Jesienny subiektywny poradnik zakupowy. Część 4/4 Buty

buty-poradnik-zakupowy-simplicite-21

Przedstawiam dziś ostatnią część jesiennego poradnika zakupowego poświęconą jesiennym i zimowym butom. Sztyblety, oficerki, botki, kozaki – duży wybór, różne kolory. Na końcu znajdziecie również zawartość mojej szafki z jesienno-zimowymi butami.

 



Jesienny subiektywny poradnik zakupowy

Część 1/4 Swetry

Część 2/4 Płaszcze

Część 3/4 Stroje kąpielowe

Część 4/4 Buty



 

Kryteria wyboru

 

Rodzaj materiału. W swoich jesiennych poszukiwaniach dobrych butów skupiłam się na obuwiu ze skóry naturalnej. Wiem, że ze względów ideowych część z Was nie nosi butów ze skóry, ale przyznaję, że nie jestem w stanie zarekomendować butów ze skóry ekologicznej (czyli z materiału syntetycznego). Chciałabym przygotować dla Was poradnik na temat obuwia podobny do tego dotyczącego materiałów, ale dostępność informacji i wiedzy na temat produkcji butów jest niezwykle niska. Przykładowo, ostatnio dowiedziałam się, że buty i akcesoria z włoskiej skóry bardzo często są ze skóry… polskiej! Polskie garbarnie eksportują bardzo dużo skór do fabryk włoskich i hiszpańskich, skąd wracają do nas buty made in Italy czy made in Spain. Skomplikowana sprawa.

 

Krój i wzór. Przy butach, podobnie jak przy ubraniach, u mnie nie znajdziecie wielu stylistycznych szaleństw. Stawiam na dobre, proste wzory i kroje. Bardzo uniwersalne. Ponieważ dla mnie osobiście podstawowe modele to sztyblety i wariacja na ich temat, botki na obcasie i oficerki, takich też szukałam w sklepach. Przykładałam uwagę do wyściółki (preferowana skórzana) i ocieplenia. Zwróćcie również uwagę na samą podeszwę, nie tyle na materiał, z którego jest zrobiona, ale na rodzaj i głębokość żłobkowań. Zupełnie płaska i gładka podeszwa może się mocno ślizgać na zaśnieżonym i oblodzonym chodniku.

 


Sztyblety – podstawa jesiennej szafki z butami


 

Sztyblety Zign (skórzana wyściółka, ocieplane) – 419 zł

Sztyblety Kiomi (skórzana wyściółka, ocieplane, dostępne w brązie) – ok. 299 zł

Sztyblety Zign (skórzana wyściółka, ocieplane) – 379 zł

Buty Zign (skórzana wyściółka, ocieplane) – 303,2 zł

Sztyblety Pier One (wyściółka z polaru) – 209 zł

Buty Maciejka (wyściółka tekstylna, ostatnie rozmiary, polska marka) – 199 zł 

 


Botki, kozaki i oficerki


 

Botki SPM (wyściółka ze skóry ekologicznej, ocieplane) – 419 zł

Botki Tamaris (wyściółka ze skóry ekologicznej, nieocieplane) – 269 zł

Kozaki Perlato (skórzana wyściółka, nieocieplane) – ok. 779 zł

Kozaki Pier One (wyściółka tekstylna, ocieplane) – 349 zł

Kozaki Pier One (wyściółka skórzana, ocieplane) – 389 zł

Kozaki Zign (wyściółka skórzana, ocieplane) – 629 zł

 


Burgundowe!


 

Gdybym miała kupować buty w tym sezonie, pewnie bym się nie oparła. Ogromnie podoba mi się ten kolor na butach!

Szpilki Pura Lopez (absurdalnie drogie, mocno przecenione, skórzana wyściółka) – 464,5 zł

Tenisówki Lacoste (wyściółka tekstylna) – 343,85 zł

 Sztyblety Zign (wyściółka skórzana) – 419 zł

Sztyblety Zign (wyściółka skórzana) – 335,2 zł

Kozaki SPM (wyściółka ze skóry ekologicznej, ocieplane) – 549 zł

Szpilki Oxitaly (wyściółka skórzana) – 314,5 zł

 



Znalazłam również kilka przecenionych klasycznych modeli oficerek marki Carinii (ostatnie rozmiary) i spory wybór kaloszy, czasami nieodzownych jesienią :).

