Minimalizm to życie na własnych warunkach – moje przemówienie na TEDxTalks!

Gdy na początku czerwca dostałam zaproszenie do wygłoszenia wystąpienia na katowickim TEDxTalks, w pierwszej chwili chciałam odmówić. Byłam wtedy w środku ważnego projektu, zbliżały się moje urodziny, w które miałam poprowadzić już jeden warsztat. Planowałam kilka wyjazdów, ale w wakacje chciałam przede wszystkim trochę odpocząć. I nie brać się za nowe wyzwania. Na szczęście, zanim odpisałam na wiadomość, powiedziałam o niej kilku znajomym osobom. I wszystkie zareagowały podobnie!

 

TEDxTalks! Chcesz odmówić, zwariowałaś?! Przyznam szczerze, że choć znałam kilka popularnych TED-owych wystąpień to nie zdawałam sobie sprawy, że zaproszenie do wygłoszenia wystąpienia jest pewnego rodzaju wyróżnieniem. Oczywiście, są różne wydarzenia w ramach ruchu, o różnym stopniu “poważania”, ale uświadomiono mi, że to jedno z tych zaproszeń, których nie powinno się odrzucać. No to zastanowiłam się ponownie :) i stwierdziłam, że skoro tak, to spróbuję. A co mi tam. :)

 

To było niespełna 4 tygodnie przed datą planowanego wystąpienia. Okazało się, że całość przygotowań jest skrupulatnie zaplanowana i nie ma mowy o przypadku. Miałam dosłownie 4 dni na przygotowanie proponowanego tematu wystąpienia, biogramu i zdjęć zgodnie z wytycznymi. Kilka dni później miałam zaplanowaną rozmowę telefoniczną z moim opiekunem, z którym ustalałam formułę wystąpienia, szczegóły, temat itp. Dostałam dodatkowe wskazówki i wytyczne. Teoretycznie powinnam odbyć jeszcze jedną rozmowę/spotkanie, w trakcie której miałam przedstawić gotowe wystąpienie, ale przez moje i Pawła wyjazdy jakoś się nie zeszło. :)

 

Temat prelekcji – Minimalizm to życie na własnych warunkach – był dla mnie jasny od samego początku. Chciałam “wyciągnąć” z wszystkich moich tekstów o minimalizmie samo sedno – to, co dla mnie osobiście jest absolutnie najważniejsze po latach korzystania z narzędzia, jakim jest minimalizm. Po raz pierwszy (ponieważ przed szkoleniami czy warsztatami nigdy nie piszę skryptów) napisałam treść wystąpienia. Powód był oczywisty – wystąpienie na TED może trwać maksymalnie 18 minut i ani chwili dłużej! Naturalnie, na scenie nikt nie wyłączy Ci mikrofonu, ale upublicznione nagranie wystąpienia może mieć maks przepisowe 18 minut. Nie ma wyjątków! Nie zrobiono go podobno nawet dla śp. prof. Vetulaniego. 

 

Generalnie, przygotowanie wystąpienia nie stresowało mnie aż tak mocno, dopiero na sam koniec, gdy nasłuchałam się od różnych osób, że prelekcja na TEDxTalks to jest mega BIG DEAL jakoś mnie wyjątkowo spięło. Aha, i dowiedziałam się, że mam występować jako pierwsza! Na początku traktowałam to jako dodatkowy stresor, ale finalnie cieszę się bardzo, że tak ustalono. Mogłam zrobić swoje i spokojnie posłuchać pozostałych wystąpień i nacieszyć się klimatem spotkania bez zdenerwowania. :)

 

No dobrze, bez przeciągania (o ile ktokolwiek przeczytał te moje wstępne dywagacje) zapraszam do obejrzenia nagrania z wystąpienia. Wiecie, że ja odważyłam się je obejrzeć dopiero przed chwilą? :/

 

 

Oczywiście, będzie mi ogromnie miło, gdy napiszecie jak Wam się podobało. Konstruktywna krytyka równie mile widziana. Wiecie jak należy krytykować, prawda? Najpierw coś miłego, a dopiero potem prawda. ;))

 

PS Ogromnie dziękuję wszystkim osobom, które podeszły do mnie w trakcie tego wydarzenia i mówiły same przemiłe rzeczy. Nawet nie wiecie, jak bardzo ukoiliście moje zdenerwowanie. :) Pozdrawiam serdecznie raz jeszcze!

