Chcieć mniej

zwolnij-simplicite-blog-roku

Zwolnij, szkoda życia. I nie, wbrew pozorom to nie jest tekst o bezpieczeństwie na drodze :). To tekst o bezpieczeństwie w życiu. O świadomości, o harmonii i o niezbędnym balansie. Udzielałam ostatnio wywiadu do pewnego ogólnopolskiego dziennika. Dziennikarka rozmawiała ze mną przez telefon, krążyła pomiędzy tematami i krążyła, rozmawiałyśmy o zawodzie prawnika, o perspektywach zawodowych i tym podobnych. Mówiłam dużo o swojej pasji do zawodu, o satysfakcji, jaką mi daje, ale jak zawsze w tego typu rozmowach, pojawiło się pytanie o pieniądze. Że skoro tak dobrze sobie radzę, to co dalej? Czy nie lepiej pozyskać więcej i więcej Klientów, zarabiać więcej, utworzyć spółkę, oddziały w innych miastach, wejść na inne rynki itp.? Nie rozdrabniać się, spiąć mocniej, pracować więcej, zarabiać więcej.  

 

Problem w tym, że ja nie chcę.

 

Nie chcę, ponieważ dobrze mi z tym, co mam. Nie chcę poświęcać swojego życia na pracę, choć ją uwielbiam. Wystarczy mi mniej. Nie potrzebuję coraz większego mieszkania, co chwilę nowego samochodu. Nie potrzebuję przedmiotów, które pomogą mi poczuć się lepiej. To nie moja droga. Szkoda mi życia na taki pośpiech. Wolę zwolnić. Gdy dwa lata temu opuszczałam etat w korporacji, wiedziałam, że klasyczny model rozwoju zawodowego w moim przypadku się nie sprawdza. Pisałam już o tym szerzej w tekście o zawodowej wolności, nie chcę się powtarzać. Niemniej jednak, nie miałam wtedy wspólnego mianownika we wszystkich działaniach, które podejmowałam. Szukałam tego mianownika, ponieważ miałam nieodparte wrażenie, że czegoś mi brakuje. I ten ostatni rok był dla mnie takim czasem poszukiwania.

 

Teraz wiem, że ten mianownik znalazłam, chociaż długo wzbraniałam się przed napisaniem tego wprost. Bo takie słowa jak misja brzmią tak strasznie patetycznie. Niemniej jednak, wiem, co dla mnie jest wspólne we wszystkich moich działaniach. To chęć pomocy innym. Tak po prostu. Jeśli nawet to brzmi głupio, to trudno. Tak jest, a ja nie potrafię i nie chcę z tym walczyć. Wybrałam zawód prawnika, bo chcę pomagać innym. Przy czym, niekoniecznie muszę kogoś wyciągać z więzienia :). Jako cywilista też mogę pomagać innym, chociażby prowadzić firmę, chronić ich kreatywność. Zakładając biuro coworkingowe, chciałam stworzyć wyjątkowe miejsce do pracy, gdzie moi Klienci będą się czuć dobrze, jak w domu.. Blogując…. No właśnie, a co z blogowaniem? 

 

Gdy zakładałam bloga, nie powiedziałam o tym nikomu. Bo bycie blogerem lifestylowym nie brzmi dobrze. Bo to zajęcie dla nastolatek, a nie dla poważnego prawnika, wykonującego zawód zaufania publicznego. Teraz wiem, że nie mogłam się bardziej mylić. Ale co ważne, blogując też chcę pomagać. Bo pomagać można w wielu aspektach, niekoniecznie trzeba zaraz ratować komuś życie. Mam takie marzenie, żeby z pomocą Szafy Minimalistki kobiety już zawsze miały się w co ubrać. Głupie? Może tak, może nie, ale marzą mi się takie swoiste Ubraniowe Rewolucje :). I czuję, że wiem, jak je przeprowadzić, że znalazłam, wypracowałam doskonałe narzędzia. Chciałabym również pokazać, że w życiu można iść swoją ścieżką, wbrew społecznym oczekiwaniom i stereotypom. Że nie trzeba wpisywać się w znany schemat, żeby czuć się ze sobą dobrze. Duże słowa? Być może, ale bardzo chciałam je wreszcie napisać. Ponieważ tak właśnie czuję. Czy pójdziecie ze mną? Mam taką nadzieję :).

