Jak urządzić mieszkanie na wynajem? 10 praktycznych wskazówek, moje wnętrze po metamorfozie i wstępne koszty

Jak urządzić mieszkanie na wynajem? Wyposażyć czy nie? Kupić droższe czy tańsze meble? Kuchenka czy mikrofalówka? Koniecznie telewizor? Przeczytałam cały internet, wiele książek, ale przede wszystkim bazowałam na swoich doświadczeniach obecności na rynku nieruchomości.

 

 

Powód i kulisy zakupu naszej pierwszej nieruchomości mieszkaniowej na wynajem opisałam w tekście Nasza nowa inwestycja w nieruchomości. Razem z MM od lat działamy na rynku nieruchomości (prowadzimy biura coworkingowe pod marką COPOINT), ale o inwestowaniu w mieszkania na wynajem myśleliśmy od dawna. Już 10 lat temu, na samym początku mojej drogi zawodowej przemykała mi myśl o kupienia mieszkania jako formy inwestycji i generowania dochodu pasywnego. Wtedy myślałam o inwestycji w Toruniu, gdzie studiowałam i gdzie rynek nieruchomości na wynajem jest bardzo prężny, jako że jest to miasto akademickie. Sama wynajmowałam mieszkania przez ponad 10 lat i wiem jakie błędy popełniali ich właściciele. W dużej mierze były to proste błędy na etapie remontu i wyposażania nieruchomości. 

 

O podsumowaniu budżetu i stronie inwestycyjno-finansowej napiszę niebawem, a dziś chcę się skupić na stronie remontowo-wnętrzarskiej. Jak urządzić mieszkanie na wynajem? Zadawałam sobie to pytanie wielokrotnie. Uwielbiam wszystkie wnętrzarskie zabawy, jestem stałą widzką Doroty Szelągowskiej i wszelkich innych programów o wnętrzach i budowaniu, które z MM oglądamy namiętnie. Wiem, że na zdjęcia gotowego wnętrza (wersja przed dla porównania i pokazania skali zmian) czekacie najbardziej (ja też!), ale chcę, żeby ten tekst był też pełen praktycznych wskazówek dla innych właścicieli planujących kupić i wynająć mieszkanie.

 

Jak urządzić mieszkanie na wynajem? Praktyczne wskazówki dla właścicieli

 

  1. Twój gust i fantazja mają ograniczone znaczenie.
  2. Budżet jest najważniejszy.
  3. Postaw na białe ściany.
  4. Podstawa (ściany, podłogi, okna itp.) musi być dobrej jakości.
  5. Sprawdź to, czego nie widać (instalacje).
  6. Wyobraź sobie idealnego lokatora i wyposaż mieszkanie (lub nie) pod jego kątem.
  7. Stwórz wnętrze maksymalnie funkcjonalne.
  8. Wyrzuć śmieci.
  9. Zadbaj o kilka drobiazgów.
  10. Chciałabyś/chciałbyś tam zamieszkać?

 

Ad. 1  Twój gust i fantazja mają ograniczone znaczenie.

Doskonale rozumiem ogromną palącą potrzebę i marzenie, żeby w nowym wnętrzu zrealizować multum genialnych wnętrzarskich pomysłów, które zbierają się w głowie. Naprawdę rozumiem! Tylko, że mieszkanie na wynajem to nie jest miejsce na tego typu eksperymenty, chyba że docelowym najemcą ma być bardzo specyficzny odbiorca. Mieszkanie na wynajem ma być czyste, proste i ładne.

 

Czyste – to oczywistość, o której chyba wiele osób zapomina. 

Proste – ponieważ to najemca wnosi do tej przestrzeni siebie, swoje rzeczy i musimy mu umożliwić poczucie się tam “jak w domu”. Jak będzie chciał sobie dodać mocne kolory czy ozdoby, zrobi to na własną rękę.

Ładne – to naturalnie kwestia osobistych preferencji. Pisząc ładne mam na myśli mieszkanie, do którego przyjemnie się wchodzi i nie odrzuca już na starcie. ;)

 

Ad. 2 Budżet jest najważniejszy.

