Data: 13/09/2020

Mój kurs budowania szafy kapsułowej Szafa Minimalistki. Mam się w co ubrać! już w sprzedaży!

Wiem, że wiele osób myślało, że ten dzień nigdy nie nadejdzie. ;) Pierwszy raz chęć przygotowania takiego kursu ogłosiłam na blogu, o zgrozo, 4 lata temu. 4 lata! Wiele stanęło na przeszkodzie, też w moim życiu wszystko się przemeblowało, ale przede wszystkim miałam poczucie, że potrzebuję czasu na dopracowanie koncepcji, bo od samego początku wiedziałam, że ten kurs to będzie COŚ INNEGO.

Jak wiesz, moją ubraniową tajemnicą, dzięki której zawsze mam się w co ubrać, jest tak zwana capsule wardrobe czyli inaczej szafa kapsułowa czy szafa kapsułkowa. Niewiele osób wie, że jest to relatywnie stary wynalazek. Capsule wardobe nie wymyślono w czasach instagrama czy pinteresta, a na taki pomysł wpadła w latach 80-tych ubiegłego wieku brytyjka Susie Faux. Koncepcja szafy kapsułowej przeniknęła do kultury masowej kilka lat później, gdy kolekcję w stylu capsule wardrobe stworzyła amerykańska projektantka Donna Karan, która w wywiadzie powiedziała jedno zdanie, które szczególnie zapadło mi w pamięć i stało się moim motto przy przygotowywaniu kursu:

Garderoba kobiety nie powinna być bardziej skomplikowana, niż jej życie.

Nie wiem, jak u Ciebie, ale moje życie bywa momentami wystarczająco skomplikowane, żebym jeszcze musiała się potyczkować z ubraniami. :) Całe swoje wieloletnie doświadczenie i zdobytą wiedzę włożyłam w kurs, żeby jak najwięcej osób mogło z tego skorzystać w łatwy, choć wymagający pracy sposób. Będę ogromnie wdzięczna, jeśli zdecydujesz się mi zaufać i pracować ze mną w kursie.♥

Co to za kurs?

Szafa Minimalistki. Mam się w co ubrać! to kurs budowania capsule wardrobe czyli tzw. szafy kapsułowej.  Na blogu od 6 lat piszę właśnie o budowaniu szafy kapsułkowej, pokazując swoją drogę od zera (czyli paradoksalnie szafy pełnej ciuchów) do ubraniowej minimalistki bez kompromisów. :) Koncepcja capsule wardrobe jest relatywnie prosta, ale jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach i rozumiem, że mimo najszczerszych chęci nie każdy potrafi powtórzyć moją drogę tylko bazując na inspiracji. Dlatego w kursie sposób budowania szafy kapsułowej „rozwaliłam” niejako na części pierwsze i na porządne narzędzia – ŻADNYCH banałów, truizmów i ogólników, przyrzekam. Same konkrety!

Kurs dostępny jest w wersji online. To oznacza, że wykupując kurs otrzymujesz dostęp do dedykowanej platformy online, gdzie uczysz się ode mnie w strukturze podzielonej na klarowne moduły i lekcje. Masz dostęp do nagrań audio wspieranych graficznymi planszami, nagrań wideo, planerów i arkuszy pracy do ściągnięcia, bonusowych e-booków i dodatkowych treści. Dodatkowo przygotowałam 2 tematyczne spotkania online na żywo, gdzie będziesz mogła/mógł zapytać mnie o co chcesz i dostaniesz dodatkową wiedzę. Gdyby tego było mało, jeszcze zapraszam Cię do zamkniętej grupy kursowej na Facebooku, gdzie będę na bieżąco wspierać, pomagać, dopingować, uczyć i rozwiewać ewentualne wątpliwości. Jest to pierwsza edycja kursu i traktuję ją wyjątkowo. Co to oznacza?

