chyba nie ma żadnego płaszcza

      • Madeleine

        Nie uszyłam sama – skorzystałam z usług Atelier Tiu. Sama wybrałam wełnę, detale, kolor itp. Mam płaszcz perfekcyjnie dopasowany i chyba nigdy nie kupię już okrycia wierzchniego w sieciówce…

      • Madeleine, a ile Cię kosztowało to szycie w sumie? 100% wełna? Bo widzę u nich na stronie, że gotowce kosztują ok. 600 zł.

      • Madeleine

        Ja wybrałam tkaninę z 90% wełny. Zapłaciłam w sumie 1000 zł. Do wyboru są tkaniny o różnym składzie, także z kaszmirem, kolorów również mnóstwo. Chętnie uszyłabym kolejny, bo wizji miałam kilka, ale to jak się dorobię ;)

  • Świetne kroje i co najważniejsze skład! Koniecznie muszę pomyśleć nad porządnym płaszczem na nadchodzący sezon :)

  • Kilka z tych propozycji to raczej dłuższe marynarki niż zimowe płaszcze, ale … ;) Dołożyłabym wełniane (100% wełny lub 80% wełny + 20% alpaki lub 90% wełny + 10% kaszmiru) z Massimo Duttiego :D

    • Massimo nie wrzucałam, ponieważ ceny wydawały mi się trochę zaporowe, wszystko ponad lub ok. 1000 zł.

  • Ania z Alp

    a ja ostatnio bedac w Zarze widzialam kilka bardzo fajnych plaszczykow ze skladem 70 albo 75% + reszta poliamid.

    • O, szukałam w Zarze, ale z tego co pamiętam znalazłam płaszcz max 65% wełna i kosztował prawie 600 zł.

      • Ania z Alp

        ja bylam stacjonarnie (ale nie w Polsce) i cena w zlotowkach bylaby cos od ok. 400zl (najtanszy), potem w domu chcialam poszukac na stronie i tez ich nie znalazlam, moze niedlugo zaktualizuja. Ale generalnie to sie zdziwilam. Choc mam takie wrazenie, ze tak jak w tamtym roku byla moda na kaszmir i mozna bylo znalezc swetry w sieciowkach, tak moze teraz bedzie jakas moda na welne ;) bo tych plaszczykow w zarze bylo kilka modeli o takim wlasnie skladzie.

  • Magdalena Węcławek

    Dzięki! Czekałam na ten wpis i doceniam Twoją pracę. Sama dziś przeryłam „pół internetu” w poszukiwaniu wełnianego płaszcza, ale 80 % ofert z opisem „wełniany” nie miała wcale wełny w składzie ;)

    • To jest tak nagminne, że już prawie przestałam na to zwracać uwagę :(. Nazwa „wełniany” już NIC nie znaczy.

  • Kinga

    Kasiu, super propozycję.Co prawda szukam nieco innego płaszcza, ale bardzo podoba mi się, że znalazłaś tyle ofert z wełny 100% albo 80+ w bardzo rozsądnych cenach.

  • edi

    Kupiłam piękny wełniany płaszcz… tak mnie zachwycił, że zapomniałam jak takie płaszcze zostawiają kłaczki. Masz może na to jakiś sposób?

  • Julia Lu

    A czy któryś z nich jest na ocieplanej podszewce? Płaszcz na zimę to jest dopiero św. Graal….

    • Ania

      Płaszcze wełniane same w sobie są ciepłe, niekiedy nawet nie potrzeba podszewek na taką zimę jaką obecnie mamy w Polsce, dlatego polecam spróbować :)

      • Julia Lu

        Niby fakt, ale jak się nagle zrobi -15, to może nie dać rady bez ciepłej podszewki…

      • Ruda

        Od 4 lat mam wełniany płaszcz jesienno-zimowy – jeszcze nigdy nie zmarzłam. – fakt, że czasy stania na przystankach tramwajowych po 20 minut mam za sobą :)

  • magda

    Super poradnik. Duzy plus za znalezienie cos dla bardziej kobiecych rozmiarow :)
    Ja swoj znalazlam w second handzie w sierpniu. Ludzie dziwnie patrzyli jak mierzylam na sweter przy 30 st.ale za 35 zl mam klasyczny szary za kolano ze skladem 55 welna, 25 angora i 20 nylon :) i dalam mu II zycie ;)
    Teraz na spokojnie moge sie rozgladac zima za wymarzonym camelem bez presji ze nie zdaze przed mrozami.
    Ten camel z la redoute sie b.spodobal – poczekam moze obniza jeszcze ;)

