Zimowe migawki i nasz slow weekend na Warmii

Tej zimy mam wyjątkowo dość zimy. :) Wiem, strasznie to brzmi i przecież powinnam być taka mindfulness, zamiast wypatrywać wiosny, ale prawdę mówiąc, jestem tylko człowiekiem i czasami mam gorszy czas.

 

Ostatni taki trudny okres miałam chyba na początku listopada… Do tego mam ogromną potrzebę obcowania z przyrodą i życie w mieście zaczyna mi mocno doskwierać. Zastanawialiśmy się z MM, dlaczego akurat w tym roku tak nas dopadło zimowe narzekanie i uświadomiliśmy sobie, że już bardzo dawno nie byliśmy na porządnym, przynajmniej dwutygodniowym urlopie. Kilka ostatnich zim spędzaliśmy przecież częściowo w Azji. Do tego dopadło mnie okropne zapalenie oskrzeli i rozłożyło na ponad 2 tygodnie stycznia. Taka czasowa wyrwa, gdy się pracuje na swoim, potrafi porządnie nabałaganić i powoli, do tej pory odgrzebuję się z zaległych zobowiązań. Może w przyszły piątek będzie upragniony, zupełny inbox zero!

 

Nic to, koniec narzekania! Jak się nie ma, co się lubi to się lubi, co się ma. Skoro nie mam widoków na długi wyjazd (częściowo z powodu kłopotów zdrowotnych, a częściowo przez nawał pracy) to postanowiłam, że spróbuję alternatywnych rozrywek – robienia na drutach (jak co roku), oglądania seriali (jak nigdy), gotowania (kto by pomyślał!) i krótkich wypadów regeneracyjnych.

 

Tworzę

 

W tym roku postawiłam na włóczkowy recykling, bo robienie na drutach wciągnęło mnie jak nic innego, a nie chcę kupować co i rusz nowej włóczki. O nowym szalu (ze swetra) pisałam tutaj, a sweter to spruty szalik z włóczki Drops Andes, kolor perłowo-szary, przerabiany na drutach nr 12 zwykłym ściegiem dżersejowym. Czapkę na zdjęciu po prawej zrobiłam w zeszłym roku z tej samej włóczki, co sweter po lewej. Teraz testuję nowe wzory na druty. Szukam prostych, ale efektownych, jak np. Chevron. Znacie jakieś ciekawe? Nie przepadam tylko za wzorami ażurowymi czy warkoczami. 

 

Pytanie do posiadaczy psów – testowaliście może maty węchowe? Znalazłam taki wynalazek w sieci, potem tutorial DIY i zrobiłam taką Neli – możecie zobaczyć tutaj (podobno wygląda designersko ;)). Super jest! W sam raz na długie, zimowe wieczory, gdy smog za oknem.

 

 

Oglądam

 

Zawsze byłam serialowym wyrzutkiem. Nie widziałam żadnych popularnych seriali, nie rozumiałam żartów, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało. Tej zimy postanowiłam dać im szansę i… wciągnęliśmy się! Obejrzeliśmy seriale Sherlock Holmes, Daredevil i Jessica Jones. House of Cards obejrzałam do połowy 3-go sezonu i jakoś nie ciągnie mnie dalej. Wciągnęłam się za to w Grę o Tron i teraz rozumiem wszystkie memy!

 

[uwaga: anegdota tylko dla widzów serialu] Jakiś czas temu byłam z Nelą w małym parku i spotkałyśmy stado wron na trawniku. Ona lubi rozganiać ptaki, więc mówię na głos: “wyobraź sobie, że jesteś Dzika i idź powalczyć z Wronami”. Nela poleciała na wrony, a chłopak idący za nami dostał ataku śmiechu. :) 

 

Teraz, chwilowo, nie mam ochoty na seriale, ale szukam dobrych filmów i znalazłam trzy, może nie najnowsze, ale godne polecenia:

  • Pierwszy to francuskojęzyczna słodko-gorzka komedia “Zupełnie Nowy Testament”. Wyobraźcie sobie, że Bóg jest zgorzkniałym podstarzałym zgredkiem, który w komputerze stworzył ziemię i ludzi, którym najbardziej lubi uprzykrzać życie, zsyłając plagi i prawa Murphy’ego, np. wg których kanapka zawsze spada masłem do dołu. :) Na szczęście, ma też żonę i dzieci…
  • Druga propozycja to wielokrotnie nagradzana “Młodość” Paolo Sorrentino. Pięknie poprowadzona historia, cudne kadry i ta muzyka! Must watch.
  • Ostatnia pozycja to film dokumentalny “The true cost” o kulisach przemysłu fast fashion. Przerażający, ale tego się akurat może spodziewać każdy, kto choćby odrobinę zagłębił się w tematykę odpowiedzialnej mody. Nie z wszystkimi tezami postawionymi w filmie się zgadzam, ale zdecydowanie wart obejrzenia, choćby po to, żeby sobie wyrobić opinię. Oglądaliście?

