Minimalizm w biznesie. Odpowiedzi na Wasze pytania

minimalizm-w-biznesie-jak-prowadzic-firme-2

Zapraszam na prolog cyklu tekstów Jak prowadzić firmę? Cykl wpisów został już zakończony, pozostało mi jedynie odpowiedzieć na Wasze pytania, co też czynię z przyjemnością.

 


Dotychczas, w ramach cyklu pojawiły się teksty:


minimalizm-w-biznesie-jak-prowadzic-firmeMinimalizm w biznesie. Historia naszej firmy – o tym, w jaki sposób my znaleźliśmy pomysł i koncepcję naszego biznesu coworkingowego

 

minimalizm-w-biznesie-jak-prowadzic-firme-3Minimalizm w biznesie. Jak znaleźć pomysł na firmę? – o tym, jak nie dać się stereotypowemu myśleniu i nie pozwolić dobrym pomysłom umknąć

 

 minimalizm-w-biznesie-jak-prowadzic-firme-4Minimalizm w biznesie a pieniądze – o zarabianiu pieniędzy, pozyskiwaniu środków na firmę oraz wycenie swoich usług

 

minimalizm-w-biznesie-jak-prowadzic-firme-5

Minimalizm w biznesie. Jak promować małą firmę? – odpowiedź na pytania: jak trafić i pozyskać klientów, czym różni się marketing od PR oraz czy warto inwestować w social media i wizerunek medialny.

 

minimalizm-w-biznesie-jak-prowadzic-firme-7Minimalizm w biznesie. Dlaczego dobrze mieć małą firmę? – obecnie, w biznesie gloryfikuje się wielkość i zasięg działania. Czy to wstyd prowadzić mały biznes? Skądże. Udowodniam, że dobrze jest mieć małą firmę.

  


W ostatnim tekście umożliwiłam zadawanie pytań poprzez specjalny, dedykowany formularz. Nie spłynęło ich bardzo dużo, raptem kilkanaście, ale i tematyka jest dość specjalistyczna. 

 

W jakim wieku założyłaś swoją pierwszą firmę?

Nigdy nie byłam typem wyjątkowo przedsiębiorczej osoby. W liceum zarabiałam w wakacje śpiewaniem na ulicy, ale głównie dlatego, że lubiłam śpiewać i była to przygoda, a nie z uwagi na potrzebę zarabiania. Później nigdy nie myślałam i nie marzyłam o prowadzeniu własnej działalności. Swoją pierwszą firmę założyłam razem z MM i było to 5,5 roku temu, czyli miałam wtedy 28 lat.

 

Po jakim czasie zatrudniłaś pierwszą osobę do pomocy?

Prowadzona przez nas firma to biuro coworkingowe i od razu wiedzieliśmy, że potrzebujemy wsparcia w bieżącej obsłudze Klientów w biurze. Dlatego pierwszy pracownik pojawił się praktycznie od razu.

 

Czy pracujesz też w weekendy?

Tak, pracuję również w weekendy. To wynika ze specyfiki mojego biznesu – przykładowo, w weekend biuro jest sprzątane, więc muszę się tam pojawić w sobotę lub niedzielę. Myślę jednak, że w ujęciu tygodniowym pracuję dużo mniej, niż w czasie gdy pracowałam na etacie. Jeśli odjęłabym jeszcze obowiązki związane z prowadzeniem bloga, to w ogóle okazałoby się, że jestem strasznym leniem ;).

 

Ile dni urlopu jesteś w stanie wygospodarować prowadząc własną firmę?

Tyle, ile potrzebuję. Moja firma wymaga ode mnie osobistej obecności, w mniejszym wymiarze niż to pewnie normalnie bywa, ale zawsze. Nie mam jeszcze tego komfortu, że mogę pracować zawsze i z każdego dowolnego miejsca na świecie, ale pracuję nad tym :). Na pewno mam więcej wolnych dni, niż ma się pracując na etacie. Wymaga to zorganizowania i dyscypliny, ale przykładowo, gdy czytasz te słowa, ja podróżuję po Azji. 

 

Czy prowadząc dwie firmy ZUS, składkę zdrowotną i inne płacisz tylko raz, czy do każdej firmy trzeba odprowadzić te konieczne składki?

Jeśli prowadzisz firmę w postaci działalności gospodarczej, wszelkie składki na ZUS i podatki płacisz tylko raz, a w ramach firmy świadczysz rozmaite usługi. Tak robię ja. Jeśli jednak prowadzisz różne firmy np. w formie spółek osobowych czy też kapitałowych, wtedy podatki i ZUS rozliczane są inaczej.

 

Czy w trakcie 2 pierwszych lat można zawiesić działalność a potem do niej wrócić i nadal korzystać z preferencyjnego ZUSu, czy ten profit przepada wraz z zawieszeniem?

Z tego, co wiem, to nie. Okres zawieszenia niejako konsumuje czas, w trakcie którego płaci się ZUS na preferencyjnych stawkach. Niemniej jednak, to mogą być informacje niepełne lub nieaktualne, proponuję więc skonsultować się z księgowym lub innym specjalistą.

