Szafa Minimalistki (capsule wardrobe). Luty 2015. Plus nowości w mojej szafie

szafa-minimalistki-capsule-wardrobe-luty-c

Mam szczerą nadzieję, że to drugi i ostatni miesiąc naznaczony puchową kurtką. Do poniższych, 15 sztuk ubrań wybranych przeze mnie do lutowej capsule wardrobe spokojnie możecie dowyobrazić sobie rękawiczki, wełnianą czapkę i szaliki, które towarzyszą nam wszystkim na co dzień.

 

Dla kogoś, kto być może jest tu pierwszy raz przypominam zasady Szafy Minimalistki w wersji capsule wardrobe oraz generalnie o co chodzi w projekcie Szafa Minimalistki.

 

Wiecie, że ja na zakupy ubraniowe wybieram się 4 razy do roku. Wtedy też uzupełniam garderobę wg listy tego, co jest mi akurat potrzebne. Taka strategia skutecznie chroni mnie przed przypadkowymi zakupami, niestety najczęściej nietrafionymi. W tym roku zimowa runda zakupowa wypadła mi w styczniu. Właściwie wszystkie rzeczy, które kupiłam ostatnio widzieliście już na blogu lub Instagramie, ale dziś chciałabym je Wam pokazać z pełnym opisem, dlaczego właśnie te, a nie inne rzeczy postanowiłam kupić.

 

Nowości w mojej szafie – zimowa runda zakupowa

 

Nie ustaję w poszukiwaniach idealnej, białej koszulki. Mam za sobą lata prób i błędów. Przetestowałam już chyba większość sieciówek i teraz skłaniam się w stronę innych sklepów i producentów, ale też innych materiałów. Dotychczas kupowałam praktycznie wyłącznie bawełniane koszulki, ewentualnie z domieszką elastanu. Ostatnio, intensywnie dokształcam się w temacie materiałów i dlatego też postanowiłam wypróbować koszulkę z modalu. Po dłuższych poszukiwaniach, znalazłam wreszcie taką, duńskiej marki mbyM. Producent twierdzi, że koszulki powstały z austriackiego surowca, a proces wytwarzania jest wyjątkowy, całkowicie ekologiczny i nie powoduje uwalniania dwutlenku węgla do atmosfery. Trudno mi niestety zweryfikować te twierdzenia w jakikolwiek sposób, nie znalazłam w sieci żadnych szerszych informacji. Pozostaje wierzyć na słowo :). Pierwsze wrażenie jest super. Koszulka w dotyku przypomina mieszankę bawełny, wiskozy i jedwabiu. Zobaczymy w praniu…

szafa-minimalistki-capsule-wardrobe-luty-b

koszulka mbyM Galana

 

Brązowe sztyblety są na mojej liście od jesieni. Postanowiłam dokładnie przeanalizować zdjęcia znalezionych inspiracyjnych stylizacji, które sobie zapisuję na dysku i okazało się, że powtarza się na nich dosłownie kilka elementów. Są to właśnie brązowe sztyblety, białe jeansy, gładki sweter z okrągłym dekoltem i męski zegarek z różowego złota. Przymierzyłam sporo brązowych sztybletów zanim trafiłam na te właściwe. Miałam wobec nich konkretne oczekiwania. Miały być niezbyt ciemne, wygodne, w miarę z wąskim czubkiem, a do tego musiały być generalnie wąskie i zgrabne, ponieważ mam bardzo wąskie stopy. Z oczywistych względów nie chciałam butów, które będą mi spadać. I nareszcie znalazłam.

szafa-minimalistki-capsule-wardrobe-luty-a

sztyblety Eden

 

