Jak tanio skomponować bazową garderobę na wiosnę? Wyprzedażowy poradnik zakupowy

wiosenny-poradnik-zakupowy

 

Postanowiłam przygotować dla Was wyjątkowy poradnik zakupowy i z zimowych wyprzedaży wybrałam same wiosenne i letnie ubrania, w genialnych cenach!

 

Lubię kupować rzeczy w czasie zupełnie nieodpowiednim, np. strój kąpielowy jesienią, czy letnie sandałki zimą. Oczywiście, szanse trafienia tych idealnych są dużo, dużo niższe, a trafienie rozmiaru graniczy z cudem, ale jeśli już się uda, cena jest wyjątkowo atrakcyjna. Przyznam szczerze, że tegoroczna zima dość mocno dała mi w kość i choć doceniam i podziwiam śnieżny krajobraz, to jednak myślami często uciekam ku nadchodzącej wiośnie. W trakcie wyprzedaży mój wzrok częściej wędrował ku wiosennym i letnim sukienkom, zamiast ocieplanym kozakom, które w zasadzie potrzebuję bardziej. :)

 

Postanowiłam też przy okazji podsumować swoje zeszłoroczne zakupy i policzyć, ile w sumie na nie wydałam – info na samym dole tekstu.

 


PONIŻEJ 50 zł


 

  1. Biała koszulka z długim rękawem GAP (bawełna+modal+elastan) – 41,6 zł
  2. Szara koszula w paski Top Secret (wiskoza) – 49,99 zł
  3. Jeansowa koszula Top Secret (lyocell) WIELE ROZMIARÓW – 49,99 zł
  4. Szara sukienka Top Secret (wiskoza + elastan) WIELE ROZMIARÓW – 49,99 zł
  5. Welurowe czółenka Pier One – 59,15 zł
  6. Jeansowa koszula GAP (bawełna) – 59,15 zł
  7. Jasno-szara koszula River Island (bawełna) – 47,7 zł
  8. Biały sweter GAP (wełna!) WIELE ROZMIARÓW – 56,7 zł
  9. Jeansowe szorty GAP z wysokim stanem (bawełna) – 44,7 zł
  10. Szara bluzka New Look (wiskoza) – 54,5 zł
  11. Retro Bluzka z dekoltem na plecach Only (wiskoza) – 45,15 zł
  12. Błękitna koszula Dorothy Perkins (bawełna)  – 38,15 zł
  13. Jeansowa spódnica midi New Look (bawełna) DUŻE ROZMIARY – 38,17 zł
  14. Letnia sukienka Bik Bok (wiskoza) 50,4 zł
  15. Wzorzysta sukienka Only (bawełna) – 50,4 zł
  16. Koszula w kratę EvenOdd (wiskoza) – 45,15 zł
  17. Koszulka Evans (bawełna) DUŻE ROZMIARY – 25,2 zł
  18. Czarno-biała bluzka w paski EvennOdd (wiskoza + elastan) WIELE ROZMIARÓW – 37,8 zł
  19. Sukienka w paski New Look (wiskoza+poliester+elastan) WIELE ROZMIARÓW – 32,7 zł
  20. Asymetryczna bluzka w paski Q/S (bawełna) WIELE ROZMIARÓW – 47 zł
  21. Bluza ONLY kilka kolorów (wiskoza +elastan) WIELE ROZMIARÓW – 20,7 zł
  22. Sukienko-koszulka midi EvennOdd (wiskoza + poliester) – 28,2 zł
  23. Bluzka z dekoltem na plecach Only (wiskoza + elastan) WIELE ROZMIARÓW I KOLORÓW – 20,7 zł

 


PONIŻEJ 100 zł


 

  1. Jeansowa sukienka Top Secret (lyocell) WIELE ROZMIARÓW – 89,99 zł
  2. Wiosenny, granatowy płaszcz Noisy May (bawełna) – 89,4 zł
  3. Koszula Vila z wiązaniem (wiskoza) – 92,95 zł
  4. Czarna torebka Kiomi (skóra) – 50,7 zł
  5. Koszula Dorothy Perkins w paski (bawełna) – 65,45 zł
  6. Biała bluzka Benetton (wiskoza + jedwab) – 83,4 zł
  7. Długa koszula/tunika River Island (bawełna) – 69,5 zł
  8. Koszula Vero Moda z falbanką na plecach (bawełna) – 77,4 zł
  9. Bluzka New Look z graficznym wzorem (wiskoza) – 65,8 zł
  10. Letnie Bluzka New Look (skóra) – 71,4 zł
  11. Jeansowa sukienka koszulowa JDY (bawełna) – 77,4 zł
  12. Jeansowa spódnica mini Miss Selfridge (bawełna) – 81,95 zł
  13. Grafitowa spódnica ołówkowa Kiomi (wełna + poliester) – 99,5 zł
  14. Rozkloszowana spódnica midi Benetton (len + bawełna) – 68,7 zł
  15. Błękitna bluzka Vero Moda z falbanami (bawełna) – 95,4 zł
  16. Wzorzyste spodnie od piżamy Short Stories (wiskoza + elastan) – 74,4 zł
  17. Lekkie spodnie 7/8 Opus (len + bawełna) – 83,7 zł
  18. Dwuwarstwowa sukienka ADPT (wiskoza) – 89,4 zł
  19. Letnia sukienka Benetton (bawełna)WIELE ROZMIARÓW – 89,55 zł
  20. Sukienka bez ramion w paski edc (wiskoza + elastan) – 83,85 zł
  21. Szary golf Esprit (bawełna + elastan) – 67,2 zł
  22. Czerwony golf Benetton (wiskoza + wełna) WIELE ROZMIARÓW – 64,35 zł
  23. Szary sweter Sisley (poliamid + wełna + modal) WIELE ROZMIARÓW – 74,7 zł
  24. Bluzka z długim rękawem Benetton (bawełna) – 65,45 zł