 

⇓ RABATY! ⇓

Dodatkowo, do wtorku włącznie, z kodem TwojStyl16 macie rabat na wybrany asortyment w sklepach Answear, But Sklep i Badura (tu kod: TwojStyl2016).



 

Moja szafka z butami na sezon jesień/zima 2015/2016

 

szafa minimalistki minimalistyczna szafa simplicite

 

  1. Oficerki Ryłko miałam wyrzucić już po ostatniej zimie. Mają tyle lat, że nie mogę się doliczyć. Jednak, oddałam je do szewca (załatał pęknięte w dwóch miejscach podeszwy i naderwaną skórę, wymienił fleki), wyczyściłam i wypastowałam (rada od szewca: pod żadnym warunkiem nie używać pasty Kiwi, bo on niej pęka skóra) i zostawię na jeszcze jeden sezon. Gdybym bardzo często nosiła kozaki, pewnie kupiłabym nową parę, ale policzyłam i zeszłej zimy nie miałam ich na sobie więcej, niż 10 razy. Jeśli zima będzie łagodna, jeszcze mi posłużą, jeśli okrutnie zimna, rozważę nową parę.
  2. Botki Sam Edelman, podobnie jak botki z Reserved to moje zakupowe szaleństwo sprzed wielu lat. Też nie mogę się doliczyć, na pewno kupiłam je wszystkie zanim jeszcze nawet planowałam pisanie bloga. Nie noszę ich bardzo często, ale bardzo lubię, są wyraziste.
  3. Botki Reserved kupiłam w czasach, gdy w Reserved można było znaleźć niezłe jakościowo rzeczy ;). Są w bardzo dobrym stanie, ponieważ nie noszę ich bardzo często z uwagi na wysokie obcasy. Mogłabym się ich pozbyć i pewnie nie odczułabym mocno braku, ale w tym sezonie chciałabym częściej chodzić na obcasach, będę więc testować swoje postanowienie na butach, które mam, bez kupowania czegoś nowego.
  4. Sztyblety Eden razem z tymi z 7Mil to podstawa mojej szafki z butami. Noszę je bardzo często, to ich 3 sezon, są więc chyba najbardziej zużyte. Po interwencji szewca (polerowanie czubków, wymiana fleków) jeszcze jedną jesień i zimę dadzą radę.
  5. Sztyblety 7Mil lubię bardzo. Bałam się lakierowanej skóry, ale noszą się nieźle, choć są bardzo wąskie i nie wszystkie grube skarpety mi się do nich mieszczą.

 

To ostatni poradnik zakupowy, jaki zaplanowałam na tę jesień. Jeśli jest jeszcze coś, czego szukacie, a nie możecie znaleźć, dajcie znać, może uda mi się pomóc. Będzie mi też bardzo miło, jeśli udostępnicie ten tekst. A teraz wracam do szukania wymarzonej spódnicy ;).

 

Wartościowy tekst? Podziel się ze znajomymi. Dziękuję!

simplicite

  • Ewitka

    W takim razie jaką pastę do butów poleca szewc? :)
    I czym poleca Pani czyścić zamsz?

    • Sylwia

      Pozwolę sobie odpowiedzieć, że buty i torebki zamszowe czyszczę mokrymi chusteczkami do zamszu z Aldo, polecam:) śmierdzą chemikaliami, ale czyszczą.

    • Marta Zet

      Pozwolę sobie odpowiedzieć na ostatnie pytanie:) ja zamsz czyszczę gąbka z mydlinami i buty schna. A potem moje odkrycie zeszłoroczne – szczoteczka do zamszu! Ona sprawia ze ten przylizany woda zamsz znow wygląda jak nowy. Ja mam taka silikonowa z Kiwi. A na koniec impregnat do zamszu i tez lekko szczoteczka. I buty wyglądają jak nowe

    • Marlena

      Ja czyszczę zamsz….czystą białą gumką do ścierania (taką jak do ołówków) :) ważne alby była możliwie najbardziej biała, nie żadne ecru. Później po wyczyszczeniu buta, zabrudzoną część gumki zetrzeć o papier tak aby znów była biała :)

    • Poleca w zasadzie każdą, poza Kiwi :). Do zamszu używam czystej szczoteczki do butów, ale i staram się nie chodzić w nich, gdy pada.