  • Wow, kawał dobrej roboty :)
    Dwa lata temu szukałam podobnego płaszcza i niestety stanęło na ciepłym ale całym sztucznym a la kurtka sportowa Ale za to z możliwością zapięcia aż pod sam nos. Modele z odkrytą szyją na polską zimę to dla mnie lekkie nieporozumienie, przynajmniej dla osoby która w takim płaszczu chodzi pieszo albo stoi kilkanaście minut na przystanku :)

    • Ania z Alp

      a o szalikach, czy kominach slyszalas? ;) ja mam plaszcz z gora z klapami, i wierz mi, ze jak jest zimno, to te klapy sie podnosi i jest cieplo az po nos i uszy, bo one sa duze, wiec sie zakladaja jedna na druga.

      • Niee… a co to? :)

        A tak serio – pewnie że są. A że wkopałam się kiedyś w taki właśnie wycięty płaszcz na jesień to dobrze wiem że nie w każdym modelu te klapy pomagają. I nie każdy szalik wszystko zakryje – a kupowanie płaszcza do którego trzeba jeszcze dokupić kolejną część garderoby już chyba mija się z celem :)

      • Ania z Alp

        ha ha, no ja wlasnie jak kupuje plaszcz to zawsze sprawdzam czy te klapy czy dobrze wszystko mi pozakrywaja, bo jestem strasznym zmarzluchem ( a mieszkam w kraju gdzie zima trwa od pazdziernika do maja).

  • MaStefani

    Ale jakże to potrzebny wpis, więc dziękuję za ten wysiłek! Sama szukam 100% i po prostu nic nie widzę, a Tobie się udało!

  • Czekałam na ten wpis! Mój płaszcz niestety już w ostatnim sezonie nie bardzo grzał, więc szukałam na przecenach posezonowych, ale nic mi się nie podobało, jestem bardzo wybredna w przypadku ubrań. Przeglądałam ostatnio w internecie wełniane płaszcze i spodobał mi się ten ostatni od Only właśnie (muszę mieć kaptur co dodatkowo utrudnia szukanie) tylko nie byłam pewna czy 50% wełny to dobry pomysł. W sumie może na pierwszy wełniany to nawet lepiej, nie będzie tak „gryzł”? Ale jak już i tu się znalazł w Twoim poradniku to niewykluczone, że się na niego zdecyduję, bordowy jest cudny :). Dziękuję za ten wpis i czekam na kolejne z serii, bo niestety brakuje mi w szafie jeszcze paru rzeczy na nadchodzący sezon :)

  • Kawał dobrej roboty! I do dla Nas:) Dziękujemy:) Ja zakochałam się w tym szlafrokowym, różowym modelu. Jestem zauroczona…

  • Agnieszka G.

    Posiadam 2 płaszcze w 100% wełniane w swojej szafie. Oba z recyklingu, jeżeli mogę to tak nazwać. Kiedyś chodziła w nich moja mama, która pond 30 lat temu kupiła sobie wełnę i sama uszyła piękne płaszcze (jest krawcową). Dziś po latach stwierdziła, że już w nich nie chodzi, więc oba przerobiła na obecnie panujące trendy :) Jestem zadowolona, że taka „pamiątka” dostała mi się w spadku !

  • „ale znalezienie płaszcza ze 100% wełny o wymarzonym kroju i kolorze przypomina trochę szukanie Św. Graala” smutna prawda, a wszędzie pełno ciuchów…

  • Super! U mnie koniecznie płaszcz do wymiany :) Dzięki! ;)

  • Bacha_we_mgle

    O, jak super! Jestem właśnie na etapie poszukiwania jakiegoś płaszcza na zimę… Tak naprawdę, to pierwszego w moim życiu, na który chcę przeznaczyć trochę więcej pieniędzy i oczekuję, że będzie ciepły i w miarę (jak na płaszcz..) praktyczny. Twój poradnik baaardzo mi się przyda, bo nie miałam pojęcia, jak mam szukać, do jakich sklepów chodzić – wpisywanie w google frazy „wełniany płaszcz” dawało mi często wyniki płaszczy z tworzyw sztucznych w szalonych cenach, a wchodzenie na ślepo do sklepów sprawiających wrażenie takich, które mają wełniane płaszcze kończyło się niepowodzeniem.
    Już miałam zamiar porzucić mój plan i po raz kolejny kupić coś taniego i sztucznego ;)..ale widzę nadzieję, może jednak się uda.

