DIY: poszewka na poduszkę na drutach ze zpagetti

Nie będzie to typowe DIY, do jakiego jesteście przyzwyczajeni. Zaczynając robić na drutach jakiś tydzień temu (!), nie planowałam wcale Wam tego pokazywać ;). Ale bardzo miły odzew po wrzuceniu zdjęcia na Instagram i FB przekonał mnie do zmiany zdania.

 

Niestety, w związku z tym, nie robiłam też zdjęć „w trakcie”, mam jedynie gotową poduszkę. Zrobienie jej jest jednak tak banalne, że po prostu Wam o tym opowiem :). Skąd w ogóle pomysł na druty? Od kiedy pamiętam, ze swojego dzieciństwa, moja Babcia robiła cuda na szydełku, moja Mama na drutach. Potem weszliśmy w erę kapitalizmu i robótki ręczne naturalnie się skończyły. Teraz, po wielu, wielu latach, już nie pamiętam gdzie dokładnie, chyba na Instagramie White Plate, zobaczyłam zdjęcie próbnika włóczek. Jakie przepiękne kolory! Zupełnie inne niż to, co widzimy w sklepach! Do tego urzekły mnie składy włóczek – bawełna z recyklingu, czysta wełna z Peru, mieszanki wełny z jedwabiem. Motek czystej wełny można kupić już za 7-8 zł, 10-12 motków daje piękny szal. Gdzie kupimy szal z czystej wełny za 100 zł?

 

Postanowiłam, że się nauczę. Na tyle, ile potrzebuję, czyli żeby zrobić sobie szalik :). Mama uczyła mnie przez godzinę, na patyczkach od szaszłyków i sznurówkach! Potrzeba matką wynalazków, a Polak potrafi. Pardon, Polka :). Te lekcje plus kilka tutoriali na youtube sprawiło, że oto prezentuję Wam pierwszą, zrobioną przeze mnie samodzielnie, poszewkę na poduszkę!

 

Do zrobienia poduszki potrzebne będą:

1. Włóczka zpagetti – 1 motek, czyli ok. 120 metrów włóczki. Zpagetti to specyficzna włóczka, która powstaje z bawełny z recyklingu. Ma w składzie niewielka domieszkę elastanu, co sprawia, że bardzo łatwo się nią robi na drutach (łatwo pociągając wyrównać krzywe ściegi). 

Koszt: ok. 30 zł.

2. Druty. Moje druty są bambusowe (bardzo lekkie), rozmiar 12.

Koszt: ok. 6 zł.

diy-poduszka-zpagetti-6

 

Krok 1

Wybieramy włóczkę. Wybrałam zpagetti, ponieważ strasznie podobały mi się wyroby z tej włóczki, które regularnie pokazywały się na różnych wnętrzarskich zdjęciach i na blogach. Ze zpagetti robi się z reguły koszyki, pledy i dywany, ale ja na początku pomyślałam o szaliku. Lekkim, bawełnianym szalu na wiosnę w pięknym zgaszonym różu. Niestety, nie bez powodu tak mało jest zdjęć, na których wykorzystuje się zpagetti do ubrań. Ta włóczka, po przerobieniu jest zbyt sztywna i ciężka, żeby zrobić z niej szal. Jak przerobiłam prawie cały motek, okazało się, że mam w szafce wypełnienie poduszki (taki wałek), do którego nie miałam poszewki. Wyszła więc poszewka na poduszkę o wymiarach 48cm/28cm. 

 

Krok 2

Wybieramy druty. Osobiście, bardzo lubię wzory, które wychodzą na grubych drutach, wybrałam więc jedne z większych, czyli 12-ki. Teraz, kupiłabym raczej takie z żyłką, żeby móc robić szersze rzeczy (koc, czy dywan).W chwili obecnej ogranicza mnie bardzo długość drutów, a na szydełko chyba nie jestem gotowa, wydaje mi się to strasznie trudne :).

 

Krok 3

Wybieramy rodzaj ściegu. Ten, który widzicie na zdjęciach, nie wiem jak się nazywa, ale jest bardzo prosty i bardzo mi się podoba. Poniżej wrzucam Wam linki do 3 różnych filmików, dzięki którym ja zrobiłam tą poduszkę. Poduszka ma 25 oczek szerokości.

