Podsumowanie letniej capsule wardrobe. Co dalej z Szafą Minimalistki?

szafa-minimalistki-minimalistyczna-szafa-lato-51

Chyba po raz pierwszy odczułam aż takie zmęczenie Szafą Minimalistki. Nie wynikało ono z faktu, że znudziłam się wybranymi ubraniami czy też zaczął mnie uwierać ograniczony wybór. Kłopot leży gdzieś indziej. Dałam się złapać w swoistą pułapkę szukania nowego. Nowych zestawień, nieoczywistych połączeń ubraniowych (…) Teraz wiem, że już tego więcej nie zrobię – tak napisałam w podsumowaniu letniej capsule wardrobe w zeszłym roku. I dziś jestem z siebie dumna.

 

Linki do wszystkich tygodni Szafy Minimalistki

 

Lipiec 2016

Szafa Minimalistki na lato. Wybrane ubrania

Szafa Minimalistki na lato. Tydzień 1

Szafa Minimalistki na lato. Tydzień 2

Szafa Minimalistki na lato. Tydzień 3

 

Sierpień 2016

Szafa Minimalistki na lato. Tydzień 4

Szafa Minimalistki na lato. Tydzień 5

Szafa Minimalistki na lato. Tydzień 6

Szafa Minimalistki na lato. Tydzień 7

 

Najważniejsze wnioski

 

Dlaczego dumna? W tym sezonie bardzo często powtarzałam ulubione zestawienia, coraz częściej zupełnie nie przejmując się tym, co Wy o tym pomyślicie. Tak, Wy. To o Wasze zainteresowanie projektem kiedyś obawiałam się najbardziej. Doskonale zdaję sobie sprawę, że osoby będące w moim najbliższym otoczeniu najczęściej zupełnie nie zwracają uwagi na to, co noszę. Bardziej bałam się, że oglądanie co tydzień moich zestawień nie będzie już dla Was inspirujące. Bo inne blogi, klasycznie modowe przecież pokazują co chwilę coś nowego i ta różnorodność jest najbardziej interesująca. Punktem kulminacyjnym było ostatnie zestawienie Szafy Minimalistki tego lata, będące właściwie kwintesencją mojego podejścia do ubierania się. Wasza reakcja była fantastyczna :). Cieszę się, że rozumiecie, że w tym projekcie nie chodzi tylko o pokazywanie ubrań dla samego faktu ich pokazania. 

 

To lato uświadomiło mi również jak wiele zmieniło się przez ostatnie lata w moim podejściu do ubrań czy ubierania się w ogóle. Widzę coraz klarowniej wszystkie plusy i minusy posiadania takiej małej szafy, jak moja. Podsumowując sobie ten temat w głowie, pomyślałam, że największym minusem jest to, że ubrania często noszone tak szybko się niszczą. Ewidentny minus, prawda? Byłam do tej myśli bardzo przywiązana do momentu, gdy wypisałam sobie, które ubrania w tym sezonie zakończą swój żywot.  Możecie sobie zerknąć na podsumowanie poniżej, większość z tych rzeczy mam w szafie od wielu, wieeeelu lat. Po prostu ich czas już nadszedł, a przecież i tak nosiłam je bardzo długo i na długo przed rozpoczęciem eksperymentu w postaci Szafy Minimalistki.

 

Statystyki

 

Tradycyjnie, dorzucam również małe statystyki. Ponownie wybrałam dwa razy po pięć sztuk ubrań. Mój osobisty Top 5 i te ubrania, których postanowiłam się pozbyć po sezonie (poza tymi do odsprzedaży). Najbardziej mi żal  moich jeansów, które służyły dzielnie zanim jeszcze pomyślałam o prowadzeniu bloga :). Jednak, przetarły się mocno, z przetarcia zrobiła dziura, a dziurawych to ja nie lubię. Koszulki w biało-niebieskie paski nie włożyłam na siebie chyba ani razu, MM mi zwrócił uwagę, że już się nie nadaje. Biała narzutka z H&M i chinosy z Zary to również nabytki z czasów jeszcze przed blogiem. Już się nie nadają do noszenia. Przy czym, jeansów i balerin nie zamierzam wyrzucać. Będę je nosić do czasu kupienia zamienników, a potem trafią do szafy jako ubrania na spacery z psem.

 

TOP 5 Ulubione:

1. białe jeansy Mango

2. sandały na obcasie Massimo Dutti

3. biała koszulka Massimo Dutti

4. żółta, długa spódnica Zara

5. szary sweter JDY

TOP 5 Do pozbycia się:

1. biała narzutka H&M

2. białe chinosy Zara

3. jeansy Cross

4. baleriny Scapa

5. bluzka w paski Zara 

 

Wyprzedaż mojej Szafy 

 

Po tym sezonie, postanowiłam pożegnać się również z kilkoma ubraniami, ponieważ wiem już, że tych rzeczy ubierać nie będę. Jest to niebieska sukienka z lyocellu, niebieska, ołówkowa spódnica i lniane chinosy. Lniane chinosy wypadają z szafy z banalnego powodu – ponieważ przez wakacje sporo biegałam, grałam w squasha to i trochę schudłam. Na tyle, że te spodnie dosłownie na mnie wiszą. Sukienka i spódnica są piękne, ale zwyczajnie nie pasują już do mojego wyobrażenia o idealnej szafie dla mnie. Jeśli ktoś miałby ochotę je kupić dla siebie (są w bardzo dobrym stanie) to dajcie znać, prześlę szczegóły. Zapewne za kilka dni wystawię je na sprzedaż w sieci.