    • Ewitka

      Bardzo dziękuję za porady
      W zasadzie pierwszy raz skusiłam się na zamsz ale mam nadzieję, że posłużą mi więcej niż sezon bo trafiła mi się mega wygodna sztuka
      Popróbuję wszystkiego :)

  • Daag

    Niestety nie moje fasony ;( Ja w zimie chodzę w półbutach sznurowanych typu trapery. Sześc lat temu znalazłam stacjonarnie jakiejs polskiej marki, Są zgrabne, ocieplane, skórzane wewnątrz i na zewnątrz, nieźle się trzymają. Jesienią też wybieram sznurowane – typu oksfordy (mam jedne czerwone też polskie kupione na allegro od producenta – niestety okazały się marnej jakości, ale jeszcze donoszę) i jeszcze jedną parę – wsuwane mokasyny (są super, firma – Kickers – polecam ze względu na jakośc i wygodę). Miałam też kozaki, ale ponieważ prawie w nich nie chodziłam udało mi sie je sprzedac. Próbowałam też buty typu sztyblety – kupiłam super skórzane buty motocyklowe na Sarenzie – przeszłam kilka razy: są mega wygodne, ładne, skóra, ale jednak nie czułam się w nich dobrze, wolę sznurowane. Szkoda mi ot tak wrzucic je do pojemnika PCK, ale nie udało mi się ich sprzedac na żadnym portalu :(
    Butów nie lubię kupowac, na szczeście robię to rzadko, bo jakoś ich nie niszczę, szukam zawsze wygodnych i skórzanych. Na butach nie warto oszczędzac moim zdaniem, choc cóż – bubel zawsze się trafi :(
    Ja chętnie poczytałabym jeszcze o kupowaniu rękawiczek. W tym roku postanowiłam kupic jakieś sensowne, najlepiej kaszmir/wełna, no i koniecznie mitenki. Nie lubię miec zakrytych palców. Pierwszy raz tak się zaangażowałam w szukanie rękawiczek ;) Najwiekszym problemem było to że jak już odpowiadała mi jakośc, to okazywało się że są robione na rozmiar M/L czyli one size. Ja mam obwód w nadgarstku 13cm. Znalazłam w końcu u projektankti na Pakamerze, która robi mitenki kaszmirowe i wełniane w róznych rozmiarach. To tak w ramach jeszcze jednej historii o tym, by nie iśc na zakupowe kompromisy ;) Twój tekst Kasiu o zakupowych kompromisach znam prawie na pamięc – czytałam go wieeele razy w tym roku przygotowując sobie kapsułkę na zimę ;)

  • to jakiej pasty do butów używać ? Zawsze kupowałam właśnie KIWI :(

  • Te botki od Edelmana sa rewelacyjne! Bardzo charakterne i nadaja styl nawet prostym ciuchom. Zazdoszcze mozliwosci chodzenia na wysokich obcasach. Mnie, kurcze, bola stopy i kregoslup :(

    • Oj, ja też nie mogę zbyt często, bo mam wtedy bardzo bolesne skurcze stóp :(.

  • Agnieszka

    Też w tym tygodniu zrobiłam porządek w szafce z butami i wymianę letnich na jesienno-zimowe. U mnie również pięć par, z czego jedna do „donoszenia” :). Powoli wygrzebuję się z nadmiaru :)

  • Ania

    Jeśli zależy Wam na kupnie butów polskiej marki, to polecam Akardo. Mam od nich klasyczne sztyblety i baleriny, i obie pary sprawują się świetnie. Do tego cena jak za skórzane buty jest naprawdę dobra. Ale to taka dygresja, bo przy jednych butach było podkreślone, że to polska marka. Myślę, że takie firmy warto wspierać.

