DIY: biało-czarne pisanki

pisanki-czarno-białe_1

Malowanie jajek to jedno z najprzyjemniejszych wspomnień z dzieciństwa, gdy siadałam z mamą, a spod Jej rąk wychodziły małe cuda. W tym roku, aż do wczoraj nie czułam zbyt specjalnie świątecznego klimatu. Dopiero, gdy wzięłam do ręki flamastry i jajka i udało mi się zrobić wymarzone biało-czarne pisanki, to poczułam, że Wielkanoc rzeczywiście się zbliża.

 

Potrzebne nam będą:

1. Bialutkie jajka. Wbrew pozorom, znalezienie ich tak od ręki, nie jest wcale łatwe. Swoje, styropianowe, kupiłam w pasmanterii w Galerii Mokotów. Na Allegro możecie znaleźć też sporo styropianowych i plastikowych. Na początku bardzo chciałam prawdziwe jajka, ale białe okazały się nie do dostania.

Koszt: 1,3 zł za sztukę

2. Flamastry. Użyłam dwóch: bardzo cienkiego do wzorków wymagających większej precyzji i grubszego do wypełnienia.

Koszt: 6,9 zł za sztukę w Empiku

 

I do dzieła! Moją podstawową inspirację możecie zobaczyć tutaj. Uwielbiam też wersję z bardziej zaawansowaną typografią (cyferki, literki, napisy), ale nie jestem zbytnio utalentowana w tym względzie. Nie będę się zbytnio rozpisywać, po prostu bierzemy flamastry w dłoń i rysujemy, ale na kilka kwestii możecie zwrócić uwagę i nauczyć się na moich błędach :):

– styropianowe jajka są względnie miękkie i trzeba uważać, żeby cienkim flamastrem nie zrobić dziurek w trakcie rysowania

– uwaga na łatwo rozmazujący się tusz, trzeba łapać ostrożnie w trakcie malowania, żeby przypadkiem nie rozmazać palcami już istniejących wzorków, zwłaszcza, gdy zamalowujemy sporą płaszczyznę na czarno

– wybierajcie raczej obłe kształty wzorków, przekonałam się, że wcale nie tak łatwo narysować siateczkę w kwadraciki na jajku (jak się przyjrzycie, to na zdjęciach doskonale widać) :)

– pojedyncze cyfry to strasznie oklepany motyw, ale nadal bardzo mi się podoba, nic na to nie poradzę :). Wybrałam czwórkę, ponieważ ponoć jestem astrologiczną czwórką

– na koniec, nie przejmujcie się absolutnie, gdy coś nie do końca wyjdzie, nie będzie równo, rozmaże się itd. itp., w końcu to frajda ma być, a zawsze można położyć pisankę tą stroną, która wyszła lepiej ;)

 

pisanki-czarno-białe_3

Pisanka z lewej oczywiście inspirowana wzorem Polka Dot.

 

pisanki-czarno-białe_7

Z kolei górna pisanka po prawej inspirowana jest… oczywiście tą filiżanką Marimekko, choć powiedzmy sobie szczerze, że niezbyt dokładne to wykonanie :)

 

pisanki-czarno-białe_8

pisanki-czarno-białe_5

pisanki-czarno-białe_6

Widzicie tą pisankę w środku z bardzo nierównymi wzorkiem? To właśnie o niej pisałam wcześniej :)

 

pisanki-czarno-białe_4

pisanki-czarno-białe_6

Nie mogę się zdecydować, czy większą frajdę miałam przy rysowaniu jajek, czy przy ich późniejszym fotografowaniu. W każdym razie, to naprawdę niezła zabawa nawet, gdy nie mamy już 10 lat :).

 

Wartościowy tekst? Podziel się ze znajomymi. Dziękuję!

simplicite

  • Asia

    Białe jajka trzeba sobie wcześniej zamówić na bazarku lub w sklepie eko :)

  • Natalia R

    Piękne! ♥ Świetny pomysł, muszę sama spróbować, ale chyba na następne święta;) przy okazji, wszystkiego dobrego na Święta dla Ciebie i MM :) Pozdrawiam