Szafa Minimalistki. Tydzień 5

slow-fashion-challenge-tydzień4_9

W tym tygodniu, po raz pierwszy nie udało mi się zamknąć w 7 ubraniach. Przyznawać się, kto w cichości czekał, aż nie wyjdzie? ;) A nie wyszło z dwóch powodów. Jeden bardziej, drugi mniej przyjemny. Zacznijmy od tego gorszego. Tenisówki na koturnie, które widzicie w zestawieniu kupiłam dawno temu w czasach większych zakupowych szaleństw. Bardzo mi się podobały, długo szukałam i kupiłam przez internet. Założyłam kilka razy, długo leżały w szafce, aż do tego tygodnia. Niestety, krótko mówiąc, buty obtarły mnie tak strasznie, że musiałam znaleźć dla nich alternatywę w postaci miękkich balerinek. Minus.

 

Drugi powód tego-tygodniowego niepowodzenia jest dużo przyjemniejszy :). Oto, z uwagi na moje nadchodzące urodziny, MM zaanonsował, że czas gdzieś jechać. Decyzja zapadła dosłownie w 10 min. i dziś oto wygrzewamy się na Peloponezie w Grecji ! :) Kto śledził naszego insta i profil na FB, ten wie, że wylecieliśmy już w piątek, w związku z czym, z oczywistych względów nie udało mi się skończyć tygodnia w tych ubraniach, które wcześniej wybrałam. Aby jednak pokazać, że skomponowanie zestawów jest możliwe, zrobiłam to i trzy ostatnie zdjęcia zostały zrobione w czwartek. Staram się nawet uwzględnić trochę gorszą pogodę, którą prognozowano na weekend w Polsce. Plusem jest to, że kolejny tydzień to Szafa Minimalistki na wakacjach! :)

 

Oto 7 ubrań na ten tydzień:

slow-fashion-challenge-tydzień5

  1. Bawełniana koszula Tommy Hilfiger, kupiona kilka lat temu w konsumpcyjnym szale. Wyciągnęłam ją z z szafy, żeby sprawdzić czy się nadaje do pozostawienia. Jeśli się sprawdzi w wyzwaniu Szafa Minimalistki – zostaje.
  2. Jeansową spódnicę z Zary mam od naprawdę niepamiętnych czasów. Jak daleko sięgam pamięcią, to ją miałam :). Kupiłam jeszcze w czasach jak ciuchy z Zary były lepszej jakości.
  3. To samo tyczy się tej koszulki. Jest z organicznej bawełny, kupiona kilka lat temu. Koszulki teraz dostępne w sklepie, z tej samej kolekcji są niestety dużo gorszej jakości.
  4. Jeansy Cross, znane doskonale z Tygodnia nr 3 i Tygodnia nr 1.
  5. Sweter bawełniany, z Zary, podkradziony z szafy MM :). Lubie jego lekko oversizowy charakter.
  6. Tenisówki na koturnie kupione w dawnych czasach w Tommy Hilfiger razem z koszulą. Nie nosiłam ich już od dawien dawna, czas się przekonać czy należy im się miejsce w szafie.
  7. Na koniec buty znane już z Tygodnia nr 2.

 

slow-fashion-challenge-tydzień5_1

PONIEDZIAŁEK

Jeansy, koszula i tenisówki czyli poniedziałkowy rozruch w biurze. Niestety, po popołudniowych spotkaniach w mieście przypomniałam sobie boleśnie, dlaczego te buty leżały zapomniane w szafie. Chyba mam dziwne nogi, bo te tenisówki obtarły mnie tak strasznie, że wracając ze spotkania resztkami woli powstrzymywałam się od płaczu z bólu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

slow-fashion-challenge-tydzień5_2

WTOREK

Jakoś tak dziwnie wyszło to zdjęcie. MM twierdzi, że za duży ten sweter, ale ja lubię taki efekt. Trudno, nie każdemu się musi podobać :). Wciśnięcie obtartych stópek w czółenka nie było łatwe. Nie wiem jak to dalej będzie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

slow-fashion-challenge-tydzień5_3

ŚRODA

Spodnie, albowiem wytargałam z tarasu rower. Niestety, musiałam złamać zasady gry i tenisówki na koturnie poszły precz. Na samą myśl o ich założeniu miałam ochotę się rozpłakać. Mój kolega z byłej pracy twierdził, że w tej koszulce wyglądam jak wenecki gondolier ;).

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

slow-fashion-challenge-tydzień5_4

CZWARTEK

Koszulka gondoliera w trochę innej odsłonie. Plus torba Calvin Klein. To zestawienie chyba najbardziej mi się podoba z całego tygodnia. Bardzo dobrze się w nim czułam i z pewnością będę tak chodzić częściej. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

slow-fashion-challenge-tydzień5_8

PIĄTEK/SOBOTA/NIEDZIELA

Propozycje stylizacji na cały weekend. To, że wyjechałam nie oznacza, że się nie da :). Na upartego, jeszcze z jedno zestawienie udałoby mi się stworzyć. 