 


PONIŻEJ 200 zł / GÓRY


 

  1. KoszulaWarehouse (lyocell) – 107,6 zł
  2. Marynarka GAP (bawełna + poliester) – 132,3 zł
  3. Ciemno-niebieski płaszcz Numph (bawełna) – 176,6 zł
  4. Sweter GAP (wełna) – 122,85 zł
  5. Różowa kurtka Miss Selfridge (bawełna) – 160,3 zł
  6. Beżowa parka Dorothy Perkins (bawełna) – 75,05 zł
  7. Przejściowa kurtka Benetton (bawełna) – 153,45 zł
  8. Wiązana w pasie kurtka Kiomi (wiskoza) – 149,5 zł
  9. Kremowe poncho GAP (wełna + nylon) – 104,65 zł
  10. Sweter Benetton (wełna + wiskoza + poliamid + kaszmir) – 139,3 zł
  11. Bluzka Marc O’Polo (bawełna + modal) – 149,5 zł
  12. Koszula oversize Kiomi (jedwab) – 189,5 zł
  13. Ażurowa bluzka Ivy&Oak (bawełna) – 124,5 zł
  14. Szara bluzka Esprit (wiskoza + wełna) – 122,85 zł
  15. Szary sweter Kiomi (wełna + poliester + poliamid) – 104,5 zł
  16. Koszulka TopShop (bawełna) – 122,85 zł

 


PONIŻEJ 200 zł / DOŁY


 

  1. Jeansowa sukienka (bawełna) – 194,35 zł
  2. Czółenka Zign (welur + skóra) – 118,65 zł
  3. Sandały na koturnie Mint Berry (skóra + materiał) – 114,95 zł
  4. Dwuwarstwowa sukienka Sisley (bawełna +poliester) – 101,7 zł
  5. Sukienka dzianinowa edc (poliamid + bawełna + wiskoza) – 139,7 zł
  6. Sukienka koszulowa w kratę Benetton (modal + wiskoza) – 155,35 zł
  7. Spódnica trapezowa Dorothy Perkins (bawełna + elastan) – 103,95 zł
  8. Sukienka z bufiastymi rękawami Vero Moda (wiskoza) – 109,85 zł
  9. Sukienka z kokardą Soaked in Luxury (wiskoza) – 169,5 zł
  10. Białe chinosy Noa Noa (len) – 164,7 zł
  11. Spodnie Betty&Co (bawełna + wiskoza + elastan) – 128,7 zł
  12. Spodnie z wysokim stanem More&More (lyocell) – 169,5 zł
  13. Błękitna spódnica ołówkowa w paski Warehouse (bawełna + poliamid +elastan) – 148,85 zł
  14. Jeansowa spódnica Miss Selfridge (bawełna) – 127,2 zł
  15. Jeansowa spódnica trapezowa The Fifth Label (bawełna) – 101,7 zł
  16. Ołówkowa spódnica w prążki Lost Ink (wiskoza +poliester + poliamid +elastan) – 116,35 zł
  17. Bojówki Kookai z podwyższoną talią (lyocel) – 199,6 zł
  18. Sukienka bez ramion Kaffe (wiskoza) – 161,85 zł
  19. Sukienka w paski s.Oliver (bawełna + poliester) – 155,4 zł
  20. Koszulowa sukienka w paski Dorothy Perkins (wiskoza) DUŻE ROZMIARY – 116,35 zł
  21. Prosta sukienka Noa Noa z którkim rękawem (bawełna + poliester + elastan) – 186,45 zł
  22. Koszulowa sukienka bez ramion More&More (wiskoza + len + poliester) – 178,15 zł

 


Moje wyprzedażowe zakupy


Jak widzicie, tym razem postanowiłam skupić się na cenach ubrań, rezygnując z pokazywania możliwych zestawień, co robiłam wcześniej. Myślę, że wybrane przeze mnie elementy są tak uniwersalne, że spokojnie będą mogły stanowić dobrą bazę do większości wiosennych szaf. Tradycyjnie, szukałam na wyprzedażach swojej idealnej sukienki, ale ponownie mi się nie udało. Obiecałam sobie, że w tym roku to już na pewno zabiorę swój projekt do krawcowej. :)

 

Nieoczekiwanie za to, gdy szukaliśmy butów dla MM, znalazłam idealne kozaki! Bardzo się cieszę, bo moje starutkie oficerki Gino Rossi naprawdę zasłużyły, żeby przejść na emeryturę. :) Nie zdążyłam zrobić zdjęcia, ale zapraszam jutro na mój Instagram, postaram się wrzucić fotkę lub filmik. To prawie jak haul zakupowy! ;))

 


Ile wydałam na zakupy w 2016 roku?


