W poszukiwaniu paryskiego szyku czyli recenzja Podręcznika Stylu Ines de la Fressange

recenzja-paryski-szyk

W swoim czasie dostałam sporo pytań od Czytelniczek o tzw. paryski szyk. Wiecie, że oficjalnie postanowiłam się dokształcić. Poszukiwania w internecie doprowadziły mnie na trop dwóch książek: Lekcje Madame Chic Jennifer L. Scott i Paryski szyk. Podręcznik stylu Ines de la Fressange. Obie książki przeczytałam właściwie w jeden dzień, recenzję Lekcje Madame Chic już czytaliście, dziś czas na poszukiwania słynnego paryskiego szyku. 

 

Ta książka to taka dziwna książka. Trochę książka, a trochę przewodnik zakupowy. No bo jak inaczej potraktować pozycję, gdzie na 233 stronach, 69 stron dotyczy porad na temat stylu, 24 dotyczy urody i organizacji domu, a reszta? Reszta to w dużej mierze po prostu przewodnik po paryskich sklepach, restauracjach i czasami ciekawych miejscach Paryża. Jeszcze raz przewertowałam sobie tą książkę przed wypadem do Paryża i w tym względzie odrobinę jest to przewodnik. Dla kogoś, kto nie zamierza robić zakupów w Paryżu, ta książka będzie w większości po prostu bezwartościowa.

 

Zajmijmy się jednak tymi niespełna 100 stronami i poszukajmy tego paryskiego szyku. Będzie to kilka zasad, kilka porad i lista tzw. must have w szafie każdej Francuzki lub właściwie Paryżanki. To po kolei. Najpierw lista ubraniowych niezbędników, z którą naprawdę trudno się nie zgodzić. Czy mam takie w swojej szafie? Mam. Czy potrafiłabym się ubrać mając tylko i wyłącznie te ubrania? Nie wiem, ale to z pewnością wspaniała baza, jeśli tylko zadbamy o ich jakość. 

 

Podstawowe elementy stylu francuskiego:

1. Marynarka, czarna lub granatowa. W lekko męskim stylu, ale bez przesady. Ewentualnie smokingowa marynarka w stylu Yves Saint Laurent.

Podstawowe zestawienie to: granatowa marynarka + biała koszula + białe jeansy.

 

2. Trencz. Klasyczny, beżowy. Niekoniecznie zaraz od Burberry. Pasuje absolutnie do wszystkiego.

Podstawowe zestawienie: trencz +  jeansy + bluzka w paski.

 

3. Granatowy, gładki sweter. Koniecznie kaszmirowy (no dobra, ale z dobrej jakości wełny, porzućcie akryl i poliester). Noszony z jeansami i eleganckimi, czarnymi spodniami. Z balerinkami i szpilkami. Uniwersalny, nieodzowny.

Podstawowe zestawienie to: granatowy sweter w serek + białe jeansy + sandały na wysokim obcasie + skórzana kurtka.

 

4. Bazowa, gładka koszulka w neutralnym kolorze. Biel, szarości, granat. Dobrej jakości bawełna.

Podstawowe zestawienie: biały top + beżowe spodnie + marynarka + płaskie buty (baleriny, mokasyny).

 

5. Mała czarna. Prosta, ale elegancka. Znajdź swój idealny krój. Moja jest z owalnym dekoltem i ołówkowa, ale nie jest powiedziane, że każdy będzie się dobrze w takiej czuł.

Podstawowe zestawienie to: mała czarna + duże okulary przeciwsłoneczne + czarne balerinki.

 

6. Idealne jeansy. Błękitne, sprane lub ciemne. Do tego czarne i białe. Na lato i na zimę.

Podstawowe zestawienie: jeansy + smokingowa marynarka + płaskie buty w męskim stylu + apaszka we wzorek

 

7. Skórzana kurtka. Im bardziej znoszona, tym lepiej. Ramoneska, ale nie tylko. Czarna lub brązowa. Najlepsza jest dopasowana, z wąskimi rękawami i dwiema kieszeniami.

Podstawowe zestawienie: brązowa, skórzana kurtka + białe jeansy + jedwabny top + obcasy.

 

8. Buty: baleriny, płaskie sandały, czarne szpilki, mokasyny i oficerki. Tyle wystarczy.

9. Torby: duża, typu tote, kopertówka, średniej wielkości torebka, listonoszka (ja nie lubię) i  słomkowy koszyk.

10. Akcesoria: duże kolczyki vintage, męski zegarek, pierścionki z kolorowymi kamieniami, szeroka bransoleta lub kilka węższych. Tylko nie wszystko naraz.

 

Na początku planowałam wrzucić tu kilka porad, które znalazłam w książce, ale są one tak oczywiste czasami, że aż głupio je cytować. No bo ile razy można czytać porady w stylu: luźny dół noś do dopasowanej góry i odwrotnie. Zrobię więc coś innego, coś co mi się bardzo podobało w tej książce, a czego namiastkę znaleźliście już przy powyższych bazowych ubraniach. To przykłady zestawień ubrań i dodatków, właściwie gotowych do wykorzystania  i zaimplementowania do własnej szafy

 

– luźna bluzka + spódnica ołówkowa + balerinki

– diamentowy naszyjnik + jeansowa koszula + gładkie spodnie

– marynarka smokingowa + jeansy + trampki

– białe spodnie + czarna koszulka + płaskie sandały + duże przeciwsłoneczne okulary

– czarne spodnie + granatowy sweter + płaskie buty

– granatowy sweter + białe jeansy + balerinki

– kaszmirowy gładki sweter + jeansy + trampki + duży, męski zegarek

– gładka koszulka + spodnie khaki + sweter w biało-granatowe pasy + męski zegarek

– smokingowa marynarka +  sprane jeansy + gładka koszulka + duże, ozdobne kolczyki

 

 A teraz, zamierzam przetestować niektóre z tych zestawień w praktyce, i to na paryskiej ulicy! ;) Wpadajcie na nasz instagram (link poniżej), tam będzie na bieżąco mnóstwo zdjęć prosto z Paryża :).