Jak nabierać pierwsze oczka?

Jak przerabiać oczka?

Jak zakończyć robótkę?

Zrobienie tej poszewki zajęło mi dwa wieczory i jedno opuszczone wyjście na siłownię :).  Myślę, że w sumie to lekko 10 godzin.

diy-poduszka-zpagetti-4

zbliżenie na róg poduszki

 

Krok 4

Jak już mamy gotowy prostokąt wydzierganej włóczki, to składamy go na pół tak, żeby łączenie wypadało na środku. Wtedy dwa boki będą z przerobionej włóczki bez widocznych zszyć, które z kolei pojawią się na pozostałych dwóch bokach i z tyłu. Mam nadzieję, że widzicie to na zdjęciu. „Zszywamy” ręcznie, po prostu przekładając włóczkę równo pomiędzy oczkami „na nakrętkę”, tak jakbyście zszywali dziurkę w ubraniu. Końcówki na poszczególnych rogach chowamy wciskając do wewnątrz. Po „zszyciu” boków wkładamy poduszkę do środka poszewki i „zszywamy” środek. I voila! 

diy-poduszka-zpagetti-2

widok z tyłu

 

diy-poduszka-zpagetti-3

widok z góry na łączenie

 

I GOTOWA PODUSZKA!

diy-poduszka-zpagetti-5

 

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, to pozostańmy proszę w kontakcie:

 

→ Zapisz się do Simplicite Newslettera. Zyskasz m.in. priorytetowy dostęp do nowych tekstów, zanim pojawią się na blogu, możliwość uczestniczenia w „bez-zadaniowych” konkursach oraz Planer Szafy Minimalistki.

→ Polub na fanpage na Facebooku lub profil na Bloglovin. Zyskasz bieżący dostęp do wszystkich aktualności.

→ Simplicite możesz śledzić też na Instagramie. Znajdziesz tu dużo z mojego bieżącego życia i sporo zdjęć kawy ;).  

 

Wartościowy tekst? Podziel się ze znajomymi. Dziękuję!

simplicite

  • Jestem pod wrażeniem! Od dawna mam ochotę zacząć przygodę z włóczką, tylko właśnie wydawało mi się to strasznie trudne. A jako dziecko robiłam szaliki na drutach! Poduszka świetna, no i szybko ją zrobiłaś, gratuluję!
    Mam jeszcze pytanie – czy włóczka zpaghetti jest sztywna? Chodzi mi o to, czy do takiej poduchy można przyłożyć głowę, czy raczej pozostaje tylko jako element dekoracyjny?
    Pozdrawiam!

    • Wiesz, na poszewkę na poduszkę do spania, to ona się raczej nie nadaje…, ale na taką na popołudniowe drzemki na kanapie już i owszem :).

      • Natalia Kurowska

        poszukuję dywanu-chodniczka do przedpokoju, ale nic mi się nie podoba, a jak podoba to cena… chyba spróbuję taki sama zrobić, tylko muszę się zorientować co i jak ;)

      • O, na chodniczek to jest super! Fakt, ceny są wysokie, ale w sumie materiał też sporo kosztuje…

  • Nie jestem drutowa, ale miałam okazję pomacać tę włóczkę i też niesamowicie mi się spodobała. Jest gładka i miękka. Zastanawiam się, czy nie dałoby się jej zrobić samemu, ze starych t-shirtów na przykład, na takiej zasadzie jak robi się frędzle a la Pocahontas ;) Ścinać cienkie paski materiału lekko po skosie – też parę ładnych metrów by z tego wyszło!

    • Tak! Myślę, że spokojnie można ją zrobić samemu. Tylko sporo tych t-shirtów trzeba by mieć.. :).

  • Poducha jest prześliczna ! Robótek na drutach jeszcze nie próbowałam bo myślałam że to bardzo trudne :) Może czas bardziej zaznajomić się z tematem bo uwielbiam wszelkie takie DIY

  • mój kolor!
    jeszcze kilka takich wpisów i z szafiarki zamienisz się w wnętrzarkę :P

    • Chcesz, to Ci mogę taką zrobić :). Zostały mi dwa motki tego różu i się właśnie zastanawiam, co z nich zrobić…

      • Wróżka zębuszka czy jak? :P Pewnie, że chcę! Wmawiam sobie, że musisz ćwiczyć, więc to z korzyścią obopólną :)

      • Sama jesteś wróżka zębuszka. Powiedzmy, że Matka Chrzestna Kopciuszka :). Zaczęłam robić. Jak mi wystarczy zapału, będzie kapa, jak nie (co bardziej prawdopodobne) będzie poduszka dla Ciebie :).