 

Zdjęcie tytułowe jest autorstwa Marka Dziurkowskiego.

Kategoria: Minimalizm Tagi: ,
79 komentarzy

79
Dodaj komentarz

avatar
43 Comment threads
36 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
47 Comment authors
AnnapolineAniaMarcelinaAgnieszkaKarolina Recent comment authors
  Powiadomienia  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Agata
Gość
Agata

Przeprowadzka dla wielu osób staje się tym punktem przełomowym… Tak było i u mnie. Myślę, że przy następnej będę jeszcze raz cieszyć się z Kindle’a, nie musząc dźwigać kolejnych kartonów z książkami.

Bardzo konkretne, ciekawe wystąpienie. Minimalizm od niematerialnej strony – super. Bardzo szanuję też Twój dystans do siebie. Pozdrowienia z Bydgoszczy. :)

Marta
Gość

Nie wiedziałam, że śledzę bloga aż tak znanej osoby, takiego autorytetu w dziedzinie minimalizmu, wow! Super, że się odważyłaś, wyszło bardzo dobrze :)

Namysłowska 3
Gość

Świetne wystąpienie. Tak naprawdę to cały Twój blog w kilkunastu minutach. Bardzo zaintrygował mnie drugi punkt, czyli nasze role. Napiszesz kiedyś coś więcej na ten temat?

Kassia
Gość
Kassia

Bardzo ciekawe. Poruszajace i pouczajace. No i bardzo na czasie.Gonimy za czyms caly czas…tak gonimy, ze juz czesto nie wiemy za czym gonimy…..i po co gonimy…..

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Puenta Twojego wystąpienia niezwykle celna! Cały czas siedzi mi w głowie…
Wystąpienie naturalne i szczere.
Bardzo cenię Twoje wpisy bo autentycznie wpłynęły na moje postrzeganie codzienności i tego co jest dla mnie ważne.
Baaaardzo Ci za to dziękuję!

Magda
Gość
Magda

Brawo Kasiu! Bardzo fajne wystąpienie. Poza inspirującym przekazem, fajnie się Ciebie słucha, bo mówisz bardzo wyraźnie :)
Po przesłuchaniu nagrania cały czas pamiętam takie kluczowe rzeczy, które z niego wyciągnęłam.

Ewa
Gość
Ewa

Kasiu, bardzo mi się podobało Twoje wystąpienie. To rzeczywiście taki ekstrakt tego, o czym piszesz na blogu. Ładnie to powiedziałaś. Fajnie, że nawiązałaś do tak wielu osobistych odniesień.
Najbardziej podobały mi się fragmenty dotyczące ciężarów, których pozbyłaś się z głowy. Właśnie zdałam sobie sprawę, że na blogu może mniej o tym piszesz, a proste życie przecież bez tego obejść się nie może…
Może napisz coś o tym niedługo.
Pozdrawiam
Ewa