 

Na sam koniec malutka zapowiedź kolejnej odsłony Szafy Minimalistki prosto z greckiej plaży :)

szafa-minimalistki-na-wakacjach_2

 

Wartościowy tekst? Podziel się ze znajomymi. Dziękuję!

simplicite

  • kamila

    Szafa minimalistki, czyli jak zabrać małą walizkę na wakacje :-) Czekamy !
    Bluzka w paski bardzo francuska, szkoda tylko że dobrej jakości rzeczy dostępne w sieciówkach…. były kiedyś.

    • Paradoksalnie, na wakacjach jest mi dużo łatwiej :). Na takie tygodniowe wyjazdy zawsze biorę tylko podręczną torbę, w której większość miejsca zajmuje laptop i lustrzanka :).

  • Wow, codziennie wyglądasz inaczej, a jednocześnie bardzo dobrze :) Ostatnio przyszło mi do głowy, że nie mogłabym prowadzić bloga modowego, bo ciągle pokazywałabym te same ciuchy. Okazuje się, że nawet w ten sposób można wyglądać doskonale i wcale nie monotonnie :)

    • Właśnie najbardziej obawiałam się, że będzie zbyt monotonnie, żeby było to atrakcyjne dla Czytelników, a właściwie Czytelniczek bloga. Z drugiej strony, nie każda z nas jest topową blogerką modową, która dostaje ciuchy w prezencie i raczej wszystkie dysponujemy ograniczonymi zasobami w szafie. Ja to nawet bardzo ograniczonymi, ale to mój świadomy wybór :).

  • Jak fajnie Wam. Tak bym już chciała gdzieś wybyć. Najpierw będzie camping, w tamtym roku strasznie mi się podobała ta forma wypoczynku. Nie trzeba martwić się co na siebie włożyć, moda na biwaku się nie liczy.
    To prawda, że Zara kiedyś miała o wiele lepszą jakość. Jeszcze zanim pojawiła się w Polsce, nabywałam ubrania tej marki za granicą i były nie do zdarcia, z dobrych tkanin i w bardzo przystępnych cenach. Do tej pory niektóre ubrania są w mojej szafie i wyglądają lepiej, niż niejedna nowość po jednym praniu.

    • Generalnie, na wakacjach, moda się dla mnie zbytnio nie liczy :). Obawiam się, że ktoś może być zbulwersowany po tym, jak pokażę „stylizacje” z tego tygodnia ;)

  • Bardzo lubię te Twoje zestawy i samą ideę szafy minimalistki. Sama noszę się z zamiarem przetestowania na własnej skórze tak zaplanowanego pod względem stylizacji tygodnia :)

    • Weronika, koniecznie pochwal się, jak poszło! Jestem bardzo ciekawa :).

  • nailseyes.blogspot.com

    Już się nie mogłam doczekać tej szafy minimalistki:) Super pomysł! Ze zniecierpliwieniem będę czekać na wpis po Twoich wakacjach:) Udanego urlopu!

    • To super, bo już się zaczynałam zastanawiać, czy nie jest to dla Was już nużące :).

      • kamila

        Mam nadzieję, że nie zrezygnujesz. Jeszcze kilka tygodni i też się zdecyduję -:)
        A zestaw na ten tydzień ?

      • Mnie się jeszcze nie znudziło, chyba że Wam ;). Zestaw na ten tydzień opublikuję już na koniec, ponieważ w gruncie rzeczy ten tydzień zaczął mi się w piątek :), a przed wyjazdem nie zdążyłam niestety obrobić zdjęć.

  • Coraz bardziej lubie Twoja minimalistyczna szafe. Chyba sie zaraze. Pozdrawiam beata

  • Kasiu – super zdjecia. Masz swietnego fotografa. Czy to MM? Pozdrawiam Beata

  • Brawo! Też ostatnio trzymam się siódemki i wcale nie jest to takie trudne. Myślę, że wymiana butów w sytuacji wyższej konieczności nie musi się kwalifikować jako przekroczenie zasad :) Jestem ciekawa tej wakacyjnej, beztroskiej Szafy Minimalistki! :)

  • Pingback: Szafa Minimalistki Tydzień 8. W roli głównej: jeansowa ołówkowa spódnica - Simplicite()

  • Maruszka

    Bardzo fajnie!
    Jedno „ale”: za kolano to generalnie trudna długość spódnicy, a w połączeniu z płaskimi butami już zdecydowanie nie wygląda dobrze (nawet jesli ma się takie ekstra nogi, jak Ty). I mam tu na myśli nie tylko ten tydzień, podobne zestawienie pokazywałaś już wcześniej. Skróć spódnice przed kolano albo podwyższ (tak się to odmienia?) buty.

    • K.

      Eeee, nie :). Lubię tak i trudno ;).

  • Pingback: Szafa Minimalistki. Tydzień 21 - Simplicite()

  • Pingback: Szafa Minimalistki (capsule wardrobe). Kwiecień 2015. Planer Szafy Minimalistki! - Simplicite()

  • galeria61

    Bluzka „gondoliera” jest świetna :)
    Czytam Twoje posty, oglądam zdjęcia, myślę o mojej szafie …. Trudno mi na początek zdecydować o wyborze bazowych kolorów, ale granatowy/kobaltowy „zaczyna za mną chodzić” ? :)