Postanowiłam też zrobić sobie małe podsumowanie zakupowe i policzyłam, ile wydałam w zeszłym roku na ubraniowo-butowe zakupy. Do mojej szafy trafiło dokładnie 11 nowych rzeczy o wartości 2265 zł (wliczam też dodatki, tylko bez bielizny, bo nie pamiętam tu kwot). Nie wszystkie kupiłam, część z nich to rzeczy, które dostałam w ramach współpracy z zaprzyjaźnionymi markami. Były to dokładnie 4 rzeczy o łącznej wartości 978 zł.

 

Jeśli przeliczę wydaną (tylko) przez siebie kwotę na poszczególne miesiące, wychodzi mi, że każdego miesiąca wydałabym na zakupy ok. 100 zł. Nie są to kwoty, które mnie w jakikolwiek sposób zaskakują. Zdaję sobie sprawę, że pewnym minusem posiadania małej garderoby jest to, że rzeczy niszczą się relatywnie szybciej. Nie mam pewnego porównania, ale wydaje mi się, że jednak wydaję mniej, niż wydawałam kiedyś (w czasach przed projektem Szafa Minimalistki).

 

A Wy, moi Drodzy? Wyprzedaże zaliczone i udane, czy raczej ominięte wyjątkowo szerokim łukiem? :)

 

Dziękuję, że jesteś. Pozostańmy w kontakcie:

Simplicite Newsletter
zawsze unikatowe treści, bonusowe materiały, poradniki zakupowe i konkursy

Wartościowy tekst? Podziel się ze znajomymi. Dziękuję!

simplicite

  • MagdaMi

    W moim przypadku wyprzedaże udane. Kupiłam 3 sweterki i 2 pary butów zimowych, łącznie wydając na nie ok 1100zł. Wiem, że kwota jak na wyprzedaż może wydawać się spora ale produkty są wysokogatunkowe – wełna, jedwab, buty ze skóry. W całym 2016 wydalam już dużo dużo więcej niż Ty ale był to rok rewolucji w szafie i melanżu minimalizmu z wysoką jakością. Zainspirowana Twoim blogiem odchudziłam swoją szafę (choć prawdę mówiąc jak na obecne konsumpcyjne standardy i tak była chudziutka), bardziej ją ujednoliciłam i zdecydowanie postawiłam na wysoką jakość tkanin a to niestety przełożyło się na koszty.

    Moja szafa liczy więcej ubrań niż Twoja ale dla mnie jest to ilość optymalna i dająca poczucie komfortu.

    Tak więc dzięki za inspiracje ;)

    • Bardzo proszę! :))

      • Barbara

        Ten blog naprawdę otworzył mi oczy. Bardzo jestem Pani wdzięczna, pani Kasiu. Pani książka jest świetna, wracam do niej często. Chciałabym Panią poznać osobiście. Nie jestem już młoda i kiedyś sporo błądziłam, to znaczy byłam zawsze bardzo dobrze ubrana, ale to dużo kosztowało, ha, ha, ha. Stać mnie było na to, mój mąż jest snobem i zawsze mówi, nie żałuj sobie, ciężko pracujesz, nie myśl o spadkobiercach, itp. Ale poszłam po rozum do głowy, po co przepłacać.Powoli staję się minimalistką, w każdej dziedzinie. Uwielbiam podróże, na to wolę wydawać. Teraz kupuję inaczej i sporo w sh, w Londynie, Łodzi, Krakowie, gdzie często bywam. To naprawdę dobre sklepy. Mój hit, to apaszka Hermesa z limitowanej kolekcji kupiona za 3 zł w sh w Jarosławcu zimą /wyjazd służbowy/. W internecie apaszki z tej kolekcji – Presentation de Chevavx, projektu Ledoux, są oferowane na allegro po 800 zł! W Warszawie, gdzie mieszkam, jest trudniej, ale mam swoje adresy. Naprawdę najlepiej byłam ubrana, gdy byłam biedną studentką, sama szyłam, kupowałam ciuchy w Juniorze projektu Basi Hoff, miałam mało ubrań, ale dobrej jakości, dużo też dziergałam sama. Ponadczasowa klasyka, plus 1 modowy hit w sezonie i wystarczy.
        Pozdrawiam serdecznie.

        Ps. Teraz kupuję odzież tylko z wełny, bawełny, wiskozy i jedwabiu. Nikt nigdy nie namówi mnie na akryl i poliester, nawet za darmo tego nie chcę. Sorry, miłośniczki poliestru, mogę Wam tylko współczuć, ale róbcie co chcecie, to jest wolny kraj wolnych ludzi.