 

 

Podsumowując, po tym sezonie moja szafa będzie uboższa o 9 sztuk ubrań, włączając szary sweter, który zgubiłam i czego bardzo żałuję. Biorąc pod uwagę ile ubrań mam w sumie, jest to poważny ubytek – blisko 1/3 ubrań wybranych na cały sezon :). Nie oznacza to oczywiście, że teraz pobiegnę do sklepu kupić sobie 9 różnych ciuszków, ale na pewno czekają mnie zakupy. Jeansy przede wszystkim! Uświadomiłam sobie właśnie też, że (nie licząc jednej koszulki) na ostatnich zakupach byłam w marcu czyli blisko pół roku temu!! Pół roku zakupowego detoksu, chyba napiszę o tym osobny tekst.

 

Co dalej z Szafą Minimalistki?

 

Ponieważ czeka mnie swoisty (jak dla mnie) maraton zakupowy, w najbliższym czasie na blogu, zamiast cotygodniowych zestawień Szafy Minimalistki pojawi się kilka poradników zakupowych. Pisaliście w mailach, że dawno żadnych nie było i faktycznie, w tym roku nawet sezon wyprzedażowy przeminął bez moich rekomendacji, też dlatego, że sama zakupów nie robiłam. A skoro teraz zamierzam, to siłą rzeczy będę przeglądać oferty sklepów i co ciekawszymi perełkami nie omieszkam się z Wami podzielić. Czy szukacie jakiś konkretnych ubrań? Raczej buty, płaszcze czy jesienno-zimowe swetry? Dajcie znać.

 

Jednak, myślę również intensywnie nad przyszłością projektu Szafa Minimalistki jako takiego. Mam kilka konkretnych pomysłów, ale najbardziej cenię sobie Wasze zdanie. Stąd moje pytanie do Was, drogie Czytelniczki. Czy nadal macie ochotę oglądać moje cotygodniowe zestawienia na blogu? A może macie pomysł/życzenie jakie treści w ramach cyklu byłyby dla Was najbardziej inspirujące, pomocne? Wiem, że nie każdy lubi pisać publicznie, przygotowałam więc specjalną ankietę, gdzie można zostawić swoje uwagi anonimowo. Dziękuję pięknie z góry!!

↓↓↓

ZDECYDUJ CO DALEJ Z SZAFĄ MINIMALISTKI

 

Dziękuję, że jesteś. Pozostańmy w kontakcie:

Simplicite Newsletter
zawsze unikatowe treści, bonusowe materiały, poradniki zakupowe i konkursy

 

 

Wartościowy tekst? Podziel się ze znajomymi. Dziękuję!

  • Louise

    Okropnie mnie znudziła ta cała seria pod koniec.

    • Dlaczego?

      • Dolaczam. Moze dlatego, ze wiadomo czego sie spodziewac. Chyba wszystkie zestawy juz widzialysmy. Ale ja nie jestem i pewnie nigdy nie bede minimalistka ubraniowa :) Lubie urozmaicenie.
        Natomiast wspominalas kiedys o zmianach w garderobie. O tym, ze zmienil ci sie gust i potrzeby. Chetnie zobacze jak. I chetnie sie dowiem jak zamierzasz polaczyc nowy gust z tym co masz w szafie. Moze niekoniecznie w formie cotygodniowych zestawien, tylko przegladu i analizy. Troche tez mi jest przykro, ze ten cykl zdominowal blog i w zwiazku z tym bylo mniej postow na inne tematy.
        Poza tym nie wiem czy zwrocilas uwage, ale posty ubraniowe zawsze budza sporo zainteresowania. Minimalizm minimalizmem, ale babeczki zawsze beda sie tym interesowaly :) Pozdrawiam, J.

      • iwona

        z jednej strony może i nudy, bo faktycznie wszystkie możliwe konfiguracje ciuchów już się pojawiły. ALE. Co innego zobaczyć w zestawieniu 20 sztuk ubrań z informacją – to będę nosiła przez następne 3 miesiące, a co innego zobaczyć tylko te 20 ciuchów w zestawieniach. Na mnie, niezmiennie już ileś lat, działa to mobilizująco i jakby…karcąco w podejściu do własnej szafy i zakupów.

