Skąd się bierze szczęście?

psychologia pozytywna Portugalia madera

Chciałabym móc napisać, że żyję pozytywnie i moja szklanka jest zawsze w połowie pełna. Tak nie jest, ale jak się okazuje może być.

W cudowny, różowiutki jak pupa bobaska ;) świat psychologii pozytywnej wprowadzi nas mój wieloletni przyjaciel, towarzysz wyprawy na Kubę, wspaniały człowiek (tu mam nadzieję, że się zaczerwieni :), psycholog, socjolog i trener Tomasz Juńczyk.

Tomek o sobie:

Pasjonuję się życiem, drugim człowiekiem, poszukiwaniem sensu i wszelką umysłową aktywnością. Działanie to mój ulubiony czasownik. Odpoczywam czytając, głównie autorów południowoamerykańskich. Życie uchwycone w ich słowach aż kipi od emocji. Isabel Allende (jedna z moich ulubionych pisarek) napisała w jednej ze swoich książek: „chcę myśleć, że moim zawodem jest życie …”. Bardzo mi się to spodobało.

psychologia pozytywna

Jeśli chcecie poczytać więcej o Tomku, jego wykształceniu, milionie ukończonych studiów i kursów to odwiedźcie koniecznie Jego Pracownię Rozwoju.

 

K. – Czy Ty żyjesz pozytywnie?

T. – Z życiem pozytywnym jest tak, że niektórzy „dostają” taką umiejętność od rodziców (bo zostali w odpowiedni sposób wychowani i nauczeni świetnego sposobu „wyjaśniania” sobie różnych życiowych wydarzeń). Inni – i do tych należę ja – uczą się życia pozytywnego jak już są dorośli, bo nagle stwierdzają, że ciągłe marudzenie, narzekanie, powątpiewanie i widzenie szklanki do połowy pustej jest zwyczajnie męczące i frustrujące. I zaczynają chcieć czegoś innego, innego spojrzenia. Ja zacząłem i od tej pory uczę się świadomie życia pozytywnego. Bo na szczęście można się tego nauczyć trochę tak jak nowego języka obcego.

K. – Czyli wystarczy 21 dni, żeby wdrożyć nowy nawyk, nawyk szczęśliwego życia?

T. – Jeśli 30 lat ktoś powtarza sobie, że np. „ludziom nie należy ufać” to nagle nie wmówi sobie, że jest inaczej. To będzie długi proces. Jak długi? Różnie, w zależności od tego jak często i intensywnie ćwiczymy „nowe myślenie”. W 21 dni można zmienić nawyk ruchowy (np. najpierw wkładam lewego buta zamiast prawego ). Tutaj mówimy o pewnym schemacie w myśleniu, więc sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Nie ma na ten temat badań, ale w mojej opinii to jest kwestia miesięcy, a czasami i kilku lat. Jedno jest jednak pewne w 100% – warto to zrobić.

K. – Czyli myśleć pozytywnie, żyć pozytywnie oznacza odczuwać tylko pozytywne emocje? Chyba nie...

T. – Zdecydowanie nie. Myślenie pozytywne to pięć najważniejszych elementów, z których tylko jeden dotyczy szukania pozytywnych emocji. Cztery pozostałe to umiejętność szukania sensu, budowanie dobrych relacji z innymi, zaangażowanie w jakaś działalność, dążenie do osiągnięć.

K. – Przeczytałam gdzieś w babskiej gazetce, że jest coś takiego jak 6 zasad pozytywności. To właśnie to? Liczba mi się nie zgadza :).

T. – Hmm, nie znam 6 zasad pozytywności.

K. – Oto one: 1. wprowadzaj się w dobry nastrój; 2. zmień myślenie na takie, które daje nowe możliwości; 3. kształtuj swoją przyszłość; 4. przełam negatywność – wyłącz ją z użycia; 5. pamiętaj: „mała zmiana odpowiada za dużą różnicę”; 6. zwiększ własną pozytywność.

T. –  Ok, rady dobre i jak najbardziej pozytywne. Psychologia pozytywna pewnie by je przyjęła, ale to nie do końca to o co w niej chodzi, ponieważ te 6 rad ma trochę cech hedonistycznych, tzn. o mnie, dla mnie i przeze mnie.

K. – To źle? Przecież to chyba o to chodzi, żeby pracować nad sobą?

T. – Pracować nad sobą nie znaczy skupiać się wyłącznie nad sobą. Gdy czytam te zasady z kolorowej prasy to to tak naprawdę „widzę” tylko siebie, własne potrzeby, oczekiwania. Psychologia pozytywna w ujęciu Seligmana, z którą się zgadzam, ujmuje pozytywne emocje nie tylko w kontekście jednostki, ale szerszego otoczenia społecznego. Jeśli skupię się wyłącznie na sobie to bardzo prawdopodobne, że pójdę w kierunku egoistycznego dbania o przyjemności. Skutek: stracę przyjaciół i dobre relacje z najbliższymi. Gdy samorozwój połączę z umiejętnością widzenia perspektywy „innych” i dbałości też o nich to wówczas zapewnię sobie równowagę.

cdn.

 W kolejnej części wywiadu namówię Tomka, żeby zdradził prosty sposób na poprawienie sobie nastroju na cały miesiąc!

Wartościowy tekst? Podziel się ze znajomymi. Dziękuję!

simplicite

  • Anna Bilon

    Fajnie przeczytać, że ktoś się dzieli wiedzą :) a nie tylko zatrzymuje dla siebie. Brawo Kasiu i Tomku
    PS. Właśnie piszę magisterkę z psychologii pozytywnej :)
    PS 2 dziękuję za Twój blog :)