Wiem, że fajnie pokombinować z wnętrzem, remontem i wyposażeniem, ale wiem też jak łatwo przy tym popłynąć. ;) Na urządzenie wnętrza można wydać bardzo mało, ale i niebotycznie dużo. Ustalenie budżetu Z GÓRY i trzymanie się go – więcej nie potrzeba. Naturalnie, czasami pojawiają się nieoczekiwane problemy, zwłaszcza gdy kupujemy nieruchomość do remontu, ale zasadniczo budżet to świętość.

 

Ad. 3 Postaw na białe ściany.

Nieszczęsne białe ściany, które już pod ostatnim tekstem stały się tematem dyskusji. Prawda jest taka, że niezależnie od gustu wnętrza z białymi ścianami są najłatwiejsze w utrzymaniu (można szybko i tanio odmalować zabrudzony lub zniszczony fragment), rozjaśniają i powiększają wnętrze oraz sprawiają wrażenie czystości. Wszystkie te cechy są ważne i dla najemcy i dla wynajmującego mieszkanie. Żeby nie było maksymalnie nudno i szpitalnie można dodać odrobinę neutralnego koloru (ja wybrałam szarość). To rozwiązanie świetnie sprawdza się w biurach, które wynajmujemy – jestem przekonana, że w mieszkaniu na wynajem również się sprawdzi.

 

Ad. 4 Podstawa (ściany, podłogi, okna itp.) musi być dobrej jakości.

Przy remoncie można łatwo “podrasować” przestrzeń opierając się na kilku zabiegach upiększających i liczyć na naiwnego najemcę, ale prawda jest taka, że pewne elementy wnętrza (jeśli nie chcemy mieć często rotujących najemców) muszą być solidne. Mam tu na myśli:

  • dobre, łatwe w utrzymaniu czystości i trudne do porysowania podłogi,
  • gładkie ściany (bez baranków, brzydkiej boazerii czy okropnej tapety),
  • dobrej jakości sprzęty, które się od razu nie zepsują
  • szczelne okna itp.

 

Ad. 5 Sprawdź to, czego nie widać (instalacje).

Działające gniazdka elektryczne, bezpieczna instalacja, szczelne krany i rury itp. Oczywiście, zawsze może się coś zepsuć, ale zadbanie o tego typu szczegóły oszczędza nam, wynajmującym, czas i pieniądze już po wynajęciu nieruchomości.

 

Ad. 6 Wyobraź sobie idealnego lokatora i wyposaż mieszkanie (lub nie) pod jego kątem.

Bardzo ważny punkt. Przed remontem mieszkania warto zadać sobie pytanie komu tę przestrzeń chcemy wynająć: zabieganemu singlowi, studentom, parze z dzieckiem, bogatemu przedsiębiorcy itp. Brzmi to zabawnie, ale każda z tych osób będzie miała inne oczekiwania w stosunku do swojego mieszkania. Podstawowe pytanie to: mieszkanie umeblowane czy nie? Wyposażone w jakie sprzęty? My celujemy w pracującą parę lub singla, jako że mieszkanie mieści się prawie w Mordorze (czyt. dużej dzielnicy biurowej w Warszawie). Wiemy, że tego typu najemcy celują w wyposażone mieszkania (na początku swojej zawodowej drogi rzadko kto ma na starcie meble). Dlatego też łóżko jest podwójne, z dobrej jakości materacem, wydzielona jest część salonowa i jadalniana, przeznaczona dla 2 osób, dwukomorowy zlew itd. Chcemy, żeby nasz Najemca mógł się wprowadzić do gotowego mieszkania, wyposażonego w podstawowym zakresie. Podstawowym czyli bazowe meble, komfortowa łazienka, lodówka, pralka, kuchenka z okapem. Dużym znakiem zapytania była zmywarka – fajnie byłoby ją mieć, ale nasz budżet (i wielkość kuchni) nie pozwoliły na wstawienie zmywarki. Stąd dwukomorowy zlew.

