Minimalistyczne wnętrze. Sypialnia

minimalistyczne wnętrza minimalizm sypialnia

Minimalistyczna sypialnia, czyli jaka? Biała? Bez łóżka? Z minimalną liczbą przedmiotów? Wyłącznie z białą pościelą? W mini-ankiecie na temat bloga, przeprowadzonej przeze mnie wśród Subskrybentów Simplicite Newslettera jakiś czas temu, padło wiele próśb o więcej wpisów z tematyki wnętrza. Ponieważ i ja teraz odczuwam potrzebę lżejszych treści na blogu, proszę bardzo! Oto mój przepis na minimalistyczną sypialnię.

 

Gdy 3 lata temu wprowadzaliśmy się z MM do naszego, nowo kupionego mieszkania, wiedzieliśmy że łóżko to ważna kwestia :). Mamy małe mieszkanie i niewielką sypialnię, łóżko musiało więc spełnić szereg wymogów – nie mogło być ani za krótkie, ani za długie, ani za wąskie, ani za szerokie. Plus, najważniejsze sprawa, miało być niskie. Cóż, nie udało się nam takiego znaleźć. Zamiast iść na kompromis… przestaliśmy szukać. I teraz nie mamy łóżka :). Mamy wyłącznie materac na podłodze. Kilka osób nas ostrzegało, że przy takim rozwiązaniu będzie się kurzyć, pościel będzie się szybciej niszczyć itp. Pościel faktycznie niszczy się szybciej, ale to raczej sprawka Nelanii, która jak przystało na psią księżniczkę, śpi w nogach łóżka.

 

 

Wracając do meritum. Zabierając się do tego tekstu zaczęłam się zastanawiać jak mogłaby wyglądać minimalistyczna sypialnia? Oczywiście, wszyscy wiemy, że minimalizm estetyczny wcale nie musi iść w parze z tym ideowym, niemniej jednak nie bez powodu pewne wnętrza określa się mianem minimalistycznych. Myślę, że mianownikiem w obu przypadkach może być prostota wyboru rozwiązań i ich praktyczność. Dominique Loreau twierdzi, że w sypialni minimalisty pościel musi być biała. W mojej opinii w sypialni ważne są:

 

Powietrze

 

Chodzi mi o wrażenie przestrzeni i spokoju, możliwe do osiągnięcia nawet w małym pomieszczeniu. Przy czym, dla każdego inne narzędzia doprowadzą do tego samego odczucia. Dla mnie to uspokojenie kolorów daje efekt swobody i przestrzeni. W mojej sypialni są prawie białe ściany (choć kusi mnie piękny, matowy granat), szary zagłówek łóżka, duże lustra szaf dające efekt optycznego powiększenia przestrzeni i duże okna. Niekoniecznie wszystko musi być białe. Lubię połączenie białej pościeli z szarym prześcieradłem, ale teraz mam pościel w niebieską kratkę :).

 

minimalistyczna-sypialnia-2

 

Użyteczność

 

Łóżko nie może być niewygodne, za małe. Ważny jest dobrze dopasowany materac. Truizm, oczywiście, ale to dla mnie ważne. Pościel powinna być przyjemna dla ciała, niekoniecznie droga i niekoniecznie bawełniana. Len wygląda pięknie, ale jest dość drogi. Świetne i przystępne cenowo są produkty np. z lyocellu. Warto mieć przy łóżku mały stolik nocny lub jego atrapę, jeśli potrzebujemy wieczorem odłożyć tam jakąś rzecz. Kiedyś nie miałam takiego stolika i niesamowicie irytowało mnie, że muszę książkę, czy szklankę z wodą stawiać na podłodze. Teraz funkcję stolika pełnią półki ścienne, postawione na podłodze jedna na drugiej. I są to (poza jednym krzesłem i deską do prasowania) właściwie jedyne meble w pomieszczeniu. Świadomie unikam różnych dekoracji i ozdóbek w sypialni (poza świecami), to przestrzeń, która ma sprzyjać wyciszeniu i odpoczynkowi. Z tego samego powodu nie wyobrażam sobie tu telewizora.