 

Testuję

 

Pisałam już niedawno na Facebooku, że jak na złość wszystkie moje sprzęty elektroniczne (tzn. telefon i laptop) odmawiają współpracy, a ich naprawa jest albo niemożliwa, albo nieopłacalna (przypadek?). Telefon doprowadzał mnie już do szaleństwa, gdy wyłączał się w trakcie ważnej rozmowy z Klientem, pomimo naładowanej baterii, albo po raz setny wywalał błąd po nagraniu dla Was filmiku na Insta Stories (oczywiście wyłączał aplikację, a filmu nie zapisywał). Aparat fotograficzny nie łapał ostrości i rozmywał zdjęcia strasznie, czego nie widziałam dopóki… nie zaczęłam używać nowego.

 

Mój stary telefon to iPhone 4s, który był moim pierwszym w życiu smartfonem. Wybrałam go z prozaicznego powodu. Po prostu 4 lata temu był to jedyny telefon, na którym potrafiłam samodzielnie skonfigurować sobie pocztę, a obsługa była banalnie prosta. MM mi tłumaczył, że teraz telefony z Androidem już dawno dogoniły (a może i przegoniły) Apple pod względem intuicyjności obsługi, ale siła przyzwyczajenia robiła swoje. Dlatego ucieszyłam się, gdy zadzwonił do mnie przedstawiciel marki Alcatel i zaproponował przetestowanie jednego z ich modeli. Tak po prostu, żebym mogła zobaczyć, jak to jest korzystać z telefonu z Androidem. Uświadomiłam sobie, że mój pierwszy w życiu telefon był tej marki! Telefon, który poza dzwonieniem miał jeszcze funkcję budzika oraz kalkulatora i to było coś. ;) Dostałam model Alcatel Shine Lite, ale nie na stałe, a na miesiąc, do testów.

 

 

 

Jeszcze nie wiem, czy docelowo zdecyduję się na ten model, ale dzięki Alcatelowi zupełnie przekonałam się do Androida. Z pewnością wezmę go pod uwagę i podczas wyboru nowego telefonu będzie mocnym kandydatem. A już na pewno wydam na niego co najmniej 3 razy mniej, niż kosztuje nowy iPhone. Mój telefon służy mi przede wszystkim jako narzędzie pracy i musi spełniać pewne wymagania, ale nie potrzebuję jakiejś szałowej specyfikacji technicznej. Chcę kupić prosty (w kontekście designu), dobry, solidny, ładnie wyglądający telefon z porządnych materiałów – dokładnie taki, jak testowany Alcatel Shine Lite w obudowie z hartowanego szkła, które się nie rysuje (a nie byłam pierwszą osobą, która testowała ten egzemplarz!). I nie chcę na niego wydać majątku.

 

Aha, w tym modelu bardzo podoba mi się też czytnik linii papilarnych, umożliwiający odblokowanie bez wpisywania pinu czy przesuwania kresek. Ot, gadżet, wiem, ale nie spodziewałam się, że tak bardzo przyjemnie usprawniający użytkowanie. Jedyne, do czego mogę się przyczepić, to jakość zdjęć. W dobrych warunkach wychodzą świetnie, ale przy niedostatkach światła musiałam się ratować lampą, a wiadomo, że Instagram nie lubi lampy błyskowej. :) Z drugiej strony, naprawdę atrakcyjna cena (ok. 750 zł) rekompensuje doskonale drobne niedogodności.

 

Slow weekend na Warmii

 

Dwa tygodnie temu moja najmłodsza bratanica miała chrzest i pomyślałam sobie, że skoro jedziemy na północ, może połączyć to z małym workation (miks odpoczynku z odrobiną pracy) gdzieś w okolicy. Aby choć na chwilę zmienić klimat i wyrwać się z miasta, które nam daje w kość (smog, mega budowa pod blokiem i sąsiad remontujący mieszkanie obok). Bardzo chciałam jechać na wieś, nie do hotelu. Miejscówkę podsunęli mi przyjaciele ze Slowhopa. Znamy się od lat, a Slowhop to ich najmłodsze dziecko, gdzie zamiast rzucić wszystko w cholerę i wyjechać w Bieszczady, pokazują tych, którzy naprawdę odważyli się to zrobić. :)

 