      • magda

        Usmiechnelam sie czytajac Pani komentarz, bo dochodze do podobnych wnioskow – nikt mnie nie namowi na poliester i akryl, nie wiem jak kiedys moglam w tym chodzic. Po lekturze blogow Kasi i styledigger automatycznie mnie „odrzucilo” od sztucznych materialow. Chcialam wynosic te, ktore mialam w szafie, ale po prawie roku moge powiedziec, ze w nich po prostu nie chodzilam, wiec teraz czas sie pozegnac.
        Mala zmiana, a wielki efekt na wielu plaszczyznach – patrzenie na sklad od razu sprawilo, ze stalam sie konsumentem wybrednym, bo 2/3 ubran odpada z automatu. To co zostaje jest drozsze, to fakt, ale da sie upolowac perelki. Pokochalam tez lyocell za to uczucie chlodu na skorze. Wszystkie moje ubrania z tego materialu pochodza z sh, dla mnie to kopalnia perelek. Zeszlorocznym hitem i chyba najlepsza rzecza jaka do tej pory znalazlam jest dlugi szary sweter o skladzie 70% merino, 20 jedwab i 10 kaszmir za ok. 30 pln :)

        Podoba mi sie, ze mimo mozliwosci $ jak wnioskuje z wpisu zachowuje Pani zdrowy rozsadek :)
        Pozdrawiam serdecznie

  • Kama

    Nigdy sama takiego zestawienia rocznego nie robiłam, ale w związku z tym, że niedawno zaczął się rok a ja do tej pory kupiłam tylko śniegowce (oczywiście na wyprzedaży :-)), to mogę łatwo zacząć zliczać wszystkie odzieżowe zakupy. A tak przy okazji – te śniegowce to jeden z lepszych moich zakupów, idealne na zimowe spacery zwłaszcza dla zmarźluchów. Sama się sobie dziwię, że dopiero teraz na to wpadłam :-)

  • ewa

    Ja od 1,5 roku prowadzę budżet i niestety moje wydatki ubraniowe za zeszły rok są ponad dwukrotnie wyższe. Plan na ten rok – obciąć o połowę. Wydatki są związane z tym, że rok temu zrobiłam porządek z moją szafą – jeszcze nie jest idealnie, ale miałam tam mnóstwo rzeczy niedopasowanych, nie lubianych, niepasujących do niczego. Po prostu się ich pozbyłam. Dokupiłam bazowe rzeczy (gładkie, jednokolorowe, których mi brakowało), czego nie mogłam znaleźć po długich poszukiwaniach – uszyłam u krawcowej. To samo zrobiłam z częścią rzeczy, w których coś było za długie, coś odstawało, coś nie pasowało – po prostu je poprzerabiałam i w końcu z przyjemnością zaczęłam w nich chodzić :)

    Na wiosnę miałam trochę uzupełnić garderobę o wiosenne ciuchy i płaszczyk. No i tydzień temu problem się rozwiązał, bo w sklepie z odzieżą używaną za 180 złotych upolowałam wszystko, co było mi potrzebne, w dodatku cudownej jakości – beżowy płaszcz, wełniany i jedwabny sweterek, koszulę z bawełny organicznej i dwie jedwabne apaszki <3 :D

    • Zazdroszczę tym, którzy potrafią robić bezbłędne zakupy w sh. Mnie brakuje cierpliwości. :(

  • Zawsze uważałam że wydaję na ubrania dużo mniej niż inne dziewczyny – a jak spojrzałam na swoje podsumowanie roku, to doznałam lekkiego szoku. Na ubrania i buty wydałam równowartość wymarzonej szosy :) Uspokaja mnie tylko fakt, że większość tej kwoty to droższe zakupy na lata jak buty czy kurtka. Powoli, powoli docieram do stanu w którym mam już w szafie praktycznie wszystko, czego potrzebuję, więc i wydatki powinny nareszcie zmaleć.
    Większość zakupów też robię na wyprzedażach w styczniu i lipcu, a ostatnio dołączył do tego czarny piątek. Mimo wszystko lubię czasem zajrzeć do sklepów poza tymi trzema turami. Czasem zupełnie przypadkiem trafiam na coś co niekoniecznie planowałam kupić, a co okazuje się jedną z ulubionych i najczęściej noszonych rzeczy w szafie. Zresztą, podobnie jak w Twojej sytuacji z butami – bardzo często mam tak, że na idealną rzecz trafiam szukając czegoś zupełnie innego :)

  • Izabela K.

