Data: 07/03/2020

Jak założyć firmę?

Jeśli zadajesz TO pytanie, nie startuj z własnym biznesem

Od dawna noszę się z zamiarem rozszerzenia na blogu tematyki pracowo-biznesowej. Regularnie dostaję o to prośby zarówno na blogu, jak i wśród moich znajomych. W tym roku minie mi 10 lat od powstania mojej pierwszej firmy (i 2 miesiące od jej sprzedaży), zatem to chyba dobry moment. Ostrzegam jedynie, że zamierzam być w swoich tekstach brutalnie szczera. Może powinnam załączyć ostrzeżenie, że wszystkie prezentowane opinie są subiektywne, bazują wyłącznie na moich doświadczeniach i nie są prawdą objawioną. Nie są to też porady prawne i jako takie nie powinny być traktowane, choć postaram się dać jak najwięcej praktycznych wskazówek.

 

Kłopot polega na tym, że tematów do rozwinięcia milion, a bardzo nie chcę popadać w truizmy. Tekstów na temat prowadzenia własnego biznesu znajdziecie w sieci równie wiele, jednak ich wartość merytoryczna pozostawia często wiele do życzenia. Aby zawęzić sobie pole działania, przygotowałam ankietę, którą udostępniłam w swoich mediach społecznościowych. Pytanie było jedno: W temacie prowadzenia biznesu chciałabym/chciałbym się dowiedzieć… Odpowiedzi mnie trochę zaskoczyły, ale tylko trochę. ;) I dały inspirację do pierwszego tekstu.

 

Jak zacząć?

Rejestracja biznesu oraz koszty (ZUS, podatki itp)

Od czego zacząć?

Poproszę podstawowe info.

Jak wystartować?

Jak go założyć?

Jak to wygląda od strony formalnej?

Jakie poszczególne kroki administracyjno-organizacyjne trzeba zrobić. Potrzeba konkretnej wiedzy, a nie takiego motywacyjnego bla bla.

Wszystkiego od podstaw.

Sprawy formalne, co zrobić by zacząć prowadzić własną firmę.

Jak zacząć? Jak założyć własny biznes krok po kroku?

 

Takich odpowiedzi w ankiecie było ok. 30%. Powyższe pytania to pytania w całości, nie było tam żadnego rozwinięcia. Zaznaczam, że naprawdę nie ma tutaj złośliwości, ani grama!, ale wszystkim tym osobom chciałabym bardzo poważnie powiedzieć – jeśli zadajesz tak sformułowane pytania, może nie powinnaś/powinieneś prowadzić własnej firmy.

 

Prowadzenie biznesu to najczęściej skok na głęboką wodę, bez ratownika. Naturalnie, można się wcześniej zaopatrzyć w koła ratunkowe, ale wcale nie ma pewności czy nie okażą się dziurawe w chwili największej potrzeby. Własny biznes to mnóstwo problemów. Czasami banalnych, ale zajmujących głowę i zabierających mnóstwo czasu, jak np. ustalenie poprawnego numeru konta do przelewu ZUS-u, gdy jest się wspólnikiem w spółce, ale bez działalności gospodarczej. Czasami poważnych, gdy nierzetelny klient zostawi Cię z wysokimi zobowiązaniami pieniężnymi i jedyną drogą do ich odzyskania jest droga sądowa. Oba przykłady są jak najbardziej z życia wzięte.

 

Opisuję to nie dlatego, żeby kogokolwiek zniechęcić, ale żeby pokazać, że w biznesie nikt nie będzie prowadził za rękę. Można znaleźć (i jest to godne pochwały) świetnych wspólników lub współpracowników z uzupełniającymi się kompetencjami, doradców i wspaniałe biuro rachunkowe, ale pewne rzeczy trzeba zrobić samemu. Wbrew pozorom nie chodzi o bycie alfą i omegą, bo to zwyczajnie niemożliwe, ale o SAMODZIELNOŚĆ. Moim zdaniem to jedna z dwóch najważniejszych kompetencji.