 minimalistyczne wnętrza minimalizm sypialnia

 

Światło

 

Dobre oświetlenie dzienne plus wygodne oświetlenie nocne. Projektując sypialnię postanowiliśmy zupełnie zrezygnować z górnego oświetlenia w postaci jakiegokolwiek żyrandola. Postawiliśmy na punktowe, silne oświetlenie górne przy szafach oraz przytulne, przytłumione światło płynące z taśm ledowych umieszczonych w bocznej wnęce na suficie. Nie mamy również nocnych lampek :). Szczerze mówiąc, zapomniałam o nich zupełnie. Potem długo szukałam lampki, która będzie mi odpowiadać, nie znalazłam, a teraz, od kiedy mam Kindle, lampki nie potrzebuję, a i czytać wolę przy świetle dziennym.

 

minimalistyczne wnętrza minimalizm sypialnia

 

Już kiedyś wspominałam, że mam pewien kłopot z pokazywaniem swojego domu publicznie, to dla mnie kwestia zachowania pewnej prywatności. Jak widzicie, jako fanka Instagrama, tam najczęściej pokazuję skrawki swojego mieszkania. Również na Instagramie najczęściej znajduję najróżniejsze, wnętrzarskie inspiracje, których część umieściłam poniżej, w przepięknej galerii minimalistycznych wnętrz sypialni.

Przyjemnego oglądania!

 

 

Dziękuję, że jesteś. Pozostańmy w kontakcie:

Simplicite Newsletter
zawsze unikatowe treści, bonusowe materiały, poradniki zakupowe i konkursy

Wartościowy tekst? Podziel się ze znajomymi. Dziękuję!

simplicite

  • agacz

    Jak sprawdza się materac na podlodze – nie macie z nim kłopotów? Mój też leży na podłodze (konkretnie to na kocyku) i odwracamy go co miesiąc, ale i tak co jakiś czas ktoś nas straszy pleśnią i Ostatecznym Zniszczeniem Materaca…

    • Absolutnie żadnych kłopotów. Też mnie straszono pleśnią i Ostatecznym Zniszczeniem Materaca, ale od 3 lat leży sobie na podłodze. Wcześniej na wykładzinie, teraz bezpośrednio na panelach i nic, absolutnie nic się nie dzieje. Żadnej pleśni, grzybów, niczego. Przewracamy go raz na kilka miesięcy.

  • Ne wyobrażam sobie całkowicie białej pościeli w domu. Kojarzy mi się ze szpitalem albo zimnym hotelem :)

    Materac na podłodze miałam kiedyś w wynajmowanym mieszkaniu. Szybko przestało mi się to podobać, mimo dwóch grubych materacy jeden na drugim łóżko było za nisko, ciężko się siadało (szczególnie z czymś gorącym w kubku) i jeszcze ciężej wstawało. Nie zdecyduję się na takie rozwiązanie ponownie. Ale wiem że to kwestia indywidualna :)

  • Renata Podleśna

    Materac na podłodze to nie najlepszy pomysł: brak wentylacji, czyli zwykłego obiegu powietrza jest baaardzo ulubiony przez pleśnie, grzyby i inne takie ale też dodatkowo jest trudno wstawać wprost „z podłogi”. Jeśli nie łóżko to przynajmniej stelaż na niskich nóżkach -producenci łóżek mają takie lub prosty patent: drewniane z prawdziwego drewna, najprostsze łóżko i skrócone nogi na dowolną wysokość. Mam tak i sobie chwalę.

    • Renata, tak jak pisałam @agacz:disqus, też mnie straszono pleśnią i grzybem, ale od 3 lat materac sobie spokojnie leży na podłodze i nic się nie dzieje. Nie wiem, czy to kwestia warunków w mieszkaniu czy materaca, ale ja wkładam opowieści o pleśni do miejskich mitów :).