    W styczniu kupiłam 3 rzeczy: jeansy, sweter i bluzkę, niestety nie załapałam się na żadną obniżkę. Na wyprzedaży chciałabym kupić botki, ale jeśli nie znajdę ideału, to spokojnie mogę mogę tym poczekać do przyszłego roku. Z takich typowo zimowych rzeczy brakuje mi tylko granatowego i jasnobeżowego krótkiego kardiganu, liczę że znajdę w sh, mam na to całą wiosnę i lato ;-)
    W tym roku muszę uzupełnić letnią szafę, nie mam niczego odpowiedniego na upały, potrzebuję kilku gór, jakiejś sukienki na codzień, spódnicy, szortów, lekkich butów.
    Wydatki spisuję od 4 lat, łącznie z dodatkami i bielizną. Rok temu wydałam niecałe 2000zł, ale były tam też droższe rzeczy, jak np. kurtka czy buty. W tym roku daję sobie limit 150zł/m-c i chcę uzupełnić szafę tak, by za rok nie potrzebować już niczego, poza zamiennikami najbardziej zniszczonych rzeczy. Marzy mi się wełniane płaszcz zamiast puchówki i chyba zacznę na niego odkładać :-)

  • Wiktoria Pawlak

    Świetny post. Też już zaczynam myśleć o wiośnie. Ja póki co zrobiłam sobie detoks zakupowy od września (od momentu gdy przeczytałam Twoją książkę, a jakże!) i w tym czasie moje jedyne zakupy to kilka par czarnych skarpetek oraz spodnie coś pomiędzy dresami a spodniami sportowymi – potrzebowałam je na wyjazd w góry ale teraz świetnie sprawdzają się jako spodnie do chodzenia po domu. Po przeczytaniu Twojej książki miałam autentycznie wrażenie jakbym wyszła z siebie stanęła obok i jakbym w reszcie przyjrzała się sobie i zobaczyła jak podatna jestem na konsumpcjonizm, perswazje reklamowe itp. (chociaż i tak od dłuższego czasu moje zakupy były dużo bardziej racjonalne niż kiedyś, od dłuższego czasu wolę rzeczy klasyczne, bardziej funkcjonalne i lepsze jakościowo) natomiast dzięki Twojej książce teraz widzę jak nas wszystkich mamią, Teraz jak słyszę od jakiejś koleżanki, że idzie „do galerii handlowej bo są obniżki, może coś upoluje dla sportu – to myślę sobie „wariactwo”. Od września pozbyłam się też sporej ilości ubrań, w których już bym nie chodziła a zalegały w szafie. Oddałam je albo sukcesywnie sprzedaje te co lepsze ubrania. Mój sposób na dalsze ogarnięcie swojej garderoby – stworzyłam sobie na Pintereście tablicę z tzw. „idealną garderobą” – zbiór rzeczy klasycznych, basicowych, które raz, że mi się podobają, dwa są ponadczasowe, trzy można je zestawić na tysiąc sposobów i według tego klucza będę kupować tzn. jeżeli z jakiegoś powodu będę potrzebowała nowych spodni – zerknę na tą tablicę jakie spodnie wybrałam do idealnej, minimalistycznej szafy i staram się znaleźć jak najpodobniejsze, oczywiście dobrej jakości, żeby służyły przez dłuższy czas. Myślę, że dzięki temu detoksowi udało mi się oszczędzić co najmniej kilkaset złotych, jeśli nie więcej. PS. Uwielbiam Twojego bloga i dziękuję za Twoją książkę, która dosłownie „otworzyła mi oczy”.

  • Ominięte baaaardzo szerokim łukiem :) Jestem antyfanką wyprzedaży – nie lubię tego tłumu, porozwalanych, poupychanych na półkach rzeczy. Oczywiście wyprzedaże w Internecie jak najbardziej, ale z dużym przemyśleniem. W tym roku nie kupiłam zupełnie nic – ale niestety tak już mam. Brakuje mi sklepów z eleganckimi ubraniami w rozsądnych cenach i z dobrych materiałów.

    • Też tego nienawidzę! W tym roku szukaliśmy tylko butów dla MM, a on woli przymierzać, niż kupować online. I tak, ze dwa razy byliśmy w galeriach. Strasznie to męczące. :(

  • Ada

    Na wyprzedażach nie kupiłam ani jednej rzeczy. Odkąd jestem świadomym konsumentem, zrobiłam się strasznie wybredna, zauważam rzeczy, które kiedyś kompletnie mi umykały: krzywe szwy, urywające się nitki, słaby skład materiału, niedokładnie przyszyte guziki, obłażenie w kłaczki… Coraz ciężej mi kupić coś, z czego byłabym w 100% zadowolona.

    • Oj, doskonale wiem, o czym piszesz! Kozaków szukałam 3 sezony, podobnie płaszcza. :) Sukienki nie kupiłam do dziś.

    • Też tak mam, ugh! Aż tęsknię chwilami za czasami, gdy było łatwiej ;)

  • ahhhh, super! Chyba najwyższy czas o tym pomyśleć! :) wiosna tuż tuż! :)

  • Marta

    W 2016 r. na ubrania i buty wydałam 3 tys. PLN. W 2015 r. – 1500 PLN. W 2012 r. – 1800 PLN.
    W 2016 r. wydałam dużo bo wróciłam po pracy po urlopie macierzyńskim + postawiłam na lepsza jakość ubrań. Wolę kupić np. firmy Ryłko czy Venezii, bo wiem, że długo w nich pochodzę.

  • Martyna Piotrowska

    ale ja sie dorwe do tego wpisu jak juz wroce do domku,o matko! widze tone perelek:)

  • A ja jestem zupełnym przeciwieństwem – uwielbiam wyszukiwać perełki.
    Zdarzyło mi się, że kupiłam spodnie za 2.90 nowe, w sklepie i służą mi już kilka lat – ani nie straciły koloru, ani się nie wytarły i już nie raz słyszałam komplement na ich temat.