  • Uwielbiam jesień, to najlepszy okres w roku dla mody, ale z drugiej strony coraz chłodniejsze dni nie pozwalają nam poszaleć z ubraniami. Co roku zawsze mam ten sam problem, nie wiadomo jakie ciuchy zakładać w taką pogodę. Płaszczyki wełniane to najlepsza opcja dla zmarźlaków jak ja :) Wpis bardzo mnie zainspirował do zainwestowania w coś droższego, bo co roku kupuje jakąś tandetę :/ Zdecydowałam się sprawić sobie taki cieplutki płaszczyk z wełny, mam nadzieję że nie będę żałować :)

  • askadasuna.blogspot.com

    Kasiu, a czy mogłabyś przygotować serię postów o tym jak dbać o ubrania? Bardzo korci mnie zredukowanie ilości ubrań i przeskoczenie na te lepsze jakościowo, ale boję się, że pokonają mnie dodatkowe wymagania związane z praniem/czyszczeniem/przechowywaniem/prasowaniem/oddawaniem do pralni. Wizja posiadania skromnej garderoby i dobrych jakościowo ubrań jest bardzo kusząca, ale chcialabym też wiedzieć jak to wygląda od kuchni, jakie dodatkowe czynności wiążą się z posiadaniem lepszych ubrań. Bo np. takie płaszcze z wełny należy zapewne jakoś czyścić, bo wrzucić do pralki się nie da. Mój płaszcz z powodu częstych podróży komunikacją miejską zwyczajnie… Śmierdzi ;( i co w sytuacji kiedy muszę prać go często?

    • Marta Zet

      Od siebie dodam, że są pralki z funkcją czyszczenia aktywnym tlenem, bez wody i to działa jak pralnia. Mam taką pralkę (nie chcę podawać nazwy i firmy, by nie być posądzona o spam) i w ten sposób „wyprałam” już wszystkie płaszcze i garnitury męża oraz swoje garsonki. Rewelacja, naprawde. Pralka nie była tania (coś koło 3 tysiecy), ale na pralni zaoszczędzę naprawdę duuuużo, biorąc pod uwagę, że mój mąż na codzień nosi garnitur i co chwila trzeba bylo wozić jego garnitury do pralni.

  • Ewelina

    Większość płaszczy pokazanych przez Ciebie wpisuje się w mój gust, przekonujesz że nie trzeba rezygnować ze swojego stylu biorąc pod uwagę jakość. Bo od kiedy zwracam na nią uwagę to pomimo tego, ze w sklepach jest mnóstwo rzeczy tak trudno znaleźć coś porządnego.
    A tak przy okazji bardzo chciałam podziękować i pochwalić za książkę :) Przeczytałam i się zachwyciłam. Nie spodziewałam się, że tak dużo uwagi poświęcisz naszym zachowaniom i przyzwyczajeniom. Przy porządkach w szafie pozbyłam się 4 worków ubrań a oczyszczanie przestrzeni trwa nadal! Minimalizm to teraz moja droga. Dziękuję za taki bodziec do działania. Pozdrawiam

  • Guliett4

    A Ty Kasiu w czym chodzisz tej Jesieni? Ten różowy skradł moje serce :)