 

Nie wiesz – pytaj, ale zastanów się wcześniej, czy nie możesz odpowiedzi uzyskać samodzielnie. Po wpisaniu w wyszukiwarkę frazy „Jak założyć firmę” wyskakuje pierdylion poradników, które przede wszystkim klarownie pokazują jakie mamy prawne formy prowadzenia działalności w Polsce, jak założyć działalność gospodarczą i jakie podatki płacić. Oczywiście, początkujący planujący firmę może to wszystko przeczytać i wciąż coś będzie niejasne – wtedy należy pytać, ile wlezie. Ale pytanie o oczywistości przed przeprowadzeniem własnego rozeznania w temacie świadczy o braku samodzielności. A bez tego w biznesie ciężko będzie, oj panie, ciężko.

 

Jak założyć firmę?

 

10 minut rozeznania i proszę, tutaj, tutaj i tutaj znajdziesz bardzo proste i bardzo przejrzyste poradniki jak założyć firmę. Naturalnie, są to pewne ogólniki, bo każda działalność ma swoją specyfikę i od strony formalnej założenie restauracji może się różnić od firmy transportowej, ale mamy punkt zaczepienia. 

 

Generalnie od strony formalnej wszystko na początku sprowadza się do 4 punktów:

  • wybór formy prowadzenia działalności (działalność gospodarcza czy spółka);
  • wybór formy opodatkowania (czy muszę płacić VAT?), częstotliwość płacenia (miesięcznie, kwartalnie?);
  • ZUS;
  • inne aspekty, charakterystyczne dla danej działalności.

 

Ze swojej strony dodałabym, że:

  • bardzo przydaje się profil zaufany i tego elementu bym nie pomijała, niezależnie od formy prowadzenia działalności – mnóstwo ułatwia;
  • osobiście wolę kwartalne rozliczenia podatkowe, ponieważ mogę dłużej zarządzać przepływami gotówki;
  • nie fiksować się na szczegółowym ustaleniu kodów PKD na 10 lat wprzód (widziałam wiele takich osób) – to można zmienić w każdej chwili;
  • zadbać o ochronę marki, znaku towarowego na początku działalności;
  • zakładanie działalności w Polsce nie jest skomplikowane i nie trzeba płacić komuś, żeby to za Ciebie zrobił, ale moim zdaniem warto zadbać o wsparcie biura rachunkowego na starcie – to dobra inwestycja.

 

Prowadząc firmę trzeba się uczyć non stop, szukać aż do skutku, być odpornym na chwilowe niepowodzenia, dużo próbować bez efektów i marnować czas, a potem znowu próbować inaczej, aż się uda. I to wszystko BEZ bycia prowadzonym za rękę, a czasami zupełnie na ślepo. Nawet, gdy znajdziesz super hiper poradniki do wszystkiego to i tak będą na tyle ogólne, że nie da się przygotować na każdą ewentualność i nie znajdziesz tam odpowiedzi na każde pytanie. Możesz przeczytać mnóstwo porad na temat pozyskiwania klientów, ale i tak musisz przejść swoją drogę metodą prób i błędów. Przykro mi jeśli to, co piszę różni się od motywacyjnych gadek w stylu „cały świat należy do Ciebie, jeśli tylko chcesz”, ale takie są moje przemyślenia po 10 latach prowadzenia firmy. Może za 10 lat wszystko odszczekam. :) Moje początki jako właścicielki biznesu to malowanie ścian i sprzątanie kibli, żeby trochę zaoszczędzić na początkowych kosztach. Przyznacie, że niewiele ma to wspólnego z klepaniem w macbuczka na plaży pod rajską palmą.