  • Kurczę, wychodzę na ekstremalną minimalistkę bo poza adidasami butów jesiennych mam… jedną, jedyną parę :D Nie do końca z wyboru, po prostu szukanie wygodnych butów na wąską stopę to jakiś dramat. A znalezienie wygodnych, płaskich butów na wąską stopę plasującą się idealnie pomiędzy rozmiarami to już w ogóle mission impossible :)
    Dla mnie na jesień i zimę najlepsze są buty typu trzewiki, dzięki temu że są sznurowane pasują i na same rajstopy, i na grubą skarpetkę.
    Podłączam się do pytania o pastę do butów, jeśli nie Kiwi to co? Ja używam właśnie jej i nie mam problemów, ale też regularnie używam specjalnego tłuszczu do butów więc może dzięki temu skóra nie wysycha i nie pęka?

    • Dorota

      ja używam kremu nivea – tego tłustego, klasycznego, ew. wazeliny. żadne pasty ani nic takiego – to działa najlepiej

    • kawa

      Ja całe życie na sezon jesienno-zimowy miałam jedną parę butów – aktualnie skórzane sznurowane botki, które noszę od września do kwietnia ;) Ale szukam jakiejś drugiej pary, choćby dlatego, bo te buty, co mam, muszę oddać do szewca i trzeba to jakoś logistycznie rozegrać ;)

      „A znalezienie wygodnych, płaskich butów na wąską stopę plasującą się idealnie pomiędzy rozmiarami to już w ogóle mission impossible :)”
      Niestety, jeśli do tego ma się jeszcze problematyczne stopy i praktycznie non-stop chodzi w sukienkach/spódnicach… Ale i tak botki/trzewiki przynajmniej w końcu da się znaleźć, łatwiej się ratować wkładkami i dodatkowymi parami skarpet, a czółenek i balerin, w których bym nie cierpiała, szukam już kilkanaście lat (rzecz jasna nie non-stop i czasem coś kupuję, ale spędzenie w nich paru godzin – koszmar :P). W sumie już mentalnie chyba pożegnałam się z „kobiecymi” butami :D

  • radka

    No właśnie czym czyścić buty? Zwłaszcza te zimowe i jesienne.
    Kiedyś w radiu słyszałam poradę szewca, który robi buty na zamówienie. Skórzane, nowe buty zanim się zacznie w nich chodzić należy natłuścić i zostawić do wyschnięcia, ze trzy razy, to impregnuje i zabezpiecza skórę przed kurzem, wodą, błotem. No, a potem już czyścić regularnie. Tylko czym?

    • Są specjalne płyny do czyszczenia skór. Ja używam Tarrago Universal Cleaner i po czterech latach buty są nadal w świetnym stanie. Używam też tłuszczu do butów i faktycznie widzę że pomaga. Mimo, że ja najpierw zaczęłam nosić, a dopiero potem czytać o pielęgnacji butów :)

    • Nie używam żadnego szczególnego specyfiku, staram się tylko wilgotną szmatką od razu ścierać błoto, śnieg itp. Zwłaszcza sól zimą. I regularnie pastować.

  • Anna

    Czesc Dziekuje za teks Moglabys napisac jeszcze o szalach i innych dodatkach ?

    • Osobnego tekstu nie planuję, ale przy okazji postaram się kilka wątpliwości rozwiać.

  • Gosia

    Kasiu a może zamieścisz wpis o zawartości torebki minimalistki?

    • Właściwie, czemu nie? Ostatnio w Zetce w trakcie wywiadu Marzena Chełminiak prosiła mnie o pokazanie torebki ;).

  • 555

    ja kocham sztyblety <3 teraz na jesień mam trzy pary: czarne zamszowe ocieplane, czekoladowe zamszowe ocieplane i beżowe skóra licowa nieocieplane. noszę je w zasadzie cały rok, ale, oczywiście, najintensywniej jesienią, zimą i wiosną. bardzo polecam polską firmę Józeff. rozważam kolejną parę: bordo lub granat
    W tym roku dokupiłam czarne skórzane mary jane'y na zgrabnej niewysokiej koturnie.

  • Marta M

    Jeżeli chodzi o alternatywne środki do pielęgnacji obuwia, mi zdarzyło się kilka razy kupić od razu z parą butów dopasowany do ich potrzeb środek (czy impregnat, czy pastę) bezpośrednio od producenta. Sprawują się dobrze. Ale mimo wszystko również nie zauważyłam, żeby pasta Kiwi niszczyła obuwie.