    Dodatkowo dla mnie ubranie za 70 zł musi mi naprawdę się super podobać, żebym się zdecydowała. Nie mówię oczywiście o kurtce czy zimowych butach, ale jednak uwielbiam kombinować z ubiorem i wolę coś ubrać mniej razy a kupić tańsze niż ciągle nosić to samo. :)

    • Cóż, prezentujesz podejście raczej fast fashion, czyli mniej, taniej, a częściej wymieniać i wyrzucać – rozumiem, ale jest to podejście, z którym się nie zgadzam, też ideologicznie.

  • Ala S

    Od 3 lat spisuję wydatki na ubrania i wyszło kolejno: 3.400, 3.000 i 2.300 (wliczam w to wszystko, bieliznę, rzeczy po domu, także ciuchy sportowe np do biegania czy treki). Zaczęłam spisywać gdy zaczęłam komponować bardziej świadomie garderobę więc były to lata pròb i błędòw i kupowałam dość intensywnie ;) w tym roku planuję kupić tylko rzeczy z listy ktòrą zrobiłam na początku roku (z „pozwoleniem” na jedno odstępstwo, ktore juz wykorzystałam ;) ) i zmieścić się w 1.500zł.

    • Ja wliczyłam wszystko, poza bielizną. W tym roku chciałabym o połowę zmniejszyć kwotę.

  • Dorota

    A mnie się te ‚okazje’ nie podobają, tzn. – nie wiem, wg jakiego klucza były wyszukiwane, chyba tylko niższej ceny… I przepraszam, że to napiszę: nie wyobrażam sobie Ciebie, Kasiu, w większości z tych ubrań (np czerwony golf i te piżamowe, maziajowe luźne spodnie). Jakieś przydługie sukienki, piżamowe kroje, dziwne rękawy – to NIE jest klasyka…
    Dorota

    • Doroto, ja nigdzie nie napisałam, że to czysta klasyka, chociaż akurat spodnie w maziaje są od piżamy i takie piżamki chętnie był włożyła. Czerwony golf to bardzo klasyczny wzór, to że ja nie noszę czerwieni nie oznacza, że jest to zła rzecz.

  • merci2010

    Pani Katarzyno i inne świadome Kobietki może zamiast kupować nowe ciuszki mogłybyśmy się powymieniać .Ja .np potrzebuję beżowego szala burberry a chętnie wymienię się moja garderobą wystawioną na olx pod loginem merci2010.Ktoś chętny ?Większość to nowe nabytki , które do mnie nie pasują kupione pod wpływem impulsu.

  • Ewelina

    Wczoraj udało mi się kupić czarne spodnie w MOHITO za 60 zł. Potrzebuję jeszcze jeasnów z podwyższonym stanem, które posłużą mi dłużej oraz butów na wiosnę.

    • Ewelina

      A i skusiłam się na leginsy do ćwiczeń, bo obecne niedługo nie będą się nadawały do noszenia. Ale też znalazłam dobrej jakości w promocji, która łaczyła się z rabatem za zapisanie się do newslettera i przesyłka była darmowa :) Nie mogę się doczekać :)

  • Ja w 2016 wydałam dużo mniej niż w 2015, a dokładnie o 56% co też opisałam na blogu:)Uwielbiam robić te notatki, liczyć itd. Jestem z zakupów zadowolona i w tym roku nie mam konkretnych planów poza tym, by kupować w dalszym ciągu tylko to co rzeczywiście potrzebuję. Bardziej na zasadzie wymiany stare na nowe, elementów znoszonych, dziurawych, spranych, rozciągniętych.

    • Ewelina

      można prosić namiary na bloga?

  • Joanna

    Odkąd czytam Twojego bloga zmieniło się moje podejście do zakupów. Hasło wyprzedaż nie robi już na mnie wrażenia.
    Przypadkiem udało mi się jednak kupić sukienkę wizytowa. Mam na wiosnę i lato zaplanowane w sumie trzy śluby i stwierdziłam, ze lepiej w styczniu kupić sukienkę za 80 zł niż potem w kwietniu za 200 lub 300zl:)

  • Kate

    Kasiu, jak zwykle fajne zestawienie. Też wychodzę z założenia, że rzeczy sezonowe, właśnie najlepiej kupować poza sezonem ;) Wtedy można kupić dobre jakościowo towary w niższych cenach. W ten spsób zakupiłam w listopadzie skórzane sandały na tegoroczne lato oraz spodnie chino na wiosnę.
    Z tego co jest w Twoim zestawieniu, zamówiłam akurat w zeszłym tygodniu Sweter Benetton (wełna + wiskoza + poliamid + kaszmir) na zalando i czekam na jego przyjście ;)

    • O, daj koniecznie znać, jak jego jakość!

