To jest mądry tekst

Dziś miało nie być nowego wpisu, dopiero jutro, z inspiracjami, ale taka mnie refleksja naszła, zaczęłam pisać i taki oto pół-wpis z tego wyszedł.

 

Słówko “mądry” to taki trochę dinozaur blogosfery. Gdy czytam teksty na blogach, a czytam ich ostatnio sporo, to rzadko kiedy refleksja po przeczytaniu krystalizuje się w wyrażeniu: “to był mądry tekst”. Dlaczego tak jest? Czy wśród czytelników nie ma chęci, potrzeby i żądania czytania mądrych tekstów?

 

Zdaję sobie sprawę, że nie zawsze i stale da się pisać o ważnych sprawach przez duże “W”, ale dlaczego tak rzadko? Czyżby brakowało nam tematów, opinii i odwagi?

 

Oczywiście, mam kilka ulubionych blogerów i blogerek, którzy nigdy mnie w tej kwestii nie zawodzą. Żeby nie było, że tykam tylko blogerów, podobna refleksja ogarnia mnie po lekturze większości gazet i czasopism. Dość często zdarza mi się pomyśleć: “o, to było ciekawe!”, zaś: “o, to było mądre” nachodzi mnie relatywnie rzadko. Bardzo nad tym ubolewam.

 

Moim marzeniem jest napisać mądry tekst. Taki, po przeczytaniu którego poczujecie, że to był mądry tekst. Nie lekki, nie zabawny, nie ciekawy, nie przydatny, nie przekorny, nie kontrowersyjny, nie banalny, nie trącacy truizmem, nie szyderczy, nie prześmiewczy, tylko mądry.

 

To byłby dla mnie największy komplement.

 

Zdjęcie tytułowe autorstwa Tomasza Gudzowatego oczywiście. Bardzo rzadko wrzucam tu nie swoje zdjęcia, ale uwielbiam prace tego fotografa.

 

9 komentarzy
  • to była mądra zapowiedź takiego tekstu ; ) mądry to jedno z tych całkiem niegłupich słów. zastanawiam się tylko, na ile mądrość jest dzisiaj pożądana.

    pozdrawiam!

    • Myślisz, że nie jest? Niestety dochodzę do podobnych wniosków i to jest trochę… przerażające, nie uważasz?

      • Żeby tylko trochę. Cóż… Mądrość się nie sprzedaje. Ewentualnie mądrości Paulo Coelho, bo się zmieszczą na memach…

        Mam dużą słabość do wiedzy. Ciągle chciałabym wiedzieć więcej, u siebie na blogu ciągle s t a r a m się pisać ambitne teksty. A rekacja w stylu; ;to był mądry tekst’ to jeden z lepszych komplementów.

        Często jednak mam chwile słabości. Zastanawiam się, czy takie dążenie do mądrości ma dzisiaj sens. Z jednej strony czuję, że większość wcale tego nie dostrzega, dla niej mądrość nie stanowi już takiej wartości. wartości. Pocieszam się jednak tym, że z drugiej strony istnieje też mniejszość : ) I to ona daje nadzieje.

      • Myślę, że dotknęłaś sedna. Mądrość się nie sprzedaje. Sprzedaje się kontrowersja, cycki i cynizm. Aż mi się chce westchnąć: “takie czasy…”, ale obiecałam sobie, że zero marudzenia :).

  • lucas

    1) Tytuł zapowiadał coś mądrego, a Ty tylko smaka narobiłaś. Czekam na więcej!
    2) Mądre i co gorsza długie teksty są kompletnie nie fajne…dla sporej części czytelnika. Smutne, ale prawdziwe.
    3) Tomasz Gudzowaty – zdjęcia faktycznie ładne, ale jakoś nie mogę oprzeć się wrażeniu, że te wszystkie nagrody WPP to tylko i wyłącznie zasługa jego talentu…

    • Postaram się nie zawieść, gdy napiszę więcej :). Co do Gudzowatego… często czytam podobne opinie, ale z drugiej strony nie sposób odmówić mu talentu fotograficznego, a że przy okazji świetnie potrafi skomercjalizować swój talent… to chyba nic złego?

  • Pingback: Slowblogging. Relacja z Blog Forum Gdańsk - Simplicite()

  • Ludziom nie chce się czytać mądrych tekstów. Żyjąc w biegu mają ochotę tylko oglądać obrazki i filmy. Śmiać się i bawić. Pewnie czasem nie ma powodów by się im dziwić. Czasem patrzę na siebie, na tych smutnych ludzi w metrze, autobusie i tramwaju. Na twarze zatopione w czytnikach, telefonach i tabletach. Myślę ile czasu zajmują dojazdy do pracy, sama praca i jak zmęczenie odbiera człowiekowi chęć na rozmyśleniami nad rzeczami ważnymi i wartościowymi. Jak zanika chęć rozmowy między dwojgiem ludzi. Świadomość tego przytłacza, ale daje wolność wyboru. Każdego dnia można zdecydować co wybierzemy: to co ważne czy to co naglące? Mądre teksty to te, które ktoś tak oceni. Zdarzało mi się kiedyś pisać teksty, które wydawały mi się najlepszymi, mądrymi i wnoszącymi wartość…czy były tak odbierane. Nawet nie wiem. To musi nam ktoś powiedzieć. A nie wszyscy mają odwagę.

  • Pingback: Minimalizm w praktyce. Mój rok na diecie informacyjnej - Simplicite()