      • Adela

        To zalezy od mieszkania i wilgotnosci powietrza. Ja mieszkam obecnie w Szwajcarii w Alpach i jak zostawilismy materac na podlodze, to po 3 tygodniach (!), pomimo przewracania co tydzien, plesn byla. Jesli nie masz problemow z plesnia na scianach (np. jak za blisko sa postawione meble), materac nie powinien plesniec.

  • Taki materac to i do fikołków zachęca;)

  • Muszę skomentować, bo inaczej umrze gdzies mała sówka! :) A tak na serio – nie mogę się doczekać, aż wreszcie przeprowadzę się do własnego mieszkania! Mieszkam teraz w wynajętym, o fajnym standardzie, ale z-u-p-e-ł-n-i-e nie w moim stylu. Lubię jasno, lubię drewno – teraz mam ciemne, skórzane wykończenia… Nie ma lekko :) Gdy jednak już to przetrwam, zdecydowanie uderzam w styl sypialni, które są w Twojej galerii!

    • Dzięki Natalii ratujemy sówki ;). Kiedyś wynajmowałam mieszkanie, gdzie w pokoju były dwa wielkie, czarne skórzane fotele i ściany w kolorze pastelowej żółci. Wyprowadzałam się z ulgą :).

    • Widać kto odrobił lekcje od Natalii ;)!

  • Też nie mogłam znaleźć lóżka idealnego więc zrobił nam je znajomy stolarz. Proste, minimalistyczne, z surowego drewna, piękne :)

  • Gdyby nie fakt, że u mnie w pokoju jednak mile widziane byłyby porządne miejsce do siedzenia już bym namawiała, że sam materac położę. Podoba mi się też pomysł z oświetleniem. Choć u mnie w pokoju jest z góry, ale zaprojektowanym, niby obniżonym w kawałku suficie, oczka.

  • Materac na podłodze czy na stelażu to kwestia prywatnych preferencji. No i zapewne warunków panujących w mieszkaniu. Jeżeli pleśń się nie pojawia to i takie rozwiązanie może być fajne. Ja planuje na razie ten patent zastosować w nowym pokoju syna. Bardziej ze względu na to, że z normalnego łóżka przy jego temperamencie po prostu spadnie.

  • Jasna sypialnia to jest TO :) Już nie mogę się doczekać przeprowadzki do swoich czterech kątów, tylko moich/naszych i urządzania sypialni. Aż się rozmarzyłam… :)
    P.S. materac zamiast łóżka świetna sprawa :)

  • Natalia

    Super! Też nie miałam łóżka tylko materac, niestety jak byłam w ciąży nie byłam w stanie już kłaść się tak nisko…i z dzieckiem też byłby problem. Wiesz ze materac kładziony na ziemi staje się twardszy o pół lub jeden stopnia?

  • Szara pościel to moja aktualna obsesja. Trafiłaś w sendo!
    Jeśli jednak szukasz łóżka, mogę Ci wysłać linka – mój S. znalazł gdzieś fajne, niziutkie, drewniane. Robione na zamówienie. Daj znać, musiałabym to gdzieś odgrzebać ;)

  • ika901

    Bardzo podoba mi się szarość w mieszkaniu. Pewnie dlatego, że jestem ciepłym typem urody i nie mogę sobie pozwolić na ten kolor w szafie – odbijam sobie we wnętrzach. Zwłaszcza w połączeniu z bielą, naturalnym drewnem i odrobiną jakiejś energetycznej barwy w dodatkach szarość wygląda świetnie. I wprowadza spokój, tak potrzebny w sypialni. Jestem zakochana w Twoim zagłówku – był robiony na zamówienie, czy można gdzieś taki kupić? :-)

    • Zagłówek zrobiliśmy sami :). Chciałam to wrzucić na bloga jako DIY, ale zagubiłam zdjęcia :(.

