Inspirują mnie…

inspiracje-wiosenne

Czasami przychodzi taki moment, gdy zbiera mi się mnóstwo rzeczy, o których chciałabym Wam napisać, i które chciałabym Wam pokazać, że wychodzi z tego odrębny post. I dokładnie tak jest dziś, a tekst samoistnie ułożył mi się trójkami :). Zobaczcie sami… 

 

3 Ulubione blogi

Zupełnie nie wiem, jak to się stało, ale przegapiłam tegoroczny Share Week (akcję wzajemnego polecania blogów przez innych blogerów). Wydawało mi się ciągle, że mam mnóstwo czasu, a tu bum, skończyło się, termin minął. Trudno. I tak pokażę Wam swoje ulubione blogi obecnie. Piszę obecnie, ponieważ ta trójka ulega u mnie stałej rotacji, chyba w zależności od tego, co mnie akurat zajmuje i fascynuje.

 

1. What Anna Wears 

Śledzę, chociaż w gruncie rzeczy, wcale mnie nie interesuje, co Ania nosi :). Bardziej mnie fascynuje Where Anna Travels. Jestem wierną obserwatorką Jej instagrama, gdzie Ania wrzuca zdjęcia z aktualnej, niesamowitej wyprawy po Afryce. Patrzę, inspiruję się i, tak po cichutku, zazdroszczę :). Ale tak pozytywnie bardzo.

 

2. Styledigger

Choć wiem, że wszyscy znają, to jednak nie byłabym w zgodzie z samą sobą, gdyby Asia nie znalazła się w tym zestawieniu (podobnie zresztą, jak w zeszłym roku – właśnie sobie sprawdziłam :)). Szczególnie uwielbiam Jej hatifnaty – nie wiem jak Ona to robi, chyba przeczytała cały internet ;) ale w wygrzebanych przez Nią linkach znajduję zawsze kopalnię intrygujących inspiracji.

 

3. Ubieraj się klasycznie

Może nie śledzę regularnie, ale w miarę potrzeby zaglądam do archiwum, gdzie Maria zapewnia naprawdę ogromną dawkę wiedzy. Chociaż obecnie z większym dystansem podchodzę do kwestii dyktatu analizy kolorystycznej, to jednak teksty i analizy Marii są zawsze niesamowicie pomocne. Doceniam też czas, który musi wkładać w przygotowanie tak starannych postów z analizą stylu poszczególnych osób. Ogrom inspiracji.

 

3 Ulubione teksty

Przyznaję się bez bicia, że nie czytam zbyt wielu blogów. Mam raczej kanon tych kilkunastu ulubionych i tam sięgam z ciekawości, co nowego słychać. Czasami wpadnie mi coś jeszcze, co przykuje moją uwagę. Ostatnio, z wielu różnych względów, dużo mniej poświęcam czasu na “siedzenie w sieci”. Częściowo, świadomie znikam z wirtualnego świata, a czasami po prostu zajmują mnie bardziej offline’owe czynności (np. duuża kupka książek na mojej nocnej szafce) :). Te trzy teksty jednak mocno zwróciły moją uwagę w ostatnim czasie.

 

1. Jeśli nie można z czegoś wyjść, trzeba przez to przejść

Każdy czasami ma trudniejszy czas, ale nie blogerki lifestylowe. Wiecie o co chodzi? Często mówi się, że z blogów lifestylowych sypie się cukier. Myślę, że wynika to po części z tego, że my same, blogerki, nakładamy na siebie powinność bycia pozytywnymi, nie zasypywania Czytelników smutnymi treściami, nie przelewania na nich swoich codziennych frustracji, które czasami każdy przeżywa, bez wyjątku. Po części jest to dobre, osobiście wolę mówić o możliwych rozwiązaniach problemów, niż o samych problemach, ale czasami się nie da. Monika ujęła mnie tym tekstem, jest on dużo mocniejszy i bardziej bezpośredni niż sama kiedykolwiek pewnie bym popełniła, ale jest też bardzo szczery i znalazłam w nim odrobinę siebie.