Ola poleciła mi Dwór Dawidy, odrestaurowany dwór myśliwski w okolicach Pasłęka (czyli mały hop od mojego rodzinnego Malborka). Przepiękny dworek w środku parku, a obok rezerwat przyrody. Las, wąwozy, rzeka i staw dosłownie 3 kroki od domu. A w środku? Coś cudnego! Takiej staranności w urządzeniu wnętrz już dawno nie widziałam. Dopracowane w najmniejszych szczegółach, a remont trwał 5 lat. Do tego dołóżcie wolno stojącą wannę, kominek (w zasadzie belgijski piec) w pokoju, sypialnię pod samym dachem i obłędne jedzenie, a złożycie całość. Zrobiłam trochę zdjęć domu i okolicy, ale naprawdę, one nie oddają klimatu. Raczyłam Was zdjęciami i filmami na Insta Stories przez cały wyjazd (nareszcie mam sprawny telefon!).

 

 

Bartek, właściciel nakarmił nas naleśnikami z jagodami, jaglanką z owocami, pieczonymi jabłkami, sokiem z malin, herbatą z dzikiego bzu i przepyszną zupą porową, a do tego pożyczył nam też seksi kaloszki i gumofilce, żebyśmy mogli suchą stopą po-eksplorować trochę okoliczny rezerwat przyrody Lenki. Wyobrażam sobie, jak pięknie musi tam być wiosną i latem…

 

 

Wszystkie zdjęcia i filmy z wyjazdu zostały zrobione telefonem Alcatel Shine Lite.

 

W najbliższym czasie…

 

W najbliższym czasie ruszam ostro do pracy. Mam mnóstwo super pomysłów (nowe Wyzwanie Minimalistki – szykujcie się powoli!), a samo się nie zrobi, niezależnie od tego, jak bardzo chciałabym poleżeć na kanapie i porobić na drutach przez cały dzień. ;) Wdrażam też powoli nowy harmonogram dnia (jeszcze kilka rzeczy muszę usprawnić) i obserwuję, w jakich godzinach pracy jestem najbardziej efektywna, a kiedy mój organizm potrzebuje odpoczynku.

 

Chcę też popróbować nowych i strasznych rzeczy, jak wideo. Nie, nie wchodzę na jutuba, to przekracza moje obecne możliwości :), ale mam za sobą już live na Facebooku z małym Q&A. Podobno, cytuję “Na żywo wyglądasz znacznie lepiej niż na zdjęciach!” i “ociepliłaś swój wizerunek tym filmem”. :)) W planach mam kolejne spotkania na żywo, wszelkie pytania do mnie można zostawiać anonimowo pod tym linkiem. Gdy zbierze się kilkadziesiąt, spotkam się z Wami znowu z przyjemnością.

 

Z przedwiosennym pozdrowieniem! Aha, podrzućcie koniecznie propozycje fajnych treści – blogów, książek, filmów, ulubionych seriali, wzorów na druty, sposobów na zimową chandrę – jak mi brakuje weny, zawsze zaglądam do komentarzy!

 

77 komentarzy
  • Agnieszka

    Ja ze swojej strony gorąco polecam Samsung Galaxy A5 (2016). Szklana obudowa, świetna bateria, doskonała jakość zdjęć, prosty i ładny design.

  • mariposa linda

    Z książek mogę polecić książki Severskiego – są to książki sensacyjne o polskim wywiadzie, niezwykle wciągające. Przeczytaliśmy z mężem wszystkie 4 bardzo szybko (a są grube) i mam nadzieję, że będzie dalsza część (to jest seria: Nielegalni, Niewierni, Nieśmiertelni i Niepokorni). Oczywiście nie jest to jakaś bardzo głęboka lektura, ale jak dla mnie super przyjemna rozrywka i trochę otwiera oczy na to, jak działają wywiady na całym świecie (z takiej “normalnej”, ludzkiej perspektywy).

    Jeśli chodzi o seriale, to ja uwielbiałam np. White collar – dużo inteligentnych zwrotów akcji, dialogów i humoru. I czarujący główny bohater ;)

    • Aga

      Też polecam White collar ;) a poza tym This is Us – bardzo ciepły, rodzinny serial

      • O, brzmi super! A gdzie jest dostępny White collar? Znajdę na Netflixie może?

      • Aga

        Z tego co widzę nie ma go na Netflixie, ja oglądałam gdzieś w internecie. ;)

    • Fajne! Te książki to bardziej fabuła czy dokument?

      • mariposa linda

        To fikcja, typowa rozrywka, ale pisane są przez byłego agenta polskiego wywiadu, stąd wydają się dość realistyczne. A i niektóre postaci czasem przypominają któregoś polityka ;)

      • Dziękuję bardzo!

  • Magda Nowakowska

    Polecam Ostatnia Rodzine- film o rodzinie Beksinskich. Petarda!

  • Magdalena Kochańska

    Kasiu polecam film Capitan Fantastic!

