Szafa Minimalistki Tydzień 10

szafa-minimalistki-tydzień-10_8

No dobra, po tygodniowej przerwie wracamy do projektu Szafa Minimalistki. Chciałabym móc napisać, że to powrót w wielkim stylu, lecz niestety tak nie jest. Ten tydzień, jak chyba żaden wcześniej, obfitował w ciuchowe wpadki i chybione wybory. No cóż, nikt nie jest doskonały, a mylić się jest rzeczą ludzką. Czy jakoś tak ;).

 

Pierwotnie zaplanowana siódemka wyglądała inaczej, ale już po poniedziałku wiedziałam, że muszę ją zmienić. 

szafa-minimalistki-tydzień-10

  1. lniana koszulka Zara
  2. białe jeansy Zara, to nowa rzecz w zestawieniu Szafy Minimalistki, ale bardzo stara w mojej szafie :)
  3. bawełniana koszulka Zara
  4. koszula Tommy Hilfiger
  5. spódnica Zara, też jeszcze nie widziana w zestawieniu Szafy Minimalistki, doskonała na lato
  6. sandały Zara
  7. tenisówki Deichmann

 

szafa-minimalistki-tydzień-10_1_1

PONIEDZIAŁEK

koszula – Tommy Hilfiger

spódnica – Zara

szpilki – Zara

torba – Calvin Klein

bransoletka – Mango

Poniedziałek był dla mnie bardziej formalnym dniem, miałam kilka spotkań z Klientami, ale ubrania starałam się wybrać dość uniwersalne, aby móc je wykorzystać również w pozostałe dni. Niestety, czarna spódnica zupełnie się nie spisała. Było mi w niej stanowczo za gorąco i wiedziałam, że po prostu nie wytrzymam w niej kolejnych, upalnych dni. Do tego, mój grafik zajęć na ten tydzień wymagał ode mnie jeżdżenia do biura na rowerze, z czego nie chciałam rezygnować więc zrezygnowałam ze szpilek. Mogłabym oczywiście jeździć w trampkach lub sandałach, a potem zmieniać, ale to chyba przerost formy nad treścią.

 

szafa-minimalistki-tydzień-10_2_2

WTOREK

koszulka, spódnica, sandały – Zara

bransoletki – Michał Szulc i Orska

Od razu lepiej. Ta spódnica to zakup z zeszłorocznych wyprzedaży w Zarze. Wtedy jeszcze miałam dość konsumpcjonistyczne podejście do zakupów i tą spódnicę (choć jest bardzo wygodna i wyględna) zakupiłam w dwóch kolorach. Dziś już bym czegoś takiego w życiu nie zrobiła.

 

szafa-minimalistki-tydzień-10_3_3

ŚRODA

koszulka, spodnie – Zara

tenisówki – Deichmann

szalik – no name

Od środy do piątku poruszam się po mieście rowerem. Bardzo to przyjemne, chociaż trochę ogranicza dobór ciuchów. Aha, mój śliczny błękitny rowerek jest w serwisie więc jeżdżę górskim rowerem MM, gdzie włożenie spódnicy jest dość karkołomnym wyczynem. Stąd koniecznie spodnie. 

 

szafa-minimalistki-tydzień-10_4_4

CZWARTEK

koszulka – Zara

spodnie, pasek – no name (z bazarku)

zegarek – o’clock

bransoletki – Michał Szulc, Orska i DIY

tenisówki – Deichmann

Pamiętacie, jak pisałam, że mam nadprzyrodzone moce chroniące moje białe spodnie przed zabrudzeniem? No to mnie, chwilowo mam nadzieję, opuściły :). Wyplamiłam je tak, że miałam wątpliwości czy w ogóle uda mi się je odeprać. Stąd jednodniowa zmiana na granatowe chinosy, które na szczęście po jednym dniu wróciły do szafy.

 

szafa-minimalistki-tydzień-10_5_5

PIĄTEK

koszula – Tommy Hilfiger

spodnie – Zara

tenisówki – Deichmann

I voila. Białe spodnie wróciły do łask prosto ze sznurka :). Oto piątkowy, casualowy zestawik.