 

Dziś jest też taki dzień, że przychodzę do Was z prośbą. Prośbą o wsparcie. Długo się wahałam, ale postanowiłam wyjść ze swojej strefy komfortu i stanąć do udziału w konkursie na Blog Roku 2014. Pewnie część z Was nie wie, ale to jest właściwie jedyny w Polsce, tak duży i prestiżowy konkurs blogowy. Blogi zgłasza się w kategoriach z uwagi na treść. Moja kategoria to Lifestyle. Konkurs odbywa się w 2 etapach i właśnie zaczyna się pierwszy z nich, który polega na oddawaniu głosów przez Czytelników w głosowaniu SMS-owym. Ta zasada budziła moje największe wątpliwości, wiecie, że to plebiscyt jak w Tańcu z Gwiazdami ;). Przekonało mnie to, że koszt sms-a wynosi jedynie 1,23 zł, a całość wpływów zostanie przekazana na konto fundacji Dzieci Niczyje. Blogi, które otrzymają najwięcej głosów przejdą do etapu drugiego, gdzie o finalnych miejscach zadecyduje jury.

 

Domyślacie się pewnie, jak brzmi moja prośba, prawda? :) Napiszę wprost, jeśli kiedykolwiek to, co napisałam lub to, co zrobiłam stanowiło dla Ciebie inspirację, jeśli cenisz lub lubisz to, co robię i chcesz, żebym to mogła robić nadal, robić lepiej, robić to dla większej liczby osób, to oddaj proszę na mnie głos, jeden głos. Głosować można od dziś do 10 lutego, z jednego numeru telefonu można oddać głos na dany blog tylko jeden raz. Z góry pięknie dziękuję! Stawiam wszystkim kawę, choćby wirtualną ;).

 

foto-blog-roku-simplicite

 

 PS i ja też zaraz klikam zagłosować na moje ulubione blogi :).

 

Wartościowy tekst? Podziel się ze znajomymi. Dziękuję!

simplicite

  • maryx

    Oddałam głos :) choć blog czytam dopiero od jakichś 4 miesięcy, uwielbiam tu wpadać i czytać nowe posty przy wieczornej herbatce :)

  • Ann

    Głos oddany.

  • Kasia, sms poszedł- czymże jest jeden sms w podziękowaniu za porządek jaki zrobiłaś w mojej szafie i okiełznanie nietrafionych zakupów. Nie dalej jak dziś robiłam spis moich ubrań- matko i córko- dopiero teraz widać, ile ich mam i jak niewiele, przynajmniej w tym roku, muszę dokupić na sezon wiosna/lato. Czy ta zmiana zadziałaby się bez Simplicite? Pewnie tak, ale z Twoimi wskazówkami z uporządkowaniem szafy uporałam się praktycznie bezboleśnie. Pozdrawiam!

  • vinga

    dajesz mi tyle przyjemności swoimi wpisami, więc fajnie, że mam choć taką szansę się odwdzięczyć. sms wysłany:)

  • Michaśka

    Kasiu, ja też nie chcę. i do tej pory myślałam, że jestem inna bo nie pragnę awansów=większych zarobków, większego telewizora, nowszego telefonu (bo nadal mam niedotykowy ;)) itd. Ale mi jest dobrze tu i teraz, w miejscu, którym jestem i z ludźmi, którzy mnie otaczają, więc po co to zmieniać? Zdjęcie do tego postu to jest to co kocham najbardziej. Zapach, szum fal…i ten komfort, że do morza tylko kilka kilometrów ;) Już to pisałam u Ciebie-tak wiele mam, a tak niewiele potrzebuję do szczęścia. Oczywiście przed napisaniem komentarza wysłałam smsa z mojego prehistorycznego telefonu ;) Inspirujesz, dziękuję!