      • Kate

        Jasne, dam, ale niestety dopiero za dwa tygodnie jak będę w Polsce i go odbiorę. Mąż robił ten zakup i zamiast zamówić na nasz niemiecki adres, przez przeoczenie zamówił do Polski ;)
        Ogólnie uważam, że Benetton robi dobre jakościowo rzeczy, więc mam nadzieję, że i tym razem się nie zawiodę. Jako, że na zalando można bez problemu zakupy zwracać, to zamówiłam jeszcze dwa inne swetry, z samej wełny, dla porównania, bo już długo odpowiedniego szukam właśnie.

      • Super, czekam. :) Te mieszanki Benettona zawsze wpadają mi w oko, ale ciekawa jestem wrażeń „na żywo”.

      • Kate

        Mnie też ;) No, zobaczymy!

      • Marta Góra

        A ja już mam do Benettona dystans, podobnie jak do GAP. To już nie ta jakość co 10 lat temu. Miałam i ja i mąż kilka rzeczy i tylko dżinsy GAP są nie do zdarcia. Te tańsze produkty są średniej jakości. Jeśli kogoś nie stać na sweter za 1000 zł to za 40-50 $ można sobie kupić w Chinach kaszmirowy sweter dobrej jakości. Ewentualnie wyszperać w TK Maxx. Unikam też New Look, Warehouse i Dorothy Perkins – jak wyżej. Rzeczy sprzed kilku lat nadal są w moje szafie (lub odsprzedaję bez problemu) ale to co oglądałam ostatnio na żywo moim zdaniem długo nie wytrzyma. Często latam do UK i często tam robiłam zakupy, ale od jakiegoś czasu już nic nie spełnia moich oczekiwań pod względem stosunku jakość/cena.
        Całkiem fajne grubsze i ciepłe swetry (jeśli komuś modele odpowiadają) produkuje polski Big Star, na wyprzedaży można kupić sweter za 60 – 80 zł z 60 % wełny. Akurat swetry produkują w Polsce.

      • Kate

        To prawda, w wielu markach jakość nie jest ta, co kiedyś i taka niestety właśnie polityka wielu marek obecnie, żeby skłaniać klienta do częstszych zakupów.
        Akurat z Benettona posiadam lekką wiosenną parkę ( 100%bawełna), T-shirt bazowy (100%bawełna) oraz jeszcze jedną, mniej casualową koszulkę z rękawem 3/4 i póki co jestem zadowolona. Wszystko kupiłam w Niemczech, ale nie wiem czy ma to jakieś znaczenie. Mam nadzieję, że na swetrach też się nie zawiodę.

  • Wiktoria Pawlak

    Kasiu oraz pozostałe dziewczyny pomóżcie! Przymierzam się do zakupu klasycznych czarnych cygaretek w kant. Z jakiego materiału powinny być, żeby a) nie obłaziły b) nie mechaciły się c) nie gniotły się za bardzo.
    Może któraś z Was poleci jakiś sklep, markę a może konkretny model? czy mieszanka np. ok. 50% bawełna 45% poliester i resztka jakiegoś elastanu do dobry skład (reserved) ? W h&M widziałam, że są 100% poliestrowe co raczej odpada. Nie chodzi mi by kupić jak najtaniej ale też nie kosmicznie drogo wiadomo, Pomożecie??

    • Wiktorio, absolutnie najlepsza byłaby dobra gatunkowo wełna, np. taka: http://morebyless.pl/kategoria/spodnie/spodnie-sophie-anthracite, ale wiadomo, że cena dużo wyższa. Sama noszę materiałowe spodnie z Mango (krój cygaretek, ale nie chce mi się ich zaprasowywać na kant) – są z mieszanki wiskozy z poliestrem i elastanem. Nie gniotą się, nie mechacą wcale i nie obłażą zbyt mocno, ale trzeba „macać”, bo drugie podobne obłaziły już jak nieszczęście.

      • Wiktoria Pawlak

        Dziękuję Ci bardzo za pomoc i za tak szybciutką odpowiedź. Pozdrawiam ciepło!

    • Magdalena

      Ja szukałam takich dość długo, w końcu zdecydowałam się na Tallinder, to „ekskluzywna” marka Reserved, trafiłam do wyprzedaż. Jakość po pół roku użytkowania zdaje egzamin. Kant mają na stałe przeszyty, co dla mnie jest wielkim plusem, bo zawsze robię kilka kantów żelazkiem :(