Bardzo lubię proste, ale wyraziste zegarki w męskim stylu. Z kolei jednak, nie lubię tych na złotej bransolecie, które najczęściej przewijają się na blogach. Zegarki Daniel Wellington wpadły mi w oko podczas przeglądania zdjęć na Instagramie. Właściwie każde zdjęcie z tym zegarkiem przyciągało moją uwagę. Szczerze mówiąc, pewnie bym go nie kupiła, gdyby nie to, że dysponuję kuponami otrzymanymi jako wygrana w konkursie Zalando. I tak, zegarek trafił na moją rękę sprawiając, że wreszcie przestałam podbierać zegarek MM :). Na żywo jest jeszcze ładniejszy niż na zdjęciach. Pomimo, iż formalnie jest to chyba męski model, to z detalami z różowego złota wygląda pięknie. Postanowiłam, że będę kupować tylko takie ubrania i dodatki, które wzbudzają we mnie dokładnie takie uczucia :).

daniel-wellington-1

zegarek Daniel Wellington 

 

Na liście ubrań do kupienia nadal są białe jeansy i jedwabna koszula. Postanowiłam, że będę szukać, aż znajdę te idealne. Bez kompromisów.

 

A oto 15 ubrań na kolejny miesiąc. Większość ubrań (poza tymi nowymi) wielokrotnie pojawiała się już w zestawieniach Szafy Minimalistki, niektóre nawet od pierwszego tygodnia :). Jedynym ubraniem, które mam długo, a którego jeszcze nie pokazywałam są brązowe botki na obcasie. Szczerze mówiąc, miałam zamiar się ich pozbyć po czyszczeniu szafki z butami w ramach Wyzwania Minimalistki, ale MM przekonał mnie, żeby im dać ostatnią szansę. No to daję, zobaczymy czy będę je faktycznie nosiła. Dla osób, które czytają bloga od niedawna, opisałam również poszczególne ubrania.

 

Szafa Minimalistki w wersji capsule wardrobe. Luty 2015

 szafa-minimalistki-capsule-wardrobe-luty-d

1. Czerwona marynarka Zara z mieszanki poliestru i wiskozy. Dziś bym pewnie nie kupiła ubrania o takim składzie, ale nie najgorzej się trzyma i dobrze nosi. W Szafie Minimalistki zadebiutowała we wrześniu.

2. Kaszmirowy sweter z Mango. Niestety, w przypadku tego swetra 100% kaszmiru nie oznacza wysokiej jakości. To sieciówkowy kaszmir, doskonały w dotyku, ale po pewnym czasie się mechaci.

3. Bawełniany sweter Zara Man. Dostałam od MM, któremu przestał się podobać :). Tutaj ten sam sweter w letnich zestawieniach, a tutaj we wczesnojesiennych..

 

szafa-minimalistki-capsule-wardrobe-luty-e

4. Spódnica ołówkowa Zara z mieszanki poliestru i wiskozy, niestety fatalnie się nosi. Zakładałam ją bardzo rzadko, a zmechacona jest już dość mocno.

5. Jeansy Cross noszę najczęściej, począwszy od pierwszego tygodnia Szafy Minimalistki.

6. Czarne jeansy H&M kupiłam bardzo, bardzo dawno temu. Na pewno 4-5 lat temu. Lubię je, ale trochę obłażą, co przy Neli jest sporym minusem

 

szafa-minimalistki-capsule-wardrobe-luty-f

 7. Bawełniana koszula New Look. Niestety, jest już dość znoszona, ale bardzo ją lubię. Tutaj i tutaj moje ulubione, letnie zestawienia z tą koszulą.

8. Koszulka z ekologicznej bawełny Wearso. Póki co, jest po kilku praniach i efekt jest obiecujący. Poza szwem na rękawie nic się nie przekręciło. Nadal wygląda bardzo dobrze.

9. Nowa w szafie koszulka z modalu mbyM.

 

szafa-minimalistki-capsule-wardrobe-luty-g 

10. Skórzane kozaki Ryłko są już nie najnowsze, ale jeszcze ta zimę muszą wytrzymać do końca.

11. Zamszowe botki Reserved. Nie nosiłam ich zbyt często więc są w bardzo dobrym stanie. Kupione jeszcze w czasach, gdy w Reserved można było trafić niezłe jakościowo rzeczy :).

