Szafa Minimalistki (capsule wardrobe). Styczeń 2015. Tydzień 4 + podsumowanie miesiąca

szafa minimalistki capsule wardrobe slow fashion minimalizm

Zapraszam Was serdecznie na ostatni tydzień styczniowej Szafy Minimalistki w wersji capsule wardrobe. Poniżej ostatnie 7 zestawów, które wyczarowałam z przygotowanej 15-tki ubrań w tym miesiącu.

 

Ponieważ to ostatni tydzień styczniowej capsule wardrobe, to chciałam się z Wami podzielić kilkoma refleksjami z minionego miesiąca. Przede wszystkim, po raz kolejny zdałam sobie sprawę, że często 15 sztuk ubrań na miesiąc to… dużo :). Oczywiście, przydają się głównie, gdy mam zaplanowane różne aktywności, które wymagają różnego dress code’u. Gdyby nie to, to spokojnie zamknęłabym się nawet w 12. Ale, ale, wbrew obiegowej opinii, w minimalizmie, także tym ubraniowym, wcale nie chodzi o ślepe ograniczanie posiadania! Dlatego też, wcale nie zamierzam tej liczby ograniczać, tylko dlatego, że mogłabym.

 

Podsumowując te konkretne ubrania, które miałam na swojej liście w tym miesiącu. Marynarkę, kiedyś uwielbianą przeze mnie, włożyłam może ze 3 razy. Czarna sukienka została wykorzystana dokładnie 1 raz, na balu karnawałowym. Szpilki wyciągałam częściej głównie dlatego, że generalnie chciałabym częściej chodzić na obcasach, choć na co dzień płaskie z reguły wygrywają (wygoda). Myślę, że rzadko sięgałam do marynarki też dlatego, że nauczyłam się dobrze wykorzystywać potencjał innych ubrań, dotychczas lekko zapomnianych w mojej szafie. 

 

Staram się, również sama ze sobą, walczyć ze stereotypem, że głupio jest ubierać się w to samo. Dlatego, jak się przyjrzycie, w tym miesiącu wiele zestawień ubrań jest bardzo do siebie podobnych. Najczęściej zmieniają się tylko dodatki. W końcu, dlaczego nie miałabym ubierać się częściej w ten sam sposób, skoro lubię? ;) Mam wrażenie, że wiele kobiet daje się zapędzić w konieczność wyglądania ciągle inaczej, sama też to odczuwam. W imię czego?

 

Standardowo przypominam, że pełna lista 15 ubrań Szafy Minimalistki w styczniu znajduje się TUTAJ → KLIK

 Dla kogoś, kto być może jest tu pierwszy raz przypominam również zasady Szafy Minimalistki w wersji capsule wardrobe oraz generalnie o co chodzi w projekcie Szafa Minimalistki.

 

szafa minimalistki capsule wardrobe slow fashion minimalizm

PONIEDZIAŁEK

 

Uwielbiam to zestawienie, choć rehabilitantka zabroniła mi noszenia torby w ten sposób. Generalnie doradziła noszenie mniejszych/lżejszych toreb. Kiedy ja tak lubię te duże…

 

koszulka – Zara Kids

jeansy – Cross

kozaki – Ryłko

sweter – H&M

torba – leGia

szal – Wittchen

 

szafa minimalistki capsule wardrobe slow fashion minimalizm

WTOREK

 

Kurczę, moje sztyblety nie wyglądają już za dobrze. To chyba będzie ich ostatnia zima.

 

koszulka – Zara Kids

spodnie, sweter – Mango

kamizelka – mój projekt DIY

sztyblety – Gino Rossi

zegarek – Daniel Wellington

 

szafa minimalistki capsule wardrobe slow fashion minimalizm

ŚRODA

 

Tak wyglądam jak mi się rozkazuje uśmiechnąć ;). Jak tak patrzę, to jednak „lżejsze” buty by tu bardziej pasowały.

 

sukienka – Reserved

sweter – H&M

kozaki – Ryłko

szafa minimalistki capsule wardrobe slow fashion minimalizm

CZWARTEK

 

To jeden z moich ulubionych zestawów. Nic skomplikowanego, ale kto powiedział, że trzeba się namęczyć, żeby dobrze wyglądać?

 

koszulka – Massimo Dutti

sweter – Mango

jeansy – Cross

sztyblety – Gino Rossi

zegarek – Daniel Wellington

rękawiczki, szal – Cos

torba – Calvin Klein

szafa minimalistki capsule wardrobe slow fashion minimalizm

PIĄTEK

 

Biurowo. Przyznaje się, że wytrzymałam w szpilkach 15 min. Chciałabym i nie daję rady :).