  • Gabi

    Mnie wciągnęła Żona idealna a wcześniej The crown. Grę o tron uwielbiam, zaczytuję się w norweskich kryminałach, filmy oglądam te, które MM uza że są “do obejrzenia”.

  • Marta

    Z książek polecam: “To nie są moje wielbłądy” (o modzie w PRL). “Tetetka. Wspomnienia o Teresie Tuszyńskiej” (świetna książka), “Audrey w domu”, “Okupacja od kuchni” “Piękno bez konserwantów” “Byłam służącą w arabskich pałacach” “Muzykofilia” “Zakupologia. Prawdy i kłamstwa o tym dlaczego kupujemy”. Z blogów: Blog Klaudyny Hebdy, Ewy Kozioł (od Ewy i Klaudyny uczę się robić domowe kremy. Wczoraj po raz drugi zrobiłam krem wg przepisu Z bloga Ewy “lawendowy krem dla dzieci”). Polecam samodzielnie robienie kremów, ja długo sie czaiłam, a niepotrzebnie:) Jest to bardzo proste. A gotowania uczę się od Magdy z kanału bloga “gotuj skutecznie”. Z Kanałów na you tubie bardzo lubię: Karolinę Baszak, Karolinę Sobańską, Florencebeauty. Muzyka – polecam Marcina Nowakowskiego (gra na saksofonie).
    Wg mnie też ociepliłaś swój wizerunek po lajfie na FB” :)))))

    • “Zakupologia. Prawdy i kłamstwa o tym dlaczego kupujemy” – widziałam gdzieś info i nawet wpisałam sobie do notatek. Warto?

  • Marta

    Jesli chodzi o kwestie zdrowego żywienia to wiedzę czerpię z kanału “Kierunek zdrowie”, “Lifemanagerka”

  • I jak Ci się podobały DD i JJ? Kocham to uniwersum, w zeszłym roku wypuścili osobny serial o Luke’u (ale moim zdaniem gorszy od poprzedniej dwójki, jakoś wolałam go jako właściciela baru;)), za kilka dni wychodzi Iron Fist, a pod koniec roku taki crossover wszystkich tych 4 seriali.

    Tak, jestem strasznym nerdem i się tego nie wstydzę :)

    My właśnie wracamy z przedłużonego

    slow weekendu w górach, było super. Absolutny reset. Jakbyście szukali ładnego miejsca w Zakopanem właśnie takiego bardziej slow to daj znać :)

    • DD był super, co do JJ zdania są podzielone ;) – mnie się podobał, ale MM już nie i psuł mi zabawę wyciągając nieścisłości w fabule. ;) Luka też oglądaliśmy, zapomniałam napisać, ale obejrzeliśmy go przed JJ i trochę chronologia nam padła. :) Resztę też pewnie obejrzymy. :))

      A gdzie nocowaliście w Zakopanem?

      • Willa Malinowa-ja nawet nie lubiłam nigdy Zakopanego, ale po wizycie w tym miejscu zmieniłam zdanie :)

  • Monika Sekura

    Co do filmów, niestety nie wiem czy będzie dostępny w innych państwach, oprócz Włoch…Funne ( czyli w dialekcie trydenckim znaczy dziewczyny..)a cały tytuł brzmi Le ragazze che sognavano mare – dziewczyny które marzyły o morzu w dosłownym tłumaczeniu.Przepiękny dokument pani Kati Bernardi o pewnym małym miasteczku w którym mieszka około 15-20 kobiet, średnia wieku 80 lat, z których prawie wszystkie nigdy nie widziały morza, i zdecydowały że to marzenie zrealizują….

  • Ania

    A ja polecam film “Kwiat wiśni i czerwona fasola” :)

  • Joanna

    Polecam serial The Crown o początkach panowania Królowej Elżbiety II. Serial porusza nie tylko wątki rodzinne ale także historyczne i jest bardzo dobrze zrobioną produkcją kostiumową. Z filmów ostatnio przeze mnie obejrzanych polecam: Rush, Miłość z Przedszkola cz. 1 i 2 oraz włoski film “Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie”.

    • “Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie” – fajnie brzmi! Dzięki za polecenie The Crown, sporo osób poleca, pewnie w końcu się do niego zabiorę.

      • The Crown potwierdzam, ale trzeba nastawić się na przegadany serial. Ja lubię jednak takie klimaty, więc co jakiś czas do niego siadam :)

  • Kasia Pi

    Jeśli mogę sobie pozwolić na uwagę. Szalik nie jest dżersejem a ściegiem francuskim, po angielsku garter.
    Sprawdź może jodełkę (herringbone stitch). Polecam portal Ravelry.com. Kopalnia wiedzy i wzorów.

