Szafa Minimalistki w wersji capsule wardrobe. Wiosna 2016. Tydzień 7

Zapraszam na przegląd kolejnego tygodnia Szafy Minimalistki w formacie sezonowej capsule wardrobe. 

 

Zanim przejdę do krótkiego podsumowania ostatniego tygodnia, mam dla Was kilka ogłoszeń. Ten tydzień to przedostatni tydzień wiosennej Szafy Minimalistki. W przyszłą niedzielę planuję krótkie podsumowanie sezonu, a potem zrobię ze 2 tygodnie przerwy. Dla siebie, żebym mogła odrobinę odpocząć od codziennych zdjęć, ale i dla Was, żebyście mogli trochę zatęsknić ;)). Pomimo tego, nie zabraknie ubraniowych tematów. Na pierwszy ogień pójdzie wpis, o który byłam już proszona kilka razy, a dotyczący ubierania się „do biura”. Kolejne dwa również będą powiązane mocno z ubieraniem się (ale nie z modą), mam nadzieję, że niespodzianki przypadną Wam do gustu :).

 

Jak się spakować na weekend?

Ostatni tydzień był kolejnym pełnym wytężonej pracy. Niestety, mój organizm powiedział „dość” i MM zarządził krótkie wakacje. Od słowa do czynu i te słowa piszę do Wam z cudownej altanki z widokiem na jezioro. Z tej okazji przypominam tekst Jak spakować walizkę na weekend? Ten wpis powstał już dawno i był raczej przeznaczony do pakowania się na dalsze podróże. Ostatnio napisała do mnie Baśka i zapytała, co zabrać na 3-dniowy wypad, żeby było lekko, minimalistycznie i bez walizki. Stwierdziłam, że to, co Jej odpowiedziałam, może się przydać również Wam. Oto moja sugerowana lista na króciutki weekendowy wypad w Polskę:

  • 2 pary spodni (jedne na siebie) lub spodnie plus spódnica
  • bluza (na siebie – do samochodu lub pociągu)
  • rozpinany sweter
  • 3 koszulki/bluzki (1 na siebie, 2 na zmianę)
  • wieczorowa bluzka (w razie planów imprezowych)
  • wygodne buty do chodzenia na co dzień
  • klapki (jeśli nad wodę), eleganckie buty (jeśli do miasta)
  • piżamka i bielizna

Pilnujemy, żeby wszystko do siebie pasowało i już!

 

Pełna lista ubrań wybranych do wiosennej szafy znajduje się tutaj → klik

Dla kogoś, kto być może jest tu pierwszy raz przypominam również zasady Szafy Minimalistki w wersji capsule wardrobe oraz generalnie o co chodzi w projekcie Szafa Minimalistki.

 

PONIEDZIAŁEK

 

sukienka – After Hours

zegarek – Daniel Wellington

tenisówki – Lacoste

WTOREK

 

sweter – JDY

bluzka – Massimo Dutti

jeansy – Cross

baleriny – Scapa

torba – Calvin Klein

pasek – vintage

zegarek – Daniel Wellington

ŚRODA

 

bluzka – Cos

jeansy – Cross

baleriny – Scapa

zegarek – Daniel Wellington

PIĄTEK

 

koszula – Ralph Lauren

jeansy – Cross

baleriny – Scapa

pasek – vintage

okulary – Steve Madden

SOBOTA

 

koszulka – H&M

jeansy – Mango

tenisówki – Lacoste

zegarek – Daniel Wellington

NIEDZIELA

 

bluza – Risk made in Warsaw

jeansy – Mango

tenisówki – Lacoste

zegarek – Daniel Wellington

czapeczka – Tommy Hilfiger (pożyczona od MM)

Pozostając w temacie pakowania – czy jest jakiś aspekt tego tematu, który chciałybyście, abym jeszcze poruszyła?

 

Dziękuję, że jesteś. Pozostańmy w kontakcie:

Simplicite Newsletter
zawsze unikatowe treści, bonusowe materiały, poradniki zakupowe i konkursy

Wartościowy tekst? Podziel się ze znajomymi. Dziękuję!

simplicite

  • Uwielbiam się pakować <3 Widzę, że weekend był udany! :)

  • Akurat jutro jadę i do spakowania mam mniej więcej taki zestaw, jaki podałaś, tylko poprawka – nad wodę mam sandały, a zamiast swetra bluzę, plany sportowe wymusiły.

  • Katarina Naima Bana-Lopez

    Eeeeee. Dwie pary spodni na 2 dni, to już chyba nie minimalizm:-)

    • Agnieszka Gargas

      Moim zdaniem 2 pary to idealna liczba – choćby z tego powodu, że na własnym przykładzie wiem co może się przytrafić. Co miesiąc wyjeżdżamy z mężem na jeden weekend i koniecznie zabieram drugą parę spodni ( nie koniecznie muszą być to jeansy). pierwsze bardziej eleganckie, np. na samą podróż, nieprzewidziane wyjście itp. drugie do chodzenia „koło domu”- jadąc na działkę czy na wieś, sprawdzą się idealnie;)

  • Małgorzata

    Podoba mi się Twoja szafa minimalistki, sama zaczęłam eksperymentować ze swoją szafą :) Świetna moim zdaniem jest też ściągawka na wypad na 3 dni :)

  • Dwie pary spodni na weekend to zapobiegliwość :) co zrobić, kiedy jedna parę zalejesz, upadniesz w błoto… itp? :)

  • Izabela K.

