DIY: futrzana kamizelka (bez konieczności szycia)

Data

Podziel się:

Zacznij medytować

medytacja dla początkujących

Futrzana kamizelka marzyła mi się od dawna. Zdjęcia, na których dziewczyny miały na sobie takie kamizelki zawsze przykuwały mój wzrok. Szukałam w sklepach już kolejny sezon, szukałam naprawdę długo, ale bezskutecznie. Niestety nic nie udało mi się znaleźć, a to co było do kupienia było z naturalnego futra (nie ma mowy), wyglądało tandetnie, albo kosztowało krocie. 

 

Nie wiem dlaczego wcześniej nie wpadłam na pomysł, żeby taką kamizelkę zrobić samodzielnie. Pewna marka modowa zaproponowała mi ostatnio poprowadzenie warsztatów DIY, zaproponowałam tą właśnie kamizelkę, przygotowałam prototyp. W końcu tam ustaliliśmy inne projekty, ale kamizelka na stałe zagościła w mojej szafie! Najchętniej nie zdejmowałabym jej z siebie, miałam ją też na sobie w trakcie Blog Forum Gdańsk. Przy okazji, szczegóły planowanych warsztatów zdradzę wkrótce i oczywiście zaproszę Was serdecznie do udziału :).

 

Bardzo miło mi wiedzieć, że i Wam się spodobała, a próśb o tutorial dostałam bez liku :). Oto więc i jest, chociaż uprzedzam lojalnie, że zdjęć procesu tworzenia nie będzie zbyt wiele. Kamizelka jest banalnie prosta do zrobienia, wymaga kilku przymiarek i kilku cięć. Ale wszystko po kolei:

 

Do zrobienia futrzanej kamizelki potrzebne nam będą:

1. Sztuczne futro czyli materiał, który kupujemy w sklepie z tkaninami. Wiem, że to głupio brzmi, ale kilka osób mnie o to pytało. Z reguły futra mają szerokość 150-160 cm. Ja kupiłam materiał o wymiarach 150cm/90cm, ale później przycięłam. Nie próbowałam, ale myślę, że jeśli ktoś z Was ma stary, futrzany koc, to też się świetnie nada.

Koszt: ok. 75 zł.

2. Nożyczki (w miarę ostre) i miarka krawiecka.

Koszt: poszukaj w szufladzie :)

 

UWAGA Kilka słów na temat samego materiału. Krótko mówiąc, im ładniejsze i lepszej jakości sztuczne futerko kupicie, tym efekt będzie lepszy. Zwracajcie uwagę na jakość włosia (żeby łatwo nie wyłaziło) i lewą stronę, którą trochę będzie widać podczas noszenia więc dobrze, żeby nie była okrutnie brzydka. Moje futerko to tzw. sztuczna, szara norka. Kupiłam je w sklepie stacjonarnym w Warszawie (sporo się naszukałam!). Nie chciałam ryzykować kupna przez internet, bo w takich przypadkach jednak lubię pomacać materiał.

 

Krok 1

Zmierz siebie lub osobę, dla której chcesz zrobić kamizelkę. Potrzebujesz mieć dwa wymiary: od szyi za pupę i pomiędzy ramionami na wysokości pach. Oczywiście, jeśli chcesz mieć krótszą kamizelkę (np. do pasa), to mierzysz od szyi do pasa.

 

Krok 2

Ja zaczynałam z kawałkiem materiału o wymiarach 150cm/90cm, ale od początku wiedziałam, że będę go przycinać. Finalne, moje wymiary to 116 cm szerokości i 81 cm wysokości. Generalnie, chcąc „złapać” odpowiednią wysokość, to do Twojego wymiaru (tego szyja – za pupę) dodaj ok. 20 cm zapasu na kołnierz. Co do szerokości, to załóż sobie więcej, zawsze możesz przyciąć. I zakładam, że przytniesz, zresztą sama zobaczysz w trakcie, jak przód Ci się ułoży – jeśli materiału będzie „za dużo” to wtedy przycinaj.

Uprzedzam, w trakcie cięcia chyba każde sztuczne futro się „sypie”. Uważajcie, mój dywan po fakcie wyglądał, jakbym tam oskubała stado norek.

 

Krok 3

Wycinamy dziurki na ręce. Dziury na ręce optymalnie powinny mieć kształt „łezek”. Ich rozstawienie zależy od drugiego Twojego wymiaru (tego pomiędzy ramionami).  Co do wymiarów samych dziur i ich rozmieszczenia, pomocny będzie poniższy rysunek. Wybaczcie, że to rysowane w paincie i wygląda jak sztuka 5-latka. MM stwierdził, że to skandal, że wrzuciłam taki wieśniacki szkic i przygotował lepszy. Profeska, prawda? :) Chciałam zrobić „na żywo”, ale nie mogłam w kadrze ładnie złapać całości kamizelki rozłożonej na płasko.

schemat

 

 

Krok 4

Zakładamy na siebie, sprawdzamy czy dobrze leży, a jeśli nie do końca pasuje (za dużo z przodu), to zapewne trzeba dociąć trochę materiału z szerokości. Ja lubię lekko podwinąć górną krawędź do wewnątrz i wtedy z przodu układają mi się takie poła (czy tak to się pisze?) kamizelki.  I voila!

 futrzana-kamizelka-diy-2

 A oto, że tak powiem, sposoby użycia kamizelki – wersje z ostatniego tygodnia Szafy Minimalistki.