 

koszulka – New Look

spodnie – Mango

marynarka, szpilki – Zara

kolczyki – Apart

szafa minimalistki capsule wardrobe slow fashion minimalizm

SOBOTA

 

Ta różowa koszulka to strzał w 10. Będę szukać więcej ubrań w takim odcieniu. Marzy mi się taka letnia sukienka :).

 

koszulka – New Look

jeansy – Cross

kamizelka – mój projekt DIY

sztyblety – Gino Rossi

szafa minimalistki capsule wardrobe slow fashion minimalizm

NIEDZIELA

 

To nowy szalik MM, ale będę go podkradać :). Ma piękne kolory.

 

koszulka – Zara Kids

sweter – Mango

jeansy – Cross

torba – Calvin Klein

kozaki – Ryłko

szalik – Harris Wilson

 

Podsumowanie Szafy Minimalistki w styczniu (plus wszystkie kombinacje ubraniowe) → KLIKNIJ TUTAJ

 

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, to pozostańmy proszę w kontakcie:

 

→ Zapisz się do Simplicite Newslettera. Zyskasz m.in. priorytetowy dostęp do nowych tekstów, zanim pojawią się na blogu.

→ Polub na fanpage na Facebooku lub profil na Bloglovin. Zyskasz bieżący dostęp do wszystkich aktualności.

→ Simplicite możesz śledzić też na Instagramie. Znajdziesz tu dużo z mojego bieżącego życia i sporo zdjęć kawy ;).  

 

Wartościowy tekst? Podziel się ze znajomymi. Dziękuję!

simplicite

  • Kurcze, muszę u siebie pokombinować z dodatkami. Trochę mi się już nudzą ciągle te same zestawy, dzięki za podsuniecie pomysłu. :)

  • kinga

    Też do niedawna miałam obawę przed wyglądaniem codziennie tak samo, ale dzięki Tobie to przełamuję:) Zarówno w przypadku schematu (mój zimowy to: rurki+swetry oversize) jak i konkretnych rzeczy, np. te same spodnie drugi dzień z rzędu:)

    • Natalia Kurowska

      ja mam dwie pary spodni i czasem jak mam tydzień na „nie” dla sukienek to wychodzi że pół tygodnia chodzę w tych samych jeansach i dobrze mi z tym :)

  • Ten delikatny róż fajnie przełamuje oficjalny wygląd marynarki. Powodzenia w szukaniu sukienki, pewnie nie będzie łatwo znaleźć taką w idealnym odcieniu. Ale tam, w końcu się uda. Będziesz wyglądać w niej niesamowicie dziewczęco ;)

    PS: Środowy zestaw sama bym nosiła!

    • Joule, a może mi uszyjesz na zamówienie? :)

      • Nie szyję na zamówienie. Myślę, że znajdziesz w szyjącej blogosferze kilka dziewczyn, które chętnie by taką sukienkę uszyły. Ale szczerze mówiąc, jak już masz się bawić w zamawianie, to chyba lepiej pójść gdzieś osobiście i dać się dokładnie zmierzyć ;)

  • gaba

    Czwartek, zdecydowanie czwartek :)
    Jejku, ile ja się nauczyłam z tego bloga…dzięki :)

    • Gaba, naprawdę? Cała przyjemność po mojej stronie!

      • gaba

        Wiesz, mam już trochę lat za sobą, a nigdy nie myślałam o tym, żeby mieć jakiś styl, żeby robić przemyślane zakupy ubraniowe itd. Dopiero niedawno znlazłam przyjemnośc w komponowaniu strojów, w ogóle w ubieraniu się – po prostu bardzo schudłam i życie stało sie piękniejsze ;) Twój blog to dla mnie naprawdę nieoceniona pomoc :) jeszcze raz dzięki :)

  • W.

    Z moich obserwacji wynika, że wiele osób nosi jednak to samo, czasami dzień po dniu, czasami co drugi dzień i nikomu to nie przeszkadza. W zasadzie to tylko obserwacja, ponieważ uważam, że ubranie to coś w czym trzeba czuć się wygodnie, a jednocześnie można wyrazić siebie, jednak nie powinno wysuwać się na pierwszy plan, dlatego też trzeba samemu się poczuć dobrze. Wniosek jaki nasunął mi się przy śledzeniu projektu Szafa Minimalistki – nie ma problemu w co się ubrać, a to duży plus i jedna decyzja mniej do podjęcia rano.

