Minimalizm w biznesie. Historia naszej firmy

 

Dziś mija dokładnie 5 lat od momentu, gdy oficjalnie otworzyliśmy nasze biuro przy Niedźwiedziej w Warszawie. Z perspektywy tych lat i, nie boję się tego napisać wprost, sukcesu, jaki firma osiągnęła na rynku, jestem gotowa napisać o naszych doświadczeniach i o moim podejściu do prowadzenia biznesu.

 

Historia naszej firmy

 

Pięć lat temu pracowałam na etacie w korporacji, a MM właśnie z niej odszedł, zakładając własną firmę, agencję interaktywną. Od samego początku było wiadomo, że w Jego przypadku praca w domu się nie uda. Potrzebował biura, dedykowanego biurka z miejscem na ogromny monitor i wygodnego fotela biurowego. W domu po prostu nie było tyle miejsca. Zaczęliśmy więc szukać alternatyw. Wynajęcie biura było jednym z pomysłów, ale ceny versus posiadany budżet szybko sprowadziły nas na ziemię. Biura w Warszawie są po prostu drogie. Wynajęcie osobnego mieszkania na biuro kalkulowałoby się wyłącznie w momencie zatrudnienia dodatkowych pracowników, a takiego kroku na samym początku MM nie przewidywał. Impas.

 

Rozwiązania problemu szukaliśmy tam, gdzie wszyscy, czyli spytaliśmy o radę Wujka Google. I ten podpowiedział: coworking. W naszym duecie to ja z reguły odpowiadam za research, a zrobiłam dokładny. Przede wszystkim, dowiedziałam się, że w Warszawie, od kilku miesięcy funkcjonują dwa biura coworkingowe (jak się finalnie okazało, tylko jedno, bo jedno splajtowało). Pojechaliśmy odwiedzić to działające. Wyglądało naprawdę dobrze. Przystępne ceny, możliwość wynajmu przestrzeni biurowej w kilku opcjach, dość pusto, ale przyjemnie. Był tylko jeden minus. To biuro było po drugiej stronie Warszawy, a to oznaczało codzienną konieczność przebicia się przez centrum. Koszmar. I wtedy właśnie w naszych głowach nieśmiało zakiełkował pomysł… a może by tak otworzyć własne?

 

Nasz plan biznesowy rozrysowaliśmy na kartkach jeszcze tego samego wieczora. Zaznaczyliśmy kluczowe zadania, informacje do pozyskania i… zaczęliśmy działać. Dziś, po 5 latach, dysponując ponad pół tysiącem metrów kwadratowych powierzchni biurowej, jesteśmy właścicielami największego pod względem powierzchni biura coworkingowego w Warszawie, a może i w Polsce. Dysponujemy dwiema lokalizacjami w Warszawie, z czego jedna prowadzona jest na zasadach franczyzy. Marka COPOINT jest doskonale rozpoznawana na tym rynku, a o naszej firmie pisały takie media jak Rzeczpospolita, Gazeta Wyborcza, czy Dziennik Gazeta Prawna.

Nasze biura możesz zobaczyć tutaj:

COPOINT – www.copoint.pl

COPOINT 2 – www.cp2.pl

 

Zapowiedź cyklu wpisów

 

Dziś mija dokładnie 5 lat od momentu, gdy oficjalnie otworzyliśmy nasze biuro przy Niedźwiedziej w Warszawie. Pamiętam dzień otwarcia, pamiętam naszych przyjaciół, którzy mocno trzymali za nas wtedy kciuki, choć odrobinkę pewnie mieli nas za wariatów ;). Z perspektywy tych lat i, nie boję się tego napisać wprost, sukcesu, jaki firma osiągnęła na rynku, jestem gotowa napisać o naszych doświadczeniach i o moim podejściu do prowadzenia biznesu, które jest dość niespotykane, biorąc pod uwagę to, co słyszymy w mediach czy książkach branżowych. Tak, prostota i minimalizm towarzyszy mi również w działaniach na wolnym rynku.  

 

Zdecydowałam się poruszyć ten temat, ponieważ wiele razy mnie o to poprosiliście. Będę pisać o biznesie, ponieważ wierzę, że wbrew obiegowej opinii, biznesu powinniśmy się uczyć na sukcesach, nie na porażkach. Stworzyłam cały cykl, ponieważ chcę ze swoją historią dotrzeć do osób, które myślą o działalności na własną rzecz, ale wstrzymuje ich lęk, obawa lub mocno zakorzenione stereotypy. To historia powstania i działalności mojej firmy, zapewne więc nie wszystkie porady będą możliwe do bezpośredniego zaimplementowania w każdej branży, niemniej jednak mogą stać się dla Was ważną wskazówką.