    Właśnie opracowuję listę rzeczy do spakowania na najbliższy długi weekend i jestem przerażona. Pogoda niepewna, może być zarówno 10 stopni jak i 20 – wypadałoby wziąć 2 kurtki…

  • Joanna K.

    Za Szafą Minimalistki będę przez 2 tygodnie bardzo tęsknić, bo jest to jeden z moich ulubionych rodzajów postów, które publikujesz
    Parę tygodni temu poruszyłaś na blogu temat „jak przestać kupować”, a ja dzisiaj chciałam się z Tobą podzielić refleksją dotyczącą mojego problemu związanego z wydawaniem dużej ilości pieniędzy na zakupy ubraniowe. Otóż, zauważyłam, że kupując ubrania w kilku turach w ciągu roku można zaoszczędzić więcej pieniędzy niż kupując ciągle i ciągle wyszukując okazji. Przecież zawsze jest gdzieś jakaś zniżka, przecena, jakiś gratis. A to działa jak magnes na klientów.
    Robiąc zakupy kilka razy w roku, np. zimą i latem na wyprzedażach, naturalnym jest, że skupimy się na rzeczach porządnych, basicowych i uniwersalnych, a mniej będziemy zwracały uwagi na głupoty.
    Teraz moje założenia: chciałabym robić większe zakupy ubraniowe 2 do 4 razy w roku, kiedy są wyprzedaże. Mam kilka upatrzonych pozycji, na które będę czatować na wakacjach. Kiedy rzecz mi się spodoba, będzie mi odpowiadać składem/materiałem/ceną kupię ją w 2-3 kolorach. Unikać impulsywnych głupich zakupów.
    To tyle z moich przemyśleń. Teraz pozostaje mi tylko zrealizować plan:) Trzymaj za mnie kciuki.
    Pozdrawiam,
    Joanna

  • MagdaMi

    Mój skrajnie minimalistyczny bagaż na dwudniowy wyjazd, oprócz tego co miałam na sobie składał się z: jednej koszulki, bielizny na zmianę, piżamy, klepek havaianas (bo cienkie ;) ) i szczoteczki do zębów z próbką pasty zamiast pełnego opakowania. Zmieściło się do większej torebki miejskiej. Z kosmetyków jedynie pomadka ochronna bo postanowiłam odpocząć od makijażu. Nie powiem bym cierpiała lub czegoś mi zabrakło, niemniej jednak uważam, że zawsze warto mieć coś więcej na wszelki wypadek. Jeżeli jadę np. samochodem to nie ograniczam się aż tak bardzo. Zwykle ok 20% nigdy na siebie nie zakładam ale lubię czuć się komfortowo wiedząc, że mam kilka dodatkowych ubrań :)
    Z Szafy Minimalistki najbardziej podoba mi się sobota. Bardzo dobrze Ci w jasnych kolorach.

  • Asia

    Weekend to nie wyzwanie, powiedz lepiej, jak ogarnac bagaz na 15 dni do 10 kg ;) I do tego Europa, wiec moze i padac, i grzac slonce :)

    • kawa

      Wow, podziwiam, ja się spakowałam do bagażu podręcznego na wyjazd tygodniowy, a i tak musiałam trochę kombinować ;) Np. jako elegancki strój (bo potrzebowałam) wzięłam cienką spódnicę i baleriny, bo lekkie i zajmują mało miejsca. Z moich doświadczeń:
      * kosmetyków brać jak najmniej, w jak najmniejszych opakowaniach (a żelem pod prysznic też można umyć włosy i nic strasznego się nie stanie ;))
      * ręcznik oczywiście jak najmniejszy, niestety nawet mały zajmuje sporo miejsca i następnym razem mam zamiar przetestować taki, który po wyschnięciu można złożyć do rozmiarów chusteczki ;)
      * jako piżamę biorę duży, luźny t-shirt – od razu jest zapasową górą
      * jak najwięcej rzeczy mieć na sobie, zwłaszcza tych dużych lub ciężkich (nawet w dziwnych konfiguracjach ;)) – dla mnie to nie problem, bo i tak zawsze marznę w samolocie
      * kiedy wyjeżdżam gdzieś na parę (lub więcej) dni, zawsze mam zapasową parę butów (niekoniecznie tego samego typu – np. tenisówki i baleriny lub tenisówki i sandały), ponieważ, jak wiadomo, nawet nowe buty mogą się nagle rozpaść, a ja mam na tyle problematyczne stopy, że szanse, że na szybko sobie coś kupię, są nikłe ;). Kiedy planuję coś przywieźć ze sobą z powrotem (np. pamiątki), jako jedną z tych par butów biorę takie, które są już na tyle zniszczone, że i tak mam zamiar je wyrzucić – co robię tuż przed lotem powrotnym. Zawsze daje to trochę więcej miejsca ;)