12. Skórzane sztyblety Eden. Nowe w szafie, a już ulubione.

 

szafa-minimalistki-capsule-wardrobe-luty-h

 13. Skórzane szpilki Zara, w Szafie Minimalistki pojawiają się bardzo często.

14. Nie mogę się zdecydować, albo błękitna koszula albo ta jeansowa. Jak myślicie? Chyba jednak skłaniam się do tej jeansowej.

15. Bluzka z mieszanki wiskozy i nylonu Solar. 

 

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, to pozostańmy proszę w kontakcie:

 

→ Zapisz się do Simplicite Newslettera. Zyskasz m.in. priorytetowy dostęp do nowych tekstów, zanim pojawią się na blogu.

→ Polub na fanpage na Facebooku lub profil na Bloglovin. Zyskasz bieżący dostęp do wszystkich aktualności.

→ Simplicite możesz śledzić też na Instagramie. Znajdziesz tu dużo z mojego bieżącego życia i sporo zdjęć kawy ;).  

 

Wartościowy tekst? Podziel się ze znajomymi. Dziękuję!

simplicite

  • Bałam się zaporowej ceny koszulki, a wypada całkiem przyzwoicie :). Ciekawe jak się sprawdzi. Mam nadzieję, że dokształcanie się w tematyce materiałów zaowocuje moim wymarzonym postem <3

    • Tak. MM się ze mnie śmieje, że obiecałam milion lat temu i nie mogę spłodzić… Zrobię z tego cykl artykułów, bo za nic nie zmieszczę się w jednym…

      • Ja na to też czekam!!

      • Magda

        Co do swetrów z kaszmiru w grudniu pojawiła sie seria w Tesco :) cena 79:) za prosty szary sweterek. Kupiłam , choć z oporami ale na dzien dzisiejszy jest po 3 praniach i nic sie nie dzieje.

      • Kurczę, kaszmir za 79 jest dla mnie trochę podejrzany… Od roku testuję kaszmir z sieciówek (ok. 200 – 300 zł za sweter) i już widzę, że nie jest to legendarna jakość kaszmiru. Kusi mnie, żeby wypróbować ten droższy, ale mam psychiczną barierę, żeby zapłacić 1000 zł za sweter…

      • Magda

        Wiesz co,tez mi sie tak wydawało… Tym bardziej , ze mam kilka rzeczy z kaszmiru , ktore upolowałalam we Włoszech. Ale ten ( przynajmniej to co było na metce, plus mój własny dotyk :)) nie wykazały , ze to podróba ( a jeśli tak to bardzo dobra ) obecnie jestem z tego zakupu zadowolona. Długo szukałam zwykłego szeregów sweterku w serek, który pasuje zarówno do biura i spódnicy jak i jeansów. Uwierz, to był mój pierwszy zakup w Tesco odzieży. Jakos nie przepadam ogólnie za zakupami w hiepermarketach , ale sweterek ok :)

      • Magda

        Co do zakupów odzieży to działam podobnie jak Ty. Razem z mężem dwa razy do roku lecimy do Włoch na wyprzedaże ( zimowe i letnie) znamy kilka miejsc ( outletow ) gdzie za naprawdę śmieszne pieniądze kupujemy dobre jakościowo rzeczy. Oboje pracujemy w biurze wiec w grę wchodzą garsonki i garnitury. Koszt takiego wyjazdu jest naprawdę śmiesznie niski. Rezerwuje bilety wcześniej do Florencji tanimi liniami ( koszt nawet 300 zł w obie strony ) plus nocleg na miejscu. Bardzo lubię np. Jakość sukienek i swetrów Max Mary ( potrafię znaleźć sukienkę tej firmy za 400 zł ) w tym roku za piękny płaszcz tej firmy zapłaciłam 800 zł

  • Fajne jedwabne koszule można czasem trafić w Banana Republic (nie ma chyba w Polsce, ale może w internecie gdzieś się znajdzie?) a czasem też w COS. Moje dwie ulubione sieciówki, zawsze je polecam :)

