Szafa Minimalistki (capsule wardrobe). Styczeń 2015. Tydzień 2

szafa minimalistki capsule wardrobe slow fashion

Zapraszam serdecznie do obejrzenia kolejnego zestawienia z cyklu Szafa Minimalistki w wersji capsule wardrobe. Drugi tydzień w mojej nowej, ulubionej kolorystyce za mną…

 

W tym tygodniu znajdziecie 6 zestawień, we wtorek pozwoliłam sobie na zupełne lenistwo w domu, pod kocem. Generalnie, pogoda mi bardzo nie sprzyja, jakoś ten wiatr daje mi się we znaki. I to w bardzo zaskakującym momencie, jak np. robienie zdjęć. Ze względu na światło, robimy zdjęcia na tarasie. W tym tygodniu, nie dość, że zimno i pada, to jeszcze wieje :).

 

Na zdjęciach znajdziecie jedną, zupełnie nową rzecz w mojej szafie, jaką jest zegarek Daniel Wellington. Od dawna szukałam idealnego zegarka, żeby wreszcie przestać podkradać zegarek MM. Bardzo lubię duże, męskie modele. Ten jest idealny. Piękne różowe złoto plus niezwykle prosty design i czarny, skórzany pasek. Podobno, to również jest męski model, ale zupełnie tego nie widać. Jego niewątpliwą zaletą jest to, że jest bardzo, bardzo płaski. Dostępny jest w wersji srebrnej (złota się wyprzedała :)).

 

Standardowo przypominam, że pełna lista 15 ubrań Szafy Minimalistki w styczniu znajduje się TUTAJ → KLIK

 Dla kogoś, kto być może jest tu pierwszy raz przypominam również zasady Szafy Minimalistki w wersji capsule wardrobe oraz generalnie, o co chodzi w projekcie Szafa Minimalistki

 

szafa minimalistki capsule wardrobe slow fashion

PONIEDZIAŁEK

 

Bardzo mi to zestawienie odpowiada, bardzo. Idealne na co dzień. Ewentualnie z obcasami.

 

koszulka – Zara Kids

spodnie, sweter – Mango

sztyblety – Gino Rossi

zegarek – Daniel Wellington

jedwabny szal – przywieziony z Tajlandii

 

 

WTOREK

 

Dzień kanapowy. Dokumentacji zdjęciowej brak :).

 

szafa minimalistki capsule wardrobe slow fashion

ŚRODA

 

Praktycznie identyczne zestawienie jak w zeszłym tygodniu. No i co? Bardzo je lubię :).

 

koszulka – Zara Kids

jeansy – Cross

sweter – H&M

kozaki – Ryłko

zegarek – Daniel Wellington

torba – Calvin Klein

szafa minimalistki capsule wardrobe slow fashion

CZWARTEK

 

Jak mogłam wcześniej nie nosić kamizelek? Przecież to najwygodniejsze i najcieplejsze ubranko.

 

sukienka – Reserved

jeansy – Cross

kamizelka – mój projekt DIY

sztyblety – Gino Rossi

torba – Calvin Klein

bransoletka – US

szafa minimalistki capsule wardrobe slow fashion

PIĄTEK

 

Wieje tak, że nie szło zrobić dobrego zdjęcia. Strasznie dziwnie się na mnie na koszulka ułożyła. Normalnie, lepiej wygląda.

 

koszulka – Massimo Dutti

spodnie – Mango

sweter – H&M

sztyblety – Gino Rossi

zegarek – Daniel Wellington

 szafa minimalistki capsule wardrobe slow fashion

SOBOTA

 

Wybraliśmy się dziś na chwilę na Food Blogger Fest, gdzie kilka osób przyznało się, że poznało mnie po sukience! ;)

 

sukienka – Reserved

szal – Wittchen

kozaki – Ryłko

torba – LeGia

 szafa minimalistki capsule wardrobe slow fashion

NIEDZIELA

 

Nadal wieje! Cud, że udało się zrobić w miarę dobre zdjęcie. Niedziela bez biżuterii.

 

koszulka – New Look

jeansy – Cross

sweter – Mango

szal – przywieziony z Tajlandii

kozaki – Ryłko

 

 ***

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, to pozostańmy proszę w kontakcie:

→ Zapisz się do Simplicite Newslettera. Zyskasz m.in. priorytetowy dostęp do nowych tekstów, zanim pojawią się na blogu.

→ Polub na fanpage na Facebooku lub profil na Bloglovin. Zyskasz bieżący dostęp do wszystkich aktualności.

→ Simplicite możesz śledzić też na Instagramie. Znajdziesz tu dużo z mojego bieżącego życia i sporo zdjęć kawy ;).

 

Wartościowy tekst? Podziel się ze znajomymi. Dziękuję!

simplicite

  • fantastyczny tydzień :) mogłabym większość Ci podkraść ;)

  • Sukienka najlepsza :D

  • Podoba mi się sobota, pasuje Ci ta sukienka :)

  • Strój z piątku pokazuje jak fajnie wyglądałaby bluzka będąca połączeniem bluzki własnie i sweterka – ten długi tył wyglda super :). A ta sukienka to dla mnie taki „Twój strój” – kiedy widzę podobne stylizacje, myślę sobie „o jak simplicite” ;)

  • O mamo, jak dobrze, że nie byłam jedyna ;) Ta sukienka jest wbrew pozorom bardzo charakterystyczna i jak pisze Monika- po prostu „taka Twoja” :) Do następnego!