  • Z seriali gorąco polecam “stranger things” – rewelacja! Filmów też jest teraz sporo, w związku z “oscarowym sezonem” – mnie najbardziej podobał się “Lion. Droga do domu”, naprawdę piękny film.

  • Renata Elbert

    Na Netfixie “Chef´s Table” – najlepszy dokument jaki zrobili oraz serial “Grace and Frankie”. Potem “This is Us”, bo jeszcze się nie skoczył i to czekanie jest wykończające.

  • A ja właśnie, wręcz przeciwnie, do tej pory miałam do czynienia tylko z androidem, a powoli przekonuję się do iPhone’ów. Ciekawa jednak jestem tego Alcatela. :)
    Z seriali polecam Orange is the New Black, pochłonęłam niedawno wszystkie 4 sezony.

    • Jeśli chcesz iPhona przygotuj się na trzymanie ładowarki w torebce, poważnie. :)

      • Haha, a ja się zastanawiałam czemu moi znajomi z iPhonami ciągle szukają kontaktów do podładowania telefonu. :D

  • Asia Radzięda

    Z filmów: “Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie”- mocny film, pokazuje ile ukrywamy przed najbliższymi.
    “Niewinne kłamstewka”- pięknie nakręcony i dobrze zagrany francuski film, przyjemnie się ogląda, też zmusza do przemyśleń.
    “Zwierzęta nocy”- warto choćby dla gry aktorskiej i doskonałych zdjęć, muzykę do filmu robił Abel Korzeniowski więc też najwyższy poziom.
    A co do telefonu, od jakiegoś czasu używam Huawei Honor X5, robi świetne zdjęcia, wytrzymała bateria, czytnik lini papilarnych i czuły ekran dotykowy :) Bardzo polecam!

  • eatwellanddoyoga.com

    Hej,
    Czytałas Shantaram? Ja dopiero skończyłam i jest mi tak smutno, że już skończyłam, to dobrze mówi o książce :)
    Świetne studium ludzkiej moralności, a i o minimalizmie sporo się tam znajdzie.
    Moja trzecia ulubiona książka.
    Numer jeden to Szczygieł Donny Tart, dwójka to Miłość w czasach zarazy Marqueza.
    Polecam! :)

    • Tak! Przeczytałam Shantaram, zanim to było modne. ;))) Bardzo mi się podobała. :)

  • Mi z kolei w “Zupełnie nowy Testament” nie podobała się dziewczynka, która nad wyraz była dojrzała i używała słownictwa dorosłych (mam nadzieję, że nie pomyliłam filmu, bo to dawno było :). Z innych filmów, które poozytywnie mnie zaskoczyły to “Osobliwy dom Pani Peregrine”, podobał mi się “Sully” i bajka “Bociany”. To akurat te nowsze, bo spodziewam się, że starsze, które lubię już znasz :)
    Co do telefonu, ja zadowolona jestem ze swojego Huawei P8.

    • Tak, to ten, tylko mi się ona podobała. ;)) Starsze też podrzucaj! Lubię robić taki filmowy recykling, wcale nie muszę być na bieżąco z nowościami. :)

      • To z mniej lub bardziej starych produkcji jakiś czas temu u siebie proponowałam: Przerwana lekcja muzyki, Spacer po linie, Sierpień w hrabstwie Osage (nowszy), Służące, Przebudzenia, Jak zostać królem (a propo The Crown, w którym na początku pokazuje Jerzego VI). Przychodzi mi jeszcze do głowy: Kamerdyner, Zapach kobiety (jeśli należysz do grona, które jeszcze go nie widziało, warto obejrzeć :)), K-PAX, Oszukana (z Jolie), Whiplash, Godziny, Sędzia, Koneser.

        Chyba mnine poniosło :) :)

      • Dobra…, z 8 widziałam, reszta ląduje w notatkach. Super dzięki!! :)

  • Slow weekend! Mi też zdecydowanie przydałoby się coś takiego! :)

  • Kasiu, ale pisząc o dżerseju opisywałam sweter, nie szalik. Jodełkę już mam opanowaną, idę szukać dalej. :)

    • Kasia Pi

      Hahaha, pomieszałam. Sweter z szalik, szalik ze swetra. Oczywiście masz rację. Sweter jest dżersejem (czyli pończoszniczym ściegiem).
      Chevronem mam sukienkę wydzierganą. Jest prosta ale efektowna.

      • O, dobrze się nosi ta sukienka? Bo myślałam o zrobieniu sobie prostego swetra na wiosnę chevronem, ale bawełnianego. Tylko nie wiem, czy to się uda, bo wzór jest dość “ścisły”.