  • basinkaa

    a ja mam pytanie z innej beczki: jak dbasz o biale tshirty i koszule, chodzi mi o nieestetyczne żółte plamy pod pachami po pewnym czasie? nie wiem czy tylko ja mam ten problem ale na poczatku jeszcze jestem w stanie zachowac jako tak ich stan w tym miejscu natomiast im dluzej uzytkuje tym chetniej żółknie w tym miejscu jakby szybciej poprostu…

    • Magda

      Mam ten sam problem, a raczej miałam. Odkryłam w Rossmanie taki delikatny wybielacz do bielizny , niemieckiej firmy. Polecam

    • Dobry wybielacz raz na naprawdę jakiś czas skutecznie pomaga, ale po długim czasie używania nie ma opcji, biel szarzeje i żółknie nieodwracalnie, zwłaszcza w tym miejscu.

      • zagubiony omułek

        a o ile mniej więcej przedłuża żywotność taki wybielacz?

      • Bardzo trudno mi powiedzieć… Z pewnością o kilka, może nawet kilkanaście prań.

  • Mam taką refleksję, że Twoja szafa jest chyba dość spokojna w kolorystyce. Ale żywsze barwy nie przekreślają idei, prawda? Ja lubię żółcienie, brązy, czerwienie – ale nadal mogę być minimalistką? ;)

    • No pewnie, że nie przekreśla! Może być na maksa kolorowa i wzorzysta :). Moim zdaniem, to bardziej kwestia liczby ubrań i ich kompatybilności. Kolory to kwestia gustu.

  • Szkoda, że nie wiedziałam wcześniej, że poszukujesz białej koszulki. Ja jestem ogromną fanką tych z primarka. Pewnie nie są takie eko, jak ta, którą upolowałaś, ale noszę je setki razy, a one nie zmieniają kształtu nic a nic, świetnie się dopasowują do ciała i skład fajny: 95% bawełna, reszta elasten, kosztują £3 (!!) i mają odpowiednią długość (wpadam w szał, gdy mi brzuch/plecy widać przy każdym ruchu)

    • Hmm, daj znać pls, jakbyś się wybierała do pl, to bym wtedy taką u Ciebie zamówiła :).

      • Kasia, niedługo jadę i nawet będę w Wawie (liczę na kawę!) więc mogę Ci przywieźć. Jaki rozmiar chcesz? Ja mam wszystkie 6tki i są dość opięte, ale taka chyba idea, bo mają elasten. http://www.jestrudo.pl/zrob-sobie-t-shirt/ – tak to wygląda na mnie

      • Super! Daj znać, kiedy będziecie. Kawa już jest :). Poproszę 8kę na wypróbowanie. Ostatnio wolę luźniejsze.

      • anna

        Witam. a moze w Marks & Spencer znajdziesz dobrej jakosci t-shirty? Mysle,ze dobre jakosciowo.

    • Era

      Potwierdzam… Za te pieniądze Primark wymiata z koszulkami typu basic (do wyboru do koloru) Nosi się tak samo jak koszulki z górnej półki a nawet potem nie jest żal się pozbyć gdy zszarzeje, zzolknie czy pojawią się jakieś plamy

  • Patrycja

    Skąd czerpiesz wiedzę na temat materiałów? Sama ostatnio próbuję doszkolić się w tym temacie ale znalezienie sensownych informacji nie jest łatwe. Pozdrawiam :)

    • Patrycja, no własnie dlatego tak długo zwlekam z publikacją tych tekstów, ponieważ jest mi trudno zweryfikować znalezione informacje, które się często wykluczają :).

  • Tez mam problem ze znalezieniem idealnej bialej koszulki i takiej po prostu nie mam. Pozdrawiam serdecznie Kasiu – Beata

  • lifemaniaczka

    Widzę, że z biżuterii wybierasz zegarek. Jakie masz jednak podejście do naszyjników, kolczyków, itd, bo nie pamiętam czy już pisałaś o tym? Uważasz, że w wersji minimalistycznej biżuteria też powinna być ściśle ograniczona? Stosujesz się może do jakiejś zasady, np. jeden drobiazg.