  • panna_linna

    Ach, zazdroszczę minimalistycznej szafy. My z M mamy jedną szafę trzydrzwiową wypchaną po brzegi oraz komodę, plus małą szafę na okrycia wierzchnie i buty. Rady projektu minimalistki staram się wprowadzić w życie, pozbyłam się wszystkich rzeczy podniszczonych, takie z którymi łączył mnie tylko sentyment, rzeczy za ciasne, których już raczej nigdy nie włożę, czy kiepskiej jakości. Problemem są dosyć duże wahania mojej wagi spowodowane chorobą. Planuję też kolejną ciążę. Dlatego też w mojej szafie są ubrania, które noszę w chwili obecnej, oraz spakowane rzeczy posezonowe (teraz typowo letnie), w dużych rozmiarach (na gorszy okres mojej choroby lub na okres po ciąży – już temat przerabiany, zanim wróci się do jakiejś tam swojej wagi, trzeba w czymś jednak chodzić) i ciążowe. Dlatego też moje zakupy są bardzo przemyślane, ale cóż z tego, skoro np, jesienią udało mi się kupić fantastyczny kaszmirowy sweterek (na szczęście w sh, za niecałe 4 zł), który teraz jest już za ciasny. Na zimowej wyprzedaży kupiłam koszulę do dżinsów i kardigan, w sumie trochę też z myślą o wiośnie i lecie, ale to chyba bez sensu, skoro moja waga może być zupełnie inna :( I jak tu z głową coś zaplanować? Niby w każdym rozmiarze mam podstawowe rzeczy, więc do pracy, na spacer z dzieckiem, czy kawę na mieście w coś tam się ubiorę. Ale już jak się trafi jakaś impreza, to już jest ciężko. Pomógł tu trochę post o stroju świątecznym.

  • Anna

    Ja z ciekawości policzyłam, ile wydałam w zeszłym roku na ubrania i kwota mnie dość zszokowała. To były w zasadzie w 100% przemyślane zakupy, rzeczy dobrej jakości, które noszę, a nie składuję w szafie, ale mimo wszystko w tym roku muszę bardziej nad tym moim wydawaniem zapanować.

  • Matylda

    Napisałam długi tekst co kupiłam i jak go tu pisałam to uświadomiłam sobie ile wydałam przez rok czasu. I skasowałam bo przeraziłam się kwotą. Byłaby super wycieczka do krajów egzotycznych za tą kwotę ;-( A myślałam, że jestem minimalistką już)
    Kasiu zastanawiam się nad tym ile ten minimalizm kosztuje. Zawsze kupowałam rzeczy dobrej jakości, ale one są potwornie drogie. Mam koleżankę która kupuje wszystko w second handzie. Na ubrania dla całej 4 osobowej rodziny w skali roku wydała 1200 zł (buty też). Myślę, ze to skrajny przypadek, ale jak pomyślę o tej wycieczce to już zaczynam się zastanawiać nad zakupami czy to ma sens.
    Duży problem sprawia mi znalezienie rzeczy które są wygodne i praktyczne, ładnie wyglądają i są klasyczne i w sensownej cenie. Jest tu ogromna dziura na rynku. Zara spełnia czasem te wymagania.
    Szukam beżowej spódnicy na wiosnę i lato od 4 lat i chyba ją uszyję u krawcowej :-)
    Mam też ogromną ilość butów. To wynik poszukiwania tych idealnych i wygodnych. A chodzę w kilku parach. Po zakupie trampek przez pół roku nie kupiłam żadnej pary :-)
    Szukam tez koszuli bawełnianej w białym i niebieskim kolorze takie jak ty zakupiłaś, ale sumy za nie mnie przerażają.
    I jeszcze fakt, gdy mam wrażenie że moja garderoba już jest skończona, to zawsze zaczynają mi się podobać inne rzeczy i zabawa zaczyna się od nowa. Trochę mnie to przeraża.

    • Anna

      No właśnie takie same przemyślenia miałam, że za pieniądze, które wydałam na ubrania, miałabym świetny urlop;).

  • Wiktoriar

    Matko! jestem radcą prawnym, więc obowiązuje mnie dress code, mniej lub bardziej wymagający bo jestem jednocześnie freelancerem. Takich pieniędzy jednak na ubrania nie wydałam w ciągu …. myślę ok 2 lat!!!!!!! ;) Jednak to zasługa, że nie musiałam na sezon zimowy kupować obuwia (kozaki z ub. roku były w porządnym stanie). Sukcesywnie zbieram swoją garderobę. Ubrania do pracy kupuję np. w Pretty One, czy w Taranko. Nie jest tanio, ale ubrania są dobrej jakości i mimo częstych prań starczają na długo. Ubrania „zwykłe” kupuję w np. Orsay, dżinsy to tradycyjne Wranglery (polecam za jakość!). W codziennych stylizacjach dobrej jakości podkoszulek dopieram z marynarką.

    Jednak… to czego nie wydałam na ubrania wydałam z całą pewnością na książki i podróże. Książki po przeczytaniu jednak wystawiam na allegro. A podróże to inwestycja, która kiedyś się zwróci!;)

  • Ominiete szerokim lukiem:) naczytalam sie Simplicite i kompletnie przestalam kupowac;) a tak powaznie to czeka mnie wiosenne uzupelnienie garderoby – tylko wedlug listy. Ostatnie zakupy robilam chyba z pol roku temu..!

  • dobra lista dla tych, ktorzy kupuja zdecydowanie za duzo ;)

  • Ja już nie robię ‚zapasów” na wyprzedażach, szukam okazji dotyczącej butów lub płaszcza wełnianego, ale jeżeli nie znajdę to będę szukała w przyszłym roku w sezonie. Generalnie szkoda mi już czasu na bieganie po centrach handlowych, a z zakupów online w większości byłam niezadowolona, na szczęście możliwe są zwroty :-)