  • Flowerfairy

    Bardzo chętnie skorzystam z Twoich podpowiedzi odnośnie do zakupu płaszcza :)

    • Marta

      Ja tez! Odkładam ten zakup od trzech lat, Ale teraz to już muszę swój wymienić

    • Madeleine

      Płaszcz polecam uszyć- ja już nie miałam nerwów do bezowocnych poszukiwań i uszyłam. I tutaj ogromne podziękowania dla Atelier Tiu :)

      • Monika

        O tak! I ja też – klasyczne płaszcze jesienne i zimowe, a do tego przynajmniej w 80% z wełny. Gdzie kupić??? I oprócz tego ciepłe swetry bez dodatków syntetycznych materiałów (wełna, bawełna, kaszmir), wełniane biurowe spodnie i sukienka. I szal (komin), który nie byłby zrobiony z akrylu. Co roku ten sam ból :(

      • Madeleine

        Przeglądając zimową ofertę sieciówek czuję po prostu wielki NIESMAK. Akryl i poliester króluje, płaszcz mający w składzie 10% wełny i resztę akrylu marki dumnie nazywają „wełnianym” (!), a wybór swetrów z prawdziwej wełny jest tak marny, że trafić na swój fason i kolor… to trzeba mieć ogromne szczęście. Nawet nie wiesz, jaki komfort daje świadomość, że w szafie czeka na mnie uszyty płaszcz (z wełny, którą sama wybrałam, w twarzowy kolorze, fason według mojej wizji). Tylko że pod tym płaszczem też trzeba jednak coś nosić… Zaglądam co zimę do Benettona, owszem są dobre gatunkowo swetry, al fasony jakoś nie moje… albo ostry dekolt w serek, albo okrągły malutki, tuż przy szyi. A mnie się marzy np. luźno opływający sylwetkę wełniany sweter z dekoltem łódka…

      • Marta Zet

        Ja kupiłam 2 tyg temu szary płaszcz, klasyczny fason, 60% welny w Benettonie. Polecam. 479zl dałam

      • Marta

        Polecam uzbroić się w cierpliwość i chodzić na łowy do TKmaxxa – ostatnio, zupełnie przypadkiem, znalazłam tam piękny, czerwony płaszczyk na zimę – skład: 60% wełny, 20% kaszmiru i 20% poliamidu za 250 złotych (cena producenta to, wg metki tikeja, 1100zł).

      • Daag

        Robie tak samo, Marto, i również polecam TKMaxxa, jesli tylko ktoś ma dostęp. Ja już w ogóle nie wchodzę nawet do sieciówek, bo szkoda mi czasu.

      • zula

        Ja ostatnio kupiłam kamelowy płaszcz z 100% wełny wielbłądziej w lumpeksie. Stan idealny. Kosztowało mnie to około 35 złotych (to był zakup na wagę). Totalny przypadek i traf, a ile radości. Trzeba czasem szukać szczęścia ;) e

      • Anek

        Madeleine a możesz zdradzić w jakim mniej więcej przedziale cenowym mieści się taka usługa? I czy zamówiłaś ten płaszcz online czy miałaś normalne przymiarki w sklepie?

      • Madeleine

        To zależy od tego, jaką wełnę wybierzesz (czy będzie np dużo kaszmiru w składzie, itp) ale spokojnie można uszyć porządny płaszcz o dobrym składzie za 1000 – 1500 zł. Ja miałam tylko jedną przymiarkę, płaszcz leży idealnie. Wcześniej zastanawiałam się nad szyciem na miarę w Arytonie, ale oni szyją tylko na bazie konkretnych modeli, które już posiadają w ofercie.

    • kawa

      Nie wiem, czy nie przyjęło mi komentarza, dlatego bo podałam link do sklepu…
      Ja kupiłam rok temu ciepły wełniany płaszcz z firmy vissavi, za 350zł. Za zimowym płaszczem polecam właśnie rozejrzeć się w ofercie polskich firm, ale to trochę później (np. przełom października i listopada albo nawet początek grudnia, jeśli się chce kupować na wyprzedażach), bo jeszcze nie mają zimowych ubrań. Minus jest tylko taki, że sklepów stacjonarnych z reguły jest niewiele i ,jeśli ktoś jest drobny, rozmiarówki zaczynają się od ok. rozmiaru 36.

  • Też nie lubię dziurawych jeansów :) Czy to z fanaberii projektanta, czy z eksploatowania ;) Jeśli mowa o poradach zakupowych – swetry, koniecznie. Już nie mam sił na mechacące się po trzech użyciach swetry z sieciówek. Nie, koniec, nigdy więcej. Capsule wardrobe – pozostawiam decyzję w Pani rękach – ja jednak te wpisy bardzo lubiłam ☺️

    • *Sławomira wchodzi do sklepu*
      – Dziurawe spodnie? I miałabym je od razu cerować?
      :D

      • Ada

        Gdzieś w Bangladeszu pracownicy szwalni robią dla nas te dziury w zupełnie nowych spodniach i pewnie mają nas za kompletnych kretynów.

      • Też o tym kiedyś myślałam. Trudno się dziwić ;)

      • To by było coś! 💕😁 Pozdrowienia, Sławomiro i jak najmniej cerowania!