      • Katarzyna Pieśniak

        Nie jestem fanką bawełnianej włóczki. Sweter z bawełny będzie dość ciężki. Nie lubię jak bawełna się układa.
        Sukienka nosi się super. Oczekiwałam, że dzianina będzie dość ścisła, żeby nie prześwitywała.
        https://goo.gl/photos/P4999rL3z2EbKm8U8
        Może spróbuj większych drutów?

  • Monika

    Z seriali polecam Upadek (The Fall) Mega wciągający aż żałowałam że trzeba chodzić do pracy 😉

  • Magdalena

    Jeśli masz Netflixa, to polecam “Czarne lustro”, “Narcos” i “The Crown”. Pierwszy to otwarcie oczu na zagrożenia obecnej cyfrowej cywilizacji, a dwa kolejne to fabularyzowane seriale historyczne (“Narcos” o kartelach narkotykowych z Kolumbii, “The Crown” o Elżbiecie II). Wszystkie genialne. Plus filmy dokumentalne z narracją Sir Davida Attenborough, klasa sama w sobie.

    • No i teraz boję się wejść na Netflixa, żeby znowu nie przepaść na 2 miesiące. ;) Poza Black Mirror – obejrzałam jeden odcinek i jakoś nie mnie nie porwało, nawet nie wiem, dlaczego. A o Narcos też słyszałam wiele dobrego.

      • Magdalena

        Jeśli to był pierwszy odcinek pierwszej serii (odcinek ze świnią), to się nie dziwię, to najgorsza historia ze wszystkich, i nie bardzo też pasuje do reszty odcinków.Później jest tylko lepiej wg mnie :)

      • Tak, ten ze świnią! W takim razie dam mu szansę. ;))

      • makate

        A no właśnie, ja kiedyś dawno temu też obejrzałam ten pierwszy odcinek i na długo mnie to zraziło. Potem dużo ludzi pisało, że to takie super, a ja nie mogłam się przemóc, ale może spróbuję :)

      • Mnie Black Mirror też zupełnie nie porwało, a obejrzałam (nieco przemęczyłam) 4 odcinki. Ale zupełnie nie porwały mnie też wychwalane The Lost, Breaking Bad, Prison Break czy HIMYM, może oczekuję innych rzeczy od serialu niż większość ;)

      • Magda Kędzierska

        Oj mnie Black mirror też nie porwało a 3 odcinki widziałam. Ale z netflixa polecam The Crown, Narcos, dużo dobrego słyszałam też o The Fall i Top of the lake. A 17 marca będzie kolejny serial że stajni Marvela Iron Fist. House of cards męczy w nadmiarze ale warto obejrzeć wszystkie sezony tylko z przerwami:)

  • Kate

    Ja także mam już dość tej zimy i szukam wszelkich możliwych objawów wiosny. Ostatnio mój mąż zakupił nam kije i w sobotę wybraliśmy się pierwszy raz na nordic walking, świetnie było pobyć dłużej na zewnątrz. Wczoraj pogoda także dopisała i byliśmy nad jeziorem pospacerować i na kręglach. Natomiast dziś w nocy, chyba żeby mnie znów przytłoczyć, spadł śnieg i musiałam odśnieżać auto rano… ot, ironia losu.
    Z seriali zdecydowanie polecam Grey’s Anatomy oraz The Good Wife (ten myślę, że mógłby bardziej Cię zainteresować, nie daj się zwieść tytułowi ;))
    A z filmów Café Society (2016-Woody Allen) no i La La Land.
    Jeśli zaś mówimy o książkach, to mogłabym do jutra wymieniać, jeśli jednak faktycznie chcesz się od wszystkiego oderwać, to proponuję: Ręka Fatimy – Ildefonso Falcones

  • Ach, jak Ci zazdroszczę tego weekendu w dworku, który faktycznie wygląda przepięknie. Ja zaplanowałam na koniec marca taki spontaniczny wyjazd do Wrocławia ;)
    Też szukam nowego telefonu, ale niestety 16GB Flash to dla mnie za mało :(

    • Dorota

      zaplanowany spontaniczny??? hmmm…

      • Tak, zawsze się śmieję, że ja potrafię być spontaniczna, ale musi być to dobrze zaplanowane ;-) stąd zaplanowany spontaniczny ;-)

      • Doskonale Cię rozumiem. Decyzja podjęta spontanicznie, ale reszta zaplanowana być musi. :)

