Szafa Minimalistki Tydzień 8. W roli głównej: jeansowa ołówkowa spódnica

szafa-minimalistki-tydzień-8_9

Dokładnie tak, jak zapowiadałam, od dziś cotygodniowe wpisy z cyklu Szafa Minimalistki zostaną lekko odświeżone i raz na jakiś czas będą pojawiać się wpisy w nowej formie. Mianowicie, podejmować będę nowe wyzwania i pokazywać jedną, konkretną rzecz, za to w 7 odsłonach. Takie swoiste: W roli głównej. Nadmieniam, że nadal są to zestawienia, które faktycznie noszę i mam na sobie w danym tygodniu. Bez ściemy. Postaram się również zmieścić w dotychczasowym limicie 7 rzeczy, choć czasami zmieniając buty (żeby pokazać potencjał i możliwości) tą 7-kę mogę przekroczyć.

 

Co ważne! Zauważcie proszę, jak wiele z pokazywanych od teraz rzeczy już miało swoją premierę na blogu. Nie kupuję nowych ciuchów, nie dostaję ich, na maksa staram się wykorzystać i wycisnąć do ostatniej kropli to, co mam gotowego w szafie.

 

Oto lista ubrań na ten tydzień. 

szafa-minimalistki-tydzień-8_6

 

 

W roli głównej: (moja ukochana) jeansowa ołówkowa spódnica z Zary, znana już Wam z zestawienia Tygodnia nr 5 Szafy Minimalistki.

 

 

 

 

 

  

szafa-minimalistki-tydzień-8_7

Dodatkowo do wyboru dwie koszule i koszulki. Plus trzy różne pary butów, właściwie na każdą okazję. Prawie wszystkie z poszczególnych rzeczy powyżej już znacie i pojawiły się w dotychczasowych zestawieniach z cyklu Szafa Minimalistki. Jedyną nową rzeczą jest jeansowa koszula, kupiona przeze mnie w czasie zeszłotygodniowej wiosenno-letniej rundy zakupowej, jako jedna z 4 rzeczy zaplanowanych do kupienia.

 

A oto poszczególne zestawienia, które powstały z powyższych ubrań: 

 

szafa-minimalistki-tydzień-8_1

PONIEDZIAŁEK

Najnudniejsze na świecie, ale moje ukochane zestawienie z białą koszulką i balerinkami. Uwielbiam. Każdą z podanych tu rzeczy już mogliście zobaczyć w ramach Szafy Minimalistki. Zestawienie na luźne popołudnie, gdy nie trzeba spinać się z ciuchami. A jak dodacie bardziej elegancką marynarkę, to i w biurze ujdzie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

szafa-minimalistki-tydzień-8_2

WTOREK

I znowu. Żadna z tych rzeczy nie jest nowa, każdą już znacie. To tylko nowe zestawienie, podobne do wakacyjnego ze spodniami. Plus balerinki. A na ręce marynarska bransoletka z węzłem. Ja naprawdę noszę swoje projekty DIY ;). Tak ubieram się do biura, ale ja freelancuję więc sobie mogę pozwolić.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

szafa-minimalistki-tydzień-8_3

 

 ŚRODA

Otwarcie nowego butiku Magdy z bloga homecreations.pl Już gratulowałam, ale zrobię to jeszcze raz. Pięknie tam u Ciebie, Magda! Nowy szczegół w moim ubraniu to bransoletka. To jedna z 4 nowych rzeczy, które kupiłam w tej turze zakupowej. Kolejna dopiero jesienią. Takie zestawienie ze szpilkami spokojnie możecie założyć do każdego biura. Ewentualnie dodając rajstopy. Jako prawnik pracowałam kiedyś w kancelarii, gdzie był bardzo restrykcyjny dress code. Za brak rajstop, nawet latem w upały, można było otrzymać wypowiedzenie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

szafa-minimalistki-tydzień-8_4

 