  • Kasiu czy mogłabyś podać adres tego szewca-magika, który tak pięknie odrestaurowuje już kolejną parę Twoich butów? Może są to okolice Mokotowa?

  • Aga

    Nie miałam pomysłu na siebie na jesień i zimę, ponadto nie mogłam ostatnio znaleźć dla siebie spodni, w których czułabym się dobrze (nie mogę nosić obcisłych) . Załamka. Postanowiłam podejść do tematu metodycznie ( wzorując się na Kasi). Usiadłam z pustą kartką przed sobą, wypisałam sobie kolory które lubię oraz typy ubrań w których czuję się komfortowo ( nie takie które podobają mi się u innych). W efekcie zdałam sobie sprawę z tego, że jesienią i zimą dobrze czuję się w sukienkach i spódnicach, więc po co na siłę kupować spodnie tylko dlatego, że dobrze byłoby jakieś mieć. Bardzo jestem ciekawa, czy są wśród Was dziewczyny, które obywają się bez spodni w czasie chłodów.

    • Izabela K.

      Ja paradoksalnie częściej noszę spódnice i sukienki właśnie zimą. W jeansach jest mi po prostu zimno, niezbyt podoba mi się też, jak czarne kozaki wyglądają w połączeniu z niebieskimi spodniami. Kiedy jest zimno, zakładam grube rajstopy i spódnicę co najmniej do kolan. Kiedy temperatura spada mocno poniżej zera, zakładam dwie warstwy rajstop – na dół cieńsze, na wierzch grubsze – jeszcze ani razu nie zmarzłam. Dzisiaj widziałam rajstopy z kaszmirem i termiczne, z polarem od spodu, niestety nie tanie (55-65 zł), ale chyba je kupię na zimę.

      • kawa

        Ja zimą w ogóle nie noszę spodni – próbowałam zakładać pod nie rajstopy, ale wciąż marzłam :P
        Na chłodną pogodę najlepsze są grube rajstopy lub legginsy wykonane z naturalnych materiałów – bawełna, wiskoza, dodatek kaszmiru. A kiedy robi się jeszcze zimniej, zakładałam dwie pary grubych rajstop lub rajstopy i legginsy i mrozy mi nie straszne ;)

        O rajstopach z polarem już kiedyś słyszałam, gdzie można takie dostać?

      • slythia

        Gatta ma w ofercie 300den z polarem.

      • kawa

        Dziękuję, przetestuję ;)

  • Izabela K.

    U mnie na ten sezon 4 pary butów: zamszowe czarne sztyblety, beżowo-złote zamszowe sztyblety, czekoladowe zamszowe kozaki na słupku i czarne skórzane oficerki. Z pewnością muszę kupić skórzane sztyblety, bo zamsz zdecydowanie nie nadaje się na deszczową pogodę, poza tym obie pary muszę oddać do szewca, a w czymś chodzić trzeba ;-) Czekoladowe kozaki, mimo że piękne i z mięciutkiej skóry, postanowiłam sprzedać – miałam je na sobie z 5 razy w ciągu 5 lat, nie są mi potrzebne. No chyba, że w końcu kupię camelowy płaszcz ;-)

  • Natalia

    Podasz namiary na swojego szewc? Niestety ostatnio skórzanymi butami wpadłam między wielkie dziury w chodniku. Mam naderwaną całą skórę na pięcie..może uda się uratować

    • Na Bazarku Lotników przy Puławskiej, na Służewiu.

      • Natalia

        Czy ma jakiś numer boksu? Tam po obu stronach ulicy są budki. Wyślę kogoś tam, bo to zupełnie inne miasto :-) moja stara droga na studia to chociaż wiem jak wytłumaczę

      • Nie pamiętam, niestety :(. Jak tam będę przy okazji, to sprawdzę.

  • Nie miałam pojęcia, że pasta KIWI niszczy buty, właśnie ją kupuję :(

    • No, okazuje się, że zawiera składniki, które wysuszają skórę i powodują pękanie – najczęściej w miejscach zgięcia.

  • U mnie czarne botki, sztyblety i oficerki to moje jednoczesne maksimum i minimum! Nic więcej na jesień nie jest potrzebne!