  • Agnieszka

    Trafiłam na Twój blog jakiś czas temu przypadkiem, choć podobno nie ma przypadków. Podoba mi się i będę tu zaglądać. Pozdrawiam ciepło z mroźnego południa Polski:)

  • Meg Malinowska

    Poszło. Nie mogło być inaczej skoro to mój ulubiony blog :)
    Powodzenia !

  • Monika

    Kasiu mój głos już masz

  • Aleksandra M.

    Niby wg standardów zarządzania firmą powinno się dążyć do jej rozwoju, a w przypadku, kiedy nie jest się w stanie już nią zarządzać z braku czasu i umiejętności (bo firmy zazwyczaj zakładają pasjonaci i znawcy tematu, a nie jest powiedziane, że muszą umieć zarządzać) – powinno się zatrudnić kogoś, kto zajmie się tym lepiej, popchnie dalej, albo sprzedać. Tak wygląda to z punktu widzenia gospodarki, ale tak tylko mówią ludzie na studiach :P Inaczej by im się pokończyły etaty, i nie mieli by co opowiadać. Ja mam takie samo zdanie jak Ty. W niektórych przypadkach takie pchanie czegoś do przodu, na siłę, byleby się rozwinęło i zwiększyło zyski, pochłonęło cały Twój czas, cały Twój potencjał i dobro, które mogłabyś wykorzystać właśnie do pomocy innych w imię kasy nawet psuje człowieka. Bo przecież w życiu nie chodzi o pieniądze. Jestem całą sobą po Twojej stronie! :)

    Gratuluję brania udziału w konkursie, jeśli mogłabym się przyczynić jakoś inaczej do pomocy, chętnie bym to zrobiła, może w drugim etapie – niestety mam blokadę premium ze względu na niektóre śmieci, i ten sms na ten numer nie przejdzie :( Ale będę trzymać kciuki! :)

    • Wiesz, standardy zarządzania też się zmieniają. Jestem ogromną fanką metod zarządzania biznesem, które opisuje prof. Blikle (tak, ten od pączków :)), które stawiają na rozwój z udziałem wartości takich jak jakość, zawierają w sobie metodologię kaizen czy też lean management. Zarządzanie biznesem też może być w wersji slow, co jednak nie wyklucza rozwoju, wręcz przeciwnie.

      W drugim etapie konkursu tylko jury ma coś do powiedzenia i na to nie ma wpływu :).

      • Viola Kontny

        Przeczytałam „Doktrynę jakości. Rzecz o skutecznym zarządzaniu” profesora i jestem pod ogromnym wrażeniem. Gdyby zarządzanie w Polsce szło właśnie taką drogą, nie musiałabym się bać „rekinów” sieciowych. Niestety jest inaczej. I dziś mały rodzinny biznes leży na włosku bo strach przez zagranicznymi sieciami nas paraliżuje. Nie mamy z nimi szans.

        Wracając do Twojego wpisu, mocno Ci kibicuje, sms wysyłam! Powodzenia!

      • Aleksandra M.

        Sprawdzę prof. Blikle. U nas w pracy korzystamy z kaizenów i leanu, ale czy ma to jakiś efektywny wpływ na firmę? Nie. Czy ma pozytywny wpływ na pracowników? Nie. Więc dla mnie to ściema. :D Jesteśmy monopolem na całą Europę w swojej dziedzinie, więc rozwój już jest dawno za nami. Teraz to się liczy produktywność, a nie pracownik.
        Ok, to trzymam zatem mocno kciuki!

  • W.

    Dla mnie ‚mniej’ to praca na etacie, stałe godziny pracy, a wykonywanie powierzonych obowiązków poza nimi to rzadkość i naprawdę wyjątkowa sytuacja. Niższe zarobki, ale spokojniejsza głowa, nie moi klienci, ale więcej czasu dla siebie i bliskich, w miarę wąska specjalizacja, ale za to mogę być w niej ekspertem. To spełnienie, o którym marzyłam przez cały czas edukacji prawniczej i zarzucania ogromem wiedzy, aktów prawnych, sporów doktrynalnych i rozbieżnego orzecznictwa. ‚Mniej’ to cudowny balans i piękna perspektywa.