 

 ***

Jeśli spodobał Ci się ten tekst zapisz się proszę do Simplicite Newslettera. Wszystkie najfajniejsze rzeczy znajdziesz też na fanpage na Facebooku oraz na Bloglovin, a Simplicite od kuchni też na Instagramie. Do zobaczenia!

 

13 komentarzy

13
Dodaj komentarz

avatar
10 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
Szafa Minimalistki w Paryżu! - SimpliciteParyż na weekend. Przewodnik bardzo subiektywny - SimpliciteSyluskaKasia_m1Dessideria Recent comment authors
  Powiadomienia  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Beata Redzimska
Gość

Kasiu od dawna mialam apetyt na te ksiazke, ale nie po to by zrobic sobie shoping, ale by zglebic sekret elegancji. Fajne zestawienia przygotowalas. pozdrawiam Beata

Dorota Zalepa
Gość

Paryski szyk do mnie przemawia, zestawienia idealne, sama często tak łączę ubrania. Właśnie zakupiłam książkę “Księga stylu Coco Chanel”, zobaczymy czy mnie zainspiruje. Twój trencz strasznie mi się spodobał, zdradzisz gdzie go kupiłaś?

K.
Gość

Ten płaszcz to chyba pierwsza rzecz, którą kupiłam po przeprowadzce do Warszawy, czyli ma jakieś 7 lat :-) . Jest marki Autograf, znaleziony w Domach Centrum (one już chyba nie istnieją).

Sar ah
Gość

Trzeba p[przyznać że ciekawe te połączenia. proste i zarazem stylowe. myślę że i sama mogłabym wyciągnąć z tego ciekawe , jak się ubrać łatwo i modnie :)

Kasz
Gość

Jestem na świeżo po Lekcjach Madame Chic i póki co trawię jeszcze jej treści, ale Twoja recenzja wygląda na wyczerpującą (jak pięknie policzyłaś ;) ) – zestawienia faktycznie klasyczne, a przez to właśnie fajne. Nic, tylko zazdrościć wyprawy do Paryża :) Bawcie się dobrze!

K.
Gość

Dzięki! Ledwo wyjechalismy, a zaraz wracamy :-) . Taki urok miniwakacji :-) .

ElizabethLawess93 .
Gość
ElizabethLawess93 .

Świetny post :) Taka pigułka wiedzy. W sumie tyle ostatnio się mówi o paryskim stylu, a tak na prawdę człowiek nie wie, co jest jego istotą, esencją :)

Masz cudowne zdjęcia na blogu, ale pewni już miliony osób Ci to mówiły…

Dessideria
Gość

Och takiego posta właśnie szukałam :-) dość mam już typowych recenzji, a tych o dwóch wymienionych przez Ciebie książkach naczytałam się wiele. U Ciebie znalazłam to czego szukałam – konkretne przykłady :-) nawet wypróbuję te zestawienia jak tylko dokupię kilka ciuchów których mi zdecydowanie brakuje .

Kasia_m1
Gość
Kasia_m1

Zestawienia w moim stylu, z tą różnicą, że ja białych spodni bym nie założyła. Kurtki skórzanej też nie. Ale wszystko inne jak zdjęte ze mnie ;-)

Syluska
Gość
Syluska

A mnie ten post zainspirował do poproszenia Cię o rady, jaki skład ubrań wybierać. Co to znaczy wg Ciebie dobrej jakości koszulka? 100% bawełna, bawełna eko, a może bawełna + elastan? Ciekawi mnie też, jaki skład powinny mieć inne elementy garderoby, aby uznać, że są dobrej jakości. Tymczasem życzę paryskich wspaniałości!

K.
Gość

Myślę, że to bardzo dobry temat na odrębny post. Tak w skrócie: jeśli chodzi o swetry i dzianinę to staram się wybierać wełnę, kaszmir, alpakę, generalnie im bliżej 100% wełny tym lepiej. Generalnie staram się wybierać naturalne materiały czyli w przypadku koszul czy koszulek bawełna, len, bawełna eko jeśli jest (chociaż w sieciówkach rzadko która bawełna jest naprawdę eko). Unikam poliestru, poliamidu, poliakrylu, akrylu itp.

trackback

[…] i czarne balerinki, to właściwie niewiele widziałam kobiet ubranych w stylu, który nazywamy paryskim szykiem. Natomiast dużo więcej kobiet nosi granat zamiast […]

trackback

[…] zaledwie dwa dni, ale nie mogłam się powstrzymać przed zatytułowaniem tak wpisu ;). Poza tym, po lekturze Paryskiego Szyku, próbowałam wdrożyć w życie znalezione zestawienia. Nie mam niestety białych jeansów […]