  • Coś w tym jest, w przymusie ciągle wyglądania inaczej. Niby stosuję jakiś tam minimalizm (bardziej wymuszony sytuacją życiową) i nie jest mi z tym źle. Ale mam taki głos z tyłu głowy, że ubieram to samo, co wczoraj, i będzie głupio. Albo gdy ktoś mi mówi „o, ta sukienka, co w poniedziałek”, i zaraz się czuję irracjonalnie winna. A to przecież strasznie głupie. Moge nosić ulubioną sukienkę bez przerwy!

  • Monika S

    Bardzo mi sie podoba ta seria, ale jednak miesiac to troche dlugo. Jedyne co mi sie rzuca w oczy to ta sama kolorystyka. No oczywiscie jest to zwiazane z samymi zasadami tego projektu, ale jednak jak sobie przypomne planowanie tygodniowe-pojawiala sie i niebieska i zielona spodnica, czerwona marynarka, co tydzien byly zmiany, dzieki ktorym ten miesiac byc roznorodny…hm…chyba nie jestem do konca przekonana. Na pewno jest to wygodniejsze. Nie zrozum mnie zle, bardzo prosze. Dzieki Tobie obmyslam intensywnie swoja szafe, zaczelas rewolucje w mojej szafie, dzieki Tobie chce zmienic styl i zaczynam sie zastanawiac co dalej i co mi nie pasuje. :) ale miesiac w tych samym ciuchah chyba jest zbyt rewolucyjny dla mnie. :P

    • Wbrew pozorom w trakcie 7 ubrań w 7 dni było łatwiej :). Monika, zdaję sobie sprawę, że z punktu widzenia Czytelnika 7×7 było bardziej atrakcyjne, ale capsule wardrobe wprowadziłam, ponieważ chcę się rozwijać i podnosić sobie poprzeczkę. Docelowo, chciałabym wprowadzić capsule wardrobe w wersji na cały sezon – na pewno będzie wtedy bardziej kolorowo, ale jeszcze chyba do tego nie dojrzałam :). Cieszę się, że to co robię jest inspiracją, a nawet jest podstawą do rewolucji :)). Pozdrawiam!

      • Monika S

        To ze latwiej mialam na mysli fakt ze co tydzien nie musisz wybierac 7miu ubran, bo tutaj masz baze i na pewno beda do siebie pasowac. Oczywiscie zdaje sobie sprawe z tego ze to wyzwanie bo pewnie jesli jest jakis super zestaw to ma sie sklonnosc by w nim chodzic „za czesto”. Wiem co projekt mial na celu i nie mowie ze jest nudny, bo ciagle jestem pod wrazeniem ze potrafisz z tych 15rzeczy zrobic tyle zestawow. To dla mnie niepojete, choc ostatnio sama staralam sie w nd wybrac sobie kilka ciuchow pasujacych do siebie i w tym przez tydz chodzic. Ja mam jeszcze takie problem ze moj nastroj bardzo wplywana ubior. Czasami wstaje i czuje sie slonecznie, wtedy mocne barwy to dla mnie jedyna opcja, czasem jestem jak chmura gradowa i wtedy szarosc lezy doskonale. :D
        Jestem pod wrazeniem i sama teraz szukam.
        Ale postuluje za jedna mocno kolorowa rzecza w nastepnym zestawie! :D :P zartuje oczywiscie, ciekawe jak sie ten projekt rozwinie :)
        Pozdrawiam!

      • Ha, a wiesz, że będzie? Chyba czerwona marynarka. Strasznie mi się chce czegoś energetycznego na ten smutny, szary luty :)).

  • Poniedziałek i czwartek :) najbardziej do mnie przemawiają…Dojrzałam już do tego, że chcę sztyblety :) lepiej późno…niż…później ;)

  • Hej! Szafę minimalistki odkryłam całkiem przypadkiem, tydzień lub dwa temu. Bardzo mi się podoba wyzwanie, które sobie zadałaś. Ja w tym roku robię sobie różne miesięczne wyzwania (styczeń bez alkoholu a luty będzie bez kawy), choć nie wiem czy dałabym radę z ubraniami. Mam tyle różnych stylów w szafie, że wybranie 15 ubrań, które do siebie pasują byłoby chyba niewykonalne :)
    Co do niewygodnych szpilek – jeśli nie przywykłaś do obcasów, może warto zacząć od niższych? Bo te z Zary wydają się być całkiem wysokie, nic dziwnego, że stopa się męczy! Ja jestem wierną fanką średniej wysokości szpilek z Primamody – bardzo wygodne!

