Praga na weekend. Przewodnik bardzo subiektywny

praga-przewodnik-weekend-1

Wstyd się przyznać, ale w moim ponad 30-letnim życiu byłam w Pradze po raz pierwszy. Nic straconego, nadrobiłam, a oto bardzo subiektywny przewodnik. Zaznaczam, że przewodnik jest klasycznie weekendowy, spędziliśmy w Pradze zaledwie dwa dni.

 

Podobnie jak w przypadku Paryża, Rzymu czy Wiednia, wiele osób powie, że 2 dni w Pradze to niewiele. To prawda, ale w 2 dni też można sporo zwiedzić, poczuć i zobaczyć. Przede wszystkim dziękuję Wam za mnóstwo podpowiedzi na naszym FB, gros z nich wykorzystaliśmy i były to strzały w 10! No, prawie wszystkie :). Tradycyjnie, zaczynam od garści informacji praktycznych:

 

Dojazd

Ponieważ Praga była dla nas jednym z kilku miejsc do odwiedzenia w trakcie tego tygodniowego wyjazdu, to wybraliśmy samochód. Na szczęście nasz nowy Golf mało pali i szybko, wygodnie się nim jeździ :). Nasza trasa wyglądała w następujący sposób: Warszawa → Wrocław → Praga → Karkonosze → Warszawa.

 

W kwestii dojazdu do Pragi mam właściwie jedną, praktyczną wskazówkę. Nie dajcie się zwieść wszystkim internetowym poradom i nie kupujcie czeskiej winiety w Polsce, na stacji benzynowej, przed granicą. Spokojnie przejedźcie granicę i kupcie winietę na pierwszej lepszej czeskiej stacji. Winieta na 10 dni powinna kosztować 310 czeskich koron czyli ok 47 zł, a nie 65.

 

Transport lokalny

Metro, metro i jeszcze raz metro. Plus tramwaj nr 22 na Hradczany. Właściwie niewiele mogę dodać :). Samochód koniecznie zostawiamy na parkingu przy hotelu. Bilety na metro/tramwaje kupujemy w biletomatach na stacjach metra. Bonusowa wskazówka – ten zwykły bilet obowiązuje też na kolejkę na wzgórze Petrin.

 

Hotel

Hotele i generalnie noclegi w Pradze są drogie, zwłaszcza w sezonie (a maj to już początek sezonu). Niestety, po raz kolejny nie udało mi się zarezerwować noclegu przez Airbnb, więc wróciłam do starego, dobrego Booking. Po rekomendacji kolegi, który służbowo jest w Pradze bardzo często, wybrałam hotel Andel w dzielnicy Smichov. Hotel znajduje się blisko stacji metra Andel i ma bezpłatny parking, co w Pradze jest dużym atutem (nawet w 5* hotelach zdarza się, że parking kosztuje 20-40 EUR za dobę). Poza tym, jest naprawdę ładny, zwłaszcza z zewnątrz.

praga-przewodnik-weekend-3

 

Jedzenie

Hmm, w końcu nie spróbowaliśmy knedliczków :). Bo jak tu wybrać knedliczki jak Praga oferuje naprawdę dużo dobrych restauracji i bardzo międzynarodową kuchnię. Jedna z Czytelniczek polecała restauracji V Cipu przy ulicy V Cipu, niestety nie miała ona sali dla nie palących. Tak, moi Drodzy, jak się okazało, w Pradze bardzo często w restauracjach można palić. Mnie osobiście przeszkadza to na tyle, że nie byłam w stanie zapoznać się z kulinarną ofertą V Cipu.

 

Mogę natomiast zarekomendować Wam dwa inne, naprawdę fajne i smaczne miejsca. Pierwsze to słynna Cafe Louvre przy ulicy Národní 22 (bardzo blisko stacji metra Narodni Trida). Jadał tam Franz Kafka i Albert Einstein, jadałam i ja. Nieco ukryta, trzeba wejść na pięterko, ale rekompensują to piękne wnętrza i bardzo dobre jedzenie. Nie najtańsze, ale w znośnych cenach. Druga knajpka znajduje się niedaleko hotelu Andel, w którym mieszkaliśmy. Nazywa się Modry Zub i znajduje się przy ulicy Stroupežnického 14. Pyszne, tajskie jedzenie – kurczak matsaman curry smakował właściwie jak w Tajlandii :).