  • Marta

    Szkoda, że bez kolażu pokazującego całość. Post brzmi jak pożegnanie z szafą minimalistki i wydaje mi się, że nie ma sensu ciągnąć tego projektu w nieskończoność. (W sensie pokazywania nadal na blogu zestawów ) Może warto wykorzystać energię na coś nowego, na pewno masz już jakieś pomysły ;)

  • Anita Jaszewska

    troche szkoda mi spodnicy ;) (tu byl tekst o tym, jak dobrze w niej wygladalas, jaka ona ladna, jak ci pasowala itp itd, ale w miedzyczasie zdałam sobie sprawe, ze tak bardzo mi sie ona na Tobie podobała tylko dlatego, ze była w MOIM stylu). Takze gratuluje decyzji, sama wiesz co jest dla Ciebie najlepsze!

  • Dorota

    Szafa Min musi zostać – czekam na nią cały tydzień !!!

  • isa beel

    Napisałam już w ankiecie, że chętnie będę widziała tę serię dalej na blogu, ale myślę, że możesz zmniejszyć częstotliwość do miesiąca/ pory roku, np. w środku jesieni pokazać swoje zestawy. Wtedy ten cykl nie będzie tak ciążący swoją obligatoryjnością, a wciąż będzie :)

  • Co do poradnika zakupowego chętnie przeczytam o jesienno-zimowych swetrach. Te które mam w szafie, co prawda ulubione, ale widać już po nich zużycie, miejscami się mechacą i nie wyglądają tak dobrze.

  • olajko

    Dzięki cotygodniowej Szafie Twój blog jest jedynym, na który co tydzień w niedzielę wchodzę. Ja bardzo lubię tę serię i mocno mnie inspirujesz. Nie chciałabym, żeby zniknęła>

    • Ania Sornek

      Ja też się inspiruję właśnie tym cyklem. Z niecierpliwością zawsze wyczekuję niedzieli i nowego zestawienia :) Chciałabym aby tak pozostało.

  • Ania M.

    Jestem bardzo zainteresowana sukienką, szukam dokładnie takiej :) będę wdzięczna za szczegóły jej dotyczące. Pozdrawiam

  • joanna

    Kasiu, są krawcowe, które potrafią bardzo estetycznie załatać jeansy. Spróbuj, będzie Ci milej na spacerach z psem :)

  • eta

    Super, że będą zakupy – mnie też brakuje paru rzeczy na jesień. Ostatnio z twojego polecenia kupiłam kaszmirowy sweterek w laredoute i świetnie się nosi. Fajnie byłoby gdyby w poradniku zakupowym znalazły się też mniejsze sklepy czy butiki spoza sfery globalnych marek i galerii hadlowych. Ostatnio trafiłam do osiedlowo butiku, w którym na oko 80% ubrań to produkty polskie lub włoskie, nie tylko na oficjalne wyjścia, ale też basic’ki. Okazało się, że pani osobiście co tydzień wybiera krótkie serie w hurtowni, wszystko jest uszyte solidnie. Stosunek jakości do ceny jest o wiele lepszy niż w galeriach handlowych czy internecie. Ubrania nie są tak wymacane jak w sieciówkach, ani takie drogie jak w droższych butkiach w galeriach. Może czytelniczki bloga chciałby polecić swoje ulubione butiki prowadzone przez ludzi z pasją.

  • Marlena

    Ja szukam śnieżnoniałego grubego swetra, krótkiego z równym dołem. Prosty i chyba klasyczny. Nigdzie nie moge takiego trafić. Już kilka razy myślałam, że JUŻ a tu znowu dłuży tył:/ I większość swetrów jest kremowa lub w kolorze kości słoniowej…ech. Jestem zimą i źle mi w takich odcieniach.Także poszukiwań ciąg dalszy. Skończylam czytać Twoją książkę i bardzo mi się podobała, więc w przyszłym tygodniu znajdzie się o niej post na moim blogu. Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    • Madeleine

      dłuższy tył…. zmora od dwóch sezonów!

      co do śnieżnej bieli – również jestem jej fanką i z przykrością stwierdzam, że w sklepach śnieżnobiałe są tylko t-shirty… wszystko ciepłe, niestety, kości słoniowe, ecru, ‚off-white’ :/

    • Marlena, zerknij do poradnika swetrowego, który wrzuciłam ostatnio na bloga. Wydaje mi się, że jeden biały mógłby Ci pasować.

  • Daag

    „Bo inne blogi, klasycznie modowe przecież pokazują co chwilę coś nowego i ta różnorodność jest najbardziej interesująca.” – no, nie do końca się z tym zgodzę. Dla mnie najbardziej interesująca jest konsekwencja i wytrwałosc w szukaniu własnego stylu, takiego jakby klimatu charakterystycznego dla danej osoby. Ty to robisz, dlatego Twoj blog jest jednym z niewielu w sieci, które czytam regularnie.

  • Marta J

    A co się stało z balerinami? Przecież je uratował pan szewc…
    Mi się wydaje, ze ostatnio wkładasz mniej serca w szafę mini, nie wiem czy jest to spowodowane zamieszaniem wokół książki, czy może po prostu zmęczeniem tematem. Mam wrażenie, ze ten projekt nie cieszy Cię już tak jak kiedys. Zmiana jest potrzebna! Projekt „Szafa minimalistki” ma ogromny potenciał, szkoda go marnowac:) pozdrawiam!