  • panna_linna

    Chciałam się dowiedzieć, czym różni się wełna, którą można prać ręcznie,
    od wełny, którą można prać tylko chemicznie? Na metkach wełnianych
    swetrów (mieszanki) są zazwyczaj oznaczenia do prania ręcznego.
    Natomiast na metce z płaszcza (80% wełna, 20 % nylon) jest oznaczenie do
    prania chemicznego. Jakiś czas temu zaryzykowałam i uprałam płaszcz w
    pralce na programie do prania wełny, z najmniejszym wirowaniem, w środku
    do prania wełny i od tego czasu tak go piorę, nic złego się z nim nie
    stało. Zdecydowałam się podjąć ryzyko, ponieważ jest on jasny i w
    sezonie jesienno-zimowym musi być wiele razy prany. Niedawno kupiłam
    sobie dwie sukienki na jesień, jedna z nich to 100% wełny, a druga to
    63% wełna i 37% poliamid. W przypadku obu producent zaleca pranie
    chemiczne, woda jest skreślona (podobnie jak w przypadku płaszcza). Co
    może się stać z materiałem jeśli upiorę je w pralce? Kupując je nie
    zwróciłam uwagi na sposób konserwacji. Sukienki mają być do noszenia na
    co dzień, oddawanie ich co tydzień do pralni raczej przerośnie mnie
    finansowo i podejrzewam, że w efekcie nie będę ich nosić :(
    Dzięki
    twoim wpisom zaczęłam świadomie budować garderobę, kupuję tylko rzeczy
    dobrej jakości i sto razy wcześniej przemyślę dany zakup, ale jak widać
    na przykładzie sukienek, chyba nie do końca mi się to zawsze udaje.
    Stosuję rozszerzoną wersję (troszkę więcej sztuk odzieży) kapsułowej
    szafy, jednak ilość ubrań w mojej szafie nadal jest zbyt duża, jest to
    niestety efekt dużych wahań wagi na przestrzeni lat i niestety
    doświadczenie pokazuje, że warto te wszystkie ubrania chomikować, jednak
    podczas ubraniowych porządków kieruję się zasadą kapsułowej szafy, co
    bardzo ułatwia sprawę. Pozdrawiam :)

  • Marta Zet

    Ja mam ten płaszcz Benettona w kolorze szarym i jest rewelacyjny! Naprawdę wygląda bardzo dobrze, jest super jakościowo i w klasycznym fasonie (klapy, lekkie taliowanie) – więc sodoba się tym, którzy tak jak ja nie lubią stójek, płaszczy w literę A i wiązanych w pasie jak szlafrok. Dobrze wydane 479zł

  • Za taką cenę nigdy bym nie kupiła zwykłej bluzki z wiskozy.

    • iwona

      wiesz, mi bardziej chodziło o to, że bluzka w tytule jest jedwabna, kosztuje 700 zł, a dopiero po kliknięciu na skład okazuje się, że to wiskoza.

  • Asia

    Kupowałyście już z La Redoute?? Opinie w necie różne, trochę się boję…

  • Agnieszka J

    Moje Drogie a co z podszewką? Szukanie wełnianego płaszcza z wiskozową podszewką to dopiero nie lada wyzwanie? Czy faktycznie ta poliestrowa podszewka jest taka zła? Kiedyś przeczytałam (już nie pamiętam gdzie), że płaszcze wełniane ze 100% sztuczną podszewką nie chronią przed zimnem?

  • Anna

    Ja dopiero co kupiłam nowy zimowy płaszcz. Zależało mi na tym, żeby był wełniany (przynajmniej 80% wełny) i z podszewką nie z poliestru. Zdecydowałam się na płaszcz marki Jass, dowiedziałam się o tej firmie pod podobnym wpisem na innym blogu;). W nowym płaszczu jeszcze nie chodziłam, ale jestem naprawdę zadowolona z tego, co znalazłam. 80% wełny, 20% poliestru, podszewka 50% wiskozy, 50% acetatu. I dodatkowo ma jeszcze chyba jakieś ocieplenie, bo sprawia wrażenie naprawdę ciepłego. Nie był tani, ale za tę cenę w sklepach sieciowych, nawet w tych lepszych, wcale nie znalazłam lepszej, a nawet porównywalnej jakości. A to przynajmniej jest polska marka, która szyje w Polsce, przynajmniej tym się chwalą.
    O dziwo, najgorzej było znaleźć płaszcz z podszewką nie z poliestru, czego naprawdę nie rozumiem. Dodam jeszcze, że poprzedni zimowy płaszcz miałam w 100% z wełny, kupiony na przecenie w Peek&Clopenburg dwa lata temu. Był bardzo ładny i fajnie się go nosiło, ale podszewka była dość oszczędnie wszyta, bo szybko zaczęła się rozłazić na szwach (za mocno się napinała przy ruchach rękami itp.) i krawcowa już nie chciała tego naprawiać – musiała coraz bardziej zbierać szwami materiał, co ostatecznie pogłębiało tylko problem. A wełna była miła i miękka w dotyku, ale wyraźnie się po tych dwóch latach wytarła w miejscach, w których torebka ociera się o mój bok. Mam nadzieję, że ten nowy płaszcz posłuży mi dłużej. A nawet jeśli nie, to i tak trudno by mi było wrócić teraz do noszenia rzeczy z syntetycznych materiałów;).