agi
Gość
agi

Czesc Kasiu,

Wow! Jestem pod wrazeniem. Po pierwsze to podziwiam, ze nie widac po Tobie nerwow. Mimo, ze mowisz w sumie dosc szybko, to bardzo wyraznie. Bardzo ciekawe te 3 balasty. Mam taka cicha nadzieje, ze moze na blogu cos sie na ten temat jeszcze pojawi. Bo o ile nie mam wiekszych problemow z pozbywaniem sie przedmiotow, to z tym, o czym wspomnialas jest strasznie ciezko. A w ogole to chyba najtrudniej jest zdac sobie z tego sprawe. Pierwsze, co mnie zastanowilo, to jak te trzy tematy “przepracowalas”? Moze jakies narzedzia podrzucisz? Albo moze bylby z tego jakis minikurs? Oferuje sie kursy, na ktorych uczymy sie organizacji itp., ale takiego tematu chyba jeszcze u nikogo nie znalazlam – mam na mysli odplatna forme (zaraz pewnie mi sie od innych oberwie) ;-)
Byloby to (mowie za siebie) bardzo ciekawe doswiadczenie no i nie ukrywam, ze sama nie mam pomyslu jakby te tematy “balastowe” ugryzc.

Pozdrowienia i gratulacje :-)

Eva
Gość
Eva

Super! Dziękuje :)

Kasia
Gość
Kasia

Świetny wykład! Brawo.
Czuję niedosyt… chciałabym usłyszeć więcej… tzn. że potrafisz mówić, mówić z treścią, zaciekawiasz i mądrze podsumowujesz. Jeszcze raz BRAWO.

Sylvia
Gość
Sylvia

Świetne wystąpienie:) Gratuluję!

Krzysztof
Gość

Bardzo ciekawe przemówienie i świetna historia. Powodzenia!

Beata
Gość
Beata

Kasiu – ogromne gtatulacje❣️👍
Rzeczowo, konkretnie, przyciągasz uwagę…. i mam nadzieję, że każdy zapamięta:
„… to tylko oznacza, że więcej wydajecie….”
Powodzenia no kolejnych preleksjach, bo coś czuję że rozpoczęłaś nowy rozdział😉💪

Patrycja
Gość
Patrycja

Super wystąpienie, takie 12 min mówiące o tym co promujesz na blogu i w książce! U mnie bliższy kontakt z minimalizmem zaczął się niedawno, gdy kończyłam pisać pracę doktorską. I właśnie ten syndrom “najlepszej uczennicy”, tej osoby, która chce wszystkich zadowolić jest moim największym problemem. Minęło kilka miesięcy, mnóstwo rad i sugestii innych osób, a ja nadal nie wiem co chcę i jak, ale wiem, że na pewno inaczej ;)

Marta
Gość
Marta

Super! Bardzo konkretnie, głębokie przesłanie. Mi najbardziej wpasowalo się w moment życiowy, że potrzebowałas czasu, bo oczekuję od siebie zmiany natychmiast, a Ty uświadomiłas mi, że nie jestem słaba, tylko dlatego, że nie wychodzi mi jak za pstryknięciem palcami… Dziękuję! I również czuję niedosyt :)

kasia
Gość
kasia

Swietny wyklad,jestes dla mnie inspiracja od 2 lat i dzieki Tobie zmienilam swoje zycie i wartosci,jestem teraz o wiele szczesliwsza,bardziej wolna i mam o wiele lepsze finanse,dzieki

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Rewelacyjne przemowienie…a ostatnie zdanie podsumowujace bylo najlepsze i najprawdziwsze :)

Klaudyna
Gość
Klaudyna

Wręcz sie wzruszyłam. Było to tak szczere i piękne że brak mi słów. Inspiracja – bede powracać do przemowienia za kazdym razem jak mi bedzie ciezko. Pozdrawiam Serdecznie

Bożena
Gość
Bożena

Ja również dołączam się do zdania Klaudyny. I dziękuję. Same konkrety.

Marta
Gość
Marta

Ciekawe wystąpienie – same konkrety. Na tym pierwszym zdjęciu nie poznałam, że to Ty bo chyba pierwszy raz tu na blogu widzę Cię w związanych włosach :)

Luiza
Gość
Luiza

Kasiu, bardzo ładnie, ciekawie, wciągająco, spektakularnie i mądrze. Bardzo dobre przesłanie dla młodych pokoleń! Brawo. Gratuluję.