    • Jakoś nie podobam się sobie w takich niższych :). Ale chyba spróbuje, bo chciałabym mniej biegać na płaskim.

      Taka myśl mi się nasunęła, a na co dzień nie masz kłopotu z „co mam na siebie włożyć” przy takiej różnorodności ubrań?

      • Do pracy obowiązuje mnie strój zwany pięknie business casual, więc tu nie mam większego problemu, bo i pole do popisu dość wąskie.
        Natomiast rzeczy ‚na co dzień’ to jest koszmar. Jest i koszula w kwiatki, i elegancki sweter w paski, i t-shirt z mazajami jakimiś. Podsumowując – tak, jest mi ciężko :) całe szczęście kilka miesięcy temu zaczęłam stopniowo pozbywać się pstrokacizny z mojej szafy i powoli jest lepiej. Ale jest jeszcze sporo do poprawienia.

  • Chicamilia

    Twój styl jest bardzo bliski mojemu, więc cały projekt Szafy przejrzałam z ogromnym zainteresowaniem. Myślę też nad tym żeby spróbować takiego wyzwania w autopsji :) potwierdziłaś tylko, że można wyglądać fajnie i nienudnie w stosunkowo niewielkiej ilości ubrań :)

    Jedyne co mogłabym zasugerować – fajnie byłoby zobaczyć w jednym poście wszystkie kombinacje z danego miesiąca :)

    • No jasne, czemu o tym nie pomyślałam! Już są, wszystkie razem, na drugiej stronie. Dzięki! :)

      • Chicamilia

        :)

  • Ach, ja bardzo lubię codziennie wyglądać inaczej, ale mam parę takich elementów, które noszę praktycznie cały czas – ta sama torebka, ten sam czarny żakiet, jak spodnie to też najczęściej te same… Złapałam się też na tym, że nie lubię dwa razy mieć na sobie dokładnie tego samego. Wtedy nieoceniona jest rola dodatków. :)

  • Aleksandra M.

    Slicznie w tym rozowym :) Naprawdę :) Ostatnio znalazłam poradę na blogu theviviennefiles o tym, by kupować ciuchy w kolorze rumieńca/różu – zależnie jak interpretować blush. Że zawsze podkreśli to urodę. Ogólnie czerpać z kolorystyki włosów, oczu, ust :) Fajna i nieskomplikowana porada. :)

    Dlatego sobota najfajniej :) Pozdrawiam!

  • Katia

    Widac ewolucje. Twoje zestawy sa coraz bardziej przemyslane i praktyczne oraz co wazne: eleganckie. Czyli zawsze znajdzie sie 5 propozycji do pracy. Tydzien 3 i 4 to po prostu pierwsza klasa.

    Czy zakaz noszenia torby na przedramieniu wynika z kontuzji czy wogole nie nalezy nosic tak torebek?

    Nigdy sie nad tym nie zastanawialam ale od 7lat pracuje niemal wylacznie w delegacjach czyli stosuje tygodniowy capsule wardrobe. Zeby organiczyc ilosc ubra, butow i dodatkow, kazdy tydzien buduje na bazie dwoch kolorow, np. czarny-rozowy, niebieski-granatowy, szary-czarny, bialy-niebieski, granatowy-brazowy, czarny-brazowy, czarno-bialy, szary-rozowy itd itd itd. Do tego kapsulowa kosmetyczka :)

    • Katia, w moim nadgarstku powstał guzek, który powoduje ból, ale jak się okazało, guzek to skutek zapalenie prostowników w przedramieniu i łokciu. Z reguły stan zapalny powstaje po urazie, ale ja takiego nie miałam. Powodem są więc drobne czynności codzienne, m.in. takie noszenie torby. Przy czym, ja w torbie noszę też laptopa i taki ciężar, przy regularnym ucisku zapewne spowodował uraz.

      Wygląda na to, że jesteś mistrzynią capsule wardrobe :).

  • Piątkowy zestaw i różowa bluzka są świetne! :)

  • Joanna K.