  • Joanna Boron

    Przyznam że trochę pod twoim wpływem postanowiłam ratować buty a nie kupować nowe. Moje kochane botki obcas miały zdarty okrutnie. Szukałam nowych podobnych. Nie znalazłam . Ale dowiedziłam szewca. 22 złote i obcasy jak nowe. Nie widać wcale że uszkodzenia były dużo poważniejsze niż tylko zelówki. Do tego szewc dobry preparat do odświeżenia koloru polecił. Dlatego na ten sezon butów nowych nie kupię.

    • aga.sk

      Ja tak samo :D W tym sezonie (w końcu!) poszukałam szewca i czekam na moje nowe-stare buty.

  • J będę chyab szukać w tym roku sztybletów. Oficerki mam i będzie to ich 3 zima i mam nadzieję, że przetrwają, bo bardzo je lubię.

  • Alina

    Wojasa bardzo lubiłam przez wiele lat. Ostatnie buty kupiłam u nich na wyprzedaży wiosną 2010 roku (model z 2009 lub starszy). Wyrzuciłam mocno schodzone jesienią 2015. Użytkowane prawie na okrągło. W międzyczasie próbowałam u nich kupić jakieś zastępcze, ale niestety na dotyk i oko, to co teraz produkują wydaje mi się dużo gorszej jakości. Ostatecznie nie skusiłam się, więc nie do końca wiem ile wytrzymują obecne ich buty. Z chęcią poznam opinie innych użytkowników :)

    • Kasia

      Mam z Wojasa kozaki, jasnoruda skóra, bez obcasa, po same kolana, ocieplane. Ta zima będzie już ich czwartą i mam nadzieję na co najmniej jeszcze dwie-trzy. Póki co noszą się świetnie, skóra wygląda dobrze (a nie czyszczę ich za często, wiem, niedobrze). Moja mama ma bardzo podobny model jeszcze rok starszy i też nadal wyglądają jak max roczne. W tym sezonie akurat nic mi stylistycznie w Wojasie nie podeszło, ale do ich jakości nie mam zastrzeżeń.

  • slythia

    Może wpis o… ociepleniach? Zarówno w przypadku odzieży (kurtki, płaszcze, bielizna termalna i termoaktywna) jak i butów. Właściwości, czego szukać w zależności od potrzeb oraz najważniejsze – gdzie. Akurat na zimę!

    Wszystkie pasty Kiwi niszczą skórę czy tylko te w płynie?

    Mam jeszcze małe pytanie, lecz raczej do czytelników. Gdzie znaleźć bardzo, bardzo, bardzo ciepłe buty?

    Buty jak z wpisu nadają się dla mnie na teraz, na jesień, więc muszę znaleźć coś cieplejszego. Testowałam śniegowce Sorela – przy zeszłorocznych mrozach się poddały. W internecie znalazłam jedynie UGG / EMU, walonki oraz Moon Boots. Tylko które z nich faktycznie się sprawdzą?

    • Ok, pozbieram materiały i zobaczymy, co mi z tego wyjdzie :). Sama miałam EMU, są faktycznie bardzo ciepłe, ale co do ich wodoodporności to mam duże wątpliwości ;(.

      • slythia

        Podobno mają modele wodoodporne, lecz nawet tego nie oczekuję. Po prostu mają być bardzo, bardzo, bardzo ciepłe, bo nawet w moich Sorelach, projektowanych podobno na spore mrozy, zamarzam.

      • No to EMU nie polecam. Są ciepłe, ale chyba nie aż tak.

  • Mam pytanie nt. ocieplenia w butach. Czy duże znaczenia dla komfortu i oddychalności ma materiał, z jakiego jest wykonane? Pocą mi się stopy, dlatego stawiam na skórzane buty i skarpetki z naturalnych włókien, ale ze święcą szukać obuwia ocieplonego czymś naturalnym, niekosztującego milionów monet :-( Masz może jakieś propozycje, pomysły, porady? Smutno mi było, gdy szukając z chłopakiem męskich butów bez trudu znaleźliśmy trzewiki za kostkę z dobrej jakościowo skóry, wyścielone naturalnym futerkiem lub kożuszkiem (nie pamiętam) za mniej niż 300 zł, gdy damskie botki z takich materiałów najtańsze znalazłam za ponad 600. Po dwóch dniach. Strach myśleć, ile musiałabym dać za kozaki w tym standardzie :(

    • slythia

      Naturalne futerko / kożuszek za 300 zł? Aż nie chce mi się wierzyć.