CZWARTEK

Podobnie do środy, jedynie zmieniłam akcesoria. Szpilki wymieniłam na balerinki, na ręku mam też moje skórzane bransoletki, których nie widać na zdjęciu. Plus brak makijażu i rozwiany włos :). Cóż, pogoda nie rozpieszcza zbytnio. Znowu, zestawienie jest mega uniwersalne. Nada się na spacer, zakupy, do pracy i po pracy. Wszystko kwestia dodatków.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

szafa-minimalistki-tydzień-8_5

PIĄTEK

Ostatnia z nowych rzeczy, które ostatnio trafiły do mojej szafy to ta jeansowa koszula. Szukałam takiej bardzo, bardzo długo, aż znalazłam. Pozostałe ubranka dobrze znacie, łącznie z butami i torbą.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

SOBOTA

Podobnie jak w zeszłym tygodniu, sobotę spędziłam na dozorowaniu remontu w starych jeansach :). Nic ciekawego do pokazania, zupełnie nic.

 

szafa-minimalistki-tydzień-8_8

NIEDZIELA

Do południa remont, a po południu bardziej wyjściowy, ale też domowy outficik. Właśnie mam go na sobie, staram się skończyć wpis, gdy reszta ogląda finał Mistrzostw Świata :).

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

PODSUMOWANIE: każda z koszul, założona ze szpilkami i bardziej elegancką biżuterią stworzy nam formalne zestawienie. Dodanie marynarki do połączenia koszulka i spódnica stworzy zestawienia, które spokojnie nadadzą się latem do biura. Zamiana butów w każdym z zestawień na tenisówki pozwoli na stworzenie sportowych looków. Bardziej uniwersalnie się nie da :).

 

PS mam nadzieję, że taka forma Szafy Minimalistki przypadła Wam do gustu. Jeśli nie, dawajcie znać, wymyślę coś innego lub wrócimy do starej formy. Dzięki! K.

 

Wartościowy tekst? Podziel się ze znajomymi. Dziękuję!

simplicite

  • resetowa

    Mi się podoba ;) Jesteś dla mnie inspiracją, przy odrobinie wolnego czasu sama wprowadzę u siebie taki projekt – czystki w mojej szafie bardzo pożądane ! :)

  • Kamila

    Jeżeli takie wpisy będą raz na jakiś czas, to formuła jest OK, Nie będę ukrywać, że dla mnie bardziej inspirująca jest poprzednia forma, bo planuję się zdecydować na „szafę minimalistki”,
    Chyba nie do przejścia dla mnie jest chodzenie w jednej spódnicy/spodniach przez cały tydzień, choć nie mam nic przeciwko temu jeżeli ktoś inny będzie chodził :-)

    • Tak właśnie myślałam, że tak będzie raz na jakiś czas. Dzięki Kamila!

  • Po porodzie mieszczę się (mam nadzieję, że to chwilowe) w tylko jedną spódnicę, więc Twój post uzmysłowił mi, że i tak mogę wyglądać fajnie i za każdym razem inaczej :-). Dzięki!

    • A bardzo proszę :).I gratuluję maleństwa!

  • nailseyes.blogspot.com

    Fajny wpis! Ale podobnie jak Kamila wolałabym takie wpisy raz na czas:)

    • :) A nie zapowiadałam, że wyzwania będą ekstremalne? Tak jak chodzenie w tej samej spódnicy przez 7 dni ;)

  • ameta

    Trafiłam na Twojego bloga szukając inspiracji do stworzenia nowej garderoby – minimalistycznej:)
    Mam tylko jedno pytanie (niezłośliwie) – czy chodzisz w jednym T-shircie kilka razy w tygodniu i tak na bieżąco go pierzesz, czy jak?

    • ania

      Podbijam pytanie Amety, tez mnie to zastanawia ;)

    • Ania, Ameta, już chyba kiedyś odpowiadałam na to pytanie. Dokładnie tak, jeśli potrzebuję to piorę :).

  • Anela

    Przeczytałam wszystkie wpisy i jestem pod wrażeniem determinacji. Inspirujesz mnie do dalszej pracy nad szafą (ale również nad innymi rzeczami). Przy fascynacji minimalizmem i stopniowemu wsiąknięciu w temat pozbywałam się coraz więcej rzeczy. I doszłam do momentu, gdzie zdałam sobie sprawę, że 90% moich ubrań to rzeczy, których po prostu nie lubię, są brzydkie, niedopasowane, sprane, dziwacznie, niepasujące do niczego itd. Dostawałam wiele rzeczy od starszych sióstr i teraz po latach mam ogromny problem- nie mogę znaleźć swojego stylu. Po czystce zostało trochę neutralnych rzeczy, jakieś dżinsy, koszulki i kardigany. Moja cała garderoba zajmuje 3 półki w szafie i nie kupuję nic, bo na zakupach po prostu nie wiem co kupić.. Już po raz kolejny wyszłam z niczym. Wiem mniej więcej co mi się podoba ale nie umiem tego określić. Myślę, że w te wakacje popracuję nad tym intensywnie, a jak wreszcie znajdę odpowiedź to się pochwalę ;)
    Pozdrawiam!

