Szafa minimalistki. Tydzień 2

slow-fashion-challenge-tydzień2_8

I kolejny tydzień wyzwania za mną. Moja wrodzona próżność daje oczywiście o sobie znać (chociaż bardzo z tym walczę) więc nie ukrywam, że bardzo mi było przyjemnie przeczytać wiele miłych słów, które pojawiły się pod poprzednim postem → Szafa minimalistki. Tydzień 1. Bardzo Wam dziękuję.

 

Przede wszystkim, fantastycznie było czytać, że we własnych domach i we własnych szafach zaczęłyście wprowadzać zmiany, porządki, pozbywać się niepotrzebnego balastu. Tym bardziej, staram się nie zapominać o celu tego wyzwania i tych wpisów. Zdaję sobie sprawę, że mój gust i moje wybory ubraniowe  nie wszystkim mogą przypaść do gustu. I trudno. Tu nie o to chodzi. Jeśli zaś zainspiruje to Was do uważniejszego przyjrzenia się zawartości swoich szaf czy też swoim wyborom zakupowym, jeśli pokaże Wam, że naprawdę można zmaksymalizować wykorzystanie zasobów przy ich jednoczesnej minimalizacji, to będę bardziej niż szczęśliwa :).

 

W tym tygodniu nie miałam zaplanowanych szczególnych wydarzeń czy spotkań więc ubranka to takie codzienne, zwykłe zestawienia. Oto 7 ubrań na ten tydzień:

slow-fashion-challenge-tydzień2

  1. Bluzka marki SOLAR (z wiskozy), kupiona w outlecie w Piasecznie już jakiś czas temu. 
  2. Kaszmirowy sweter H&M, kupiony w zeszłym roku.
  3. Koszulkę ZARA Kids już znacie, to naprawdę podstawa mojej garderoby :).
  4. Drugie z posiadanych przeze mnie jeansów, kupione w TK Maxx, marki MAVI.
  5. Spódniczka ZARA, kupiona w zeszłym roku.
  6. Balerinki kupione w PARFOIS, niestety nie są skórzane, ale bardzo trudno znaleźć mi skórzane balerinki, które nie będą mi spadać.
  7. Buty też z ZARA (jakoś dużo rzeczy zarowych mi się uzbierało w tym tygodniu :)), również nie są niestety skórzane, ale sprawdzają się.

 

slow-fashion-challenge-tydzień2_1PONIEDZIAŁEK

Prosty komplecik na dobry początek tygodnia. Godzinę sprawdzałam pogodę na ten tydzień i chyba bardziej zróżnicowanej aury w tak krótkim czasie jeszcze nie widziałam… Upał, deszcz, burze – wszystko w 7 dni. I bądź tu mądry… Dlatego korzystam i wkładam spódnicę póki świeci słońce. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

slow-fashion-challenge-tydzień2_2

 WTOREK

Rano upał, po południu leje i burza. To nic, razem z Nelcią korzystamy ze słoneczka tak często, jak to tylko możliwe. Jeansy + bluzka + balerinki to niezbyt fantazyjne zestawienie, ale takie lubię najbardziej :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

slow-fashion-challenge-tydzień2_3

 ŚRODA

W środę mieliśmy przyjemność odwiedzić Google House, o czym już Wam pisałam. Ubranko na tą okazję w sumie zupełnie nie różni się od zwykłego ubrania tego dnia. Zimno trochę było więc wełniany sweter był jedynym rozsądnym wyborem.

Kolor mojej spódnicy nieoczekiwanie zgrał się z Google’owym odcieniem niebieskiego :).

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

slow-fashion-challenge-tydzień2_4

 CZWARTEK

Stało się. Nowa zabawka w postaci tabletu zupełnie mnie zafascynowała. Zdjęcie zostało zrobione po południu, już po powrocie do domu, w ciągu dnia miałam na sobie jeszcze błękitny szal w kwiaty, który pożyczyłam koleżance, żeby nie zmarzła wracając z biura na rowerze.

Jakoś tak dziwnie wyszła górna część  mojego ciała na tym zdjęciu ;).

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

slow-fashion-challenge-tydzień2_5

 PIĄTEK

Pozowanie do zdjęć mnie peszy, dlatego robię głupie miny :). Na koniec tygodnia zwykłe połączenie jeansów z bluzką + bardziej eleganckie dodatki: szal i złota biżuteria. Jak zauważycie, noszę ją często.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

slow-fashion-challenge-tydzień2_6

SOBOTA 

Sobota czyli Food Blogger Fest. Galerię zdjęć możecie zobaczyć na naszym profilu na fejsiku. Było fajnie, przepyszna kawka od Nespresso, sałatki z Olejem Kujawskim i świetne wystąpienie Piotra Ogińskiego z Kocham Gotować o tym, jak radzić sobie z hejtem na blogu.