Tylko teraz możesz kupić kurs w najniższej cenie,

jaka kiedykolwiek będzie dostępna.

Tylko teraz możesz kupić kurs bez czasowych limitów.

Kupujesz raz, korzystasz zawsze.

Tylko teraz będziemy pracować w kameralnej grupie, dlatego że

w sprzedaży dostępna jest ograniczona liczba kursów!

UWAGA! Sprzedaż kursu trwa tylko

do północy w niedzielę, 20 września!

Konkrety, które da Ci kurs

Ze mną stworzysz swoją szafę marzeń. Będzie spójna, uporządkowana, sięgając do niej co rano zobaczysz gotowe zestawy ubrań, które lubisz nosić i w których świetnie się czujesz. Szafę, dzięki której nie będziesz marnować czasu, a ubrania wybierzesz z uśmiechem i zamkniętymi oczami. Mam się w co ubrać! Brzmi dobrze? Zapewniam, że po przerobieniu kursu i ćwiczeń w nim zawartych zaoszczędzisz CZAS, ENERGIĘ i PIENIĄDZE, ponieważ:

Dowiesz się w czym wyglądasz dobrze.

Przestaniesz kupować przypadkowe ubrania.

Twoje ubrania będą do siebie pasować.

Zoptymalizujesz (niekoniecznie zminimalizujesz!) liczbę ubrań.

Stworzysz zestawy dopasowane do Twojego stylu życia​.

Polubisz swój wygląd. ♥

Pamiętaj proszę, że kurs online to nie jest książka, którą przeczytasz i rzucisz w kąt. Kurs to porządny warsztat wypełniony narzędziami, zadaniami i ćwiczeniami. Wymaga wysiłku. Nie będę Cię oszukiwać, że samo się zrobi, bo nie zrobi, ale gwarantuję efekt w postaci MAM SIĘ W CO UBRAĆ!

Co znajdziesz w kursie?

15 konkretnych lekcji

3 merytoryczne moduły + moduł wprowadzający i moduł bonusowy

3h nagrań audio i wideo

24 arkusze pracy i planery

Webinar (1h/na żywo) na temat zakupów do szafy kapsułowej i zbierania inspiracji

Webinar (1h/na żywo) na temat indywidualnych problemów i wątpliwości związanych z budowaniem szafy kapsułowej

Premierowy e-book Zatroszcz się o swoje ciało. Samowspółczucie w praktyce autorstwa psycholożki i psychoterapeutki Malwiny Huńczak

E-book Co to za materiał? Poradnik materiałoznawstwa odzieżowego

E-book Jak dbać o…? Prosta pielęgnacja ubrań

Interaktywna gra Slow Fashion Sudoku

Zamkniętą grupę kursową na FB

Czego NIE znajdziesz w kursie?

Wiem, że teraz na rynku jest już sporo treści na temat budowania szafy kapsułowej, ale wciąż mam poczucie, że ten temat jest traktowany po macoszemu i operuje ogólnikami, albo opiera się na analizie kolorystycznej i stylistycznych sztuczkach. I to było moje wyzwanie – przełamać schematy i dać narzędzia, mnóstwo narzędzi do ich zmiany. Wiem, że to zabrzmi niezbyt skromnie, ale do diaska, precz z fałszywą skromnością – wiem, że mi się udało, a mój kurs działa.

Czego nie znajdziesz w kursie? Poniżej szersze wyjaśnienie, ale przede wszystkim chcę podkreślić, że w kursie NIE ma mojej szafy i moich ubrań. Po pierwsze, swoją capsule wardrobe pokazuję od lat na blogu za darmo. Po drugie, w kursie pracujemy nad Twoją szafą, Twoimi ubraniami i Twoim sposobem ubierania się. 

W kursie nie znajdziesz też:

  • ANALIZY TYPÓW KOLORYSTYCZNYCH. Sztywne trzymanie się analizy kolorystycznej bywa ograniczające, zabija kreatywność i poczucie własnego stylu, a dla chętnych doskonałe treści na temat analizy są w internecie za darmo, najlepsze u Marii z bloga Ubieraj się klasycznie.

