Prosty sposób na poprawienie sobie nastroju na cały miesiąc!

Wiem już skąd się bierze szczęście, ale to niestety wymaga pracy, a ja jestem leniuszkiem :). Wyciągnęłam więc od Tomka, naszego eksperta, jak poprawić sobie nastawienie w sekundę! No może nie w sekundę, ale naprawdę szybko :).

 

K. – Jak ćwiczyć pozytywne myślenie? Są jakieś triki? Najlepiej, żeby się nie zmęczyć a efekt był spektakularny :).

T. – Jedno z najbardziej spektakularnych ćwiczeń stworzonych w ramach psychologii pozytywnej dotyczy wdzięczności. Jest niezwykle proste:

 

Ćwiczenie: Wizyta z podziękowaniem.

Krok 1
Najpierw zdaj sobie sprawę jak się teraz czujesz, czy jest Ci dobrze czy źle, czy jesteś spokojna czy raczej poddenerwowana.

Krok 2
Gdy już będziesz tego świadoma przypomnij sobie osobę, która kiedyś w życiu zrobiła dla Ciebie coś bardzo ważnego i dobrego jednocześnie, a za co nigdy nie miałaś okazji jej podziękować. Ważne, aby była to osoba żyjąca.

Krok 3
Wiesz już? Jeśli już wiesz to napisz do niej list w którym dziękujesz za to co zrobiła, w którym piszesz słowa podziękowania i wszystko czego wcześniej nie miałaś okazji wyrazić.

Krok 4
Wyobraź sobie, że idziesz z tym listem do tej osoby i czytasz jej to wszystko, co napisałaś.

Jak teraz się czujesz?

 

Studenci Seligmana (twórcy psychologii pozytywnej) naprawdę szli do osób opisywanych w listach i odczytywali im podziękowania. Podnosiło im to nastrój na ok. miesiąc. Co to ćwiczenie ma wspólnego z budowaniem pozytywnego życia? Otóż nakierowuje nasz umysł na myślenie o dobrych rzeczach, a praktyka w takim właśnie myśleniu jest najważniejsza.

K. – Dlaczego akurat na miesiąc?

T. – Taka średnia wyszła z badań. Właściwie to nikt do tej pory nie zadał sobie pytania dlaczego akurat na miesiąc.

K. – Czy to znaczy, ze akurat wdzięczność jest najsilniejszą pozytywną emocją?

T. – Powiedziałbym raczej, że jej siła jest nie tyle największa, co najbardziej zaskakująca. Wdzięczność pojawia się bowiem wówczas, gdy ktoś nam pomógł, czyli – gdyby trochę odwrócić sytuację – wtedy kiedy tej pomocy  potrzebowaliśmy, gdy nie byliśmy samowystarczalni. W dzieciństwie nie uczą nas – niestety – czerpania radości z otrzymywania pomocy, uczą nas raczej żeby być silnymi. A tu się nagle okazuje, że czuć wdzięczność jest super, że cudownie jest mieć poczucie, że ktoś kiedyś chciał nam pomóc, że byliśmy dla kogoś na tyle ważni. Ja bym nie hierarchizował emocji w ogóle, każda jest silna i każda jest ważna w momencie, gdy ją odczuwamy.

 

I co? Okazuje się, że jest to niesamowicie prosty sposób na poprawienie sobie nastroju na calutki miesiąc! Próbowałam, ale za pierwszym razem mi nie wyszło. Od siebie dodam, że ważne jest, żebyśmy w trakcie ćwiczenia byli sami ze sobą  absolutnie szczerzy.

 

4 komentarze
  • Dorin

    Ciekawe teksty. Będę Was odwiedzać. Pozdrawiam! ;)

  • Jak robiąc jedną rzecz, w jeden dzień, mieć 1 milion pozytywnych myśli dziennie?

  • Iwona M. Garncarek

    Przerobiłam wszystkie kroki – działa :)