Ania
Gość
Ania

Brawo I gratulacje!Krótko mówiąc – podobało mi się. I wysluchalam do konca z zainteresowaniem /choć chciałam tylko trochę posłuchać /
Brawo!
Mówisz ciekawie, ładnie, bez sztucznej egzaltacji. No i masz wg mnie przyjemny głos.
Co zmieniłabym od strony technicznej? Może żebyś w paru miejscach wolniej mówiła lub zrobiła pauze.. po to aby Twoje słowa wybrzmialy:)) Ale to jest szczegół. Brawa!!!

Ania
Gość
Ania

Podoba mi się :) Bardzo zgrabne podsumowanie przemyśleń z Twojego bloga. Miło było usłyszeć Twój głos – jest bardzo przyjemny dla ucha :)

Asia
Gość
Asia

Pierwszy raz komentuję, choć czytam od dawna- wykład świetny tak jak cała Twoja osoba i działalność. Minimalizm jest w moim życiu materialnym od dawna, ale teraz czas na zrzucenie 3 ciężarów, które (tak jak Ty kiedyś) również noszę na sobie. Pozdrawiam!

Gabi
Gość
Gabi

Obserwuję tego bloga od dłuższego czasu ale dopiero dzisiaj postanowiłam skomentować. Bardzo przyjemnie się Pani słucha! I serdecznie gratuluję :)

Małgosik
Gość
Małgosik

Bardzo podobało mi się przemówienie. Był wstęp, środek, zakończenie i wnioski dla słuchaczy. Nie było zbyt dużo “ozdobników” typu: yyyyy, eeeee, yyyyymmmm. Mówiłaś płynnie ale nie jak wyuczoną formułkę. Jedyna rzecz, która mnie zaskoczyła to forma Wy zamiast Państwa do słuchaczy. Być może taka forma zwracania się do słuchaczy ma za zadanie skracanie dystansu, nie jestem do niej przyzwyczajona. Życzę dalszego rozwoju osobistego w takiej formie jak Ci Kasiu odpowiada i jaki jest dla Ciebie najlepszy :)))

Karolina
Gość

W dzisiejszych czasach Państwo to chyba na bardzo tradycyjnych i oldskulowych konferencjach;)

Krystyna
Gość

Masz bardzo miły głos :) Poza tym bardzo ciekawe dla mnie i jednocześnie w linii z moimi obecnymi przemyśleniami, że minimalizm to coś więcej niż stosunek do rzeczy. Że może służyć też przewartościowaniu życia. Bardzo pomocne, inspirujące.

Aga
Gość
Aga

Swietnie Ci poszlo, podziwiam ludzi ktorzy tak dobrze potrafia publicznie przenawiac. Twoj glos brzmi bardzo dobrze, i jesli sie stresowalas to w ogole tego nie widac.
Troszke mnie zrazila jedna mala rzecz: wspomnialas lata szkolne, i powiedzialas ze wstyd sie przyznac kiedy to bylo. Dlaczego wstyd? Wiem ze tak sie niby mowi, bo tylko bycie mlodym jest cool, i sama nie raz lapie sie na tym ze mowie cos podobnego. Ale tez z wiekiem coraz bardziej zauwazam takie konstrukcje i coraz bardziej mnie to razi, oczywiscie;). W koncu kazdy sie kiedys zestarzeje (no, chyba ze mlodo umrze;).
Aha, i swietnie wygladalas, super sukienka! :)

iiii
Gość
iiii

Nie wyglądałaś Kasiu świetnie. Bez złośliwości i przepraszam za krytykę, ale – nie ubieraj się tak i nie czesz się w taki sposób. Dodałaś sobie ze 20 lat.
W rozpuszczonych włosach i w spodniach wyglądasz o wiele lepiej.