    • I oto właśnie chodzi. Każdy ma swoją drogę, ważne, żeby wybierać ją ze świadomością własnych potrzeb. Pozdrawiam!

      • W.

        Przeczytałam wywiad w dzisiejszym dzienniku, bardzo zgrabnie przedstawiłaś swoją filozofię życia i pracy! Gratuluję!

  • Ola

    oddałam głos bo bardzo cenię Twój blog, a powyższy tekst niesamowicie mnie poruszył bo te same dylematy rozstrzygałam podczas przerwy świątecznej. Też jestem prawnikiem, w marcu podchodzę do egzaminu zawodowego, a moje życie przez ostatnie trzy lata wypełniała praca. Myślę, że czas to zmienić. Lubię widzieć, że można i da się. Powodzenia!

  • Kasia

    Nie mieszkam w Polsce ale juz zlecilam mamie wyslanie smsa w moim imieniu. Trzymam kciuki! Czytam blog, FB i Instagram. Poki co podgladam i oswajam sie z minimalizmem bo chodzi mi po glowie od jakiegos czasu.

  • Miła

    No ,właśnie dobrze zainwestowałam 1,23 ;) Powodzenia, będę podglądać dalej.

  • Mojego smsa na pewno dostaniesz! :) A co do pomagania, to jest po prostu fajne. :) Mogłabyś zostać nową Sablewską. „Minimalistki sposób na modę” :)

  • Pomaganie ma tak różne oblicza – sama coś o tym wiem, bo wykonuje zawód immanentnie z tym związany. Zgadzam się – nie zawsze trzeba komuś ratować życie czy wyciągać z wiezienia – ilu ludzi tyle potrzeb – niektóre z nich wydaja sie tak bardzo przyziemne, co nie znaczy mniej ważne, istotne. Czasem łapię się na myśli, ze moje dylematy w kwestii wydawania mniej i ogarnięcia sfery „posiadania” rzeczy czy ubrań, to jakiś wydumany temat – w porównaniu do problemów materialnych osób, z którymi pracuje. Jednak to nie tak… Dla wielu osób właśnie problem nadmiernego konsumpcjonizmu i otaczania się rzeczami jest bardzo meczący. Pisałam wielokrotnie, ze natchnelas mnie do zmian w sferze ubraniowo-zakupowej, ale to nie tylko to, w czym Twój blog jest pomocny. A poza tym ma to „cos” – masz mój głos! :)

  • To piękne, że ci się udało, że jesteś w takim miejscu -zadowolona z tego co masz. Wielu ludzi nie zaznaje tego spokoju do końca życia :)

    • To prawda. Zdaję sobie z tego sprawę i bardzo doceniam moment, w którym jestem obecnie, ale też pracę, którą włożyłam, żeby się tu znaleźć. Pozdrawiam!

  • Magda

    Glos oddany :) trzymam kciuki.

  • Obserwuję sporo blogów, wiele z nich mi się podoba. Jednak po raz pierwszy zdecyduję się oddać głos w Konkursie. Za Twoje podejście do życia i za rzetelność z jaką prowadzisz bloga – będzie mi bardzo miło jeśli przejdziesz do kolejnego etapu. I jako smakosz kawy czuję się zaproszona ;)

  • kinga

    Inspiracje z bloga wcielam w życie niemalże codziennie – oddanie głosu jest oczywiste:)

  • Aaaaa, trafiłam tu dzięki konkursowi Blog Roku, ależ się cieszę, blog rewelacja!

  • Bardzo chętnie oddam głos. Bardzo lubię Twoje podejście do lifestylu – jest dużo bardziej dojrzałe, pełne i mądre, niż większość blogów z tej kategorii.

  • Agnieszka

    Zagłosowałam. Bo bardzo podoba mi się to, co robisz i Twoje podejście do życia.