 

Samodzielność nie tylko w biznesie

 

Paradoksalnie, samodzielność jest kompetencją, która przydaje się nie tylko w prowadzeniu własnej firmy, ale w każdej pracy. Nie chcielibyście chyba mieć pracownika lub współpracownika, który przybiega do Was z każdym pierdołowatym pytaniem, bo przecież łatwiej zapytać, niż poszukać samemu? Założę się, że każdy z Was zna przynajmniej jedną taką osobę, prawda?

 

Wiadomo, że pójście na łatwiznę jest fajne, ja też lubię sobie ułatwiać i upraszczać, ale nie zawsze się da. Pewne rzeczy trzeba po prostu przejść, nauczyć się, czasami przecierpieć (osobiście nienawidzę księgowości, no po prostu nie znoszę!). Mam biuro rachunkowe, ale każda najdrobniejsza rzecz związana z księgowością mnie irytuje. :)

 

Jak założyć firmę? – wasze konkretne pytania

 

W ankiecie pojawiły się też bardziej sprecyzowane pytania, na które chcę w miarę możliwości odpowiedzieć.

 

Jak połączyć prowadzenie działalności w Polsce z oficjalnym meldunkiem w Belgii.

To zależy czy jesteś obywatelem polskim czy nie. Zasada jest taka, że mieszkając za granicą można prowadzić działalność w Polsce, jeśli spełnia się wszystkie warunki. Np. jesteś dorosły i masz pełną zdolność do czynności prawnych. Sporo dobrze rozpisanych informacji na ten temat znajdziesz tutaj.

 

Jak wystartować z prowadzeniem sklepu internetowego, etsy, od strony prawnej, legalnej, kiedy nie mam działalności.

Pierwsze, co mi się nasunęło to może załóż działalność? Jest jednak kilka alternatyw, np. nierejestrowana działalność gospodarcza czy AIP – akademickie inkubatory przedsiębiorczości (ach, współtworzyłam takie w Toruniu, jeszcze na studiach, gdy AIP dopiero raczkowało, to były czasy ;))

 

***

Poza samodzielnością, drugą kompetencją, która ogromnie przydaje się w biznesie jest ELASTYCZNOŚĆ PSYCHOLOGICZNA. W swoim czasie dużo mówiło się o odporności na stres, ale moim zdaniem jest to coś dużo szerszego i temu właśnie poświęcę kolejny tekst, bo to da odpowiedź na pytania w stylu: czy zawsze początki są takie trudne, albo jak się nie bać, że coś się nie uda. A jeszcze kolejny będzie już z poważnym, merytorycznym mięskiem o szukaniu pomysłu na biznes, też ten blogowy.

 

Czym dla Ciebie jest samodzielność, nie tylko w biznesie?

12 komentarzy

12
Dodaj komentarz

avatar
9 Comment threads
3 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
TeśkaAleksandraMateusz S.SIMPLICITE Katarzyna Kędzierska Recent comment authors
  Powiadomienia  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
AgnieszkaM
Gość
AgnieszkaM

Dobry tekst. Kiedyś trochę myślałam o działalności, ale jak widzę, to nie dla mnie. I OK. Chyba że mnie kiedyś życie zmusi, to się zobaczy. Samo założenie na pewno jest do ogarnięcia, tego bym się nie bała. Tylko co dalej.

Luiza
Gość
Luiza

Nie planuję założenia własnej firmy, ale zgadzam się z Tobą, Kasiu. Temat trzeba opisać szczerze, prawdziwie, aby udzielane rady były dla kogoś cenne.