 

Jestem ogromnie ciekawa, czy ta tematyka przypadnie Wam do gustu. Nie wahajcie się proszę mi o tym powiedzieć. Wasza opinia jest dla mnie bardzo ważna.

61 komentarzy
  • Fajny pomysł na cykl – historia sukcesu z możliwością nauki i wyciągnięcia wniosków dla siebie? Jak najbardziej na TAK :)

  • lesslifeful

    Świetny pomysł, szczególnie dla osób które w będą wchodziły na rynek pracy, a ten jak wiadomo jest obecnie mało ‘przyjazny’. Super, że chcesz podzielić się z nami swoją wiedzą i doświadczeniem:)

  • Właśnie napisałam wpis na moim blogu o moim kolejnym biznesowym mikrokroku do przodu, a mianowicie samodzielnym przeprowadzeniu szkolenia, weszłam do Ciebie, a tu historia o korkach milowych w biznesie :) Przypadek? Nie sądzę :) A poważnie, to jeśli zaciekawią Cię ruchy “płotek” to zapraszam do siebie, rekinie biznesu :D http://www.mimookolicznosci.pl/inspirujaca-historia-o-realizacji-planow-lub-poradnik-jak-zorganizowac-szkolenie/

  • Witaj Joasiu, z tym rekinem to żart, mam nadzieję ;). Chętnie do Ciebie zajrzę, zrobiłabym to i bez linku w komentarzu :). Linki do siebie to taka mało fajna praktyka w blogowym świecie.

    • Tak, wiem, ale chodziło mi ten konkretny wpis :) Z rekinem żart, ale jak już pisałam, w porównaniu z moimi mikroruchami przepływasz morza :)

  • Kasia

    Witaj Kasiu, Czytam Twojego bloga od niedawna, trafiłam przypadkiem, ale jak dobrze, że tu trafiłam :) szperawm wśród archiwalnych postów i tych świeższych – jest bardzo ciekawie, inspirująco, a kiedy trzeba mocno merytorycznie i to bardzo mi odpiowada więc zapisuję się do listy stałych czytelniczek. A zapowiedź wpisów dot. własnego biznesu, to jest to czego teraz potrzebuję (widocznie musiałam tu trafić). Jesteśmy z mężem na poczatku drogi pt. “własny biznes(ik)”
    Czekam z niecierpliwością.
    Pozdrawiam.

  • Czekam(y) na więcej! Biznesowych doświadczeń osób, które odniosły sukces, nigdy za wiele :)

  • Z chęcią poczytam, dobrych przykładów nigdy nie za wiele. Z tego co zrozumiałam, otworzyłaś jedno z pierwszych biur coworkingowych, więc pewnie musiałaś działać trochę po omacku, bardziej intuicyjnie niż według szablonów. To jest bardzo ciekawy i (jak sądzę) bardzo rozległy temat.

    • Dokładnie tak. Nasze biuro było jednym z pierwszych więc najpierw musieliśmy wytłumaczyć Klientowi co chcemy mu zaoferować, a dopiero potem Go pozyskać :). Jest to oczywiście bardzo rozległy temat, wszystkiego z pewnością nie opowiem, ale coś się może innym przyda ;).

  • przypadnie, przypadnie, kontynuuj :)

  • jestem bardzo ciekawa, bo sama przygotowuję się do działania na własną rękę, więc rady mądrzejszych bardzo mile widziane :D gratuluję sukcesu i życzę dalszych :)

    • Karolina, napisz proszę jeśli masz jakieś szczególne pytania, na które szukasz być może odpowiedzi. To pomoże mi się trochę ukierunkować na Wasze potrzeby. Dzięki!

      • W moim przypadku to działalność rękodzielnicza i najpierw będę współpracować z Akademickim Inkubatorem Przedsiębiorczości, fajna alternatywa na początek, żeby sprawdzić czy sam pomysł na biznes wypali :) Ty zainspirowałaś mnie do stworzenia kolekcji minimalistycznej z wykorzystaniem znanych mi technik biżuteryjnych, za co dziękuję :) Fajnie byłoby jakbyś napisała jak minimalizm wdrożyć w codzienne prowadzenie firmy, jak dobrze rozplanować obowiązki z tym związane, żeby nasza praca była efektywna, może sposoby pozyskania klienta, kiedyś królowały ulotki i setki spamu w skrzynkach mailowych, a jak to wygląda teraz? Na razie tyle przyszło mi do głowy, ale jak coś mi wpadnie to dam znać :)

      • O! Jak byłam na studiach to pracowałam nad stworzeniem jednego z pierwszych AIP. Mam sentyment :). Postaram się podpowiedzieć coś w przyszłych wpisach.

