DIY: Jak zacząć robić na drutach?

proste-przyjemnosci-jesien-simplicite-2

Ostatnio moje wieczory kręcą się wokół czytania, pisania i robienia na drutach. Zaiste, chyba się starzeję ;). Z każdym kolejnym zdjęciem mojej aktualnej robótki na instagramie, napływają do mnie pytania: jak zacząć robić na drutach? Jestem w tym względzie bardzo aspirującą adeptką sztuki, pomyślałam więc, że moje doświadczenia z samiutkich początków dziergania będą dla Was pomocne i, mam nadzieję, inspirujące.

 

Zanim przejdziemy do bardziej zaawansowanych treści, zerknijcie proszę tutaj jak wyglądały moje początki, w lutym tego roku. Gdy przyjechała do mnie mama, zaparłam się, żeby mnie nauczyła podstaw, choć nie miałam ani drutów, ani włóczki. Jak się okazało, to żadna przeszkoda. Jak się chce, to i sposób się znajdzie, a patyczki do szaszłyków i sznurówki dały radę. Moją główną motywacją były przepiękne kolory włóczek, zupełnie inne niż wszystko to, co jest dostępne w sklepach w gotowej wersji. Poza tym, znalezienie gotowego wełnianego szala, czapki czy swetra w cenie włóczki naturalnie graniczy z cudem.

 

Podstawowe umiejętności

Żeby zacząć, trzeba jednak zapatrzyć się w podstawowe narzędzia. Początkującym gorąco polecam grube druty (np. rozmiar 12) i dość grubą włóczkę lub spaghetti (o którym więcej poniżej). To znacznie ułatwia naukę, nie pozwala się również zniechęcić – przy grubych drutach i włóczce efekty dziergania pojawiają się bardzo szybko.

 

Na samym początku potrzebna będzie znajomość bardzo podstawowych czynności: jak nabrać oczka, jak je przerabiać i jak zakończyć robótkę. Dotychczas, wszystkie moje robótki bazowały na tych podstawowych umiejętnościach. Jak wspomniałam, trochę uczyła mnie mama, ale potem wspomagałam się tutorialami na youtube. Jest tego mnóstwo, poniżej umieściłam linki do filmów, z których sama korzystałam.

 

Jak nabierać pierwsze oczka?

Jak przerabiać oczka na prawo przy spaghetti?

Jak robić oczka prawe?

Jak robić oczka lewe?

Jak zakończyć robótkę?

 

 Pierwszy projekt

Mój pierwszy, gotowy projekt to była poszewka na poduszkę, zrobiona ze spaghetti, czyli dość grubej, bawełnianej nitki. Tego typu „włóczka”, choć nie nadaje się raczej na odzież, jest genialna dla początkujących. Można sobie wyrobić odrobinę rękę, nauczyć się podstawowych wzorów (oczko prawe, oczko lewe), a lekko rozciągająca się nitka wybacza prawie wszystkie naciągnięcia, a ścieg i tak wychodzi równo.

 

jak zaczac robic na drutach

Materiał: włóczka Hoooked Zpagetti; pudrowy róż

Rodzaj ściegu: same prawe oczka

Druty: rozmiar 12

Pełen tutorial znajdziecie tutaj → klik

 

 

Wełniany szalik

Szalik to chyba najprostsza rzecz, jaką można zrobić na drutach. To było moje pierwsze zetknięcie z wełną, którą przerabia się trochę trudniej niż spaghetti. Wełna nie jest aż tak elastyczna i trzeba pilnować stałego napięcia nitki, żeby rzędy wychodziły równo. To jednak jest naprawdę dużo prostsze niż się wydaje. Po pewnym czasie ręka się trochę wyrabia, wpadasz w rytm i zanim się obejrzysz, szalik jest gotowy. Na początku zrobiłam szalik wzorem francuskim, czyli przerabiając same prawe oczka, jak przy poduszce, ale po zrobieniu okazał się być zbyt luźny. Jesienią przerobiłam go na nowo wzorem gładkim, dżersejowym (na zmianę prawe i lewe oczka).

 

jak-zaczac-robic-na-drutach-szalik

Materiał: włóczka Drops Andes (wełna + alpaka)

Rodzaj ściegu: dżersejowy

Druty: rozmiar 12

Wymiary: 140 cm/60 cm (zeszły 4 motki)

 

Potem wciągnęłam się maksymalnie :). Do szalika dorobiłam czapkę (tutaj na zdjęciu), co sprawiło, że wyeliminowałam konieczność kupowania czegokolwiek przed zimą. Teraz, równolegle robię dwie rzeczy: wielki, wełniany koc, który marzył mi się od dawien dawna, nigdy nie sądziłam jednak, że zrobię go sama oraz sweter. To moja pierwsza próba, jeśli wyjdzie, z pewnością się Wam pochwalę :). Robienie na drutach sprawia mi niesamowitą frajdę. Nieoczekiwanie, trafiło na listę moich ulubionych jesiennych aktywności, gdy za oknem zimno, buro i pada. 