 

Atrakcje

Podobnie jak w przypadku przewodnika po Paryżu, jeszcze nie upadłam na głowę, żeby opisywać Wam zabytki i atrakcje Pragi. Natomiast, może napiszę co mi się NIE podobało i czego nie polecam. Właściwie nie polecam jedynie Złotej Uliczki. Tak wiem, że to przecież jedna z głównych atrakcji, ale cóż, wrażenie jest dość… rozczarowujące :). Uliczka jest króciutka, wypełniona turystami i, przynajmniej ja, nie poczułam jakoś szczególnie tam klimatu. Wnętrza Zamku na Hradczanach również nie robią jakiegoś wyjątkowego wrażenia, ale już ogrody są piękne (i można je oglądać bezpłatnie). W zamian za to, przedstawiam poniżej wyjątkową subiektywną Listę Praskich Przyjemności :).

 
Lista Praskich Przyjemności

(1) Piknik (lub choćby spacer) w parku na wzgórzu Petrin

(2) Wystawa fotografii Jana Saudka w galerii na rynku Starego Miasta

(3) Wieczorny koncert smyczkowy w Klementinum

(4) Podziwianie pięknych kamienic wokół rynku Starego Miasta

(5) Selfie na Moście Karola ewentualnie…

(6) Wizyta na Moście Karola po zmroku

(7) Znalezienie największego Krecika ;)

 

praga-przewodnik-weekend-5

praga-przewodnik-weekend-16

praga-przewodnik-weekend-15

praga-przewodnik-weekend-9

Park na wzgórzu Petrin

praga-przewodnik-weekend-14

Ogrody na Hradczanach

Ogrody na Hradczanach

praga-przewodnik-weekend-17

Katedra św. Wita

praga-przewodnik-weekend-18

praga-przewodnik-weekend-10

Jan Saudek Photography

praga-przewodnik-weekend-11

Jan Saudek Photography

praga-przewodnik-weekend-12

Rynek Starego Miasta

praga-przewodnik-weekend-8

praga-przewodnik-weekend-20

Showroom czeskiego designu/Gdzieś na rynku Starego Miasta

praga-przewodnik-weekend-7

praga-przewodnik-weekend-2

praga-przewodnik-weekend-13

Dla wyznawczyń mody ;)

praga-przewodnik-weekend-6

Nie ma Pragi bez Krecika :)

 

Na koniec podaję zestawienie kosztów (kwoty w przeliczeniu na osobę podaję w przybliżeniu):

Dojazd – 250 zł (paliwo)

Hotel + śniadania + parking (2 noce) – 290 zł

Wydatki na miejscu* – ok. 350 zł 

* łącznie z pozostałym jedzeniem, biletami wstępu itp.

 

Przykładowe koszty:

Metro – bilet 30-minutowy 24 CZK, bilet 24-godzinny 110 CZK

Obiad – ok. 40 zł

Wstęp na Hradczany – krótka trasa 250 CZK (katedra św. Wita, wnętrza pałacu, Złota Uliczka)

 

Zadbaj o bezpieczeństwo. Zanim wyjedziesz na wakacje, pamiętaj o ubezpieczeniu.

Wartościowy tekst? Podziel się ze znajomymi. Dziękuję!

simplicite

  • Bardzo lubię praskie metro. Oprócz tego, że szybkie, czyste i dobrze zorganizowane, to niesamowicie bawiły mnie komunikaty w przezabawnym czeskim języku :)
    Mam podobne wrażenia, uliczki Starego Miasta, zamkowe ogrody i wzgórze Petrin – mocne punkty Pragi. Mnie natomiast rozczarowała słynna ściana Johna Lennona.

    • O,pod ścianę nie dotarliśmy. Pewnie jest jeszcze mnóstwo miejsc, gdzie nie byliśmy, ale i tak było fajnie :).

  • Bo Złotej Uliczce trzeba dać się zauroczyć ;) Jadę do Pragi w środę, nie pamiętam, który to już raz. Ale za każdym razem tak samo nie mogę się doczekać :)

  • Wstyd się przyznać, ale w moim 32 letnim życiu jeszcze tam nie byłam. Jedno jest pewne, że tak pojadę. Jeszcze nie wiem kiedy, ale zrobię to :)

  • Planuję niedługo weekendowy wyjazd do Pragi, dlatego z chęcia przeczytałam twój przewodnik :) dzięki!

  • Karolina

    następnym razem proponuję udać się na Letną, gdzie turyści rzadko zaglądają. Można napić się tam strika, mój ulubiony czesko letni trunek( bile wino z wodą) i delektować się widoczkiem na całą Prahę….

  • Dominika W.

