MM

mmMM czyli Mój Mężczyzna.

Towarzysz dnia codziennego i towarzysz na blogu. Przede wszystkim mega fachowiec. To on wie czym i gdzie jest serwer, jak zmienić szablon bloga na ten, który ja wskaże królewskim paluszkiem i co zrobić jak mi się zdjęcia nie chcą załadować (bo chyba tylko ja potrafię chcieć załadować tak duże zdjęcia). To on z anielską (lub czasami mniej anielską) cierpliwością tłumaczy mi zawiłości wszystkiego co techniczne i niemożliwe do objęcia moim humanistycznym móżdżkiem.

Ale absolutnie na tym Jego rola się tu nie kończy. Zaplanowałam sobie, ze na tym blogu będzie dział FOOD&DRINK czyli GOTOWANIE. Tak, wiem co o tym sądzą moi przyjaciele, w szczególności Ci którzy mieli wątpliwą przyjemność próbować przygotowanych przeze mnie gofrów (otóż gofry tez można spaprać). Chciałabym nauczyć się gotować tak, aby nie wzbudzać uczucia zażenowania u gości, ale ponieważ nie wiem czy jest to możliwe więc jako niewątpliwie bardziej utalentowany w tym względzie to MM będzie tu gotował, a ja będę wyłącznie wiernym kuchcikiem i dokumentatorem.

W najgorszym wypadku będziecie się mogli pośmiać:).

Wartościowy tekst? Podziel się ze znajomymi. Dziękuję!

simplicite