Zgodnie z nową, świecką tradycją, zapraszam Cię na przegląd tego, co najczęściej nosiłam we wrześniu.
Od jakiegoś czasu nosiłam w sobie pomysł na odświeżenie blogowej formuły prezentowania mojej Szafy Minimalistki. Wrzuciłam go do ostatniego newslettera szafowego z pytaniem czy to fajne czy nie i… nie spodziewałam się takiej polaryzacji głosów! :) Poza samą ankietą w newsletterze, dostałam też od Was mnóstwo wiadomości, za które serdecznie dziękuję i które… również rozłożyły się niemal z proporcji 50/50, dokładnie 55% głosów, że ten nowy sposób prezentacji jest fajny i 45%, że niefajny. ;)
Niezależnie od powyższego, chcę dziś pokazać Ci ten pomysł też na blogu i powiedzieć też, skąd mi się to wzięło.
Szafa Minimalistki, w swoim założeniu, była takim projektem, gdzie chcę pokazywać prawdziwe ubrania. Nie wystylizowane na potrzeby internetów (nie wygenerowane przez AI), tylko takie, jakie faktycznie noszę na co dzień.
Robienie fotek, gdy muszę wyciągnąć statyw, to nadal robienie zdjęć prawdziwych zestawów, które mam na sobie, ale z racji logistyczno-organizacyjnej nie jestem w stanie codziennie, w różnych okolicznościach tego statywu rozstawić. A my przecież prowadzimy często życie, które tych zmian ubrań w ciągu dnia wymaga!
Rano dresik na spacerze z psem, marynarka do biura, a po południu legginsy na stepper. Dlatego zaczęłam robić zdjęcia z rąsi. ;) Takie nieidealne, zwykłe, codzienne. Od razu uprzedzając wiele fajnych porad, które już dostałam – nie mam w mieszkaniu influencerskiego ;) dużego lustra, w którym mogłabym robić zdjęcia; te z windy może lepiej pokazują proporcje, chociaż kojarzą mi się z dawną erą świetności windzianych selfie. ;)
Daj znać, co myślisz o takim sposobie prezentowania Szafy Minimalistki. Może trudno zobaczyć zestaw w całości, proporcje itp., ale za to można zobaczyć nieidealną prawdę. No i na plus jest to, że zestawień jest więcej, niż zwykle, a jak przyzwyczaję się do pamiętania o robieniu zdjęć, to pewnie będzie jeszcze więcej.
Ciekawa jestem Twojego punktu widzenia i też tego, do czego służy Ci oglądanie Szafy Minimalistki? Do inspiracji, wzorowania się na zestawieniach, do ograniczania liczby ubrań? A może zupełnie do czegoś innego?
Szafa Minimalistki®
Porządnie ogarnij szafę.
Bez ściemy.
Bez zbędnych zakupów.
Zestawienia z ostatniego miesiąca:
Każde zdjęcie jest opisane z dniem tygodnia, godziną i okolicznościami. :)
- sweter – z lumpeksu
- spodnie – z drugiej szafy
- kurtka – Reserved
- buty – Ryłko
- nerka – Bazee
- kurtka – Reserved
- spodnie – HM
- buty – Ryłko
- nerka – Bazee
- sweter – z lumpeksu
- spodnie – HM
- buty – Vagabond
- szal – kupiony na stacji benzynowej gdzies w Arabii Saudyjskiej
- sweter – Jack&Jones
- spodnie – Levis
- peleryna – Gosia Strojek
- buty – Ryłko
- nerka – Bazee
- sweter – Seaside Tones
- spodnie – HM
- koszulka – HM
- spodnie – z szafy mojego chłopaka
- bluza – z szafy mojego chłopaka
- buty – Decathlon
- kurtka – Uniqlo
- koszulka – Mohito
- spodnie – HM
- buty – HM
- marynarka –
- peleryna – Gosia Strojek
- koszulka – HM
- spodnie – HM
- kapcie – prezent od mamy :)
- sweter – Uniqlo
- spodnie – Kappahl
- buty – Ryłko
- nerka – Bazee
- kurtka – Uniqlo (z drugiej ręki)
- pies – z lasu :)
- koszulka – Mohito
- spodnie – Reserved
- nerka – Bazee
- buty – Etape
- okulary – z paryskiego Carrefoura ;))
- koszula – HM
- sweter – Uniqlo
- spodnie – HM
- buty – Ryłko
- koszulka – HM
- spodnie – Diverse (najgorszy zakup ostatniego czasu)
- bluza – Reserved (z szafy mojego chłopaka)
- koszulka – HM
- spodnie – Diverse
- koszulka – Mohito
- spodnie – HM
- buty – HM
- sweter – Other Stories (już się przestaje nadawać – gdzie mogę kupić podobny??)
- nerka – Bazee
- koszulka – HM
- sweter- Jack&Jones
- spodnie – z szafy mojego chłopaka
- buty – Ryłko
- nerka – Bazee
- koszulka – HM
- bluza – Elementy (z jednej z ich pierwszych kolekcji!)
- spodnie – HM
- buty – Ryłko
- torba – Calvin Klein
- koszulka – HM
- spodnie – z szafy mojego chłopaka
- bluza – z szafy mojego chłopaka
- buty – Ryłko
𓂃𓂃𓂃
Na koniec mam ogromną prośbę o coś może nietypowego, ale stałe Czytelniczki i stali Czytelnicy doskonale wiedzą, o co chodzi. Prośba dotyczy niekomentowania mojego wyglądu jako takiego (chodzi mi tu zarówno o nieproszone uwagi, krytykę, jak i o komplementy). Chciałabym pokazać, że można rozmawiać o ubraniach, niekoniecznie komentując wygląd osoby, która te ubrania nosi. Spróbujmy skupić się na samych zestawieniach, połączeniach ubrań czy uwagach/problemach/radościach płynących z budowania szafy kapsułowej jako takiej. Z góry pięknie dziękuję. :)
Co myślisz o Daily Szafa Diary? ;)