Paulina
Gość
Paulina

Samodzielność, to dla mnie „bój się i działaj”. Od nieco ponad roku prowadzę własną działalność i rzeczywiście na początku jest więcej strachu niż zbierania laurów, ale satysfakcja z każdego, nawet najdrobniejszego zwycięstwa, jest przeogromna. Jeszcze za krótko jestem „na swoim”, żeby móc jednoznacznie stwierdzić, że na pewno jest to coś dla mnie, ale póki co – boję się i działam. ;)

SIMPLICITE Katarzyna Kędzierska
Gość

Powodzenia! :))

Ania
Gość
Ania

Nigdy nie zapomne jak kolezanka do mnie powiedziała: tez chce zalozyc firme bo mam dosyc harowania!!! Powiedziala tak bo widziala mnie na kawie w srodku dnia. Nie pomyslala jednak ze tego dnia (jak i w kazdy weekend) siedze do nocy rozkrecajac firme. Innym wydaje sie zw prowadzenie firmy to: mowienie ludziom co maja robic, chodzenie na kawke w srodku dnia, siedzenie za biurkiem i pilnowanie pracownikow. Az gotuje sie od srodka to slyszac bo prowadzenie firmy to praca na kilka etatow, szczegolnie na poczatku – jest sie ksiegowym, marketingowcem, hr-owcem, sprzataczem, a nawet zlota raczka jak trzeba skrecic meble samemu by obciac koszty :)))

Gość

Kiedyś myślałam, że będę siedziała w kawiarniach z laptopem i pożyję :D od chwili, gdy założyłam firmę, nie wyszłam w ten sposób ani razu! Wolę domową kawę, w przerwie zjeść śniadanie, wstawić pranie, a gdy mi się naprawdę nie chce… pracuję leżąc pod kołdrą. Gdzie indziej bym tak mogła :D

Ttt
Gość
Ttt

Myśle ze te podstawowe pytania „jak zacząć”, „podstawy założenia firmy”…. podyktowane są tym że sama miałaś kilka firm swoich i Twohe wykształcenie o ile sie nie mylę jest związane z prawem i z tego powodu pojawiły się takie pytania ponieważ czytelnicy chcą zobaczyć twój punkt widzenia i być może jakieś Twoje porady na temat jak zacząć, chcąc nie chcąc jesteś dla wielu czytelników w jakimś stopniu autorytetem… ale zgadzam się tez ze brak samodzielności również występuje i nic tego nie tłumaczy

SIMPLICITE Katarzyna Kędzierska
Gość

Możliwe, że tak właśnie było, niemniej jednak mam poczucie, że to trochę jak z blogowaniem. Wiele osób pyta i szuka magicznej formuły „jak rozkręcić bloga”, a gdy słyszy prawdę – obrusza się, że takie rzeczy to można przeczytać w necie. :) Bo magicznej formuły w żadnym z tych przypadków nie ma – dla wszystkich zasady są takie same i nic dodatkowego się nie wymyśli. Rozumiem jednak jak to jest z perspektywy „na początku”, bo też tak kiedyś myślałam. :)

Mateusz S.
Gość

Już jestem zainteresowany – od samego progu! Myślę, że podkreślanie, jak ważna jest samodzielność (w biznesie, ale nie tylko) to bardzo dobra robota. Niecierpliwie czekam na kolejne wpisy z serii!! Coś mi mówi, że to będzie doskonały poradnik, krótki, rzeczowy i mega wartościowy. Takich treści potrzebuje internet. :)

Luiza
Gość
Luiza

Czytam pewną książkę, gdzie autorka w jednym rozdziale pisze o założeniu firmy szkoleniowej. Popadła w długi, ponieważ zbytnio zaufała dyrektorowi finansowemu i księgowej. Nie kontrolowała przepływu finansów. Dyrektor finansowy „pożyczył sobie 200 tys. zł na rozkręcenie własnej firmy.

Aleksandra
Gość

Założyć to w sumie łatwo, ale potem trzeba się jeszcze z tego utrzymać :) Już tak 5 lat na swoim :D

Teśka
Gość

Ja mam własną działalność od niedawna. Boję się panicznie, ale działam i powoli widzę efekty. Ostatnio stworzyłam sobie profil firmowy na fb i powoli go promuję. Jestem ciekawa czy uda mi się rozkręcić ten biznes na tyle bym mogła zrezygnować z etatu.