  • ANALIZY TYPÓW SYLWETEK. Nasze ciała są piękne takie, jakie są i wcale nie musimy korygować strojem rzekomych niedoskonałości. Kurs jest ciałopozytywny w dobrym tego słowa znaczeniu. Nie namawiam jak dobić do „idealnego” modelu, rozmiaru czy typu sylwetki.

  • KONKRETNYCH WYTYCZNYCH, CO MASZ NOSIĆ. Nigdy nie powiem, że masz mieć w szafie jeansy, białą koszulę i małą czarną. W kursie stworzycie konkretne zestawienia ubrań dopasowanych do Ciebie i Twojego stylu życia.

Uff, może już skończę, bo rozpisałam się jak szalona, ale naprawdę wierzę w to, co przygotowałam i będę ogromnie wdzięczna, jeśli mi zaufasz i zechcesz spróbować. Jeszcze więcej informacji znajdziesz tutaj: https://szafaminimalistki.pl/.

29 komentarzy
0 0 vote
Article Rating
Powiadomienia
Powiadom o
guest
29 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Iwona
Iwona
2 miesięcy temu

Kurs zapowiada się świetnie, niestety moim największym problemem jest brak w sklepach tego, czego wiem ze potrzebuje. To tak jakbym przeszła Twój kurs a potem odbiła się od pustych półek sklepowych.

Anna
Anna
2 miesięcy temu
Reply to  Iwona

Ja mam problem w drugą stronę… Jak okiełznać szafę, kiedy sama szyję i robię na drutach i opcji jest aż za dużo! Czy dla kogoś, to już od jakiegoś czasu nie polega na kupowaniu ubrań w sklepach ten kurs też będzie przydatny?

iwona
iwona
2 miesięcy temu
Reply to  Anna

ja nie polegam (tylko) na zakupach w sklepach, bo po prostu nie ma tam tego, czego szukam. Ale nie znaczy to, że obrastam w ciuchy. Szycie na miarę z dobrych materiałów jest po prostu drogie :-)
Jestem ciekawa Kasiu jaki masz przepis na sytuację, kiedy wiesz jak ma wyglądać szafa idealna, a nie możesz sobie tego kupić/znaleźć itp. Jak wiemy zastępniki generują tylko stertę rzeczy nienoszonych.

Aleksandra
1 miesiąc temu
Reply to  Iwona

u mnie jest dokładnie tak samo, niestety chyba wiele z nas ma taki problem

Aleksandra
Aleksandra
2 miesięcy temu

Po zakupie kursy, dostep do slow Fashion sudoku będzie również dostępny cały czas? Pozdrawiam Aleksandra

Katarzyna Kędzierska
2 miesięcy temu
Reply to  Aleksandra

Tak, oczywiście.

Aleksandra
Aleksandra
2 miesięcy temu

Miło mi poinformować, że zostałam uczestniczką kursu ;)

Aleks
Aleks
2 miesięcy temu

Dołączam się również do kursu. Czas uporządkować szafę. Liczę na Twoją pomoc Kasiu :) Pozdrawiam – Ola

Katarzyna
Katarzyna
2 miesięcy temu

Od kiedy rusza kurs? Domyślam się, że częściowo nie ma znaczenia kiedy się dołączy ale ze wzgędu na webinary np dobrze byłoby wiedzieć kiedy się zacznie.

Ola
Ola
2 miesięcy temu

Witam, mam pytanie czy cena kursu dla osób z listy mailingowej to 279 PLN, czy powinien być na skrzynce jakiś kod rabatowy do tej ceny?

