Zgodnie z nową, świecką tradycją, zapraszam Cię na przegląd tego, co najczęściej nosiłam w październiku (zestawienie z czerwca znajdziesz tutaj, z lipca tutaj, a z przełomu sierpnia i września tutaj).
Październik był dla mnie pracowito-wyjazdowym miesiącem. Dwa dni w tygodniu prowadzę mindfulnessowe zajęcia, w międzyczasie pracuję nad kilkoma innymi projektami, między innymi nad e-bookiem i pakietem medytacji do pracy z lękiem i niepokojem. W tym miesiącu często parowałam z domu i uświadomiłam sobie po raz kolejny, że ogromnie lubię swobodę, którą mam w tym względzie – myślę, że trudno byłoby mi wrócić do reżimu pracy 9-17 i korporacyjnego dress code. :)
Nowości w mojej szafie
- Moja biała kurtka puchowa Uniqlo wyzionęła już ducha. :) Kupiłam ją z drugiej ręki, nosiłam intensywnie kilka lat – miała prawo. Od razu wiedziałam, że chcę kupić identyczny model. Niestety, okazuje się, że już takich nie produkują, ale kupiłam z drugiej ręki za ułamek ceny.
- Bluza Adidas to nowy nabytek. Kupiłam ją trochę przypadkiem. Kosztowała 13 zł, a mam ochotę jej nie zdejmować. :)
- Sztruksowa czarna spódnica HM to nabytek dosłownie sprzed kilku dni. Miałam ogromną ochotę na zmianę proporcji.
Zestawienia z ostatniego miesiąca:
To zdjęcie zapodziało mi się jeszcze z ostatnich ciepłych dni września. Wrzucam, bo tęsknię za słońcem. :)
- koszula – HM
- spodenki – Zara
- okulary – z toskańskiego lumpeksu
- nerka – Bohou
Jeden z październikowych weekendów spędziliśmy wchodząc na Turbacz i Lubomir. Bardzo dopisała nam pogoda.
- kurtka puchowa – Uniqlo (z drugiej ręki)
- spodnie – Decathlon
- plecak – Osprey
Górsko czyli na cebulkę. W plecaku mam kurtkę, bluzę i czapkę. ;)
- koszulka merino – Decathlon
- spodnie – Decathlon
- plecak – Osprey
- buty – La Sportiva (jedna z najstarszych rzeczy w mojej szafie)
Codziennie. :)
- bluza – Adidas
- spodnie – HM
- buty – Ryłko
Codziennie. :)
- sweter – z lumpeksu
- spodnie – HM
Od początku października prowadzę dwie nowe grupy MBSR, które wyznaczają mi rytm ubierania się w wygodne dresiki. :)
- sweter – Samsoe Samsoe (z drugiej ręki)
- spodnie – HM
Dresy i jasna góra to mój uniwersalny uniform na zajęcia. Czuję się w takich zestawach najbardziej komfortowo.
- sweter – z lumpeksu
- spodnie – HM
Na wyjazd nad morze w połowie października uzbroiłam się już w zimową puchową kurtkę. Pod spodem miałam jeszcze lekką puchówkę i bluzę, i było mi idealnie ciepło. :)
- kurtka – Yass
- spodnie – Levis
- buty – Vagabond
- czapka – Samsoe&Samsoe
Codziennie. :)
- bluza – Adidas
- spodnie – Levis
- buty – Vagabond
Codziennie. :)
- bluza – Adidas
- spodnie – Levis
- buty – Vagabond
- kurtka – Uniqlo
Wieczór w teatrze.
- marynarka – Zaquad
- spódnica – HM
- buty – Vagabond
To mam na sobie dziś, gdy publikuję wpis.:) Zamierzam wypróbować tę spódnicę z wszystkimi „górami”, jakie mam w szafie. :)
- sweter – Jack&Jones
- spódnica – HM
- buty – Vagabond
Na koniec mam ogromną prośbę o coś może nietypowego, ale stałe Czytelniczki i stali Czytelnicy doskonale wiedzą, o co chodzi. Prośba dotyczy niekomentowania mojego wyglądu jako takiego (chodzi mi tu zarówno o nieproszone uwagi, krytykę, jak i o komplementy). Chciałabym pokazać, że można rozmawiać o ubraniach, niekoniecznie komentując wygląd osoby, która te ubrania nosi. Spróbujmy zatem skupić się na samych zestawieniach, połączeniach ubrań czy uwagach/problemach/radościach płynących z budowania szafy kapsułowej jako takiej. Z góry pięknie dziękuję!
Jaki jest Twój największy kłopot z szafą/ubraniami w tej chwili?