    Kasiu, te czerwone rękawiczki w czwartkowym stroju świetnie ożywiają Twój strój, super pomysł. Myślę, że naprawdę dokonujesz pewnej rewolucji w sposobie podchodzenia do ubrań, ich wykorzystywania i zestawiania. Tak się przyzwyczaiłam do SzM, że w niedzielę wchodzę kilka razy na Twojego bloga i czekam na Twoje zestawienia:)

    • Joanna, lejesz miód na moje serce ;). Dziękuje, motywacja mi wzrosła o milion :).

  • Super, będę śledzić.

    PS tylko na przyszłość pls bez linków, bo takie nie przejdą moderacji. Dzięki!

  • Magda BarwyOgrodu

    Miałam takie refleksje;
    1. buty na obcasie – spróbuj może na szerszym obcasie, nie są tak filigranowe jak Twoje szpileczki, ale da się spokojnie biegać cały dzień i prowadzić samochód też, ja np. chodzę codziennie w pracy w eleganckiej wersji ecco i daję radę…
    2. pomyślałam o kolorowych dodatkach – może nie zawsze ubraniowych ale np. lakier do paznokci? biżuteria? torebka? pasek do spodni?
    3. zastanawiam się też nad porównaniem tego jak my się widzimy i w czym my się dobrze czujemy a jak widza nas inni, z jakim wizerunkiem nas kojarzą. Bo to nam może być nudno co dzień w szarym sweterku, ale inni jeśli widzą nas nie codziennie, więc mogą odbierać to jako: zawsze wyglądasz elegancko…
    pozdrawiam,
    m.

  • Ewa

    Czwartek i niedziela to moje faworyty, głównie ze względu na dodatki – czerwone rękawiczki „robią” cały strój, dając niebanalny efekt, bez cienia przesady, a w podkradziony szalik jest wyjątkowo twarzowy. Osobiście bardzo lubię męskie ubrania i dodatki, zwłaszcza w takich pozornie „nudnych” zestawieniach. Niby nudnych, rzecz jasna, bowiem o wiele bardziej wolę taką nudę niż zbyt wymyślne przestylizowane stroje.

  • Tak bardzo podoba mi się twoja środowa stylizacja ale zawsze jak przychodzi co do czego, to uważam że jestem na takie za krótka, w sensie, mogłabym się dowiedzieć ile masz wzrostu? Ilekroć biorę długi sweter do reki mój TŻ mówi, jejuuu to ci do kostek będzie sięgać, no i ja grzecznie odkładam. A w ogóle to oglądam Cię i oglądam i podziwiam, a do swojej szafy podchodzę jak pies do jeża, muszę się jakoś przełamać. Pozdrawiam. PS no i ta twoja DIY kamizelka futerkowa, to już w ogóle mnie z nóg zwala!

    • Kasia, mam 167 cm wzrostu. Powiem Ci tak, zignoruj TŻ, jak Ci się podoba i dobrze się w nim czujesz, to noś. Kojarzysz tą białą sukienkę, którą nosiłam w tym miesiącu? Mój MM też za nią nie przepada :).

      • No właśnie ta sukienka i jeszcze z tym swetrem jest mega, wygląda to wspaniale. I wygląda na to, że TŻ nie zna się, na minimalizmie w sensie, bo ja mam 165 cm wzrostu, więc nie powinno być tak źle, chyba się skuszę. Dzięki :)

  • Rewelacja! I styl bardzo podobny do mojego, szarości, biel, prostota. Gratuluję pomysłu, nigdy nie słyszałam o ideai capsule wardrobe. Fajnie, że poznałam patent, czas rozsądniej i mniej chaotycznie zarządzać tym co w szafie!

  • W środę wyglądałaś świetnie, chociaż faktycznie – lżejsze buty byłyby odrobinę lepszym rozwiązaniem :) Ale masz taką minkę, że kto zwracałby uwagę na buty! :D Piękna z Ciebie kobieta, nawet z takim uśmiechem.
    pozdrawiam, A

  • Bardzo fajne te Twoje stylizacje. Szczególnie do gustu przypadł mi środowy look ;) Obecnie jestem na ciągłym chyba już etapie poszukiwania siebie i swojego stylu. Nie potrafię się zdecydować jak mam wyglądać i jak chcę wyglądać :/ Dzięki temu moja szafa pęka w szwach, ja nie mam co na siebie założyć, a wiele moich ubrań po prostu do siebie nie pasuje :/ Może będę musiała też podjąć takie wyzwanie?

  • Guest

    Ten długi granatowy sweter jest rewelacyjny, nie mogę się na niego napatrzeć. Pozdrawiam ciepło:)