  • Ja ostatnio właśnie dostałam od szwagierki druty (6-tki z żyłką), włóczkę i książkę o robótkach ręcznych. Mam zamiar, o ile czas pozwoli, sama dziergać sobie wełniane kominy i szaliki. Poduszka wygląda super, jak na pierwszy raz, to wyszło rewelacyjnie. Gdyby @nataliaslawek:disqus nie chciała, to ja się piszę na poszewkę :)

  • Bożena

    No no:)!! Zdolniacha.

  • Super! Kolor jest genialny. :D Robienie na drutach jest niesamowicie zajmujące i… inspirujące? (miałam ochotę wprost zalać wpisami bloga). A robiłam szalik. Że się zwija w rulonik i że tak nie powinno być (zły ścieg, ała) zorientowałam się pod koniec… No i został taki zwinięty. Ale satysfakcja ogromna. Polecam, Ja.

    • Dokładnie! Jest zajmujące i inspirujące. Do tego mnie to naprawdę uspokaja, jak taka medytacja w ruchu. Nie mogę przestać :).

  • No i wyszła pięknie :)

  • Marta MLada

    Super wyszło .

  • Wow, wszelkie robótki mi się podobają. Ja sie zabrać nie mogę aby się nauczyć na szydełku robić, ale może jednego dnia. :)

  • Poducha jest obłędna!!! To co -teraz kapa?

    • Jak mi wystarczy zapału :). Choć w sumie do kapy powinnam mieć inne druty, żeby potem nie zszywać… sama nie wiem, robię, zobaczymy, co wyjdzie :).

  • super poduszka, taką włóczkę można też sobie zrobić z niepotrzebnych t-shirtów

  • Czaję się na Zpagetti od kilku lat i mi o niej przypomniałaś :) Początkowo chciałam zrobić dywan, ale ostatecznie nie chcę mieć dywanów wcale, więc odpuściłam. Ale poducha kusi, zwłaszcza w takim kolorze!

  • Karolina

    A ja zaczęłam naukę od szydełkowania i idzie mi całkiem nieźle. Z ilu motków została zrobiona ta poszewka?

    • Karolina, z jednego motka, tak jak pisałam na początku. Motek ma ok 120 metrów, a włóczka się lekko rozciąga.

  • Ale super. Bardzo dobrze to wypadło. Tez sie zastanawiam nad jakimiś robótkami. Druty wydają mi sie najprostsze na początek, tez nie czuje sie gotowa na szydełko. Ale to moze złudzenie jedynie :)

  • Moje gratulacje Kasiu

  • Możesz zdradzić, gdzie kupiłaś tę włóczkę? W zwykłym sklepie pasmanteryjnym czy raczej trzeba jej on-line szukać?

    • No jasne, że zdradzę :). Włóczkę kupiłam w sklepie internetowym, w pasmanterii też była, ale ze dwa kolory może tylko. Generalnie, z kupieniem jej w konkretnym kolorze nie jest łatwo, zwłaszcza jak chce się kupić więcej niż 3 motki, często nie ma na stanie. Moja włóczka jest marki Hoooked Zpagetti, ale są różne inne marki. Duży motek (120m) kosztuje ok. 30 zł niezależnie od marki.

      Kupuj, to naprawdę wciąga, a i frajda ze zrobienia czegoś samemu jest ogromna :).

  • Jak byłam mała to bardzo chciałam, żeby babcia nauczyła mnie robić na drutach, ale jakoś nie do końca mi wychodziło ;-) Muszę teraz pobrać od niej lekcje, może tym razem się uda :-) Poduszka wyszła świetnie! Aż chce się coś zrobić samemu :-)

  • Ewa

    Jestem pod ogromnym wrażenie, tym bardziej, że ja ledwie umiem przyszywać guziki. Efekt końcowy świetny, bardzo interesująca faktura, no i ten kolor – śliczny, zwłaszcza na tle bieli i szarości.