    • Nawet dwa razy je ratował. Niemniej jednak, nie wyglądają już „wyjściowo”. Myślę, że u mnie to zmęczenie tak generalnie. Potrzebuję wakacji :).

  • Szo

    Dołączam się do tych marzących o poradniku płaszczowym! Czy to na jesień, czy na zimę, przyjmę wszystko! Podobnie jak Marta odkładam ten zakup, bo nic ciekawego się nie pojawiło (albo nie umiałam tego znaleźć).

    Co do Szafy Minimalistki – zawsze na nią czekałam i każdy nowy post w tej serii bardzo mnie cieszył. Miałam bardzo dużą radość z oglądania – i nieważne, że ubrania się powtarzały, widać było, że Ty czujesz się w nich dobrze, wszystko do siebie pasuje, a szafa jest spójna i dopracowana. Zupełnie nie brakowało mi nowych zakupów i ekstrawaganckich zestawień. Szkoda by było z Szafy Minimalistki zupełnie zrezygnować :(

    Ostatnio pakowałam się na krótki, tygodniowy wyjazd – zajęło mi to 5 minut, były ubrania na każdą pogodę, a okazało się, że wszystko do siebie pasuje! Mała szafa zdecydowanie ma swoje plusy :)

    Zaraz zabieram się do Twojej książki, już kupiłam i tylko czeka na swoją kolej.

    Kasiu, i przy okazji: „ponieważ wiem już, że tych rzeczy ubierać nie będę” – chyba jednak zakładać, a nie ubierać. Mam nadzieję, że nie masz pretensji za tę drobną poprawkę :)

    Pozdrawiam :)

  • Marta

    Ta niebieska sukienka jest piękna i według mnie bardzo do Ciebie pasowała. Aż żal, że już Cię w niej nie zobaczymy, chociaż rozumiem motywację do pozbycia się jej z szafy :)

  • Bożena

    Ostatnio, w związku z kilkoma przeprowadzkami, zaczęłam zastanawiać się nad minimalnym zestawem basic dla każdej kobiety. Ubrania, które trzeba mieć w swojej szafie, mieszczące się (powiedzmy) w dwóch walizkach średniej wielkości. Ciekawa jestem, jaka byłaby Twoja lista? :) Uwielbiam Twój blog i sposób na minimalizm. Pozdrawiam!

    • Trochę uciekam od takich zestawień, bo moja lista będzie dobra… dla mnie :). Niewiele się chyba poza tym pomylę, jeśli stwierdzę, że chyba wszystkie moje ubrania zmieściłyby się w takie dwie walizki :), no, może poza okryciami wierzchnimi.

  • Wioleta

    Bardzo chętnie przeczytam wszelkie porady dotyczące wyboru garderoby. Jeśli chodzi o jej jesienną odsłonę bardzo chętnie dowiedziałabym się ile rodzai butów wybrać na jesień tak aby mieć wybór co założyć do eleganckich spodni w kant, ołówkowych spódnic czy jeansów. Dodatkowo bardzo interesuje mnie jak szukać dobrych jakościowo okryć wierzchnich oraz swetrów, koszul, spodni tak, aby posłużyły nam na więcej niż jeden sezon, jakie materiały lub połączenia składów wybierać.
    A co do szafy minimalistki bardzo lubię tę serię i chętnie zobaczę ją nadal na blogu. Ewentualnie nie musi dotyczyć każdego dnia z osobna a np. przedstawiać raz w miesiącu lub raz na dwa tygodnie zestawy jakie planuje Pani nosić i które podobają się Pani najbardziej.

  • Ja też byłabym za podpowiedziami odnośnie dobrej jakości, a przy tym nie za drogich swetrów , bluzek z bawełny a nie wiskozy, kurtek i płaszczy. Buty jesienne i kozaki też czekają na swoją kolej do kupienia, więc też chętnie bym podejrzała, co proponujesz :)

  • Gabi K.

    Kasiu, chętnie poczytałabym o Twoich sugestiach odnośnie czapek i szalików na zimę. Jaki materiał, jakie kolory itp:) A szafa minimalistki jest spoko, bardzo lubię ją przeglądać.

  • iwona

    Kasiu,
    Po pierwsze to właśnie powtarzalność ubrań jest inspirująca, nie sądzę by jakakolwiek rozsądnie myśląca kobieta inspirowała się szafą, w której co tydzień są nowe zakupy.
    Po drugie chyba większość z nas zdaje sobie sprawę (bo i blogerki modowe nie umieją tego ukryć), że większość nowych ciuchów, jak nie wszystkie u tych blogerek, są od sponsora i stanowią reklamę. Ja na takie blogi mówię Avanti (jest taka zakupowa gazetka)

  • Julia Lu

    Ja też przyłączam się do prośby większości o pomoc z płaszczem – koniecznie zimowym, bardzo ciepłym, z dodatkowym ociepleniem. I klasyczne ocieplane oficerki.
    Kontynuuj szafę minimalistki, dla mnie jest to ogromnie inspirujące – mam zdecydowanie więcej ciuchów (chociaż już po bardzo ostrej selekcji), ale widząc Twoje zestawy mam więcej pomysłów, co z czym połączyć. Bardzo dużo się uczę :-)