    • Faktycznie, z reguły wybieram jedną rzecz z biżuterii (zegarek, bransoletka, naszyjnik), ale to bardziej kwestia gustu niż jakiegoś odgórnego ograniczenia. Biżuterię staram się traktować tak samo jak ubrania – pozbywam się tych rzeczy, których nie noszę. Chociaż oczywiście z większą dozą tolerancji, bo generalnie biżuterii nie noszę dużo. Ale to podobnie jak z kolorowymi ubraniami – bardziej kwestia gustu :).

  • kinga

    Czytając o drugiej szansie dla botków pomyślałam o moich, które co jakiś czas taką dostają, ale nawet mi przez myśl nie przeszło, że dylemat może dotyczyć tych samych butów!:) Dokładnie te zamszowe czekoladowe z Reserved co jakiś czas wracają do łask i zostają odstawione na bok – jednak nie potrafię się z nimi rozstać:) Tak samo są w idealnym stanie, mimo że kupione kilka lat temu:)
    PS Też skłaniałabym się ku jeansowej koszuli:)

  • Bardzo zaskoczyło mnie, że to zestawienia wybrałaś ubrania, o których z góry wiesz i piszesz, że się źle noszą. Możesz napisać kilka słów, z czego to wynika? Czy z tego, że chcesz właśnie dać im kolejną (ostatnią?) szansę, czy na przykład z tego, że są praktyczne i nie znalazłaś dla nich dobrych zamienników?

    • Wiesz, jeśli chodzi o sweter, to faktycznie się mechaci trochę, ale wystarczy go ogolić i normalnie nosić. Co do spódnicy, to chcę ją „donosić”. Teraz już nie popełniłabym błędu i nie kupiłabym spódnicy o takim składzie, ale póki jeszcze wygląda, to ją „donoszę”, a gdy się zniszczy to wyrzucę i kupię porządną.

  • red muse

    super pomysł :) może i ja dołączę w lutym? najpierw dokładnie przeczytam zasady :)

  • Kasia Ruszczyk

    Ze swojej strony mogę polecić koszulki z The White Company London. Występują w wielu fasonach i są wykonane z bardzo przyjemnych w noszeniu materiałów. Dobrze się piorą i nie wyciągają. Zdecydowana większość ubrań tej firmy to świetnej jakości ponadczasowe klasyki. Pozdrawiam z Wysp.

  • Aleksandra M.

    Hej :) Fajna ta biała koszulka! Ja mam taką z długim rękawem 50% bawełny, 50% modalu. Trochę dla mnie ten modal jak straszna szmata i za bardzo mi prześwituje. Lubię taką porządną, trochę w męskim looku, bawełnę. Dużo rzeczy widuję teraz z modalu :) Może jakaś nowa moda? :) Ale cieszę się też, że dużo rzeczy z wiskozy jest, bo to mój ulubiony materiał na bluzki.

    Botki świetne – bardzo mi się podobają, też próbuje się przełamać i kupić buty nie-czarne, bo jednak tak jest najłatwiej.

    I jest moja ulubiona beżowa koszulka :))) Super!

    Jeansowa koszula zawsze wygrywa, szczególnie ta ciemno jeansowa. Świetnie w niej wyglądasz, szczególnie do spódnicy :) Pozdrawiam!

  • Asia

    Czytając Twojego bloga (od jakiegoś miesiąca tu jestem) zapałałam chęciom przewietrzenia swojej szafy, odgruzowania jej z nienoszonych rzeczy oraz kupna rzeczy brakujących (np. czarna w miarę prosta spódnica, szary/czarny prosty rozpinany sweterek, biała koszulka). Postanowiłam pożegnać już wątpliwej jakości ciuchy i tu powstaje pytanie – gdzie szukać tych dobrych jakościowo? Nie znam się na tym, dotąd kupowałam w sieciówkach.
    Gdybyś mogła Kasiu polecić jakieś konkretne marki (albo inne dziewczyny tu bywające) to będę wdzięczna!