 

Poleć proszę kilka książek, które są spójne z ideą minimalizmu w biznesie.

Szczerze mówiąc, nie jest to idea, która zbyt często pojawia się w literaturze stricte biznesowej, ale tych kilka pozycji z pewnością nie rozczaruje:

  1. Rework Jason Fried, David H. Hansson to pozycja, która dość radykalnie wyłamuje się z klasycznego podejścia do prowadzenia biznesu. Wspominałam już o niej na blogu, tutaj
  2. Social media to ściema B.J. Mendelson, której szersza recenzja pojawiła się już na blogu (tutaj) to pozycja, która ujawnia nieco „brudków” zza kulis pracy w mediach społecznościowych, stawia odważną tezę, że social media nie sprzedają i tłumaczy, że prowadząc firmę, wcale nie musisz być obecny w mediach społecznościowych.
  3. Doktryna jakości prof. Andrzeja Blikle to książka, do której już odwoływałam się na blogu, choćby tutaj i tutaj. To nie jest łatwa lektura, ale ogromnie wartościowa i dostępna za darmo na licencji creative commons. 
  4. Psychologia szefa. Szef to zawód Jerzy Gut, Wojciech Haman to nie jest pozycja ściśle w duchu minimalizmu, ale to doskonała książka, która w dość krótkiej formie streszcza większość wiedzy i umiejętności, które należy nabyć, aby stać się dobrym szefem dla swoich pracowników. Mnie pomogła ogromnie, miałam też przyjemność kiedyś uczestniczyć w szkoleniu prowadzonym przez Wojciecha Hamana i wysoko cenię Jego pracę.
  5. 4-godzinny tydzień pracy Tim Ferris to książka, którą pierwszy raz czytałam jakieś 7 lat temu i wtedy, takiej młodej mnie, wydawała się niezwykle ciekawa, ponieważ jako pierwsza mówiła o zupełnie innym stylu życia, niż znane mi wcześniej, a opowiada o tym, jak przy minimalnym nakładzie pracy wieść luksusowe życie. Gdy sięgnęłam po nią raz jeszcze, po latach, nie mogłam powstrzymać uśmiechu – dokładnie widziałam uproszczenia i przerysowania. Niemniej jednak, trzeba oddać, że może być bardzo inspirująca.

 

Jeśli znacie godne polecenia książki o tematyce biznesowej, będę bardzo wdzięczna za polecenia! Jednocześnie, tym tekstem żegnam się na blogu z tematyką biznesową.

 

Dziękuję, że jesteś. Pozostańmy w kontakcie:

Simplicite Newsletter
zawsze unikatowe treści, bonusowe materiały, poradniki zakupowe i konkursy

Wartościowy tekst? Podziel się ze znajomymi. Dziękuję!

simplicite

  • Większość pytań była ode mnie :) Bardzo dziękuję za treściwe odpowiedzi! Pozdrawiam serdecznie i miłej podróży po Azji! ;)

  • Fajne książki polecasz :)

  • Do listy książek dodałabym „Growth Hacker Marketing. O przyszłości PR, marketingu i reklamy.” Idealnie wpisuje się w ideę minimalizmu w biznesie.

  • Podoba mi się, że polecasz też polskich autorów. Zwykle, gdy kogoś pyta się o polecenie dobrej książki, ze smutkiem stwierdzam, że najczęściej zagranicznych autorów. Te jednak nie uwzględniają polskich realiów. Dziękuję za podpowiedzi, postaram się zdobyć te pozycje i „podszkolić się w minimalizmie” :)
    Pozdrawiam!

    • Na tym mi właśnie zależało. Niestety, boleję nad tym, że dobrych, polskich, biznesowych książek nie ma znów tak wiele.

  • Dziękuję Ci za ten cykl, nauczyłam się dzięki niemu sporo i wiele z tych informacji bardzo mi się przyda.

  • Jak tylko przekopię się przez sesję, sięgnę chętnie do tych książek.

  • Kasiu prawie jak Edith Piaf, zarabialas spiewaniem na ulicy? Jak romantycznie. Pozdrawiam serdecznie beata

  • I chyba mozna na takiej firmie dobrze zarobić skoro podróżujesz sobie po Azji😉 sama chciałabym pracowac na własny rachunek tylko musze dobrze zdiagnozować swoj pomysł 😜 Pozdrawiam😊

  • Polecam dwie książki: „Jedna rzecz” Gary’ego Keller’a i „Esencjalista” Greg’a McKeown’a. Obie przedstawiają podobne podejście do biznesu (i życia). Praktyka uważności, skupienie na najważniejszej rzeczy, a nie rozdrabnianie się na drobne…

  • Świetny cykl, w wolnej chwili z pewnością ogarnę wszystkie wpisy po kolei. Sama idea minimalizmu w biznesie wydaje mi się genialnym pomysłem. Dzięki :)