  • Hania

    Droga Kasiu! Rzadko się udzielam, ale regularnie Cię czytam. Szafa minimalistki to moja ulubiona seria i zawsze czekam na niedzielę, aż Synek uśnie i wiem, że na blogu jest już nowy post. Dlatego smutno mi będzie, jeśli tego typu wpisy nie będą się pojawiały, ale uszanuję każdą Twoją decyzję☺ ja z chęcią przeczytałabym również gdzie szukać ciepłego, zimowego płaszcza i przyzwoitych jakościowo swetrów. Pozdrawiam Cię serdecznie☺

  • Anna M.

    Kasiu, ja bardzo bym chciała abyś kontynuowała projekt szafy minimalistki ale w formacie 333, chciałabym abyś częściej wymieniała trochę większą część ubrań co 3-4 miesiące. To spowodowałoby że projekt byłby bardziej dynamiczny, bo ostatnio miałam wrażenie że idziesz w kierunku sporego ograniczania się i dlatego zrobiło sie zbyt nudno. Poza tym ile można nosić jedną koszulkę w paski – aż trudno uwierzyc że materiał tyle wytrzymuje – albo jedne jeansy przez kilka lat! Cieszę się z tego że będzie więcej o zakupach, o nowych ubraniach. Pozdrawiam

    • Marta

      Chyba czegoś nie zrozumiałaś w tym projekcie…

      • Anna M.

        Myślę że zrozumiałam – a Kasia prosi o komentarze, więc mam chyba prawo się wypowiedzieć?

    • iwona

      a co to za różnica: kupić w styczniu 12 koszulek i nosisz każdą co ileś dni, czy kupić każdego miesiąca jedną i nosić codziennie przez miesiąc? Ja jedyne, czego się obawiam, to że ciuch który bardzo lubię, jak się zniszczy, nie będę go mogła zastąpić, bo nic mi się nie będzie w sklepie podobało. Ale to nie znaczy, że ulubiony ciuch ma leżeć w szafie jak eksponat.

  • Strzałkowska

    „Znakiem ropoznawczym bloga jest wyjątkowy projekt SZAFA MINIMALISTKI” zapis o autorce na końcu Twojej książki – nie możesz z niej zrezygnować!:))))
    Odnośnie poradników może swetry? Ciężko znaleźć takie o przyzwoitym składzie.

  • Nie będę oryginalna – płaszcz i sweter to moje zakupowe plany na najbliższy czas, więc chętnie bym się zainspirowała :)
    Pozdrawiam serdecznie!

  • W sumie napisałam już w ankiecie, ale co tam: przeglądanie, co w konkretne dni miałaś na sobie mnie nie jara, raczej sama idea Szafy Minimalistki mnie interesuje i nie miałabym nic przeciwko
    – pokazywaniu jedynie, jakie rzeczy wybierasz na dany okres ale np. bez zestawów
    – wstawianiu takiego posta np. co miesiąc z najciekawszymi zestawami czy ulubionymi czy wszystkimi – ja te posty i tak scrolluję w poszukiwaniu tekstu, więc wolę przescrollować jeden zamiast czterech
    – wszystkim przemyśleniom i poradom związanym z szafą minimalistki.

  • gosia

    ponieważ nie znoszę marynarek (w sumie koszul też, choć mniej), a potrzebuję czasami do pracy biznes look’u (jestem Twoją koleżanką po fachu) – stylistka poradziła mi do garniturowych spodni swetry typu bliźniak lub elegancki top. Od kilku miesięcy szukam czegoś takiego bezskutecznie, bliżniaki głównie są albo babcine, albo wzorzyste albo akrylowe – a ja chciałabym taki najzwyklejszy klasyk ale dobrej jakości i nie powyżej 1000 zł. Będę zobowiązana za porady także co do w miarę biznesowo wyglądających topów, które nie są koszulą i nie są sweterkiem. Nie mam pojęcia czego tak naprawdę szukać.

  • Natalia

    Gdzie się przetarg twoje spodnie? Ja mam panią krawcową która ratuje wszystkie przetarcia ud oraz urwane szlowki

    • Natalia

      Ale telefon mi cudnie poprawił Szlufki :-) aż że śmiechu się popłakałam

      • Tak, że widać, niestety :(, a ponieważ to moje jedyne jeansy, także noszone do pracy to nie chcę mieć wersji zacerowanej. Przetarg i szlowki ;))))

  • Beata

    Bardzo lubię szafę minimalistki i chętnie tu wchodzę, chciałabym żeby została, choć może być z mniejszą częstotliwością, ale raz na miesiąc to zdecydowanie za mało :)

    W ramach cyklu chętnie zobaczyłabym na blogu jak dodatki i makeup, wpływają na całość ubrania i oglądała porównania z różnych tygodni tych samych ubrań (bluzka, spodnie, marynarka), ale z różnymi upięciami, paznokciami, butami biżuterią etc:)