    • Asiu, jakiś czas temu przygotowałam poradnik zakupy w trakcie wyprzedaży, gdzie wkleiłam linki do konkretnych, wyselekcjonowanych przeze mnie rzeczy. Myślę, że niedługo powtórzę taki wpis już z kolekcjami wiosennymi. Póki co, odsyłam tutaj https://simplicite.pl/moje-wyprzedazowe-propozycje-jesienzima/.

      • Asia

        Tak, widziałam tamtego posta i nawet dokładnie przejrzałam wszystkie Twoje propozycje – jednak poza Mango i Zarą wszystkie (chyba?) rzeczy były ze sklepów internetowych. Mam parę rzeczy z mango i zary i nie uważam tych sklepów za mających super jakość ;) Zakupy przez net to jednak nie do końca to o co mi chodzi – wolę dotknąć każdą rzecz własnym placem, a nie tylko okiem ;) Dlatego właśnie pytałam o konkretne marki. Czy Ty Kasiu kupujesz wszystko on-line?

      • Ostatnio większość kupuję przez internet. Łatwiej dostać lepsze jakościowo rzeczy niż w sklepach stacjonarnych. Jak mi coś nie pasuje, to po prostu zwracam. Ostatnia moja runda po sklepach stacjonarnych skończyła się niczym :).

        W sieciówkach (takich ja Zara i Mango) większość ubrań jest wątpliwej jakości, ale zdarzają się perełki. Trzeba patrzeć dokładnie na skład.

      • Asia

        Okej. Może się kiedyś odważę na zakupy w sklepie wyłącznie internetowym ;) Szukam teraz czarnej prostej spódnicy i prostego sweterka rozpinanego – czy mogłabyś mi napisać jaki wg Ciebie powinny mieć skład te rzeczy – sweterek pewnie kaszmir a spódnica? Przeglądałam na Zelando a tam praktycznie wszystkie spódnice z poliestru (nawet te po 200zł).
        (coś mi się słowo „prosty” powtarza – to chyba znak, że zmierzam w dobrą stronę ;)

        p.s. chyba z miesiąc temu zapisałam się na newsletter a dostałam tylko jeden – czy tak miało być, czy też do mnie nie dociera?

      • Spróbuj, to nic strasznego, zwłaszcza w takim sklepie jak Zalando, gdzie zwroty są za darmo. Nie wiem, jakiego fasonu spódnicy szukasz, ale np. znalazłam dla Ciebie dwie, jedna ołówkowa, a jedna rozszerzana :).

        http://ad.zanox.com/ppc/?29975801C1049710623&ulp=%5B%5Bwww.zalando.pl/kiomi-spodnica-olowkowa-black-k4421b01a-q11.html%5D%5D

        http://ad.zanox.com/ppc/?29975801C1049710623&ulp=%5B%5Bwww.zalando.pl/anna-field-spodnica-trapezowa-czarny-an621b00t-802.html%5D%5D

        Spódnica może być bawełniana albo z wiskozy, może być też z wełny. Jeśli chodzi o sweter, to ja szukałabym takiego z kaszmiru lub 100% wełny (wersja droższa), ewentualnie może być spokojnie bawełniany (wersja tańsza). Drobna domieszka np. elastanu dobrze zrobi bawełnie, ale akrylu unikaj zdecydowanie, bo po praniu będziesz miała szmatkę, a nie sweter :).

        Newsletter puszczam z reguły raz na 2 tygodnie, kolejny będzie w następny weekend. Na wszelki wypadek sprawdź proszę w skrzynce spamowej :).

      • Asia

        Kasiu, dziękuję Ci bardzo za te spódnice, właśnie się zastanawiam jaki krój jest praktyczniejszy. Mam zamiar mieć tylko jedną czarną spódnicę ;)

        Sprawdziłam w spamie- nie ma nic. Ostatni newsletter od Ciebie mam z 4.01. Czy faktycznie to był ostatni?

        I jeszcze jedna sprawa – pisałaś kiedyś, przy okazji koment. koloru bluzki z SZM, że byłaś u kolorystki. Czy coś pisałaś szerzej o tym na blogu? Temat dla mnie bardzo ciekawy.

