Grudzień zawsze przynosi ze sobą specyficzne, delikatne, ale namacalne, napięcie. Z jednej strony światła, miękkość i atmosfera domykania roku, a z drugiej tempo, listy zadań i presję, żeby zdążyć, dopiąć i załatwić.
Dlatego w tym roku szczególnie zapraszam siebie – i Ciebie – do praktyki czułości. Do czułego grudnia, w którym naprawdę nie trzeba być najlepszą wersją siebie, ale można być wersją wystarczająco dobrą, świadomą i zwyczajnie życzliwą.
Bo uważność nie jest o tym, żeby świat stał się wolniejszy, ale o tym, byśmy to my mogli, na chwilę, zatrzymać się w jego środku. W tym miesiącu proponuję, by to zatrzymanie miało odcień czułości – tej, która nie narzuca, a zaprasza; nie ocenia, a towarzyszy.
Compassion. Miękka siła grudnia
Od dawna dużo mówi się o dbaniu o siebie, work&life balance itp., ale compassion, współczująca życzliwość, idzie o krok głębiej.
Praktyka compassion, czyli medytacja życzliwości i współczucia, nie jest rozpieszczaniem siebie – jest przypomnieniem, że wszyscy jesteśmy ludźmi. Przypomnieniem, że to, że jest trudno, nie oznacza, że coś jest ze mną nie tak. Szczególnie dlatego, że w grudniu często konfrontujemy się z własnymi ograniczeniami: zmęczeniem, tęsknotami, niespełnioną potrzebą, napięciem czy perfekcjonizmem.
Medytacja compassion pozwala spojrzeć na to wszystko z łagodnością. Bo grudzień łatwo zmienia się w miesiąc oczekiwań, a rzadko w miesiąc uważności. Życzliwość i współczucie pomaga odzyskać perspektywę. Wiemy przecież, że nasza wartość nie zależy od tego, ile kupimy, ugotujemy czy zorganizujemy, ale i tak łatwo o tym zapomnieć w biegu życia. Wartością jest natomiast to, że zawsze możemy świadomie zatrzymać się na moment i powiedzieć sobie: Jestem tu. Jestem człowiekiem. Zasługuję na czułość.
Czułość w grudniu to danie sobie prawa do zmęczenia.
Do tęsknoty.
Do radości.
Do ambiwalencji.
Do zagubienia.
Do zgody na niedoskonałość.
Do prostoty.
Małe gesty czułego grudnia
Praktyka compassion może wyglądać bardzo zwyczajnie:
kilka świadomych oddechów i ciche zdanie w myślach: „To trudny moment. Mogę być dla siebie dobra.”
położenie dłoni na sercu, gdy czujesz, że napięcie rośnie,
krótkie zatrzymanie i oddech, zanim wejdziesz do przepełnionego sklepu lub zanim odpiszesz na kolejną wiadomość.
To drobne, niemal niewidoczne gesty mogą mieć moc. Miękką, delikatną, a jednocześnie niezwykle transformującą siłę.
Czułe zakończenie roku
Zapraszam Cię do małego eksperymentu na koniec roku.
Co się stanie, jeśli przez cały grudzień będziesz traktować siebie tak, jak traktujesz kogoś naprawdę bliskiego? Kogoś najkochańszego i najważniejszego?
Może nic się nie zmieni, a może jednak? :) Pięknie Cię do tego eksperymentu zapraszam, ale zaproszenia mają to do siebie, że można je też spokojnie odrzucić. :)
Zaproszenie na początek nowego roku – grupa medytacyjna compassion
W styczniu chcę kontynuować ten czuły wątek. Jeśli czujesz, że praktyka życzliwości mogłaby stać się Twoim tematem na nowy rok, zapraszam Cię do Noworocznej Grupy Medytacyjnej online, poświęconej compassion, która startuje 7 stycznia 2026.
To będzie cykl 8 spotkań, w których krok po kroku będziemy uczyć się:
- jak rozwijać miękkość wobec siebie i innych,
- jak pracować z krytykiem wewnętrznym,
- jak tworzyć przestrzeń na oddech, odpoczynek i bardziej świadome reagowanie.
Spotkania są prowadzone w duchu mindfulness – spokojnie, praktycznie, bez presji, z dużą dawką wsparcia. Jeśli chcesz zacząć przyszły rok z większą łagodnością – to może być piękny pierwszy krok.
Najbliższe wydarzenia:
Kurs MBSR pomaga odzyskać jasność. Uczy prostoty, uważności i poznania siebie.
Mniej napięcia.
Więcej stabilności.
Prościej. Świadomiej.
Start: 26 i 28 stycznia 2026!
MBSR — spokój, który zostaje, nawet gdy świat przytłacza.
Praktyka współczucia niesie za soba ogrom korzyści (całą listę znajdziesz tutaj), ale przede wszystkim pomaga złapać oddech i wrócić do najprostszej prawdy: Zasługuję na czułość. Nie za coś. Nie mimo czegoś. Po prostu.❤
Czy grudzień może stać się nie miesiącem presji, ale miękkości?
Tego właśnie życzę Tobie, ale i sobie – czułego grudnia.
Takiego, który otula, zamiast gonić.
Takiego, w którym jest miejsce na wszystko, czego potrzebujesz. Na oddech, na radość, na wzruszenie i na spokój.
Zamieńmy grudzień – miesiąc oczekiwań w miesiąc czułej uważności.