      • Chętnie pomogę, jestem na bieżąco :D

  • Bardzo chętnie, czytanie o sukcesach motywuje :)

  • takaszaramysz.blogspot.com

    Świetny pomysł! Gratulacje i czekam na dalsze wpisy. pozdrawiam!

  • Posty o biznesie, zwłaszcza własnym, bardzo mile widziane:) Gratuluję sukcesu!

  • caramelandwhite

    Trzy razy TAK.

  • Fantastycznie! Już się doczekać nie mogę, zwłaszcza, że taki krok przede mną za jakiś czas. I super, że potrafisz mówić głośno i otwarcie, że firma odniosła sukces, a nie jak część osób: “oj tam, pitu pitu, to tak wyszło, udało się, żaden sukces”. Zarabiasz, rozwijasz, idziesz do przodu, jesteś rozpoznawalny na rynku – to jest sukces!

  • Super tematyka! Nie mogę się doczekać kolejnych wpisów :)

  • Od jakiegoś czasu obserwuję i cichutko czytam Twojego bloga, ale teraz postanowiłam napisać. Pomysł z serią wpisów na temat własnej działalności jest genialny, przynajmniej dla mnie, czyli dla tej która stoi przed otworzeniem własnej działalności i która ma mnóstwo pytań i wątpliwości, jak każdy na samym początku. Dlatego czekam z niecierpliwością na kolejne wpisy. Pozdrawiam, Magda.

    • Magda, bardzo się cieszę, że się odezwałaś :). Mogłabyś proszę napisać, jakie masz najpoważniejsze wątpliwości czy też pytania na etapie, na którym jesteś teraz?

      • Czuję się po prostu trochę niepewnie jeśli chodzi o wszystkie formalności związane z zakładaniem własnej działalności.

      • Magda – nie masz czego się obawiać, i mówię to jako ktoś, kto właśnie, dopiero co, założył firmę. Teraz formalności są naprawdę ograniczone do minimum, jeśli chodzi o samo uruchomienie działalności – wypełniasz jeden wniosek, podpisujesz i już. Dobrze mieć fajną księgową, która załatwi zgłoszenia gdzie trzeba i poprowadzi za rękę, doradzając rodzaj opodatkowania czy rozliczając, zwłaszcza na początku. I nie warto słuchać tych, którzy mówią “Ale przecież to tyyyyle trzeba załatwić, po coooo, i tak się nie uda” – zazdroszczą, bo sami nie mają odwagi. Trzymam za Ciebie kciuki, a Kasię przepraszam, że tak się wcięłam :D

      • Ależ bardzo proszę się wcinać :). A co do formalności, wyjęłaś mi to z ust :).

      • Dziękuję dziewczyny! Kamień z serca, że nie trwa to jakoś zatrważająco długo i da się to załatwić po ludzku :)

  • MakeItGray

    Bardzo dobry pomysł na serię wpisów. Sami mamy w planach założenie czegoś własnego, jednak zawsze są to “tylko plany”. Istnieją blogi dotyczące tej tematyki, ale jakoś zbyt rozwlekle traktują niektóre kwestie, zawile. Przydałby się solidny cios suchych faktów i porad, a nie samych słów “spróbuj, uda Ci się, wystarczy chcieć”, bo może są motywujące, ale nie odpowiadają na pytania ;) Pozdrawiam!

    • Nie wiem czy będę w stanie sprostać wymaganiom :). Jesteś w stanie podać, powiedzmy 3 najważniejsze pytania, na które nie znalazłaś dotychczas odpowiedzi?

      • MakeItGray

        Między innymi – prostymi słowami, dlaczego taka forma prawna działalności a nie inna, największe trudności na jakie się napotkamy w urzędach, najtrudniejsze kamienie milowe w pierwszym roku prowadzenia firmy itd ;) Dziękuję za szybką odpowiedź na mój komentarz ;)

  • Jestem na etapie już prawie zakładania działalności, więc te tematy są dla mnie bardzo ciekawe i chętnie będę czytać wpisy z tej serii :) Bardzo chętnie :)

  • Też obchodziłam w tym roku 5 urodziny mojej firmy! Super, że będzie więcej o biznesie, będę czytać :)

  • Z całego serca gratuluję! Jesteście cudownie ambitnym duetem i trzymam kciuki za kolejne lata;) Na kolejne wpisy oczywiście czekam;)

  • Będę śledzić z ogromną ciekawością, bo mojej firmie miesiąc temu stuknął rok i przede mną jeszcze długa droga i rozwój :)

  • Po pierwsze gratuluję sukcesu jakim jest firma, która działa już 5 lat! :-)
    Po drugie życzę zapału, dalszego rozwoju i sukcesów.
    Po trzecie jestem ciekawa dalszych wpisów.