  • Paula

    Pierwszy raz komentuję, mimo iż czytam blog już od dawna. Po raz pierwszy też wysyłam sms w tym konkursie. Mam nadzieję, że zostaniesz doceniona w tym konkursie, bo prowadzisz bardzo ciekawy i merytorycznie przemyślany blog. Bardzo lubię Twoje wpisy i z niecierpliwością czekam na kolejny:) trzymam kciuki i powodzenia!

  • Marrus

    Zgadzam się z Paulą. Ja też komentuję i głosuje pierwszy raz. Kasiu, moja codzienność zmienia się dzięki temu blogowi, jak dla mnie już wygrałaś, właśnie oddałam głos. Mam refleksję jako mama dwójki dzieci, że z dzieciakami trudniej o minimalistyczny ład niż bez (pod każdym względem, śmiem stwierdzić). Ale w to tylko więcej powodów by się za to zabrać jak najszybciej.

    • Planuję napisać o doświadczeniach minimalizmu z dziećmi, nie moimi oczywiście :). I dziękuję za głos!

  • Asia

    i ja też :) Twój blog to moje „odkrycie” 2014 roku, chętnie tu zaglądam i zawsze znajduję kilka słów dla siebie :) Dziękuję !!! i pozdrawiam serdecznie

  • Mam coś podobnego. Zależy mi na tym, żebym robiła to co lubię i kocham, a nie na tym by wspinać się na szczeblach kariery i żyć tylko pracą. Poza tym jestem dopiero na początku tej drogi, ponieważ zrobiłam tylko pierwszy krok – wiem, że potrzebuję zawodowej swobody, uświadomiłam to sobie, ale jeszcze nie podjęłam dalszych kroków. Wszystko jeszcze przede mną. Dzięki Tobie a także innym bloggerkom pracujących na swoim zaczynam wierzyć w siebie i swoje możliwości i w to, że muszę spróbować by się dowiedzieć czy temu podołam.
    Zdecydowanie masz u mnie głos, właśnie za to wszystko o czym napisałam :)
    Powodzenia w konkursie!

    • Próbuj. Potrzeba dużo pracy i dużo samozaparcia, ale najważniejsze to realizacja własnej drogi. I dziękuję :).

  • Agata

    Pomysł podążania własną ścieżką brzmi bardzo dobrze. Ja jestem na etapie zastanawiania się jak moja ścieżka ma wyglądać i czego właściwie chce.

    Wysłałam sms’a. Pierwszy chyba raz w życiu głosuję na coś w ten sposób. Nie wahałam się bo w wielu Twoich tekstach znajduję coś dla siebie i wreszcie mam bloga, na którego z chęcią wchodzę, który mnie inspiruje. Wcześniej sądziłam, że w blogosferze nic dla mnie nie ma. Dzięki Tobie odkryłam też blog ubierajsieklasycznie. Teraz mam już dwa blogi, które lubię!

    Wyczekuje teraz cierpliwie zapowiadanego planera szafy minimalistki :)

    • Dzięki :). Planer ma poważną obsuwę z powodu mojej zeszłotygodniowej choroby. Przez nią wszystkie plany mi się przesunęły, ale na takie rzeczy nie mam wpływu :(. Staram się cały czas nadganiać :).

  • Brawo za odważny krok i zgłoszenie się do konkursu, ja stwierdziłam, że to jeszcze nie moje miejsce. To co napisałaś brzmi jak bajka, tylko tyle ze z realnym happy endem. Niezwykle inspirujące slowa, aż nie wiem co napisać. Chyba tylko powodzenia w konkursie. :)

    • Po dwóch przeliczeniach głosów Simplicite jest na 5 miejscu!!! Jesteście kochani, dziękuję pięknie!

  • Beata

    Głos oddany. Bardzo chętnie tu zaglądam z niecierpliwością oczekuje nowego wpisu.
    Powodzenia. Pozdrawiam :)

  • Magdalena

    Nie wiem, co tu u Ciebie jest takiego (a może wiem?), że absolutnie nie mam problemu (a zazwyczaj mam) z tym, aby zagłosować :) Dzięki i tak trzymaj :)

  • iwo

    Twoj blog jest absolutnie niezwykly. Nawet nie wiedziałam ze tak bardzo go potrzebowałam,Ubiera w słowa pragnienia, które w sobie nosiłam i..zmiany ruszyły .Dziekuję .Głos oddany !