      • Ten krój będzie lepszy, w którym lepiej i wygodniej się czujesz :). Ja wolę ołówkowe, inne praktycznie dla mnie nie istnieją :).

        Nie, ostatni newsletter był 18 stycznia. Napisz do mnie proszę na priv (blog@simplicite.pl) i podaj maila, z którego się rejestrowałaś, to posprawdzam.

        Chyba gdzieś wspominałam o kolorystce. Byłam u dwóch, ale tylko namieszały mi w głowie (dwie zupełnie odmienne opinie). Teraz posiłkuję się blogiem Marii z ubierajsieklasycznie i chyba jestem na dobrej drodze :).

        Pozdrawiam!

      • Asia

        Też czytam tego bloga ;) Aż nadziwić się nie mogę sobie – blogi dla mnie nie istniały a teraz śledzę aż 2!
        Napisałam @

  • Też mam ten podobno-kaszmirowy sweterek z Mango. Się mechaci. Ale nie gryzie :) Białe jeansy tkwią na mojej liście od dawna. Obawiam się, że muszę zmienić poziom cenowy poszukiwań.
    Lubię czytać o Twoim ciuchowym minimalizmie. Choć nie moja to bajka ;)

    • To kaszmir, więc nie ma prawa gryźć :). Mechaci się i to dość szybko, chociaż nie mam porównania z tymi drogimi kaszmirami. Kurczę, strasznie ciężko znaleźć dobre, białe jeansy. Dziwne :).

      • Znaczy – wolę nędzny kaszmir niż cokolwiek innego, co mnie gryzie :)
        Jak tylko znajdę dobre białe jeansy – doniosę o tym!

      • Koniecznie! Ostatnio przymierzałam nawet takie za 300 zł w Massimo Dutti, ale też nie bardzo wyglądały :).

  • Natka

    Witam :) Z gory przepraszam za brak polskich znakow – minimalistycznie ich nie posiadam :D Zagladam tu od paru dni, czytam stare posty i bardzo mi sie podoba szafa minimalistki, chyba wdroze u siebie 7×7 :) Ale pisze komentarz po to, zeby Ci powiedziec, ze bardzo milo widziec blog, na ktorym nie ma bledow! Czytam od czasu do czasu rozne blogi i to jest pierwszy blog, na ktorym nie ma bledow – ani stylistycznych, ani ortograficznych, ani interpunkcyjnych… Nawet w fajnym tekscie jakis maly blad powoduje u mnie zgrzyty a Ciebie czyta sie IDEALNIE :D Bardzo mnie to cieszy, bo juz zaczelam watpic, ze sa ludzie, ktorzy pisza poprawnie, przywracasz mi wiare w Polaka :D

  • Miss Freckled

    Ja już powoli kończę sprzątanie swojej szafy, muszę jeszcze popracować nad szafą mojego mężczyzny. :)

  • Jest i moja ulubiona czerwona marynarka :) Więc już jestem przekonana, że będzie pięknie.
    Mnie coraz bardziej kusi, żeby przećwiczyć na sobie Twoje poprzednie wyzwanie – 7 ubrań na 7 dni, bo na taką szafę w pigułce to gotowa na pewno jeszcze nie jestem.

  • białe dżinsy to moim zdaniem świetny cel zakupowy, wygladaja pieknie i w ciepłych miesiącach i w tych chłodniejszych. A kolorystyka wielu Twoich ubrań bedzie świetnie wspolgrac z takimi dżinsami. Juz nie wspominając o nogach – Twoje idealnie będą sie w takich prezentowac. Ja niestety sie takimi nie mogę pochwalić i stad tez nie posiadam wciąż bialych dzinsow. ale kto wie, kto wie… może i ja się kiedyś odważę :)

  • Podoba mi się takie podejście do garderoby, a po tym, gdy przeczytałam zabójczą książkę Living well, spending less, coraz bardziej skłaniam się ku szafie minimalistki :)

  • Zamszowe botki są piękne! Zresztą, ja uwielbiam takie buty :)
    A mój pierwszy tydzień z Planerem Szafy Minimalistki nie zaczął się zbyt pomyślnie. Jednak zaplanowanie 7 zestawów z 7 elementów garderoby nie jest tak łatwe :(

  • PaulinaJ

    Zegarek jest na mojej liście „want”, mam nadzieję, że kiedyś do mnie trafi, bo jest boski!

