Moje ulubione konta na Instagramie

Kilka miesięcy temu zauważyłam u siebie ponowny OGROMNY przesyt mediami społecznościowymi. Było to o tyle dziwne, że korzystam w zasadzie tylko z dwóch kanałów komunikacji: Facebooka i Instagrama, a moja aktywność zawęża się praktycznie wyłącznie do działań około-blogowych. Moi znajomi na Facebooku widzą aktualizację na mojej prywatnej tablicy chyba tylko wtedy, gdy ktoś mnie oznaczy na jakimś zdjęciu. Pomimo tego, nadmiar bodźców, które do mnie docierały, był bardzo męczący. Czytaj dalej