  • makate

    Bardzo mi się podobają twoje zdjęcia z wyjazdu! I muszę przyznać, że pomysł twoich znajomych na biznes jest super – bo ja sama też kilka razy próbowałam szukać klimatycznego miejsca na weekend i zupełnie nie wiedziałam jak dotrzeć do takich fajnych noclegów. Także zapisuję w zakładkach slowhopa – super nazwa :D
    Takie noclegi są dla mnie symbolem luksusu, czasem myślę o nich, a potem dochodzę do wniosku że wolę za te pieniądze co tutaj jedna noc przespać kilka nocy na Bałkanach ;) no ale przy wyjeździe na weekend może dałoby radę skorzystać, bardzo mnie kusi wizja noclegu w takich pięknych miejscach, szczególnie że zwykle oszczędzam na noclegu właśnie. Mam z takimi miejscami jeszcze jeden problem – zwykle trzeba mieć auto, żeby dotrzeć w te cudowne rejony, ale jak wreszcie ja albo mąż zrobimy prawko, to i to nie będzie chyba przeszkodą ;)
    A jeśli chodzi o sposoby na zimową chandrę, to ja ostatnio przypomniałam sobie wszystkie rzeczy na które żal mi czasu latem (np. seriale czy wywoływanie zdjęć) i z radością zabrałam się za nie teraz :)) niby czekam na wiosnę, ale nie tak biernie, tylko właśnie wykorzystując te marcowe dni (a zwłaszcza wieczory) na te rzeczy które o tej porze roku cieszą najbardziej i nie wywołują wyrzutów sumienia ;)

  • 19

    Mieszkam 20 kilometrów od Pasłęka i nie wiedziałam, że w okolicy są takie urocze miejsca ;) jeśli chodzi o telefon to polecam huawei P9 lite( ładnie się prezentuje i dobrze leży w dłoni, ale też aparat zasługuje na pochwałę). Jeżeli szuka Pani alternatywy dla robienia na drutach, proszę sprawdzić haft wstążeczkowy, moja mama tworzy przepiękne obrazy :)

  • Karin

    Osobiście polecam telefon Sony Xperia w serii “z”. Mam najstarsza wersję od 3 lat, przeżył miliony upadków, szkło na wyświetlaczu w ogóle nie jest porysowane :) i najważniejsze – nigdy mi się nie zaciął :)

    • A ja zupełnie ich nie polecam :p Po nieco ponad roku Z1 zaczęła mi się sama restartować. Na początku raz na dłuższy czas, ale po kolejnym roku (czyli tuż po gwarancji) potrafiła tak działać przez pół dnia tzn. w zasadzie nie działać, bo telefon był bezużyteczny. Może miałam pecha do trefnego egzemplarza ;) Oprócz tego telefon faktycznie był super!

  • Bacha_we_mgle

    Piękne miejsce na wypoczynek :)…trochę mi się marzy jakiś wyjazd gdzieś w jakieś ciche, spokojne miejsce. Niestety, w tym roku wakacje z przymusu dopiero w sierpniu i obawiam się, że gdziekolwiek bym nie pojechała, to raczej nie będzie cicho i spokojnie ;).
    Jeśli chodzi o telefon, to sama mam Alcatela. Z ich taniutkiej serii Pixi i bardzo mi się z nim dobrze współpracuje. Używam do do dzwonienia, pisania smsów, surfowania po sieci, często służy mi za mapę. Nie wiesza mi się (mam go jakoś od października, więc w sumie to jeszcze nie jest czas żeby zaczął), a bateria spokojnie trzyma od naładowania na 100% wieczorem (nie ładuję przez noc), do powrotu do domu dnia następnego (i jeszcze na ogół mam ok 30%), oczywiście o ile nie siedziałam cały dzień na internecie/nie grałam w gry/nie miałam cały czas włączonej nawigacji. Tak więc osobiście mam jak najlepsze skojarzenia z Alcatelami ;). A zdjęcia są takie sobie..jeśli sobie ładnie ustawię balans bieli i ekspozycję, a później jakiś filtr rzucę, to jest nawet spoko, ale nie znam się..zdjęcia robię bardzo rzadko, raczej w celach dokumentacyjnych (typu, “O! jaki ładny szyld restauracji! Zrobię fotę, żeby pamiętać, żeby w wolnej chwili pogooglować, czy warto tu wpaść)

  • Piękne miejsce, fajnie by było spędzić trochę czasu w takim luksusie, ale jak patrzę na zimowe zdjęcia, to cieszę się, że zima już się kończy, nawet najpiękniejsza ta w lesie zbliża się ku końcowi.
    Bardzo lubię francuskie kino więc chętnie skorzystam z twojego polecenia.
    I szykuję się na wyzwanie minimalistki, może w końcu dam radę ;-)

  • Uwielbiam takie miejsca!!!!Boski relaks :-)

  • Jeśli chodzi o moje top 3 seriale na ten moment, to serdecznie polecam Suits, Santa Clarita Diet i Orange is the new black :)

  • Jestem fanką skandynawskich produkcji – z seriali bardzo mi się podobały The Birdge (Bron|Broen), The Killing (Forbrydelsen) oraz Trapped. Z bardziej obyczajowych to Downton Abbey oraz The Crown.