KASIA
KASIA
2 miesięcy temu

Ja mam ten sam problem. Nie dotarł do mnie kupon rabatowy i musiałam kupić kurs bez rabatu chociaż wcześniej zgłosiłam chęć udziału ( zam nr 750)

SIMPLICITE Katarzyna Kędzierska
Reply to  KASIA

Kasiu, przykro mi bardzo, że mail do Ciebie nie dotarł, ale gdy o tym nie wiem to i też nie bardzo mogę coś z tym zrobić. :( A po fakcie już nie mogę. :(

Joanna
Joanna
2 miesięcy temu

Pani Katarzyno, czy aby wziąć udział w kursie trzeba mieć koniecznie konto na Facebooku? Osobiście nie używam w ogóle, nie chciałabym zakładać. Czy to mnie wyklucza? Pozdrawiam

SIMPLICITE Katarzyna Kędzierska
Reply to  Joanna

Pani Joanno, sam kurs jest na odrębnej platformie i absolutnie nie potrzeba mieć konta na Facebooku, żeby skorzystać z kursu, mieć dostęp do materiałów i ebooków. Natomiast, jest również dodatkowa grupa na Facebooku właśnie, gdzie będą dostępne jeszcze dodatkowe materiały i odbędą się dwa webinary czyli godzinne spotkania na żywo – i do tego niestety konieczne jest posiadanie konta na Facebooku. Niemniej jednak, może sobie Pani założyć konto pod pseudonimem i tylko na potrzeby korzystania z grupy – do weryfikacji przy zapisie do grupy potrzebne jest tylko i wyłącznie podanie adresu email.

ppp
ppp
2 miesięcy temu

Uff, może już skończę, bo rozpisałam się jak szalona”

Ojej ojej….

Katarzyna Kędzierska
2 miesięcy temu
Reply to  ppp

Ajajaj…

Pimposhka
Pimposhka
2 miesięcy temu

Dałabym sobie rękę uciąć, że jak tylko pojawiła się informacja o kursie to podałam swój email aby otrzymać wiadomość jak tylko kurs pojawi się w sprzedaży. No i teraz bym ręki nie miała bo nic do mnie przyszło. Zakładam jednak, że wina leży po mojej stronie i wydaje mi się, że się zapisałam a jednak tego nie zrobiłam. Bardzo czekałam na ten kurs i można powiedzieć, że się nie doczekałam. 

W ciągu ostatnich sześciu miesięcy moje życie wywróciło się do góry nogami. Przede wszystkim pracuję w 100% zdalnie (wcześniej byłam w biurze cztery dni w tygodniu) i to się nie zmieni przez najbliższy rok (!). ‘Nie mam się w co ubrać’ w chwili obecnej nie jest dla mnie problemem, tęsknota za szafą kapsułową jakby zmalała. Poza tym ten ‘nowy styl życia’ ma swoje wyzwania: jak być w domu i nie zwariować, jak wytrzymać z dzieciakami, jak wytrzymać z mężem, jak nie przytyć, jak nie zacząć pić ;) itd. więc moja energia jest skierowana raczej w tym kierunku i także przez to ubrania spadły na sam dół listy priorytetów. Żałuję więc, że w chwili obecnej ten kurs po prostu nie jest dla mnie. Z drugiej strony głupio mi jak czytam, że ilość miejsc jest ograniczona, że kurs jest butikowy, super exclusive, w chwili obecnej w najniższej cenie ever, że kolejna edycja dopiero za jakiś czas itd. Zniechęca mnie to, bo jeśli chciałabym wziąć udział w kolejnej edycji to mam wrażenie, że już nie będzie ona tak ‘specjalna, ekskluzywna i tania’ jak ta obecna. Wiem, że to taki marketing ale mnie akurat to zniechęciło. To po pierwsze. 

