Data: 15/06/2014

Szafa Minimalistki. Tydzień 4

 

Ten tydzień okazał się być trudny pod dwoma względami. Przede wszystkim był to tydzień BEZ jeansów. Dotychczas dla mnie niewyobrażalne :). Drugim utrudnieniem był weekendowy wyjazd do mojego rodzinnego Malborka. Pomorze przywitało nam temperaturą 13st. i oberwaniem chmury. Nie muszę Wam chyba pisać, że balerinki i marynarka to nie jest dobre ubranko na taką pogodę. Nic to, trzeba było przetrwać. Jak dotychczas, najbardziej w wyzwaniu Szafa Minimalistki przeszkadza mi polska aura pogodowa, trudna do przewidzenia, nawet gdy się dysponuje prognozą pogody.

Oto 7 ubrań na ten tydzień:

slow-fashion-challenge-tydzień4

  1. Bawełniana spódniczka marki Tatuum, w mojej szafie chyba od studenckich czasów ;)
  2. Lniana marynarka Top Secret. Jej kolor jest nie do końca trafiony, ale na letnie, służbowe spotkania jest w sam raz
  3. Koszulka Zara Kids, bawełniana.
  4. Bawełniane spodnie kupione na rynku w moim rodzinnym Malborku trzy lata temu. Są bezmarkowe, ale metka mówi, że Made in Italy.
  5. Lniana koszulka z Zary, kupiona zeszłego lata.
  6. Balerinki z Parfois, jak widzicie, dość eksploatowane ;).
  7. Te cieliste szpilki kupiłam dwa lata temu. Bardzo je lubię, nie wiem co będę nosić jak się zniszczą.

 

slow-fashion-challenge-tydzień4_1

PONIEDZIAŁEK

Rano upał, wieczorem burza. Lato w pełni :). Lniana koszulka zawsze się sprawdza, a rozkloszowana spódnica i balerinki to szczyt wygody.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

slow-fashion-challenge-tydzień4_2

WTOREK

Ta sama spódnica, inna koszulka i obcasy plus kilka zdjęć w biurowym ogrodzie w przerwie od pracy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

slow-fashion-challenge-tydzień4_3

ŚRODA

MM w biurze więc zdjęciami musiałam zająć się sama, tuż po powrocie ze spotkań w mieście. Docelowo była jeszcze marynarka, ale w takie upały nosiłam ją w ręku. Jak teraz patrzę na to zdjęcie, to mogłam włożyć inny pasek – lepiej by się skomponował.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

slow-fashion-challenge-tydzień4_4

CZWARTEK

 Jak odchodziłam z etatu to postanowiłam sobie, że będę robić w ciągu dnia te wszystkie rzeczy, których nie można normalnie robić pracując o 9-17. I tak, na spacer z Nelą do parku chodzimy teraz w samo południe ;). Wczorajszy, bardziej oficjalny strój po zmianie akcesoriów prezentuje się całkiem parkowo.

 

 

 

 

 

 

 

szafa-minimalistki_1

PIĄTEK

Zimno! To oznacza, że spódniczka wędruje tymczasowo do szafy. To oznacza również, że spodnie będą dość mocno eksploatowane. Paski mi się znudziły więc kombinuję z apaszką. Nawet nie najgorzej.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

szafa-minimalistki_3

SOBOTA

Jedziemy na północ. Będzie zimno :). Zabieram marynarkę i szalik. Oby wystarczyło.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

szafa-minimalistki_2

NIEDZIELA

Zabrałam spódnicę i została w torbie. Pomorze przywitało nam deszczem i wiatrem. Chciałam zrobić zdjęcia pod zamkiem w moim rodzinnym Malborku, ale tak wiało, że zwialiśmy do domu. Malbork poczeka :).

 

 

 

 

 

 

18 komentarzy
0 0 vote
Article Rating
Powiadomienia
Powiadom o
guest
18 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Basia Szmydt
6 lat temu

genialnie! podziwiam. chyba w końcu się odważę i spróbuję tego wyzwania :)

nailseyes.blogspot.com
nailseyes.blogspot.com
6 lat temu

Super! Znów czekałam na ten post!

sezonada.pl
sezonada.pl
6 lat temu

Jestem pod wrażeniem chinosów z apaszką w talii. I pomysleć, że ja kombinowałam z nią tylko w obrębie torebki. Naprawdę wyszlo fajnie. Już interesująco, a jeszcze nie efekciarsko.

Meg
Meg
6 lat temu

Bardzo podobają mi się te stylizacje :) Podziwiam za wytrwałość w zimny weekend. Ja bym się złamała – ciepło ponad wszystkie zasady :) A cieliste szpilki – boskie- zakochałam się, takich szukam. Gdzie je kupiłaś?

Shield
Shield
6 lat temu
Reply to  simplicite

Zobacz buciki w sklepie internetowym Noevision :>

Magda
Magda
6 lat temu

Kurcze dla mnie jednak noszenie tych samych spodni 5 dni z rzedu jest nie do przejscia mentalnie, ale moze warto sprobowac?
Ale stylizacje bardzo fajne, minimalistyczne ale ciekawe dzieki dodatkom!

SzczęścioManiaczka

Pogoda lubi zaskakiwać, dlatego podziwiam, że się nie złamałaś ;) w sobotę u mnie był deszcz, grad, słońce, tęcza i temperatura pomiędzy 12 a 23 stopnie – cudownie ;D

marta
6 lat temu

ciekawy ten Twój projekt, sledze z zainteresowaniem i podziwiam Twoja determinacje i pomysłowość w kreowaniu stylizacji na tak wiele okazji z tych samych elementów garderoby.

Kameralna
6 lat temu

Lubię markę Tatuum, mają dobrej jakości ubrania. Też mam letnią spódnicę, którą noszę już wiele sezonów.
Może następnym razem zahaczysz o Olsztyn?

zagubiony omułek
zagubiony omułek
6 lat temu

koszulki pierzesz na bieżąco w ciągu tygodnia? ja bym nie mogła niestety ubrać tiszertu (szczególnie przylegającego do ciała) więcej niż raz, byłby lekko nieświeży…

Beata
6 lat temu

Najfajniejsze jest to, że z minimalną iloscią rzeczy, każdego dnia masz inne wcielenie i inną stylizację. Super. Pozdrawiam Beata

Aggie
Aggie
6 lat temu

Nadal trzymasz świetny poziom w swoich minimalistycznych stylizacjach. Jestem pod wrażeniem.