Ostatni dzień lata…

spacer weekend

Zeszły weekend czyli ostatni dzień, a właściwie ostatnie dni meteorologicznego lata, w przerwie pomiędzy doglądaniem remontu w biurze i zakupami, postanowiliśmy spożytkować w najlepszy z możliwych sposobów – zabraliśmy Nelanię na dłuuugie spacery :)

Nasza ulubiona spacerowa miejscówka w Warszawie to park Morskie Oko. Popularne zaś Pola Mokotowskie uwielbiamy wyłącznie jesienią, zimą i wiosną. Wtedy podział miejsc do użytkowania jest jasny i nie budzący zbędnych wątpliwości. Jedna polana przeznaczona jest dla psów, a cała reszta dla ludzkiej gawiedzi czyli sfrustrowanych singli, wiecznie-obściskujących-się-zakochanych-par i rodzinek z rozwrzeszczanym i rozbieganym potomstwem. Zupełnie nie rozumiem dlaczego latem powyższe reguły zupełnie przestają obowiązywać, a tłumy gawiedzi z kocykami wpychają się na psią polanę? Psy po prostu muszą mieć swój kawałek ziemi do zabawy. Dla niewtajemniczonych – psie zabawy trochę różnią się od ludzkich i wyglądają mniej więcej jak na filmiku poniżej:

Zaznaczam, że potrzeba mieć w sobie ogromne pokłady miłości do psów, aby ewentualne spotkanie z rozpędzonym, rozbawionym, 40 kg owczarkiem niemieckim skwitować uśmiechem :).

No i gdzie ja teraz mogę na Polach Mokotowskich pobiegać z psem? Zwłaszcza takim z lekkim adhd, na 15-metrowej taśmie, wzorem swojego pana nie przepadającym za dziećmi? Otóż nigdzie i to główny powód, dla którego latem wybieramy raczej park Morskie Oko lub park Arkadia przy Królikarni.

Tym razem zrobiliśmy wyjątek również dla Pól Mokotowskich, gdzie pojechaliśmy obejrzeć Dog Chow Disk Cup z cichą nadzieją dostania się do psiego behawiorysty. Nic z tego, nawet po znajomości z dawnych czasów nie udało się nam wcisnąć w kolejkę:). Trudno, przynajmniej Nela się wybiegała i wybawiła po wsze czasy, a szczególnie z pewnym biszkoptowym golden retrieverem.

spacer11

spacer9

spacer8

spacer 10

Spotkaliśmy też starych znajomych! Na zdjęciach poniżej Dżekson i Jodencjusz. Ich opiekunka Asia to osoba, która przywiozła nam Nelę ze schroniska i dzielnie wspierała w pierwszych miesiącach opieki nad nowym psiakiem. Dziękujemy:)

spacer17
Dżekson i Nelania

spacer weekend
Jodencjusz – prawdziwy książę wśród psów

Uwielbiam robić zdjęcia psom! Może ciężko je ustawić do zdjęcia, utrzymać w ryzach czy też generalnie pokierować nimi w jakikolwiek  dostępny sposób to i tak kocham robić te fotki!

spacer weekend

2 komentarze

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
simplicitedorota Recent comment authors
  Powiadomienia  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
dorota
Gość
dorota

Na początku zaznaczę, że blog b. mi się podoba i będę z przyjemnością zaglądać. A co do powyższego tekstu to ja też kocham psy, zawsze były w moim domu, uwielbiam robić im zdjęcia i jestem generalnie wielkim zwierzolubem. Angażuję się w różne akcje związane z ochroną zwierząt – ostatnio byłam na proteście przeciwko mordowaniu psów w Rumunii. Dlatego z przyjemnością przeczytałam tekst i obejrzałam urocze zdjęcia:) Ale mam uwagę do jednej kwestii- wolałaby żeby nie antagonizować rodziców i ich potomstwa z właścicielami zwierząt. Zresztą posiadanie dzieci nie wyklucza miłości do czworonogów i całej fauny na szczęście. Bardo ważne, żeby dzieci, zwłaszcza te, w których domach nie ma zwierzaków miały dobre relacje i doświadczenia ze zwierzętami, bo to nadzieja, że w przyszłości będą je kochały i o nie dbały. Na nas zwierzolubach też ciąży taki obowiązek żeby do zwierząt przekonywać innych i pokazywać jak wielka to radość posiadać czworonoga albo inne stworzenie. pozdrawiam i czekam na kolejne wpisy