  • Iza

    Kolor jest boski :) chodzi za mną od jakiegoś czasu i tylko się utwierdziłam, że muszę go mieć w dodatkach :) Tym bardziej że mam identyczny lub bardzo podobny szary pled :) Nawet jak mi nie wyjdzie poduszka, to postawię gdzieś taką napoczętą robótkę, już samo to wygląda cudnie :)

  • Daria

    I to jest Twoja pierwsza robotka na drutach? Wow! Ja zawsze mialam do tego dwie lewe rece. Ale moze i dla mnie jest szansa…

  • Już kilka razy gdzieś się zetknęłam z tym rodzajem wełny, niestety tylko na blogach. Jednak coraz silniej rozważam jej zakup ;)

    • Hej, to nie jest wełna :). To bawełna z domieszką elastanu. Jeśli szukasz wełny, to nie kupuj, zawiedziesz się :).

      • czemu się zawiodę?

      • Ponieważ to nie jest wełna, tylko bawełna. Trochę jak taki sznurek bawełniany – po przerobieniu dość sztywny i bardzo ciężki.

      • tak tak, tego się domyślam, nie zamierzam z tego robić swetra ;) jednak na takie bardzo podstawowe zrozumienie mechanizmu działania „drutów” wydaje się dość sensownym rozwiązaniem. Zwłaszcza że normalną wełną już trochę próbowałam się bawić i niezmiernie mnie irytowały te „włoski” ;)

      • aaa

        nie ma czegos takiego jak NORMALNA wełna i TAKI RODZAJ welny czyli zpaghetti. Myli pani pojęcia.

  • Kiedyś moja babcia uczyła mnie robić na drutach. Też potrafiłam siedzieć nad tym godzinami ;)

  • Piękna, zainspirowałaś mnie do stworzenia własnej. Musze tylko zamówić zpagetti, myślę że do mojego wnętrza zdecyduje się na kolor biały lub szary. Mam nadzieję, iż nie zapomniałam jak robi się na drutach ;). Pamiętam, jak uczyła mnie tego moja babcia.
    Dziękuję za przypomnienie o takim sposobie spędzania czasu. Pozdrawiam!

  • piękna :)

  • Pingback: Moje 3 sposoby na wiosenne przesilenie - Simplicite()

  • Dagmara

    Bardzo ciekawy pomysł. Ja myślę żeby zrobić narzutę na córki łóżeczko zatem mam pytanie jaki kolor jest tej włóczki?

  • a ja nie umiem na drutach :( ale za to na szydełku kiedyś dziergałam, muszę sobie przypomnieć… a ostatnio uszyłam lniane poszewki na poduszki i mam jeszcze trochę materiału na jasiek i zamierzam go wyhaftować :)

  • Cudna jest! Parę lat temu w szkole mieliśmy zajęcia, na których uczyliśmy się robić na drutach. Bardzo mi się to wtedy spodobało, bo można się było odprężyć, a przy okazji piękne rzeczy wychodziły. I ta satysfakcja, że zrobiłeś to sam! Potem jakoś zapomniałam o tym. Dziękuję więc za przypomnienie o tych arcydziełach! :)

  • Pingback: DIY: Jak zacząć robić na drutach? - Simplicite()

  • Cudna ta poduszeczka, właśnie szukałam w necie informacji o drutach dla początkujących i pokazał mi się ten wpis:)

  • Iza Z

    Jest moc! Bardzo pięknie wyszła ta poszewka, kolor bardzo ładnie współgra z resztą. Zachęciłaś mnie tym opisem do zrobienia własnej :)

  • Iva

    Cześć Kasiu, czy możesz zdradzić gdzie zaopatrujesz się w wełnę i druty? czy jest to jakiś sklep online? Co bys poleciła?
    dziękuję.Pozdrawiam.

    • Cześć! Nie pamiętam niestety, gdzie kupowałam zpagetti. Wełnę i druty kupowałam bodajże w sklepie włóczkowo tylko raz, nie mam więc porównania z innymi sklepami. Wiem, że na początek można znaleźć mega tanią włóczkę w second handach.