 

2. Jak osiągać więcej, robiąc mniej?

Drugi tekst, przewrotnie, pochodzi ode mnie samej :). To wpis gościnny, który został przeze mnie napisany w ramach współpracy z firmą Impel. Kocham taką pracę, gdy sama mogę wybrać sobie temat, na który chcę pisać. Ten tekst jest mi bardzo bliski, ponieważ sama, dokładnie teraz, wdrażam po raz kolejny wskazówki w nim zawarte. I po raz kolejny, już to widzę, skutkować to będzie sporymi zmianami w moim życiu, zwłaszcza tym zawodowym. Wszystko to, abym mogła poświęcić się pewnemu swojemu marzeniu… Zapraszam Was serdecznie do lektury tekstu: Jak osiągać więcej, robiąc mniej? Będę Wam bardzo wdzięczna, jeśli zdecydujecie się tam pozostawić swój komentarz o tym, co myślicie na temat tekstu. Dziękuję z góry! :)

 

3. Why I don’t believe in dressing for my body type

Niesamowite, czuję się jakby ktoś dosłownie wszedł do mojej głowy i wyjął z niej te myśli, te zdania :). Odsyłam oczywiście do całego tekstu, ale krótko mówiąc, chodzi o to, że czasami wszystkie te porady dotyczące typów figury (gruszeczka, jabłko itp.), jak też odnośnie jedynej słusznej dla Ciebie kolorystyki należy wrzucić do śmietnika. Zostawić na boku. Przestać się nimi przejmować. Albo zupełnie świadomie zignorować. W zamian za to szukać, eksperymentować, bawić się ubraniami. A przede wszystkim, co absolutnie najważniejsze – słuchać siebie! Odkrywać, w czym najlepiej się czujemy, najbardziej komfortowo. A jeśli to zupełnie wbrew zaleceniom? Trudno. Życie jest za krótkie, żeby się tym przejmować.

 

3 Przeczytane książki

Od kiedy pamiętam, zawsze czytałam bardzo dużo. Od kiedy bloguję, życie wirtualne wciągnęło mnie bardzo mocno, aż doszłam do wniosku, że zaniedbałam książki. Teraz pilnuję odwrócenia proporcji i, jak wspomniałam wcześniej, stosik książek zagościł na mojej nocnej szafce. Nie wszystkie mnie wciągnęły, ale mam dla Was trzy książki naprawdę warte polecenia.

 

1. Mniej Marta Sapała

Książkę tą przedstawia się jako pozycję o minimalizmie, co moim osobistym zdaniem jest nieco mylące. Ta książka nie jest też o biedzie. To zapis rocznego eksperymentu, któremu poddało się kilka polskich rodzin. Eksperyment ten polegał na nie kupowaniu. W ogóle, a przynajmniej tak bardzo, jak to tylko możliwe. Ja w tej książce znalazłam dużo cennych przemyśleń na temat tego, co skłania ludzi do kupowania, co się dzieje, gdy ktoś przeciwstawia się temu kupowaniu, ale też jak dalece możemy ograniczyć swoje materialne potrzeby i czy w ogóle ma sens, żebyśmy to robili. 

 

2. Wybierz szczęście Sonja Lyubomirsky

Lubię książki napisane przez osoby wybitne w swojej dziedzinie. Z reguły mają ten dar przekazywania naukowej wiedzy w niezwykle prosty i nieskomplikowany sposób. I ta książka właśnie taka jest. Lata badań naukowych nad szczęściem zaowocowały bardzo przystępną pozycją, o lekko poradnikowym charakterze, ale w dobrym guście. Jak wiecie, zdecydowałam się popracować nad swoim wewnętrznym poczuciem szczęścia i robię to właśnie pod okiem prof. Lyubomirsky.

 

3. Biegnąca z wilkami Clarissa Pinkola Estes

Zapewne nikomu nie muszę przedstawiać tej książki. Aż głupio, że zabrałam się za nią tak późno. Co prawda, jeszcze nie skończyłam jej czytać, ale jest ten rodzaj książki, której nie czyta się jednym tchem, a raczej wraca co jakiś czas, po przemyśleniu tego, co się wcześniej przeczytało. W końcu powstawała przez dwadzieścia jeden lat! To książka, która zmusza do myślenia, choć raczej faktycznie dedykowana kobietom. 