  • Magdalena Eliasz

    Uwielbiam Pani blog, gdy go znalazłam około pół roku temu przeczytałam cały w kilka godzin. Z niecierpliwością czekam na każdy wpis i z przyjemnością oddaję głos. Pozdrawiam serdecznie.

  • Ewa

    Zagłosuję z przyjemnością, te wszystkie chwile gdy czytałam na tym blogu mądre słowa, które sprawiały, że zwolniłam i trochę się zastanowiłam, odprężyłam, trochę sobie odpuściłam, poczułam inspirację tym spokojem i pewnością bijącymi z wpisów są tego warte.
    Życzę powodzenia, za tak rzetelną i pełną pasji pracę trzeba nagradzać!

  • Zrobione, z wielką przyjemnością oddałam głos. Bardzo gratuluję tego wpisu. Myślę, że to bardzo cenne umieć tak szczerze, bez fałszywej skromności oraz strachu przed wielkimi słowami spojrzeć na swoje plany i osiągnięcia. Życzę dużo powodzenia!

  • Maggie S-B

    Bardzo podoba mi się Twoje podejście, większość osób jednak nie rozumie,że można ‚nie chcieć więcej.”

    • To prawda, ale szkoda mi już czasu na tłumaczenia. Mam swoją drogę i się jej trzymam. Jeśli może być ona dla kogoś inspiracją, to będę szczęśliwa. Jeśli nie, to trudno :).

      • Maggie S-B

        Miałam na myśli wiele osób ze swojego otoczenia, które muszą mieć większy dom, 2 samochody, basen w ogródku a narzekają na brak czasu i nadmiar pracy i brak wyboru.

  • Ola

    Blog rewelacyjny. Z wielka przyjemnoscia zaglosuje, po raz pierwszy zreszta. Powodzenia!

  • Magdalena Eliasz

    Pani Kasiu, jest mi przykro, że zniknął mój komentarz sprzed kilkudziesięciu minut. Był bardzo pozytywny, sms wysłany :( czyżby kasowała pani komantarze od niezalogowanych osób. Przykro mi.

    • Pani Magdaleno, nie zdarzyło mi się skasować jakiegokolwiek komentarza na tym blogu, zwłaszcza tak miłego jak Pani. Co więcej, zdążyłam nawet Pani odpowiedzieć :). Faktycznie, komentarz zniknął, a razem z nim moja odpowiedź, choć zupełnie nie wiem dlaczego. W profilu moderatora (dla mnie) nadal pozostaje widoczny.

  • Głos oddany :) Bardzo mądry wpis – oprócz pędu finansowego, trzeba zwracać uwagę na to, czego oczekujemy od życia.
    pozdrawiam, A

  • Ja caly czas ucze sie i pracuje nad tym by chciec mniej i zadowalac sie tym, co mam, ale nie zawsze jest to latwe. Pozdrawiam serdecznie Beata

  • Zastanawiałam się, kiedy ta jedyna w swoim rodzaju ikonka/bannerek pojawią się na Twoim blogu. Powiem więcej, czekałam na nią, bardzo się bałam, że kategorie mi się pokryją i będę musiała wybierać między Tobą a innym blogiem w tej kategorii. Na szczęście nie muszę, ale nie ukrywam, że tej kawy, z tego ekspresu, wiesz którego ;), to bym się jednak z Tobą niewirtualnie napiła :P Jak to się nazywa, czekaj, czekaj, korzyść majątkowa? :P
    Powodzenia, mój głos masz jak w banku.

    • Hmm, kawa w zamian za głos to może być barter lub… łapówka, zależy jak spojrzeć ;)).
      Dzięki!