    W ramach poczytania brakuje mi wpisów poradnikowych np:
    – przedłużanie żywotności ubrań (szewc, kaletnik, czyszczenie biżuterii, renowacja zadrapań na skórzanych torbach etc) ,
    – jak logistycznie podzielić ubrania żeby na 7 dni starczyło i tylko w sobotę wyciągnąć żelazko,
    – jak uratować spodnie/ buty etc,
    – kiedy stwierdzić że ubrania mają się do kosza,

    a z zakupów:
    – gdzie i jak kupić białą bluzkę pod marynarkę, ale nie bawełniany t-shirt
    – najmniej praktyczne ubrania, których raczej nie kupisz
    – fason ubrania jego uniwersalność (np. kołnierzyk a stójka, body a obcisły shirt)

    A poza tym chętnie przeczytałabym wpis o małych nieminimalistycznych grzeszkach, żeby nie było tak idealnie :)

  • bbika

    Jeśli będziesz robić jakieś zestawienia butów, to ja chętnie je przeczytam :) W tym roku niestety już muszę kupić nowe zimowe buty. Chciałabym, żeby były łądne, wygodne i ciepłe, najlepiej nieprzemakalne, jednocześnie nadawały się na codzienne wyjścia. I do tego możliwe jak najtańsze, bo nie stać mnie (niestety) na super butki za kilka stówek :c Doskonale wiem, że nie znajdziesz takich butów dla mnie, ale jeśli będziesz tworzyć zestawienie obuwnicze, to prosiłabym o jakieś tańsze zamienniki :)

    • Wiem, że każdy by chciał super ładne, wygodne, świetnej jakości i tanie, ale w przypadku butów o to szczególnie trudno.

  • Filiżanka Piękna

    Skoro przyszła Ci taka myśl, że Szafa Minimalistki potrzebuje odpoczynku, to może intuicja dobrze Ci podpowiada ;) Lubię ten projekt u Ciebie obserwować, dał mi wiele do myślenia i postanowiłam go przetestować, ale z drugiej strony jestem pewna, że kolejne Twoje pomysły będą przynajmniej tak wartościowe, jak ten. Może wolałabyś na pewien czas odłożyć Szafę na bok i zająć się czymś nowym, a gdy poczujesz chęć wrócenia do niej – znów zaczniesz go prowadzić? Poradnik zakupowy o płaszczu i balerinach byłby dla mnie ciekawy. Miłego dnia :*

  • Anvariel

    Uważam, że cotygodniowe zestawienia nie są złe. Owszem, zestawy się powtarzają, ale przecież jest to poniekąd dokumentacja twojego stylu ubierania i podejścia do zawartości szafy. Jeśli tego typu posty pozostaną to ok, mnie nie nudzą. Jeśli natomiast masz inną, nową wizję Szafy Minimalistki to też w porządku. W końcu kto stoi w miejscu ten się cofa i czasem trzeba coś zmienić.
    Przyznam szczerze, że nie wiem czego innego mogłabym od Ciebie oczekiwać. Może jakichś praktycznych porad, sporo pisałaś już na temat tego jak „Szafę” wdrożyć, może więc teraz trochę więcej jak o nią dbać, jakieś dodatkowe posty o poznawaniu własnego stylu, coś więcej o świadomym kupowaniu ubrań. Tak jak napisałam, wiem że te treści już się pojawiały, ale może miałabyś jakiś pomysł jak je rozszerzyć.
    Przychodzi mi do głowy, to może bardziej w ramach poradnika zakupowego, takie zestawienie, które zawierać będzie daną sztukę odzieży (przykładowo koszulkę) w różnych wariantach cenowych i do tego analiza składu w stosunku do jakości. Na zasadzie, jeśli nie stać cię na super jakość za tyle i tyle, to możesz kupić to i to – kosztuje nieco taniej, ale dalej warto. Ja mimo szczerych chęci dalej nie potrafię ocenić, czy ciuch który kupuję wart jest swojej ceny. Pamiętam, że kiedyś pytałam się ciebie czy warto kupić spodnie z lyocellu za 200 zł i poradziłaś mi, że to nieco za drogo – nie kupiłam i nie żałuję :)

  • Natalia

    Proszę o porady dotyczące tego, gdzie kupić naprawdę CIEPŁE swetry o dobrym składzie ;)

    • Natalio, mam nadzieję, że ostatni poradnik zakupowy spełnił Twoje oczekiwania :).