  • Kasia Antosiewicz

    Rewelacja! Gratuluję sukcesu, odwagi dzielenia się tym sukcesem i umiejętności cieszenia się nim (wbrew naturze narodowej) a także pomysłu na cykl! Czekam niecierpliwie – jestem już jedną nogą w pomyśle porzucenia etatu, wiec jak najbardziej to dla mnie wartościowe.

  • Bardzo chętnie będę śledzić wpisy – co prawda mi się udało otworzyć działalność (hm… dokładnie wczoraj był oficjalny “początek”), ale nadal łaknę jak kania dżdżu ciekawych wpisów, porad, motywacyjnego kopa i czego tam jeszcze. Żeby wytrwać i nie poddać się marazmowi pt. “Na pewno się nie uda!”.

  • Pingback: 2 lata z Simplicite - Simplicite()

  • już kiedyś trafiłem na strony tych biur, nie wiedziałem, że są wasze :)

    • Najbardziej mi przyjemnie jest, gdy rozmawiam gdzieś o coworkingu i nagle ktoś mówi: Copoint? Znam, byłem, fajnie, a ja wtedy z dumą mogę przyznać, że to moje ;))). Taka mała radość :).

  • Gratulacje i szacunek za chęć podzielenia się takimi doświadczeniami! Na pewno będzie to bardzo cenne. Sama nie mogę się doczekać, chociaż żadnych planów własnej działalności nie mam na horyzoncie.

  • Anna S-B

    Gratulacje :) Bardzo chętnie poczytam o Waszym sukcesie :)

  • Na początek wielkie gratulacje. Poza tym jak to już bywa z biznesem, okazuje się, że przetrwają te, które powstały w wyniku zaspokojenia potrzeby. W tym przypadku Waszej:) Nie mówię tutaj tylko o potrzebie własnego biura, ale i o potrzebie samorealizacji i samozatrudnienia.

  • Classy Simple Life

    Świetny post, w idealnym czasie !!! Moje gratulacje oraz wielka wdzięczność za chęć podzielenia się z innymi własnymi doświadczeniami. Obecnie jestem na etapie wstępnym przed otwarciem działalności i nie będę ukrywała, że mam pewne obawy… pomimo tego jakiś wewnętrzny głos podpowiada mi, że dam radę…. zobaczymy… Z niecierpliwością czekam na kolejne posty, które na pewno będą obfitowały w wiele cennych rad i wskazówek. Jeszcze raz gratuluję i życzę wielu sukcesów zawodowych w kolejnych latach ! Pozdrawiam !

  • Pingback: Minimalizm w biznesie. Jak znaleźć pomysł na firmę? - Simplicite()

  • Pingback: Minimalizm w biznesie a pieniądze - Simplicite()

  • Pingback: Minimalizm w biznesie. Jak promować małą firmę? - Simplicite()

  • Jak ja się cieszę, że natrafiłam na tą serie wpisów o biznesie! Takie ludzie, jak Ty i takie historie, jak Wasze bardzo mnie inspirują, ale ciągłe odczuwam brak wiedzy i brak informacyjnego wsparcia, żebym zacząć coś swojego.
    Z mojego otoczenia nikt nie zajmuję się własnym biznesem, moje rodzice są ludźmi “radzieckich” poglądów na biznes i pracują już po 20 lat w tej samej firmie (bo swojego czasu nie mieli pomysłu na własną firmę, nie byli wystarczająco odważni, nie mieli informacji, bo internetu wtedy w ogóle nie było) i chociaż bardzo mnie wspierają psychologicznie, motywują i trzymają kciuki, ale niestety nie mogą pomoc trafną poradą bo nie są ekspertami w tej dziedzinie. Świetnie, że mam możliwość poczytać te historie od Ciebie i przyswoić jakaś wiedzę :)
    Dziękuję za dzielenie się wiedzą – nie każdy jest na tyle otwarty do swoich czytelników.

  • Pingback: Minimalizm w biznesie. Dlaczego dobrze mieć małą firmę? - Simplicite()

  • Katarzyna

    Gratuluję – pomysł genialny – chodzi mi o to biuro! To jest przykład dźwigni w biznesie. Super!

  • Pingback: Minimalizm w biznesie. Odpowiedzi na Wasze pytania - Simplicite()