  • Magda

    Nie komentuję, bo Kasi wpisy są tak czytelne i przejrzyste, że moje komentarze są zbędne. Pilnie obserwuję. Stosuję. A teraz zagłosuję :)

  • Aga

    Pierwszy raz głosuję, należy Ci się nagroda za całokształt! Podoba mi się przede wszystkim Twoja postawa życiowa i wartości, którymi się kierujesz :) Mam nadzieję, że wygrasz albo będziesz w czołówce :)

    • Aga, dziękuję. Na razie trzymamy się w pierwszej dziesiątce, choć spadamy z każdym przeliczeniem głosów. Dostałam od Was tak ogromne i cudowne wsparcie, że aż nie mam odwagi prosić o jeszcze..

  • wredotka88

    powodzenia sms poslany:)

  • Kasiu ja już oczywiście zagłosowałam i widzę, że jesteś w pierwszej 10-tce. Jesteś moją absolutną faworytką w swojej kategorii.

  • W tym momencie nr 5! Gratuluję i wysyłam sms’a. Jest rudo już dostała, teraz kolej na mój drugi ulubiony blog. Trzymam kciuki!

    • Dzięki wielkie! Staram się nie ekscytować 5 miejscem (choć trudno się nie ekscytować!!!), bo jeszcze wiele przeliczeń głosów przed nami i jeszcze wszystko się może diametralnie zmienić.

  • Pingback: Wyzwanie Minimalistki! Podsumowanie - Simplicite()

  • Ewa

    Z prawdziwa przyjemnością oddałam głos na Twój blog. Proszę o wirtualna kawę z mleczkiem :-)

  • kass

    Bardzo ładnie zaprojektowany układ graficzny strony, oraz ciekawa tematyka zachęciły mnie do oddania głosu na autorkę. W zasadzie najwięcej wpisów czytam na „Prostym Blogu” Ani Meyer, i żałuję, że jej twórczość nie jest uwzględniona w tegorocznym konkursie. Jednak szczytny cel przekazania funduszy z głosowania na fundację „Dzieci Niczyje” skłoniły mnie do głosowania na dwa minimalistyczne blogi uwzględnione w konkursie.

    • Dziękuję bardzo. Każdy głos jest na wagę złota. Z tego, co wiem Ajka nie chciała brać udziału w konkursie. Każdy bloger podejmuje tu samodzielnie decyzję.

  • Syluska

    Kasiu, od miesięcy Twoje teksty na blogu są dla mnie inspiracją, a postawa dobrym przykładem do naśladowania. W ramach podziękowania oddałam głos :).

  • Między Twoimi wierszami odnajduję siebie.
    Z przyjemnością oddam głos.

  • Travelling Milady

    Dobrze, że się odważyłaś na bloga. Całkowicie się identyfikuję z tym co napisałaś. Mnie też nie trzeba wielkiej kariery, nowości w domu i na półkach, modnych gadżetów i aut. Nie w tym upatruję sensu życia, choć czasami można się zatracić tak bardzo, że to wszystko staje się sensem. Im mniej mam tym mi lżej, tym łatwiej żyć, tym mniej powodów do troski i obaw. Życzę powodzenia w konkursie i realizacji w życiu.

  • Pingback: Z biblioteczki Simplicite.. - Simplicite()

  • Marta Tylec

    Dziękuję.
    Jestem nauczycielem i też nie byłam pewna czy powinnam blogować.
    Miło wiedzieć, że nie jest się samym w rozterkach.

  • Kasiu głosowałam dzięki newsletterowi:) Gratuluję i trzymam kciuki za więcej!

  • „Że skoro tak dobrze sobie radzę, to co dalej? Czy nie lepiej pozyskać
    więcej i więcej Klientów, zarabiać więcej, utworzyć spółkę, oddziały w
    innych miastach, wejść na inne rynki itp.? Nie rozdrabniać się, spiąć
    mocniej, pracować więcej, zarabiać więcej.” Tak właśnie myśli współczesny człowiek , który dąży do tego wszystkiego tylko pytam się po co ? Niektórzy odpowiedzą bo tak jest cool , bo tak jest fajnie , na modzie , na czasie. Ale ja nie o to pytam. Widocznie jestem z innej gliny ;)

  • Pingback: Pragnienia a Potrzeby - Simplicite()