 

szafa-minimalistki-tydzień-10_7_7

SOBOTA

koszulka, spódnica, sandały – Zara

bransoletka – Mango

Wreszcie postanowiliśmy odwiedzić Zielony Jazdów, miejsce zorganizowane w parku przed Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie. Hamaki, lemoniada i joga w parku. Niedługo opowiem więcej w ramach tekstu o Mini Wakacjach w mieście.

 

szafa-minimalistki-tydzień-10_6_6

NIEDZIELA

koszulka, spodnie – Zara

tenisówki – Deichmann

pasek – no name z szafy MM

 Bardzo lubię białe zestawienia, choć mam wrażenie, że wyglądają lepiej na żywo niż na zdjęciach. W sobotę i niedzielę zaliczyliśmy mnóstwo aktywności wymagających różnych zestawień, ale wszystkie w ramach wybranej 7-ki.

 

Możecie zauważyć, że z każdym kolejnym tygodniem forma zestawień nieco się zmieniła. Testuję różne możliwości i ciekawa jestem, która wersja najbardziej przypadła Wam do gustu:

1. najnowsza, dzisiejsza, gdzie zdjęcia są w dwóch wersjach (ogólnie + zbliżenie), a podpis pod spodem,

2. wersja znana z Tygodnia 9, gdzie jest zdjęcie jest razem z tekstem ,

3. wersja ze starszych wpisów, gdzie ubrania nie są podpisane, a tekst jest obok zdjęcia (to wersja najmniej pożądana przeze mnie, gdyż fatalnie wyświetla się na urządzeniach mobilnych).

 

Wartościowy tekst? Podziel się ze znajomymi. Dziękuję!

simplicite

  • kamila

    Najlepiej czyta mi się wersję z tygodnia 9. No, może z bardziej „czytelną” czcionką ?

  • nailseyes.blogspot.com

    Ja wolę taką wersję jak była w tygodniu 9, bo mogę czytać opis i zerkać na zdjęcie.

  • Iza

    Mi najprzyjemniej czytało i oglądało się Tydzień 9 :)

  • Anela

    Też jestem za tygodniem 9. :)

  • W takiej sytuacji nie mam większego wyjścia ;)). W przyszłą niedzielę będzie jak w tygodniu nr 9. No, może popracuję nad czcionką :).

  • No cóż ja też jestem za 9:), ale decyzja i tak już zapadła. Mogę tylko potwierdzić jej słuszność.
    Z zestawów najbardziej podoba mi się 1, choć faktycznie czarna i dość masywna spódnica w te upały to nie był strzał w 10.
    A i bardzo podoba mi się pomysł wykorzystania szalika w roli paska w środowym zestawieniu! Całkowicie odmienił to połączenie.

  • Magda

    Zgadzam się z komentarzami powyżej, że zakup takich samych rzeczy w różnych kolorach to dobry pomysł.ten sam fason, inny kolor i na pewno będzie łatwiej tworzyć pasujące zestawy.
    Nie myślałaś,żeby zainwestować w ‚lepsze’ białe tenisówki/trampki np. Converse? Pamiętam,pisałaś, że wymieniasz tenisówki co sezon, ale takie Conversy posłużą dłużej (moje mają ponad 2 lata i przeżyły kilka prań w pralce).
    P.S. bardzo lubię wpisy z serii szafa minimalistki. Pozdrawiam!

    • No pewnie, że myślałam. Był taki czas, kiedy nie myślałam o niczym innym niż o Conversach :). Niestety, mam z nimi kłopot. Moje stopy są anormalnie wąskie i mają wysokie podbicie, co sprawia, że w Conversach jest mi po prostu bardzo niewygodnie i czuję się jak kot w butach :(. Przymierzyłam chyba wszystkie istniejące modele i żaden mi nie przypasował.

  • Magda

    Bardzo lubię Twoje białe spodnie. Ja w białych chodzę rzadko, chociaż mam dwie pary takich letnich, a tenisówek białych nigdy dotąd jeszcze nie posiadałam, za to mam dwie pary identycznych butów (sandałki), płaskich, są idealne i nie wiem, co ja bez nich pocznę. Jak coś mi przypasuje, kupuję więcej.

  • kinga

    Dlaczego nie kupiłabyś już tej samej rzeczy w różnych opcjach kolorystycznych?

    • Gdybym była wyjątkowo, ale to wyjątkowo przekonana do danej rzeczy to może, ale ta spódnica do takich rzeczy z pewnością nie należy i te zakupy były mocno chybione.