  • makate

    Lubię szafę minimalistki, ale też – jestem otwarta na nowe jej formy. Co bym chętnie w niej widziała? Bardzo lubię twoje poradniki zakupowe (chętnie zobaczę polecenia płaszczy i swetrów!), poza tym chętnie poczytałabym o tym, jak robisz zakupy przez internet – ja korzystam trochę z zalando, ale niestety często coś odsyłam bo okazuje się, że jednak to jest na mnie za luźne, za krótkie, wygląda na mnie zupełnie inaczej niż na zdjęciach, materiał jest inny w dotyku niż sądziłam… itd. Oczywiście w przypadku zalando to i tak nie jest źle, bo wysyłka jest darmowa – ale już obawa o to odsyłanie odstrasza mnie od innych sklepów internetowych. Na co ty zwracasz uwagę przy kupowaniu przez internet, masz jakieś sposoby na mniej zwrotów? :)
    Po przeczytaniu tego posta postanowiłam, że ja też usunę z mojej szafy kilka rzeczy które po tym sezonie są już bardzo zniszczone. Jakoś tak mam, że jest mi trudniej się z nimi rozstać (mimo że już kompletnie rozciągnięte) niż z rzeczami w dobrym stanie, które po prostu nie są w moim stylu. Ale w końcu wszystko kiedyś kończy swój żywot :)

    • No właśnie też mi z tym ciężko :(. Wrzucam Twoje uwagi i pomysły na listę. Dzięki!

  • magda

    Dlugo sie zastanawialam czy zabrac glos
    Tym co mnie przekonalo jest wizja ndz wieczoru bez przejrzenia SzM. Ja rozumiem wszystkie argumenty na nie – ze wszystko juz bylo, nowosci malo, ile mozna cykac tych samych fotek. Ale tym co mnie przyciagnelo do Twojego bloga (i smiem twierdzic, Kasiu, ze nie tylko mnie :) ) jest Twoja autentycznosc i wiernosc pewnym wartosciom i idealom. I o tym wg mnie a nie tylko o ciuchach jest SzM.
    Ja swoje podejscie dzieki Tobie i Styledigger zmienilam – zwracam duza uwage na jakosc i mysle – czy naprawde potrzebuje, czy chce- nie tylko w kwestii ubran. To trudny proces ale Twoja wytrwalosc mnie motywuje :)
    Dlatego jestem za tym by cykl zostal – moze zmodyfikowany jesli forma Cie meczy, ale wg mnie duzo wnosi.

  • Super, że zapowiedź nowych poradników, bo czekają mnie zakupy :) A szafa świetna, śledziłam przez całe wakacje :)

  • kawa

    Ja się już wypowiedziałam w ankiecie, ale małe sprostowanie: napisałam, że proponuję 2 posty na miesiąc (planujący i podsumowujący), a miałam na myśli 2 posty na SEZON :P

  • wczesny_poranek

    A mnie zastanawia, czy autorka bloga nadal miewa nieudane/niezbyt udane zakupy? Czy są rzeczy które kupiła w ostatnich miesiącach i żałuje zupełnie, albo lubi nieco mniej? Ogólnie lubię ten cykl. Lubię ten rozsądek i myślenie w prowadzeniu szafy.

    • No, np. właśnie niebieska sukienka. To chyba ostatni nie do końca trafiony zakup.

  • Chcę podziękować – Twój blog był pomocny przy komponowaniu mojej własnej capsule wardrobe. Dziś jestem dumną posiadaczką 40 sztuk odzieży wliczając w to ciuchy sportowe, okrycia wierzchnie i stroje do biura. Nie pamiętam już jak żyłam zakopana w stosy niepotrzebnych szmatek. Nie wstydzę się przed znajomymi, że mam tylko trzy swetry i cztery pary butów – nikt nie zauważył, że chodzę na okrągło w tych samych rzeczach. Otrzymuję za to masę komplementów dotyczących stroju. Co prawda była to dość kosztowna transformacja, bo w zasadzie w ciągu roku pozbyłam się niemal wszystkiego, zaplanowałam szafę od podstaw i konsekwentnie kupowałam wyłącznie rzeczy najwyższej jakości, jaka była w mom zasięgu. Nie żałuję ani grosza, bo kaszmrowy sweterek po roku użytkowania wciąż wygląda dokładnie tak samo, jak w dniu nabytku, a ja mogę ubierać się nawet z zamkniętymi oczami i wciąż wyglądać rewelacyjnie.

  • Maggie

    Ja też lubię poczytać. I zgadzam się z dziewczynami.

  • Ola

    Uwielbiam szafę minimalistki! Bardzo bym chciała, żeby została :) Jest dla mnie takim swoistym przywołaniem do porządku i inspiracją do kombinowania z tym, co mam. Choć mojej szafie daleeeeeeeeko do minimalizmu, to jednak lubię czerpać z tego cyklu :)

  • Sylwia

    A ja bardzo chętnie przeczytałabym porady odnośnie marynarek i rekomendowanych materiałów, z jakich powinny być uszyte. Mam z tym niemały problem podczas zakupu marynaki.

  • Incognito

    Brakuje artykułu dotyczącego wyboru bielizny (nie musi to być opatrzona zdjęciami Pani osobista😉). Przed chwilą szukałam informacji dotyczących materiałów przyjaznych dla skóry. Czy majtki z mikrofibry są zdrowe dla ciała? Nie znalazłam odpowiedzi, gdyż producenci, wiadomo, napiszą, że super materiał, anty-grzybiczny, zapobiegający infekcjom itd. Osobiście nie wiem, gdyż składnikiem jest polyamid i elastan, więc zdaje się, że syntetyk.