Ubranko dobre na konferencję, ale dobre i na co dzień.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

slow-fashion-challenge-tydzień2_7

NIEDZIELA

Dzień Dziecka! To uzasadnia kompletny brak przejmowania się ciuchami. Jeansy, koszulka i balerinki. Wygodniej być chyba nie może, zwłaszcza, że tego dnia miałam w planach głównie robienie zdjęć. Tzn. stałam głównie za obiektywem, nie przed :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Powiem Wam tak – bardzo lubię to wyzwanie. Lubię to uczucie, że nie muszę codziennie przeglądać całej szafy w poszukiwaniu ciuchów na dziś. Gdy wybieram ubrania na kolejny tydzień to zdarza mi się brać do ręki jakiś ciuch i gdy po raz kolejny odkładam go do szafy to wiem, że pozbędę się go przy najbliższej okazji. Skoro nie jest na tyle uniwersalny, żeby się zgrać z resztą moich ubrań to znaczy, że nie jest mi potrzebny. Okazuje się, że 7 ubrań w 7 dni to metoda na bezbolesną samoweryfikację szafy!

 

Wartościowy tekst? Podziel się ze znajomymi. Dziękuję!

simplicite

  • agatamusz

    „Skoro nie jest na tyle uniwersalny, żeby się zgrać z resztą moich ubrań to znaczy, że nie jest mi potrzebny” – faktycznie, świetnie można pod tym kątem kategoryzować ubrania!

    • I to się naprawdę sprawdza. Np. mam takie biało-czarne spodnie, kupione bardzo dawno temu pod wpływem impulsu. Biorę je do ręki i myślę: „ok, tym razem wylądują w 7-ce na kolejny tydzień”, a potem odkładam, bo pasują tylko do jednej koszulki i szpilek. Bez sensu :)

  • Ja zazwyczaj optymalizuję tak swoją szafę, gdy wybieram się w dłuższą podróż. Jeśli jakaś rzecz nie ląduje w mojej walizce kolejny raz to znaczy, że albo jej nie lubię, albo mi do niczego nie pasuje, więc po co mi ona? :)

    • Dokładnie! To też świetny pomysł i bardzo podobny mechanizm, tylko w sumie rzadko się zdarza,chyba że często wybierasz się w dalszą podróż. Jeśli tak, to zazdroszczę :)

  • Kamila

    Taki eksperyment wydaje się być bardzo inspirujący i daje ( mi ) do myślenia nad komponowaniem garderoby jak i nad nowymi nabytkami do niej.
    Najbliżej mi do najprostszych zestawów składających się z dżinsów i t-shirtu lub sweterka.
    Czasami dodatkami można zmienić ich charakter na nieco mniej formalny, przy założeniu , że spodnie nie są powycierane i nie mają dziur :-). Dziś będę pakować się na wakacje i postaram się zrobić to tak, aby wszystko do siebie pasowało. Trzymajcie kciuki !

    • Kamila, trzymam kciuki!. Fajnie, że odbierasz to jako coś inspirującego, to dodaje mi duuużo motywacji, dzięki :)

  • Super sprawa, Kasiu! Ja też stawiam na klasyki, no może w wydaniu „street”, ale na szczęście praca mnie tutaj nie ogranicza :-) I naprawdę czuję się szczęśliwsza mając po prostu MNIEJ.

    Karolina

  • Roma

    Pomysł z 7 rzeczami na 7 dni uważam za świetny i zamierzam wypróbować :) A czy w kwestii kosmetyków też się tak ograniczasz? Śledzę Twój blog od niedawna, ale nie widziałam postu na ten temat… Pozdrawiam

    • Hmm, ciekawe pytanie o te kosmetyki. Aż z ciekawości poszłam do łazienki policzyć. I jeśli chodzi o kolorówkę, to ja generalnie nie mam ich więcej niż 7 więc zawężenie nie miałoby sensu :). Pewnie, gdybym dodała kosmetyki pielęgnacyjne typu krem, szampon, to wyszłoby mi więcej.

  • Aggie

    A ja się cały czas zastanawiam czy się na taki eksperyment nie skusić ale bym go sobie chyba zwiększyła do 10 ubrań :) Jak na razie posprzątałam w szafie i wielki worek ubrań poszedł do oddania.

    • O jeden worek lżej! Ej, 10 to dużo, a gdzie wyzwanie? ;)

      • Aggie

        Właśnie te 10 to już jest prawdziwe wyzwanie :) Mam małe dziecko, które ma prawdziwy talent do brudzenia mnie więc przy 7 musiałabym chodzić ubrudzona przez 3 dni :)))

      • A to zwracam honor!! Pies to wyzwanie w tym względzie, a co dopiero maluchy :-)

  • To ja jednak wzmocnię trochę Twoją próżność :) bo prosto i z klasą komponujesz garderobę, a w tej niebieskiej spódniczce przy Twojej figurze wyglądasz świetnie. No i komplementy są fajne, ja tam lubię jak mnie chwalą :)

    Zwróciłam uwagę na tą bluzeczkę Solara, w ogóle uważam, że ta marka jest idealna do tworzenia wielu zestawów z jednej rzeczy, oczywiście pod warunkiem, że nie kupujemy czegoś bardzo, bardzo kwiecistego jak to Solar ma również w kolekcji :)

  • Pingback: Szafa minimalistki. Tydzień 3 - Simplicite()

  • Pingback: Szafa Minimalistki Tydzień 11 - Simplicite()

  • Pingback: Posezonowe porządki w szafie czyli podsumowanie projektu Szafa Minimalistki Edycja letnia - Simplicite()

  • Pingback: Szafa Minimalistki. Tydzień 5 - Simplicite()