  • Ola

    bardzo lubię Twój blog dlatego, że nie traktuje ubrań jako elementów jednorazowego użytku (czego świetnym przykładem jest biała sukienka). Wcześniej zdarzało mi się śledzić różne blogi, w ramach których regularnie ukazywały się posty o stylizacjach, natomiast bardzo bardzo bardzo rzadko jakikolwiek element (bluzka, spodnie etc.) był powtórzony, co dla mnie było miało wiarygodne – szczególnie, że część z prezentowanych ubrań wyglądała jakby została zakupiona wyłącznie do sesji zdjęciowej lub była podyktowana aktualnym trendem (pastelowe spodnie, neonowa bluzka, adidasy new balance i długo tak można wymieniać). Gratulacje, podziękowania i tak trzymać :)

    • Joanna K.

      Zgadzam się! Kasia ma podejście bardzo praktyczne do ubrań i to mi się podoba, bo wykorzystuje to, co ma i używa danej rzeczy aż do zniszczenia. Nie traktuje ubrań jak jednorazowych zachcianek, których zakup ma najczęściej poprawić nam humor lub w jakiś sposób dowartościować. Ja sama przez bardzo długi czas tak właśnie myślałam, aż zrozumiałam (nadal się tego uczę), że 10 para balerinek to przesada, nie dość, że ich nie wykorzystam, to za chwile mi się znudzą i za jakiś czas oddam prawie nie używane dla potrzebujących, a pieniądze, które na nie zmarnowałam mogłam przeznaczyć na coś czego naprawdę potrzebuję, albo po prostu zaoszczędzić. Kasi, dziękuję, że uczysz nas zdrowego podejścia do tego co posiadamy i ich racjonalnego wykorzystania:)
      Pozdrawiam!

      • Ola, Joanna, bardzo dziękuję i cieszę się, że taki jest odbiór. Dokładnie o to mi chodziło i chodzi :). Nie o ciuchy, dla samego faktu ich pokazywania.

  • Podoba mi się Twoja sukienka, ale ma mnie wygląda strasznie taki krój. Jak następnym razem będę odwiedzać Polskę, to planuje kupić futerko na projekt DIY :)

    Za mną 2 tygodnie z 7 ubrań w 7 dni i trzeci zaczął się wczoraj i KOCHAM TO!

    O i czwartek jest the best!

    • Ava Russo

      Życzę wytrwania ja z małymi przerwami trwam już w tym projekcie jakieś 4 miesiące ;-) Naprawdę ułatwia życie i pozwala zaoszczędzić czas.

      • TuSiePisze, Ava Russo, super! Jakbyście miały ochotę się ze mną podzielić szerzej swoimi odczuciami, to będę bardzo wdzięczna!

      • Ava Russo

        Bardzo chętnie, w wolnym czasie zdam sprawozdanie ;-) Pozdrawiam

  • Aleksandra M.

    Bardzo fajnie Kasiu :-) najbardziej podobają mi sie wszystkie zestawienia w jasnych kolorach przy buzi – bialy (koszulka i sukienka) i jasnoróżowy. Cera jest wtedy promienna i nawet inaczej wyglądasz, na taka usatysfakcjonowana :-) tęsknię tez bardzo za bezem, taka jedna bluzka z fajnym dekoltem na plecach o ile pamietam. Świetnie w niej wygladalas :-) buziaki!

  • kinga

    Wyglądasz niezwykle promiennie na tych zdjęciach!:)
    PS Daniel Wellington od dawna na mojej liście must have…:)

    • Dziękuję! Piękny jest, prawda? Ciągle się zachwycam, jak go wkładam :).

      • kinga

        Piękny! Nie zdawałam sobie tylko sprawy, że jest bardzo płaski:) Ale to dodatkowa zaleta, mam nadzieję, że niedługo ja będę się nim zachwycać:)

  • Magda

    Kasiu, przede wszystkim się witam, bo to mój pierwszy komentarz, choć czytam i lubię Twój blog już od pewnego czasu. Zgadzam się z wszystkimi pozytywnymi komentarzami, więc nie będę ich powtarzać. Mam tylko prozaiczne pytanie – jak udaje Ci się zmieścić kamizelkę DIY pod ubraniem wierzchnim? Mam kilka faknych rzeczy np. sweter z rękawami „nietoperzami” i nie noszę go zimą, bo się nie mieści pod kurtkę…..
    Serdecznie pozdrawiam!

    • Pod kurtką nie mam problemu, pod obcisłym płaszczem trochę się muszę pogimnastykować :). Generalnie, kamizelka jest w „kształcie” prostokąta więc po prostu opatulam się połami (czy to się tak pisze?), górę podciągam i robię z niej futrzany szalik :).

      I dziękuję ślicznie za komentarz!