Po drugie jestem totalnie zaskoczona jak absorbujący jest ten kurs. Już czytając sam opis się zmęczyłam. Oczywiście rozumiem, że w dłuższej perspektywie będą same korzyści (oraz oszczędność czasu i pieniędzy), że to nie jest książka, że wymaga on pracy nad sobą itd. Mam jednak wrażenie, że to kurs przede wszystkim adresowany do osób, które mają ten luksus, że mogą się znacząco skupić na sobie, swoich ubraniach i samorozwoju. Zaczęłam się zastanawiać czy gdybym nie była w sytuacji jak wyżej to czy byłabym w stanie czasowo wyrobić się z takim kursem, czy jednak w moim przypadku jest to przerost formy nad treścią. Jednym słowem, czy przy moim trybie życia i obowiązkach domowych i zawodowych byłabym w stanie ogarnąć ten kurs. I mam wątpliwość czy w takiej formie w ogóle jest to kurs dla mnie i czy na przykład jakaś dobra książka na ten temat nie byłaby lepszym rozwiązaniem. 

Po trzecie ten nieszczęsny Fejsbuk. Jasne, nie trzeba brać udziału w webinarach ani należeć do zamkniętej grupy aby skorzystać na kursie ale mam poczucie, że jest to raczej wykluczające i znacząco obniży frajdę z bycia Twoją kursantką. Fejsbuk wydaje się być jedynym kanałem dostępnym na kursie, gdzie można zadawać Tobie pytania, tudzież spotkać się z innymi kursantkami, podzielić doświadczeniami. Wydaje mi się, że to dość ważny element kursu i fajnie by było, gdyby była jakaś alternatywa dla tych osób, które nie mają Fejsbuka (np. możliwość wysłania maila). Szczególnie teraz technologia się rozwinęła, przecież można zrobić webinar podając uczestnikom link i nikt nie musi nigdzie się zapisywać. Uważam, też że Twoja rada do jednej z czytelniczek aby założyć sobie konto po to aby wziąć udział w kursie jest conajmniej nie na miejscu i pozbawiona empatii. Myślę sobie, że jest spora grupa osób, która miała konto na Fejsbuku ale je usunęła, bo spędzała na nim za dużo czasu. Wszyscy wiemy, że media społecznościowe mogą uzależniać. Nie wiesz, jaki jest powód tego, że ktoś nie ma konta na Fejsbuku. Gdybyś miała koleżankę, która jest alkoholiczką na odwyku, która nie jest pewna czy wpaść do Ciebie na imprezę bo będzie tam alkohol to chyba nie poradziłabyś jej ‘Wpadaj, wypijesz tylko jeden kieliszek, przecież Ci nie zaszkodzi, potem znowu przestaniesz pić’. (Tłumaczenie ‚zawsze możesz założyć Fejsbuka tylko na chwilę i potem zamknąć konto’).

Jestem pewna, że kurs okaże się hitem, że pomożesz i zmienisz życie wielu osób. Ciężko na to pracowałaś. Formuła wydaje się być dość innowacyjna i z pewnością będzie miała rzesze fanów. Tym bardziej jestem rozczarowana, że kurs okazał się nie być kursem dla mnie. Tyle czekałam, czytałam, śledziłam Twoje konto na Insta. Jest takie angielskie słowo ‘anticlimax. Smutno mi. 

SIMPLICITE Katarzyna Kędzierska
Reply to  Pimposhka

Hej! Dziękuję Ci pięknie za tak wyczerpujący komentarz! Spróbuję się odnieść po kolei.

Jeśli nie dostałaś wiadomości to być może nie ma Cię na liście jak piszesz, ale może być też tak, że mail wpadł do spamu, folderu oferty czy odbił się od poczty. To się zdarza – wystarczy dać mi znać i wysyłam ponownie. :)

Być może nie jest to kurs trafiający w Twoje aktualne potrzeby, to jest zupełnie naturalne przecież, potrzeby się zmieniają, a ostatni czas był bardzo wymagający dla większości z nas. Jeśli chodzi o komunikaty, że pierwsza edycja jest wyjątkowa, najtańsza i zamknięta – to nie jest z mojej strony tylko marketing. Tak po prostu jest. Pierwsza edycja zawsze jest wyjątkowa, to pierwszy moment skonfrontowania treści kursu z jeszcze szerszym gronem odbiorców, zbieram pierwsze recenzje, uwagi. To się już nie powtórzy. To nie oznacza, że kolejne edycje będą w jakikolwiek sposób gorsze, ale ta pierwsza jest wyjątkowa. Dlatego też jest to też kurs w najniższej cenie.