    Mnie również rozczarowała Złota uliczka. A do Pragi po raz drugi wybieram się już we wtorek, uwielbiam to miasto, już nie mogę się doczekać :) Wpis wiec dla mnie jak najbardziej na czasie

  • Świetny przewodnik! Zachęciłaś mnie do zwiedzenia Pragi, póki jeszcze mieszkam we Wrocławiu i nie mam wcale tak daleko. :)

  • Agnieszka

    Na wzgórzu Petrin nie byliśmy – remont kolejki, a na wspinaczkę nie mieliśmy ochoty, ogrody na Hradczanach przegapiliśmy bardzo umiejętnie :D Za to jednego wieczoru wybraliśmy się na show „grające fontanny” – lecieli ukochani Queen mego męża :D I polecam przepyszną kaczkę z knedliczkami U Glaubicu na Malostanske nam. i Pilsnera do tego, koniecznie w pokalu!

  • Pingback: Majowe migawki - Simplicite()

  • Praga jest na mojej liście miast do odwiedzenia. Dziękuję więc za ten subiektywny przewodnik :)
    P.S. zdjęcia jak zawsze piękne :)

  • Katia

    Bylam w Pradze tydzien przed Toba. Mielismy z rodzicami genialne mieszkanie wynajete przez Airbnb przy placu Waclawa w klimatycznej kamienicy. Plan zwiedzania prawie ten sam tyle, ze nie bylam na Petrin. Poza tym wiekszosc miasta zwiedzilismy pieszo, podjechalismy metrem tylko raz w strone Hradczan. Zaliczylismy niezliczona ilosc razy Stare Miasto i Rynek, ulice Paryska, zydowska dzielnice i Mala Strane. Do dzis nie moge wyjsc z podziwu jakie to piekne i pyszne miasto. Weganskie delikatesy do dzis mi sie snia po nocach :)

  • verónica

    pragę nie tylko, że love love- pragę uwielbiam.
    każdego roku muszę przynajmniej na kilka dni wyjechać do pragi. przeszłam ją wzdłuż i wszerz, a ciągle nie mam dosyć.

  • Praga jest przepięknym miastem. Akurat miałam przyjemność spędzić tam długi majowy weekend, więc oglądając Twoje zdjęcia, wspomnienia powróciły nad wyraz intensywnie :)

  • V Cipu: odsraszało nas to że można tam palić lecz byliśmy głodni i musieliśmy już coś zjeść. :D

  • Piękne zdjęcia pięknej Pragi – aż zapragnęłam tam ponownie pojechać :)

  • Wybieram się do Pragi za miesiąc, i na pewno skorzsytam z Twoich porad :)

  • lookas

    WItam. Ile kosztuje taki krecik i gdzie mieści sie ten sklep?

    • Witaj, niestety nie pamiętam takich szczegółów, ale kreciki są praktycznie na każdym rogu :).

      • To prawda krecików w Pradze pełno, potwierdzam :)

  • Eliza Piotrowska

    Ja polecam Restaurację V Cipu na ulicy Michalskiej. W tej restauracji są dwie sale – na lewo dla palących, na prawo dla niepalących. Restauracja mieści niemal przy samym Rynku Staromiejskim, serwuje typowe czeskie jedzenie, a ceny są niesamowicie przystępne, szczególnie jeśli weźmiemy od uwagę lokalizację w tak atrakcyjnym turystycznie miejscu (obiad z piwem zamyka się w 35 złotych).
    Inna fajna czeska knajpa nazywa się U Kocoura, przy Malostranske namesti (ale tam wolno palić w środku i nie ma wydzielonych sal) – smaczne czeskie jedzenie, przystępne ceny.

  • Eliza Piotrowska

    i jeszcze jedna rzecz – a ja ma takie pytanie, bo szukam i szukam i nie mogę znaleźć – szukam
    fajnych, godnych polecenia miejsc na śniadanie w Pradze, obiady i
    kolacje mam już sprawdzone. tylko ze śniadaniem problem. PB zajeżdża do
    Pragi o 5 rano i po odwiedzinach u Karola (most mam na myśli), a przed
    dalszym zwiedzaniem chciałoby się coś zjeść, i to niekoniecznie w
    McDonaldzie.
    może jakaś propozycja?

  • Justyna

    Witam,
    wybieram się niebawem do Pragi i na pewno zwrócę uwagę na te sprawy, o których Pani napisała.
    Zastanawia mnie jedna sprawa, a mianowicie jedzenie. Na tyle miejsc, które oferują Czeskie jedzenie, wybrała Pani Tajską kuchnie. Dlaczego ? To tak jakby jechać do Chin i szukać restauracji z pizzą.