 


Skoro już o tym mowa, to chciałabym Wam również polecić tekst, który stworzyłam dla i we współpracy z firmą Impel. Znajdziecie tam moją osobistą Listę Jesiennych Przyjemności oraz proste sposoby, jak dopieścić nasze zmysły jesienią (o robieniu na drutach też jest!). Zapraszam do lektury tekstu, będę też ogromnie wdzięczna, jeśli zostawicie tam komentarz ze swoimi ulubionymi jesiennymi przyjemnościami :).

 

proste-przyjemnosci-jesien-simplicite

Proste przyjemności jesienią

Jesień to cudowny czas. Naturalnie, słońca jest coraz mniej, a gruby sweter i szal staje się codziennością. Jednocześnie, to wyjątkowa okazja, żeby letnie przyjemności w postaci porannej kawy wypijanej na tarasie i ciepłych wieczorów zamienić na te jesienne, szalenie działające na zmysły….

przejdź do pełnego tekstu

 

 

Dziękuję, że jesteś. Pozostańmy w kontakcie:

Simplicite Newsletter
zawsze unikatowe treści, bonusowe materiały, poradniki zakupowe i konkursy

Wartościowy tekst? Podziel się ze znajomymi. Dziękuję!

simplicite

  • Bardzo podziwiam. Kiedyś próbowałam zrobić szalik na drutach, skończyło się na może piętnastu centymetrach ;) Od tej pory nie mogę się przekonać, chociaż wizja mnie dziergającej przy kominku z kotem na kolanach jest całkiem kusząca.

    • Proponuję wymianę. Nauczę Cię na drutach, a Ty mnie szyć :). Nie chcę rozwiewać wizji, ale włóczka + kot na kolanach to niezbyt fartowne połączenie ;).

  • Kiedyś coś tworzyłam i na drutach i na szydełku, ale potem z braku czasu to zarzuciłam. A teraz mam ochotę wrócić do tego, szczególnie gdy w sklepach same akrylowe swetry :(

    • Już chyba nie kupię swetra w sklepie, naprawdę. Jest tak ogromny wybór włóczek, a jak się raz załapie jak to robić, to potem już jak z jazdą na rowerze :).

  • Ach, kiedyś robiłam na drutach :-).

  • EmilyR

    Kiedyś coś potrafiłam, ale teraz już nic nie pamiętam :) a to całkiem niezła sprawa, może się zmotywuję, żeby się nauczyć od nowa i sprawić sobie wtedy własnoręcznie zrobioną np czapkę, albo poszewkę! :)

    • Polecam gorąco! Właśnie kończę sweter i to uczucie dumy jest nie do podrobienia :).

  • Dominika Pieszak

    Uwielbiam dziergac, bardzo mnie to relaksuje. Przyznam, ze zimowe dodatki: czapki, szaliki i kominy nosze tylko wlasnej (lub Maminej) roboty. Obdzierguje rowniez syna – maly ma najpiekniejsze zimowe czapki. Pozdrawiam!

  • ja cały czas mam to na mojej liście: umiejętności do nabycia :)

  • Szalik, taaaak w podstawowce. Na początku miał normalną szerokość na końcu szerokość była około długości kciuka. Każdy szalik tajemniczo się zwężał więc zarzuciłam robótki na dobre :P

    • To bardzo tajemnicza sprawa ;)).

      • Ania

        cała tajemnica tkwi w tym, żeby pierwszego z brzegu oczka (w każdym rzędzie) nie przerabiać – nie przeciągać przez niego wełny, tylko przełożyć na drut :)

        ps. jestem czytaczem bloga, ale jakoś niekoniecznie lubię zabierać głos :) blog fajny, pomógł okiełznać moje szaleństwa zakupowe, gratuluję, pozdrawiam :)

      • Dziękuję, za miłe słowa i za komentarz :).

  • Joanna Kamińska

    A co to za piękna szara włóczka na fotelu?

  • Karolina

    Ja w tym roku zaczęłam zabawę z szydełkowaniem. Zaczęłam latem, ale upał mnie do tego zajęcia nie motywował. Teraz jest chyba lepszy czas i mam nadzieję, że w końcu stworzę coś więcej niż łańcuszek. Robienie na drutach to już wyższa szkoła, ale może kiedyś :) Fajnym efektem ubocznym takiego dziergania jest jego wyciszające, relaksujące działanie :)

  • EP

    A ja proponuję zacząć od duuuuużo cieńszych drutów. 4-5mm będą najlepsze. Generalnie im grubsze druty tym bardziej męczą się ręce. To samo tyczy się tych cieniutkich typu 2-3mm. Sama bardzo lubię robić takie grubaśne swetry, bo gołym okiem widać jak szybko nam robótki przybywa, ale po przerobieniu kilku rzędów muszę robić długa przerwę żeby ręce odpoczęły. Natomiast na cieńszych drutach jestem w stanie kilka godzin non stop dziergać :-) Druty i włóczka to dla mnie sposób na najlepszy relaks!

  • Pięknie! Mam ochotę na taki szalik. Może wreszcie się uda? Dziękuję za motywację :)

    • Bardzo proszę! Trzymam kciuki :).