Co do konieczności poświęcenia czasu na realizację kursu. Tak, to jest kurs absorbujący i wymaga pracy, bo samo się nie zrobi. Z jednej strony widzimy i narzekamy, że gotowe rozwiązania nie działają, a żeby wypracować swoje indywidualne potrzeba pracy i zaangażowania. I nawet nie zamierzam udawać, że jest inaczej. Daję od siebie w kursie bardzo dużo, prowadzę za rękę, ale nie wykonam pewnej pracy za kursantów. Tym się kurs różni od jakiejkolwiek książki – jest warsztatem, gdzie żeby mieć efekty, trzeba włożyć wysiłek, a nie rzucić w kąt po przeczytaniu. Wiem, że to niepopularne podejście w czasach, gdy wszystko ma być łatwe i przyjemne i od razu, ale praca daje efekty. Spektakularne efekty. Rozumiem jednak, że ktoś może nie mieć na to ochoty, czasu itp.

Jeśli chodzi o tego nieszczęsnego Facebooka to faktycznie, masz rację, przemyślę w kolejnych edycjach wyrzucenie webinarów na inną platformę, natomiast dla pracy w grupie nie widzę w tej chwili innego, lepszego i bardziej dostępnego rozwiązania. Coś za coś.

Też jest mi przykro, że kurs okazał się nie być dla Ciebie, ale tak czasami bywa. Może w kolejnej edycji uznasz, że jest to może bardziej sprzyjający czas lub może Twoje potrzeby się zmienią.

Pozdrawiam serdecznie. :)

Pimposhka
Pimposhka
2 miesięcy temu

Kasiu, myślę, że mój długi wywód wynika właśnie z tego, że bardzo chciałam zrobić ten kurs a teraz jestem rozczarowana bo to nie jest czas dla mnie. Nie ma w tym oczywiście Twojej winy. Po przeczytaniu Twojej odpowiedzi myślę sobie, że w sumie to czego się spodziewałam? Że napiszesz e-booka na 30 stron? No nie. Kurs to kurs i myślę, że zainwestowane pieniądze i czas zwrócą się z nawiązką. Poza tym masz rację, kolejne edycje będą lepsze bo ‚przetestowane’ co w zasadzie sprawia, że mam nawet ochotę teraz poczekać i czuję się lepiej z myślą, że jeśli moja sytuacja się zmieni i będę mogła/chciała wziąć udział w jednej z kolejnych to będzie to kurs jeszcze lepszy.
p.s. Jestem pewna, że gdybym napisała do Ciebie to dostałabym kupon zniżkowy tak jak osoby, które wcześniej się zapisały. Nie pisałam bo po prostu nie mogę teraz tego kursu zrobić więc nie było sensu zawracać Ci głowy.

Anna
Anna
2 miesięcy temu

Kasiu na landingu nie działa button „kup kurs”. Klikam klikam i… nic.

Katarzyna Kędzierska
2 miesięcy temu
Reply to  Anna

Aniu, na szafaminimalistki.pl? Przed sekundą przeklikałam wszystkie i wszystkie działają.

Możesz też wejść bezpośrednio tędy https://kurs.szafaminimalistki.pl/zamowienie/?add-to-cart=21

Last edited 2 miesięcy temu by SIMPLICITE Katarzyna Kędzierska
Małgosia
Małgosia
2 miesięcy temu

Jak mogę dołączyć do kursu?