  • Zainspirowałaś mnie tym Dworem Dawidy :) Już lecę obczajać terminy! :)

  • Anna Sośniak

    ostatnio oglądałam i bardzo mi się podobał film: “Ukryte działania”

  • Paulina

    Moje serialowe top 3 to: Sherlock, prawniczo-obyczajowa Good Wife (kilka sezonów) i Mozart in the Jungle o nowojorskiej orkiestrze symfonicznej pod batutą szalonego dyrygenta Rodrigo <3. A z ostatnio obejrzanych podobał mi się Młody Papież (piękne kolory, muzyka) i bardzo dobrze zapowiada się po kilku odcinkach big little lies.
    Z mniej popularnych polecam Grace and Frankie (to o dwóch nieprzepadających za sobą starszych kobietach, które dowiadują się, ze ich mężowie są parą gejów xD) oraz miniserial Mildred Pierce (jeszcze żadna produkcja nie wzbudziła we mnie tak dużych emocji, do tej pory pamiętam jakie miałam odczucia wobec Vedy-córki głównej bohaterki).
    Z racji, że seriale oglądam hurtowo, dorzucę kilka wartych sprawdzenia tytułów (część już zakończona): Peaky Blinders, Broadchurch, The Fall, Lie to Me, Suits, Mad Men, Silicon Valley, War & Peace z 2016 i totalnie odjechany serial-musical Galavant ;)

  • Mój pierwszy telefon to także był Alcatel – pamiętam, że miał wysuwaną antenkę. Długa zima chyba wszystkim nam daje w kość, ja ostatnio nie mogę się dobudzić i jestem ciągle zmęczona. Zastanawiam się nawet nad zrobieniem badań, bo nie mam siły na nic. Z niecierpliwością czekam już na wiosnę – liczę, że doda mi trochę energii.

  • Dwór jest cudowny, taki klimatyczny. W ogóle zdjęcia śliczne.

  • Justyna

    Witam :) Mogłabym się dowiedzieć jakiej firmy ma Pani kubek termiczny? I czy jest warty polecenia? pozdrawiam :)

  • Meneris

    Na pierwszym miejscu z seriali u mnie Vikings. DO ulubionych oprócz tego należą: The last kingdom, FIlary ziemi, Świat bez końca,The Tudors, Borgias, Victoria, Crown, The 100, Versailles,

  • Barbi

    Jeśli widziałaś film Fargo braci Coen z 1996 roku, to zakochasz się w serialu Fargo. Kirsten jest genialna… Mój mąż jest fanatykiem seriali, ja tak sobie. Długo stawiałam opór, ale w końcu obejrzałam i zakochałam się… Fargo to majstersztyk, lek na chandrę. Cudo! Wejdź na google, poczytaj i obejrzyj ! Młody Papież podobał mi się, ale w porównaniu z Fargo…, no cóż, zobacz i oceń sama. Polecam też włoski film “Wielkie piękno” oraz klasykę kina: dość dawno nakręcony film “Zakochać się” z Meryl Streep i de Niro oraz “Indochiny” i “Portret rodzinny we wnętrzu”.

  • Nie ma jak mały weekendowy wypadzik by się zrelaksować:)

  • Kasia

    Alcatel to największe badziewie jakie istnieje. Skończy się okres gwarancji i telefon zacznie dogorywać, wyłączać się i grzać. Nie wspominając oczywiście o baterii, która zacznie szwankować po roku. Cena w tym przypadku nie jest bez znaczenia. Jest różnica między 750zl a 2500zl, ale jest to czymś spowodowane. Miałam Alcatela, teraz mam Iphona7 – wiem co mówię.

  • Fajna sprawa taki live :-) uzupełniłam sobie bardzo Twój wizerunek w mojej głowie:-) Do tej pory tylko czytałam blogi – jeśli ktoś zaczął zamiast tekstów zamieszczać wideo odpadał, bo nie mam jednak czasu obejrzeć czy przesłuchać, vlogi też są dla mnie czymś abstrakcyjnym na razie. ALE wczoraj pooglądałam sobie kilka filmików pewnej blogerki, którą podczytywałam i muszę przyznać, że kontakt z taką osobą od razu nawiązuje się inny, choć jednostronny. Taki bardziej realistyczny i żywy:-) Co do poleceń, wielu wzruszeń dostarczyły mi ostatnio takie filmy jak Teoria wszystkiego czy Światło między oceanami, a nawet Sprzymierzeni, choć mój mąż się podśmiewał z melodramatycznych wątków ;-) Do czytania seria Bogny Ziembickiej o Różanach :)