      Nie wiem, na ile moje osobiste doświadczenia są miarodajne ale już teraz noszę ocieplane buty. W jednych (naturalna skóra + poliestrowe futerko) w pomieszczeniach jest mi odrobinę za ciepło. W drugich (naturalna skóra + wełna) zarówno na zewnątrz, jak i w pomieszczeniach było ok.

      Lecz zaznaczę – to tylko moja ocena na podstawie jednej próby (te z wełną są nowe).

      • Tak, na stronie firmy obuwniczej Kent są super męskie trzewiki właśnie z takim ociepleniem – znaleźliśmy po kilku minutach Googlania. A damskie buty mają tylko ze sztucznym.

      • slythia

        Znalazłam jedne damskie z wełną!

        Szczerze ciekawa jestem ich jakości.

    • Iwona, z tym jest duży problem. W większości butów masz do wyboru: wyściółkę skórzaną, ze skóry ekologicznej (plastik, wiadomo) lub tekstylną. Tekstylna to może być wełna (super), syntetyk (kożuszek lub tkanina – jak to syntetyk, nie bardzo oddycha, ale coś tam grzeje) lub futro naturalne. Jednak rzadko jest wyjaśnione co się kryje pod słowem tekstylna…

      • „Jednak rzadko jest wyjaśnione co się kryje pod słowem tekstylna” – własnie nad tym boleję. Spotkałam się, że czasem jest napisane „koc obuwniczy”, co już w ogóle brzmi jak dramat dla stopy – poliestrowy polar.

      • Ano właśnie. Rozmawiałam nawet ostatnio o tym z dziewczynami, które mają polską markę obuwniczą i to niestety jest duży kłopot nawet dla fachowca.

  • Małgorzata eS

    Może to zabrzmi jak kryptoreklama, ale tak się składa, że moje jesienno-zimowe obuwie jest przede wszystkim marki Ryłko: kozaki (5 sezon nadchodzi i śmiem twierdzić, że wyglądają niemal jak nowe ;), 2x botki na obcasie (jedne na bardzo wysokim, a mimo tego całkiem wygodne) i 1 para płaskich wiązanych butów z lekkim ociepleniem (super lekkie i wygodne, ale lakierowana skóra, z których są zrobione, jest tragiczna – pierwsze drobne pęknięcia już po 3 miesiącach użytkowania i podobno lakierowane buty Ryłko tak mają). Poza tym bardzo lubię Wojasy (większość balerinek mam tej marki i 2 pary płaskich botków ) i sportowe Ecco (te kupuję tylko na wyprzedażach, bo moim zdaniem nie są warte regularnej ceny).
    Ja też stawiam na obuwie skórzane… i w ogóle buty to jeden z pierwszych elementów na jakie zwracam uwagę u innych osób… mimowolnie ;)

    A skoro chętnie służysz pomocą to ja chętnie przygarnę jakieś sugestie odnośnie żakietów… a konkretnie białych, ewentualnie écru o bardzo klasycznym fasonie. Szukam właśnie i nawet mam spory budżet na idealny egzemplarz, bo ma być elegancki i dobrej jakości. Wstępnie zawiesiłam oko na żakietach Massimo Dutti i ciekawa jestem czy są warte swojej ceny? Za każda sugestię wielkie dzięki!! ;)

    • Z Massimo mam jedwabną bluzkę i jest ok, sandały – moje ukochane, moja koleżanka kupuje tam namiętnie buty i jest zachwycona zawsze. Coś białego lub ecru lżejszego (bawełna, len) mogę Ci podesłać, bo widziałam, ale wełnę bardzo rzadko… Ta z Massimo limited edition wygląda bardzo ciekawie.

  • askadasuna.blogspot.com

    Mnie by się przydały porady jak jesienią i zimą zestawiać spodnie z butami – denerwują mnie te marszczenia na kolanach, wysuwajace się nogawki, kostki, które odslaniaja się w trakcie chodzenia. Macie jakieś sposoby na to, żeby spodnie zestawione z jesiennymi/zimowymi butami dobrze się prezentowały? ;(

    • slythia

      Skarpetki na spodnie (lecz tak, by nie wystawały z butów) – trochę przytrzymają. Luźniejsza cholewka butów lub dłuższe spodnie.