 

3 blogi Czytelniczek Simplicite

Uwielbiam robić sobie prasówkę i zerkać na blogi osób, które znajduję poprzez Wasze komentarze :).  Zawsze znajduję tam fajne perełki. Tym razem chciałabym Wam polecić trzy, bardzo ciekawe teksty i blogi, choć każdy z nich jest zupełnie, ale to zupełnie inny. Od razu zaznaczę, wybór trójki był niesamowicie trudny, ale postanowiłam sobie narzucić dyscyplinę w tym tekście i ograniczyć się wyłącznie do trzech.

 

  1. Before Sunset w San Francisco – San Francisco nigdy nie było na mojej liście miejsc do odwiedzenia. Tymczasem Beo pokazuje tak fajne zdjęcia, że aż mam ochotę się tam kiedyś wybrać. Zupełnie nie wiem dlaczego, ale wyobrażałam sobie San Francisco w zupełnie inny sposób :).
  2. ThoughtsBlender – grzebałam, ale nie wiem kochana jak masz na imię :). Nieistotne, polecam głównie kategorię SlowDown i tekst pod tytułem Siła charakteru. Strasznie boję się tej chwili, w której Ty napisałaś ten tekst.
  3. Worqshop – i znowu nie wiem, jak Autorka ma na imię :). Jak się okazuje, zainspirowana m.in Szafą Minimalistki (bardzo mi miło :)), Autorka postanowiła popracować nad własną capsule wardrobe. Będę śledzić z przyjemnością :). 

 

***

Przypominam również, że nadal trwa Wiosenna Wyprzedaż mojej szafy. Wszystkie wystawione przeze mnie ubrania możecie znaleźć TUTAJ → KLIK. Jeśli zaś sami macie do sprzedania/oddania/wymiany różne rzeczy, to przypominam, że na Facebooku funkcjonuje sobie od dawna grupa Simplicite Group → KLIK, gdzie można wystawiać rzeczy, które zostały Wam po wiosennych porządkach. Zapraszam!

 

Zwyczajowo, w tym miejscu będę wdzięczna za wszystkie polecenia dobry, godnych uwagi książek. Dziękuję z góry! :)

 

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, to pozostańmy proszę w kontakcie:

 

  • Zapisz się do Simplicite Newslettera. Zyskasz m.in. priorytetowy dostęp do nowych tekstów, zanim pojawią się na blogu, możliwość uczestniczenia w “bez-zadaniowych” konkursach oraz Planer Szafy Minimalistki.
  • Polub na fanpage na Facebooku lub profil na Bloglovin. Zyskasz bieżący dostęp do wszystkich aktualności.
  • Simplicite możesz śledzić też na Instagramie. Znajdziesz tu dużo z mojego bieżącego życia i sporo zdjęć kawy ;).  

 

30 komentarzy
  • O matko! Dopiero co wstałam ( u mnie 6.56 rano) , wchodzę na Twój blog, żeby zobaczyć czy coś nowego jest, a tu pod koniec mój blog! Dałaś mi kopa do pisania częściej! Dziękuję! :) Miłego!

  • Patus89

    Styledigger uwielbiam, Ubieraj się klasycznie czytam regularnie, “Mniej” Marty Sapały pochłonęło mnie do reszty :) dorzuciłabym jeszcze do tego bloga Zuzy Sanna’s land of illusion – dziewczyna jest niesamowicie pozytywna! Blogi czytelniczek Simplicite zostawiam sobie na dzisiejszy wieczór :)

  • Angelika

    Z całego serca polecam książki Reginy Brett. Nastrajają bardzo pozytywnie do życia :)

    • Dzięki wielkie Angelika, ale szczerze mówiąc, nie jestem fanką Reginy Brett… Wiem, że do wielu osób trafiają jej książki, ale ja do nich nie należę…