 

 ***

Jeśli spodobał Ci się ten tekst zapisz się proszę do Simplicite Newslettera. Wszystkie najfajniejsze rzeczy znajdziesz też na fanpage na Facebooku oraz na Bloglovin, a Simplicite od kuchni też na Instagramie. Do zobaczenia!

 

Więcej
artykułów

0 0 votes
Article Rating
Powiadomienia
Powiadom o
guest
40 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Bożena

I to jest rewelacja!! Ja wykorzystam starą kożuszkową kurtkę.

minimal Nat

Świetna sprawa! Pamiętam, że sama kiedyś robiłam coś podobnego tyle że z grubego polaru. Chyba ta futerkowa bardziej mi sie podoba! Czas zajrzeć do pasmanterii :)

Katarzyna Kędzierska

O, z polaru też będzie fajna. Z kocyka Ikea tanio wyjdzie ;). Kurczę, chyba się nie spodobała, sądząc po liczbie komentarzy ;(.

Syluska

Jak się nie spodobała? Jest ekstra! :) A jako że nie mogę w sklepie znaleźć nic gotowego na siebie, co dobrze by leżało, zrobię ją na pewno. To tylko kwestia czasu. Pozdrawiam!

minimal Nat

komentarzy mało bo wszyscy są już w pasmanteriach, sama widziałam te kolejki ;) Pomysł kamizelką z koca ikeowskiego…. świetny! :)

Katarzyna Kędzierska

Wiesz co? Poważnie rozważam zrobienie takiej długiej kamizeli z kocyka Ikea. Będzie jak znalazł na długie, zimowe wieczory z kawą :).

Świeczek

A czy po bokach się nie siepie?
Ogólnie, projekt jest mega i postaram się go zrealizować. Uwielbiam odzież kocykową :)

Katarzyna Kędzierska

Nie, nie siepie się nigdzie, dlatego też zwracałam dużą uwagę na jakość futerka i chciałam je obejrzeć przed kupieniem. Też uwielbiam odzież kocykową :).

Monika Gabas

Jako naoczny świadek Ciebie w kamizelce potwierdzam, że długie poszukiwania materiału nie poszły na marne :)! Spróbuję znaleźć jakiś ładny czarny dla siebie. Choć użycie koca „w zebrę”, który już mam w domu na pewno zrobiłoby furorę ;)

Zrób zebrę, zrób! ;)

Monika

genialna :) też taką chce :D

Viola Kontny

genialny pomysł! sama wykroiłam przed chwilą dwie takie kamizelki ze starych szmatek :) dzięki!!!

O, super! Pokażesz? :)

Viola Kontny

jasne, zrobię wpis u mnie na blogu, dam znać!

Viola Kontny

Wygląda ciekawie.

Beata Redzimska

Wszystkie drogi prowadza do Ciebie Kasiu i do tej Twojej super kamizelki corusz gdzieś o niej czytam. Pozdrawiam serdecznie beata

Poważnie? Zdradź proszę gdzie!

U Maknety w linkach tygodnia i u innej blogerki modowej jak siade do kompa przesle ci namiary pozdrawiam serdecznie beata

Aga Krajewska

Kasiu, zdradzisz, w jakiej pasmanterii zdobyłaś futerko? :)

No pewnie. Futerko kupiłam w sklepie z tkaninami na Krasińskiego 25 w Warszawie.

Aga Krajewska

Dzięki!:)

jeden z najoryginalniejszych pomysłów na odzież DIY !!! wyszła Ci świetnie i już dawno chciałam to napisać, ale dopiero dziś założyłam to konto na tym całym disquis :)

Dzięki wielkie! :)

Patrycja Bonczewska

ha ha super :)

FRania

Jeśli to jest futerko, które z jednej strony ma włos a z drugiej zamsz to najlepiej wyciąć otwory skalpelem chirurgicznym albo żyletką ( nie sypie się sierść). Zwykły misiek na materiale jest deczko gorszy, ale każdy cięty nożyczkami śmieci przyciętym włosem, dlatego najlepiej po gładkiej stronie ciąć żyletką
lub skalpelem.

Sonia Młodzianowska

Mammamija, ona jest PRZECUDOWNA! Twoja jest tak śliczna, że i ja sobie taką poczynię. Dobrze, że podałaś namiary na sklep z tkaninami w Warszawie – dzisiaj już późno, ale z pewnością w tym tygodniu do niego pobiegnę. :)