      • Kasiu, jeszcze raz dziękuję. Mam szalik! Niestety robótka bardzo się zwija po bokach, ale to moja pierwsza i już ją uwielbiam :)

  • Pingback: Wolny Tygodnik #21 - Wolno Mi()

  • Pingback: Wasze pytania. Moje odpowiedzi. Część 4 - Simplicite()

  • Właśnie ostatnio poprosiłam mamę, by mnie pouczyła robić na drutach. Ale zdecydowanie muszę kupić grubsze druty, bo na 2,5 mi po prostu nie idzie. Mam jeszcze sztywne ręce i często mi wszystko spada. Ale docelowo chcę sobie zrobić sweter. :)

  • Sylwia

    Długo szukałam inspiracji na szalik. Twój jest cudny, prosty, w prześlicznym kolorze, tak, jak lubię. Jeśli uda mi się kupić taką włóczkę, ściągnę i będę miała (prawie, bo jestem początkującą dziewiarką:)) taki sam.
    Nawet do czapki dam się przekonać, ale nie wiem, jak ja zrobić. Jestem pełna podziwu dla Twojego talentu. Jeśli masz gdzieś ściągi, jak wykonać te cuda, to będę wdzięczna :)
    Pozdrawiam gorąco

  • osl

    Piękny kolor szalika (i czapki)! Czy możesz zdradzić który to kolor z Drops Andes?

  • kasia

    skąd takie super grube druty? :)

  • Zofia

    Entuzjazm dla robienia na drutach kończy się tam gdzie zaczyna się pranie ręczne , żal zniszczyć w pralce …., fajna poduszka

    • Zofio, przecież poduszka jest z bawełnianego sznurka. Pralka jej nie szkodzi :).

      • Zofia

        Poduszce nie, ale moim wszystkim swetrom zaszkodziła ;P ( jak sprzykrzyło mi się pranie w rękach) , a z pięknego szalika z wełny zrobi ściereczkę do monitora.

  • slythia

    Właśnie przez takie zdjęcia druty zaczynają kusić. Jak bardzo jest to trudne? Moje umiejętności manualne są wręcz zerowe, boję się, że kupię druty (albo patyczki do szaszłyków) i jakąś wełnę tylko po to, by po chwili rzucić wszystko w kąt bo nie potrafię.

  • ewa

    Wypraszam sobie łączenie dziergania ze starością! To hobby wyłącznie dla przebojowych kobiet! :D

  • Marta

    Nie da się przejść do linku Proste przyjemności jesienią bo odsyła na jakąś dziwną domenę.

    • To był mój gościnny tekst, najwyraźniej zniknęła cała strona. Nie mam na to wpływu :(.

  • Agata

    Hej, czy możesz powiedzieć jak sprawdza sie ta włóczka w praktyce po 2 latach? Mechaci sie mocno gryzie itp. Czy jest puszysta? Planuje zrobić z tej włoczki szał ale czerwony:)

    • Mnie nie gryzie wcale i nie mechaci się. Dla porównania włóczka szara, z której zrobiłam koc mechaci się duuużo mocniej. Teraz właśnie przerabiam sobie ten szal na nowy wzór. :)

      • Agata

        Dzięki, to kupuje ciemna czerwień i robię na drutach po 30 latach przerwy:)

  • Agata

    Po roku znaczy sie:)

  • Gosia K.

    Cześć :) Mam nadzieję, że jeszcze zaglądasz do komentarzy pod tym wpisem. Właśnie robię sobie szalik ale też zamarzył mi się koc i poszewka na poduszkę. Czy możesz zdradzić, jakiej długości druty z żyłką kupiłaś do wydziergania koca? I z której włóczki go robiłaś? Pozdrawiam serdecznie :)

  • Cześć :) po wielu miesiącach myślenia zabieram się w końcu za dzierganie i chcę zakupic sprzęt :) Marzy mi się koc, czy w końcu kupiłaś druty na żyłce? Jaki rozmiar polecasz, również 12? Znalazłam na stronie sklepu Pasnova druty bambusowe na żyłce własnie, tylko jest masa rozmiarów.

    • Druty, którymi zrobiłam koc mają rozmiar 20.

      • Czyli mają aż 2 cm w obwodzie, ależ dużo się wydaje :) A na jakiej długości żyłki? Czy to jest tak, że dlugość żyłki decyduje o szerokości mojego koca? No i jeszcze jaką włóczkę polecasz na koc. Właśnie kupiłam sobie zgodnie z twoim poleceniem spagetti szare i beżowe na poduszki. :D Przepraszam, że tyle pytań, ale wolę usłyszeć od Ciebie niż szukać w googlach w wielu źródłach, gdzie u każdego będzie coś innego
        ;)

  • Zauroczyl mnie Twój blog i zazdroszczę minimalizmu chociaż też od jakiegoś czasu zrobiłam ogromne postępy. Po wielkich porażkach wysłałam 14 wielkich worow smieci z mieszkania i ograniczylam kupowanie ubrań. Jednak nadal to jeszcze nie to. Szal przekroczy, jaki to kolorek wełny? Pudrowy roz?