      • ika901

        Zdolniachy!

      • Ola

        Wrzuć proszę DIY!!!! Właśnie jesteśmy w trakcie remontu sypialni i chcemy sami zrobić zagłówek.
        Proszę, proszę proszę :)

      • Ola, mogę wrzucić sam opis, niestety nie mam zdjęć „w trakcie”, nie pamiętam już też dokładnie cen materiałów, jedynie orientacyjnie. Myślisz, że to wystarczy?

  • Piękną masz tą sypialnię ;) nie mogę się napatrzeć… Oj inspirujesz!

  • W takich minimalistycznych sypialniach pięknie prezentują się proste dodatki jak zagłówki, lampki nocne, czy narzuty :)

  • Martyna

    ja byłam zmuszona szukać niskiego łóżka ze względu na skosy w sypialni, zdecydowaliśmy się na proste drewniane łóżko, niskie, z niewielkimi szafkami nocnymi, mogę szczerze napisać, że je uwielbiam.

    • Martyna

      jeszcze jedno, brakuje mi słów, żeby napisać jak bardzo podoba mi się Wasz zagłówek, każde słowo, które przychodzi mi do głowy jest zbyt banalne…

  • anonim

    Jeśli szukasz niskiego łóżka to proponuje poszukać „lóżka na poddasze” np. Na stonie beds. Pozdrawiam :)

  • Minimalizm minimalizmem, ale gdzie to wszystko pomieścić? :( Wynajmowane mieszkania z reguły mają jedną małą szafę i jedną komodę, a osoby dwie ;) O ile upierałam się, że niczego nie dokupię, tak musiałam dodać jedną szafkę na ubrania bo się nic nie mieściło. Nie jest idealnie, ale całkiem przyjemnie. Marzy mi się kiedyś sypialnia z piątego zdjęcia..

    • Daria, no właśnie na tym polega urok korzystania z dobrodziejstw minimalizmu :). Mniej przedmiotów, mniej miejsca potrzebnego na przechowywanie, mniej kłopotu ;).

  • gdy ja przeprowadzałam się do swojego mieszkania jedna z rzeczy która mnie w związku z tym najbardziej cieszyła to była właśnie sypialnia. To, ze nie trzeba codziennie ścielić łóżka i o każdej porze dnia można się bryknąć pod kołderkę :) w malutkiej, wynajmowanej kawalerce, aby w ogóle było się gdzie ruszyć musieliśmy codziennie ścielić łóżko.

  • Wszystkie sypialnie, które pokazujesz w inspiracjach, to pomieszczenia potężne w porównaniu do naszego małego pokoiku. A ponieważ mam tendencje do chomikowania, to nasza sypialnia jest wiecznie zagracona milionami, czasem kompletnie zbędnych (mam wrażenie) rzeczy, leżą kopy ciuchów, a jak się rozłoży suszarkę na pranie, to nie ma gdzie się ruszyć. Taki urok zycia na 36-ściu metrach…

    • Kasiu, moje mieszkanie ma 49 metrów i też mogę tylko pomarzyć o wielkiej sypialni, ale to nie zmienia faktu, że nie musi być zawalona milionami zbędnych rzeczy i o tym właśnie piszę na blogu :). Wierz mi, zawalić można też 50 metrową sypialnię. Widziałam :). Wielkość nie ma takiego znaczenia, bardziej chodzi o opanowanie tendencji do chomikowania :).

      • To prawda. Sama codziennie walczę z moim chomiczym charakterem i zaczęłam sukcesywnie pozbywać się rzeczy. Przede mną jeszcze długa droga, ale widzę światełko w tunelu ;)

  • Beata Starużyk

    Mi również sie te klimaty bardzo podobają, zgadzam sie co do drewna, najlepsze z możliwych, sama chcę mieć u siebie z artcore deski, ale to jeszcze troche. Biel jak zawsze na pierwszym miejscu, sprawia, że wnętrze jest większe,a to oczywiście na plus :)