  • Mniej Marta Sapała – strasznie chcę przeczytać. W święta się za nią zabieram :)

  • Dziękuję! Tak jak pisałam na Twoim FB – to dla mnie niezwykłe, że spodobał Ci się mój tekst. Podziwiam to, w jaki sposób sama prowadzisz swoją stronę i fakt, że mnie zauważyłaś w morzu innych blogów jest nobilitujące.
    A imię zdradzę w prywatnej korespondencji :) W blogosferze wolę funkcjonować pod blogowym ‘pseudonimem’ :)

    • Bardzo proszę :). Jasne, każdy decyduje sam czy chce się podpisywać czy funkcjonować pod pseudonimem. Pozdrawiam!

  • Aleksandra, prawomuzyki.pl

    Bardzo podobał mi się tekst o robieniu mniej – flow to jest to! Od niedawna śledzę Pani bloga i chciałabym szczerze pogratulować mądrych i przydatnych tekstów, a także, jako prawnik i blogerka, gratuluję podążania swoją własną życiową drogą. Także do tego dążę :)

    • Dziękuję bardzo, cieszę się, że tekst się podobał. I trzymam kciuki z własną drogę :).

      • Aleksandra, prawomuzyki.pl

        Dziękuję :)

  • Ja dziś nic nie polecę, ale sama chętnie zrobiłabym kolejne podejście do “Jedz, módl się i kochaj” :)
    Chyba mam tak jak Ty, od początku roku straciłam zapał do książek. Właśnie dlatego, że świat blogowy tak mnie wciągnął. Muszę rozgraniczyć te dwie sprawy :)

  • Właśnie w ramach wieczornej prasówki przeczytałam tekst Anuschki, zachwyciłam się nim, pomyślałam, że muszę go rozpromować, bo pisze dokładnie to, co sama chciałabym napisać w temacie, gdybym prowadziła bloga modowego i czuję się, jakby czytała w moich myślach. Okazuje się, że nie tylko w moich ;-) Pozdrawiam serdecznie :-)

  • Basia Szmydt

    Kasiu Shantaram – obowiazkowo :)

  • Być inspiracją dla inspiracji – super uczucie!

  • o rety, ale wstyd- jestem Twoja imienniczka- tez Kasia :) dziekuje za polecenie, czytalam posta, klikalam kolejne linki, aby zajrzec na blogi i bum- widze swojego! dzieki! :) moja szafa doczekala sie ostatniej wymarzonej pary butow, bede dzielic sie tym jak to kapsulkowe ubieranie mi idzie :) jestes dla mnie bardzo duza inspiracja, podoba mi sie, ze ubierasz sie a nie przebierasz, a teksty, ktore piszesz naprawde daja do myslenia, sa szczere i pomocne; tym bardziej ciesze sie strasznie, ze znalazlas moment aby zajrzec do mnie! pozdrawiam! Kasia

  • Dzięki za polecenie tekstu z DR Lifestyle – warto było kliknąć :)

  • Magda K-ska

    Uwielbiam ubieraj się klasycznie, spędziłam tam kilka dobrych dni czytając poszczególne wpisy i podziwiam autorkę nie tylko za wiedzę, ale i czas, który poświęca prowadzeniu bloga.

  • Ja również lubię (i polecam!) Styledigger i jej hatifnaty <3

  • Bardzo spodobał mi się tekst napisany dla impel, własnie przez niego tu trafiłam. :)

  • Anna Tym

    A mnie inspirujesz Ty

  • What Anna Wears

    Kasiu bardzo Ci dziękuje za to wyróżnienie. Cieszę się, że nasze podróże mogą inspirować.
    Pozdrawiam Cię serdecznie i gratuluje tego pięknego miejsca, które stworzyłaś.

  • Nie znam ani jednej z Twoich propozycji! Czyżby czekał mnie blogowy wieczór? ;)

  • Pingback: Z czerwcowej biblioteczki Simplicite - Simplicite()

  • Pingback: Niemoc - Simplicite()

  • Chętnie zajrzę na polecane przez Ciebie blogi. Pozdrawiam.