Myszamysza
Gość
Myszamysza

Brawo! Przemyslane wystapienie, o dobrej strukturze, spojnej koncepcji i wypowiedziane bez “yyykania”. Bardzo mily tembr glosu, dodatkowa atrakcja w postaci “rozbierania” – balam sie, co bedzie po zegarku…. :D. Widac, ze wlozylas Kasiu duzo serca w to, co opowiadalas wedlug klasycznej reguly wystapien na TED/TEDx (ta szpila z oswieceniem na poczatku nie byla konieczna, hihi). Madra wypowiedz, dobrze sprzedana. Podobalo mi sie – i byl to pierwszy TED, jakiego sluchalam po polsku (trudno sie przestawic, zwykle materialy anglojezyczne sa lepiej przygotowane, ogladam te z wysokimi ratingami).
Dobrze, ze wystapilas. Obejrzenie wystapienie to bylo dobrze zainwestowane kilknascie minut. Zainwestowane w… siebie :)
Pozdrawiam serdecznie!!!

Monika
Gość
Monika

Świetne wystąpienie . Rewelacyjnie się Ciebie słucha , obejrzałam trzy razy i pewnie zrobię to jeszcze . Najwyższy czas zająć się tymi ciężarami , a będzie ciężko !😉 dziękuję Kasiu , że z nami jesteś .

Krbs
Gość
Krbs

Bardzo mi się podobało ;) dużo mądrych słów. Też przestałam farbować włosy w ramach upraszczania życia i mojej minimalistycznej drogi. Dzięki temu mam taką lekkość codziennie, bo wcześniej to była prawie obsesja ;)

Ela - themomentsbyela.pl
Gość

Bardzo cenię Twoją autentyczność. Wystąpienie rewelacyjne i bardzo celne, czułam się jakbyś mówiła o mnie i chociaż nie jestem jeszcze w punkcie jakim bym chciała to jest na pewno o wiele lepiej niż trzy lata temu. Już nie przeskakujemy po zbędnych nam rzeczach których w mieszkaniu, ale od tego się zaczęło. Zrezygnowałam z pracy w ktorej zwyczajnie mnie wykorzystywano, bo przecież musiałam byc pracowita i odpowiedzialna. Na moje miejsce przyjęto trzy osoby. Prawdopodobnie przez pracę posypało mi się zdrowie. Teraz jestem pewna że nie było warto. To nie znaczy że jestem leniwa ale zaczęłam szanować swój prywatny czas. Życie nie polega na wynagradzaniu sobie przemęczenia i złego dnia w pracy nowym zakupem.

Dominika
Gość
Dominika

Swietny wystep, rzeczowy i dowcipny, milo sie sluchalo. No i ten brak tremy, jestem pelna podziwu. Gratuluje;)

Monika
Gość
Monika

ESENCJA DOBREJ HERBATY NA JESIENNY WIECZÓR😊super dykcja
Pozdrawiam serdecznie

Ania
Gość
Ania

Dziękuję Pani Kasiu. Jestem pod ogromnym wrażeniem

Monika
Gość
Monika

Regularnie czytam Twojego bloga i mimo to zaciekawiło mnie to podsumowanie. Jest inne, niesztampowe. Gratuluję i dziękuję za tematy do przemyśleń. Pozdrawiam ;)

Ania
Gość
Ania

Pani Kasiu,

Fantastyczne przemówienie. Słuchałam z zaciekawieniem przez cały czas. Bardzo miała Pani przemyślaną prezentację i to widać. Świetne narzędzie do przykłuwania uwagi widowni było na samym końcu – ściąganie z siebie rzeczy i rozpuszczenie włosów. To tym bardziej podkreśliło przekaz.