  • verónica

    jeśli chodzi o buty- to sama mam słabość do sztybletów.
    przymierzam się również do brązowych, ale z baty. bata ma dobre jakościowo skórzane buty w ciekawych cenach.

    a marynarka z zary ma piękny kolor!

  • Piękne te Twoje sztyblety :) Warto było czekać na konkretny model, bo niby są takie, jak wszystkie… a jednak zwracają uwagę. Bardzo podoba mi się Twoje podejście do ubrań – niedawno poleciłam bliskiej mi osobie porządki w szafach i wsparłam się na Twoich radach :) Efekty są świetne, wieszaki przewietrzone. Dziękuję za zaplecze! :D
    pozdrawiam, A

  • Pingback: Wyzwanie Minimalistki! Podsumowanie - Simplicite()

  • Pingback: Szafa Minimalistki (capsule wardrobe). Luty 2015. Tydzień 1 - Simplicite()

  • Chyba jeszcze nie dojrzałam do aż takiego zminimalizowania mojej własnej, przepastnej szafy. Bo choć rzeczy mam dużo, to jednak w znacznej większości chodzę i szkoda mi je oddać, sprzedać czy wyrzucić. Choć oczywiście znalazłoby się kilka takich sztuk… Mam na przykład dwa wiosenne płaszcze, w których chodzę okazjonalnie, bo średnio je lubię. Muszę sobie chyba kupić wiosenny płaszcz, który będę na prawdę lubić, a te dwa sprzedać, bo po co mi w szafie 3 płaszcze?

  • Pingback: Szafa Minimalistki (capsule wardrobe). Luty 2015. Tydzień 2 - Simplicite()

  • Aldona P

    zastanawiam się nad tą koszulką z mbyM
    Nie wiem jaki rozmiar kupić
    jak wypada według Ciebie rozmiarówka ?

    • Kupiłam 36 i to jest właściwy dla mnie rozmiar (taki z reguły noszę rozmiar koszulek), choć fason jest bardzo delikatnie oversize.

  • Pingback: Szafa Minimalistki (capsule wardrobe). Luty 2015. Tydzień 3 - Simplicite()

  • Marta Re

    Akurat zakupy ciuchowe robię nieco inaczej niż Ty. I Twój sposób nie byłby dla mnie dobry. Jestem już po kolejnych generalnych porządkach w swojej szafie. Z ciekawości zamierzam w wolnej chwili ( buchacha) przeliczyć jednak na sztuki swoje zasoby odzieżowe. Co do Szafy minimalistki to w moim odczuciu ideą nie jest posiadanie konkretnej – MAŁEJ- ilości odzieży i dodatków, ale zgranej kolorystycznie i stylowo tak aby prawie wszystko ze sobą pasowało. Z ciekawości spytam:” Ile par butów na cały rok” jest według Ciebie takim koniecznym minimum?

    • Myślę, że przymiotniki mała i kompatybilna idą ze sobą w parze. Ciężko byłoby ubierać się mając małą szafę, w której ubrania nie będą ze sobą kompatybilne. Odpowiadając na pytanie o buty – myślę, że to bardzo zależy od stylu życia. Inaczej będzie się to kształtować u niepracującej mamy dwójki dzieci, a inaczej u sportowca, uprawiającego kilka różnych sportów. Ciężko mi odpowiedzieć jednoznacznie.

  • Pingback: Szafa Minimalistki (capsule wardrobe). Luty 2015. Tydzień 3 plus Podsumowanie miesiąca - Simplicite()

  • Pingback: Posezonowe porządki w szafie czyli podsumowanie projektu Szafa Minimalistki Jesień/Zima - Simplicite()