    • Marszczenia na kolanach? Jeśli chodzi o kostki to moim rozwiązaniem są dobre skarpety. W kolorze butów, albo w kolorze spodni (gdy np. noszę granatowe spodnie do czarnych butów). Wtedy nic nie widać. Skarpetki na spodnie, ale w butach też się sprawdzą, tylko trzeba uważać, żeby wyglądało to estetycznie, a nie niechlujnie.

      • Gosia

        Myślę, że przedmówczyni chodzi o ten efekt, gdy się spodnie wpuszcza w kozaki.
        Dodatkowo, uważam, że nie ma dobrej metody na dobranie buta zimowego do spodni w kroju klasycznym (prosta lub zwężana nogawka, kant). Taka nogawka ułożona na kozaku lub botku powoduje, że stopa jest podkreślona w podbiciu czyli w szerokim miejscu i wygląda jak proteza. Nie widzę dobrego sposobu na to, aby wyglądać dobrze w formalnym stroju z zimowym butem.

  • Asia

    Szpilki Pura Lopez są przepiękne! Świetnie się prezentują na tym pierwszym zdjęciu. Gdybym mogła w takich chodzić to kto wie… :D

  • Ja w ubiegłym roku kupiłam sobie botki – motocyklówki, w tym roku chciałam nowe, ale jeszcze sezon dadzą radę, tylko chyba będę musiała wkładkę w nich wymienić. Na bardzo mroźne lub śnieżne dni mam kupione w zeszłym roku ocieplane kozaki, a na wyjątkowo mroźne – kupione 4 lata temu i rzadko „chodzone” EMU. Wiem, że źle się z nich wygląda, bo to takie bardziej kapcie niż buty, ale uwielbiam je za ciepło jakie mi dają. Mam też jedne botki na platformie i obcasie, kupione w zeszłym roku, a na ewentualne wyjazdy mam wysokie buty trekkingowe. chciałam sobie dokupić jeszcze jedne motocyklówki, ale chyba jednak odpuszczę, bo nie są mi niezbędne.

  • Również lubię klasyczne modele butów, ale każdy model musi mieć dla mnie coś w sobie, więc wiele linków jak najbardziej przypadło mi do gustu. Te burgundowe tenisówki to dopiero skradły moje serce, cudne :)

  • To się nazywa sztyblety? D: Wszystkie moje lokatorki takie noszą, więc kojarzę je głównie z tego, że próbując ustawić glany na korytarzu muszę uważać na te wszystkie delikatne i wypastowane buciki.
    Pozdrawia dziewczyna o rozmiarze buta 43-44 i jej trzy pary męskich butów na cały rok :P

  • Aleksandra

    Hej ja mam pytanie czy polecasz jakąś pastę do butów? Bo to już kolejny raz kiedy czytam że pasta kiwi niszczy skóre, a poza tą oraz pastą ryłko nie znam żadnej 😀. Ryłko jest ok ale niestety wychodzi drogo, jeżdze konno więc min raz w tyg pastuje dwie pary sztylp i sztybletów plus jeszcze zwykłe buty. Z pastą ryłko bym zbankrutowała bo takie rzeczy idą u mnie na kilogramy.

    • Szewc powiedział mi, że w zasadzie każda, byle nie kiwi :). Jak jeździłam konno kiedyś to używałam zwyczajnej wazeliny i sporo jej szło :).

      • Aleksandra

        Oo dzięki, nie pomyślałam że zwykła wazelina daje radę. Koniecznie wypróbuje do sztylp. A czarną pastę widziałam w rossmanie mam okaże się dobra bo czasem dobrze jest użyć czarnej żeby odświeżyć kolor.
        Jeszcze raz dziękuje za odpowiedz :)

    • Basia N (Basidrak)

      Z domowych sposobów do licowej skóry warto użyć skórki od banana :) dziecięce nawilżane chusteczki też dają radę a zawarte w nich olejki ładnie nawilżają i zapobiegają wchłanianiu się wody :)