      W tej chwili tyle przychodzi mi do głowy pomysłów w temacie „jak się zmieścić w bagaż podręczny” ;)

      PS. Jeśli ktoś nocuje w hotelach, a nie hostelach/schroniskach, to problem większości kosmetyków i ręcznika odpada ;)

      • Agnieszka Gargas

        Wyjeżdżając na weekend raz w miesiącu ( czasem zdarza się nam częściej), wydawać by się mogło, że pakowanie mamy opakowane. Wraz z mężem jesteśmy w stanie spakować się do jednej walizki podręcznej ( ubrania, czasem i moje buty), podróżny kuferek na kosmetyki, też dzielimy na 2 części, często jest również tak, że w kuferku tym mieścimy leki, biżuterię i drobne akcesoria. Ubrania eleganckie – na wyjście ( podczas każdego weekendu takie są) wynosimy na wieszakach. Najgorzej jest jesienią i zimą kiedy nie zawsze wystarczy sama kurtka, a grubsze ubrania szybciej wypełniają walizkę. Ręczniki na szczęście zawsze są na miejscu, więc zaoszczędzamy duże miejsca. Wczoraj wieczorem wróciliśmy właśnie z takiego weekendu i niestety, nie sprawdziłam pogody…. a spodenki lub spódnica i koszulka na szelkach byłyby idealne.

  • Ev

    Genialny post!

  • Guliett4

    Podziwiam Cię, że tak długo chodzisz w białych spodniach. Samo to, że chodziłaś w nich przez całą zimę jest dla mnie godne podziwu :D Patrząc na ciebie też zachciałam takie mieć ale u mnie to ciężka sprawa. Chyba nie umiem dbać o takie spodnie, żeby zawsze były białe i tak świetnie wyglądały. Po kilku praniach mam wrażenie, że nie nadają się już do niczego i robią się zółte i mają jakieś dziwne plamy nie wiadomo skąd… A ja mam jeszcze psa który ma czarną sierść więc to byłaby ciągła walka…

    • Guliett, jeśli lubisz białe spodnie, nie zrażaj się. To jest kwestia wybory tych właściwych. Z mojego doświadczenia wynika, że białe jeansy lepiej „zachowują się” w praniu i noszeniu, niż cieńsze, np. bawełniane. Można je prać w wyższych temperaturach i lepiej się dopierają. A ciemna sierść na białych spodniach jest mnie uporczywa, niż jasna na ciemnych :).

  • Super post.

  • kinga

    W tym tygodniu piątek mój ulubiony :)

  • Poniedziałek i sobota podobają mi się najbardziej :)
    Mój bagaż chyba zawsze zawiera większą ilość kosmetyków niż ubrań, więc z zabieraniem ze sobą połowy szafy nie mam problemu. ;) A tekst o stroju do biura chętnie poczytam.
    Pozdrawiam

  • Pamietam jak w zeszłym roku pakowałam sie na urlop minimalistycznie i i tak połowy rzeczy nie założyłam. Wniosek: trzeba pakować rzeczy, które naprawdę sie lubi. Serio.

  • Manufaktura Zdjęć

    Lista na krótki wjazd bardzo się przyda – wg niej pakuję się właśnie na 3 dni w Berlinie. Mam nadzieję, że wszystko będzie użyte i nic zbędne.

  • Asia Piekarska

    A ja czekam niecierpliwie na letnie Szafy Minimalistki. Zawsze mam kłopot z tym, w co się ubrać do pracy w upał (oraz gdzie to kupić, bo mam wrażenie, że trudniej o eleganckie ubranie z lekkiego i przewiewnego materiału). Teraz przez dwa gorące dni miałam spory problem.

    • O, to niedługo będę miała dla Ciebie wpis :). Będzie o ubieraniu się do pracy, też o ubieraniu się do pracy latem :).

      • Asia Piekarska

        Czekam niecierpliwie i już się cieszę!

  • Ann

    Kasiu , czy mogłabys zrobić wpis- polecić ładna minimalistyczną oczywiscie, bieliznę nocną i dzienną :)

  • Makala

    Zainspirowana Twoim stylem zakupiłam sobie niedawno zegarek „jak wyżej”, który utrafił dokładnie w mój gust – i muszę przyznać, że okazał się prawdziwie minimalistyczny. Pasuje do wszystkiego, wygodny, zastępuje biżuterię i co mnie baaaardzo pozytywnie zaskoczyło, w ogóle się nie zarysowuje. Moje poprzednie zegarki wyglądały fatalnie już po pierwszym miesiącu użytkowania, a ten jest chyba pancerny :-)