@nia
Gość
@nia

Wystąpienie cudne – spokojne, wyważone, Twój głos jest absolutnie relaksujący! Mówisz o rzeczach, które mogą zasiać ziarenko zainteresowania, zmusić do myślenia, refleksji i zastanowienia się. Dołączam się do chętnych, aby na blogu rozwinąć temat ról, już sama świadomość ich istnienia jest uwalniająca. I ten tekst o zero waste – taki na luzie powiedziany, bardzo mi się wszystko podobało.
Co do głosu – nie myślałaś o nagraniu audiobooka swojej książki? Słuchać go byłoby cudownie uspokajającym doświadczeniem :) Pozdrawiam serdecznie.

Etka
Gość
Etka

Opowiem o samym przemówieniu, bo merytorycznie jest super, jak zawsze. Gdyby nie było to nie czytałabym bloga. Podoba mi się spontaniczność, że nie było idealnie, było bardzo nauralnie i bardzo podoba mi się Twoja dykcja. Bardzo fajnie się Ciebie słucha i obserwuje, wyglądałaś profesjonalnie w tej sukience, podobała mi się też mowa ciała. Nie była nienaturalna, co czasem u ludzi mnie razi.

Szkoda, że mnie tam nie było. :D

Ewa
Gość
Ewa

Najpierw chcialam Ci napisać coś o gestykulacji. I o tym, że ten żakiet (marynarka) wygląda super (a wcześniej coś mi w nim nie pasowało). Ale nie. Teraz napiszę ci tylko, że to, co powiedziałaś jest świetne. Bardzo.

Karolina
Gość

Oglądałam z wypiekami na twarzy, sama mam taki cel na swojej bucket list – wystąpić na TEDx. Myślałam już nawet o temacie. W listopadzie jadę na pierwszą konferencję branżową, więc będę się powoli wprawiać – chociaż myśl o wyjście na scenę przed 200 osób mnie paraliżuje ;)

Agnieszka
Gość

Serdeczne gratulacje!
W tym wszystkim najbardziej cieszy mnie to, że zaznajomiłaś się bliżej z TEDTalkami. Teraz co kilka dni proponuję obejrzeć coś nowego, inspirującego – stronka potrafi nawet dobrać playlistę prelekcji na podstawie słów kluczowych i zainteresowań. To cały wielki fascynujący świat prelekcji fantastycznie pokazujących wielorakie punkty widzenia, inne światy i kultury. Wspaniale otwiera horyzonty (uczę angielskiego w oparciu o TEDTalki i osiągam fajne efekty).
Jestem więc ciekawa, czy od czasu konferencji coś tam dla siebie odkryłaś :). Wystąpienia Sarah Kay, Leslie Morgan Steiner, Kena Robinsona i Hansa Roslinga to już klasyki dla mnie i moich uczniów. Pozdrowienia z Sewilli!

Marcelina
Gość

Super wielkie gratulacje, to naprawdę coś!!! I wyszło świetnie, naprawdę dobrze (najpierw miłe, potem prawda). :)

Ania
Gość
Ania

A więc, masz bardzo przyjemny w słuchaniu głos. Naprawdę, powinnaś nagrywać więcej podcastów. Mówisz zwięźle i konkretnie bez denerwujących i nic nie wnoszących dygresji. Jest to olbrzymi plus i bardzo mi się to podoba. Jeśli chodzi o konstruktywną krytykę, ja np zauważyłam, że dosyć mocno się denerwujesz mimo wszystko. Coś co mnie irytowało to taka wyuczona gestykulacja i czasami sposób intonowania (że tak powiem-i powinien być taki przymiotnik- TEDowy). Innymi słowy widać, że naoglądałaś się wielu TEDowych wystąpień i z nich starałaś się zbudować coś sprawdzonego. To trochę nuda i zabierało twojej autentyczności, ale rozumiem, że za pierwszym razem jest ciężko i każdy stara się na swój sposób to oswoić. Choć wydaje mi się, że po prostu nie musisz tego tak wiernie naśladować, bo to co mówisz broni się samo. Tak czy siak. Gratuluję