    • Anela, to co masz w tej chwili jest bardzo ważne. To świadomość tego, w jakim momencie jesteś. Koniecznie pochwal się, jak już zdobędzie to, czego szukasz :).

    • Lenka

      Anela, jesli mogę coś CI podpowiedzieć, to zajrzyj na blog http://ubierajsieklasycznie.pl/archiwum/
      i najlepiej przeczytaj archiwum od najstarszych postów do najnowszych. Ja też miałam problem z określeniem stylu, lektura bloga pomogła.
      Drugi sposób, który polecam, to konto na pintereście i stworzenie swojej tablicy z pinami ubrań. Podpinałam sobie w ten sposób zdjęcia prezentujące ubrania i po jakimś czasie, przeglądając je wszystkie zauważyłam powtarzające się elementy, kroje i słowem… styl ;)
      Siedząc na fotelu i dumając, nie wpadłabym na to co mi się podoba i w jakim kierunku chcę iść. A powyższe rzeczy mi bardzo pomogły.
      Blog SIMPLICITE i kategoria szafa minimalistki są idealnym dopełnieniem zdobytej już wiedzy i tylko ugruntowują moje postanowienie, by posprzątać swoją szafę. Powodzenia :)

  • Muszę napisać, że obłędnie wyglądasz w tych szpilkach.

  • Trafiłam do Ciebie dziś pierwszy raz a już wiem, że będę częstszym gościem.
    Zdążyłam przejrzeć znaczną część bloga i jestem zachwycona.
    Co tej nowej serii „szafa minimalistki” to całkiem fajny pomysł, choć bardziej podoba mi się poprzednia wersja. Jeśli miałabym coś sugerować, to zostawiłabym starą formę, a takie posty, jak dzisiejszy, czyli jeden ciuch w wielu odsłonach zobaczyłabym chętnie raz na jakiś czas, właśnie na bazie cotygodniowych „szaf”. Na pewno znalazłoby się parę zestawów z jednakowym ciuchem, a w zupełnie różnych odsłonach, dzięki temu, że pochodziłby z różnych tygodni/miesięcy.

    • Hej Viosna, super, że jesteś i że zamierzasz zostać. Ano właśnie zamierzam zrobić dokładnie tak, jak piszesz :).

  • Trafiłam tu jak pewnie wielu dziś, przez bloga Asi, jestem zachwycona! Myślałam ze jestem jedyną wyznawczynią „Capsule wardrobe” – tymczasem ty robisz to samo! Ja każdego miesiąca wybieram jak najmniejsza ilość rzeczy i potem-tydzień po tygodniu je miksuje. Musze się pochwalić – ostatnio miesiąc tylko z ośmioma elementami! :) Od przyszłego miesiaca, muszę włączyć w to też obuwie – bo to chyba dobry sposób na wyeliminowanie niepotrzebnych par. Pozdrawiam ciepło – pełna podziwu Natalia :)

    • Super, że się odezwałaś! Nie rozumiem, dlaczego jeszcze nie trafiłam na Twojego bloga :). Idę pooglądać :).

  • Pingback: SZAFA MINIMALISTKI TYDZIEŃ 9 - Simplicite()

  • Pingback: Posezonowe porządki w szafie czyli podsumowanie projektu Szafa Minimalistki Edycja letnia - Simplicite()

  • 1malami1966

    hej, 1 wizyta i wielkie oczy. Elegancko i światowo, a przede wszystkim minimalistycznie. zostaję:) M ps. b.zgrabna figura, która pięknie się nosi.

    • K.

      Ależ mi miło :). Dziękuję ślicznie i zapraszam na dłużej :).