 

Ad. 7 Stwórz wnętrze maksymalnie funkcjonalne.

Urządzając mieszkania starałam się uwzględnić różne praktyczne potrzeby moich przyszłych najemców:

  • mamy 2 duże szafy (plus jedna mniejsza w przedpokoju),
  • szafki w łazience (których z niewiadomych powodów bardzo często brakuje!),
  • nowe sprzęty gwarantujące bezpieczeństwo,
  • laminowane blaty łatwe w czyszczeniu,
  • pełnowymiarowa lodówka,
  • dwukomorowy zlew (jako, że brak zmywarki),
  • wymienione sanitariaty,
  • wygodne łóżko (które nie jest rozkładaną kanapą wciśniętą w kąt),
  • i kilka innych udogodnień, które widać na zdjęciach.

 

Ad. 8 Wyrzuć śmieci.

Oglądam czasami zdjęcia mieszkań na wynajem dostępne na portalach online i mam ochotę krzyknąć: wyrzućcie te wszystkie śmieci! Wiem, wiem, nie każdy jest minimalistą, ale nie wierzę, że jakiemukolwiek najemcy spodobają się puste puszki po piwie, tony zakurzonych gadżetów, stare sztućce i wyszczerbione kubki, firany nie prane od wieków. Miejsce śmieci jest na śmietniku, a nie w mieszkaniu na wynajem.

 

Ad. 9 Zadbaj o kilka drobiazgów.

Na etapie robienia zdjęć do ogłoszenia warto zadbać o kilka drobiazgów i zabiegów home staging-owych. Nie jestem w tym względzie super ekspertem, obejrzałam wiele programów, czytałam trochę tematycznych książek, ale w sumie wystarczy pamiętać dosłownie o kilku rzeczach:

  • świeże kwiaty w wazonach ożywiają przestrzeń,
  • kilka książek, poduszek i drobiazgów pozwoli najemcy “wyobrazić sobie siebie” w tej przestrzeni,
  • zioła w kuchni zawsze się sprawdzają,
  • podobnie jak kilka zielonych roślin itp.

 

Nie trzeba od razu kupować wszystkich rzeczy (to może porządnie nadwyrężyć budżet), ale wykorzystać już posiadane. Większość drobiazgów widocznych na zdjęciach jest z mojego domu, a np. szal (udający kocyk) na łóżku to chusta zdjęta z szyi fotografa (potrzebowaliśmy kolorystycznego akcentu, żeby ożywić wnętrze sypialni). :)

 

Ad. 10 Chciałabyś/chciałbyś tam zamieszkać?

Punkt najważniejszy. Na koniec odpowiedz sobie szczerze na pytanie: czy sam zamieszkałbyś/zamieszkałabyś w tym mieszkaniu? Może niekoniecznie na obecnym etapie życia, ale kiedyś, gdy byłaś/byłeś w grupie docelowej? Sama z przyjemnością zamieszkałabym w tym mieszkaniu, nawet teraz.

 

Wnętrze po metamorfozie i koszt wyposażenia

 

Wiem, że przy takich projektach najwięcej entuzjazmu wzbudza strona wizualna, dlatego voila! Oto moja ulubiona część – prezentacja mieszkania po zmianach i remoncie. Żebyście uświadomili sobie SKALĘ zmian, na początek kilka zdjęć PRZED, na różnych etapach realizacji.

 

Jak urządzić mieszkanie na wynajem?

Jak urządzić mieszkanie na wynajem?

Jak urządzić mieszkanie na wynajem?

 

A teraz czas na wersję PO! Pod zdjęciami znajdziecie informację skąd są poszczególne elementy i ile kosztowały. Traktuję to jako praktyczne uzupełnienie poprzedniego tekstu: Jak tanio wyremontować mieszkanie (nie tylko) na wynajem? Szczegółowe podsumowanie budżetu przedstawię w kolejnym tekście, gdzie skupię się na czysto inwestorskiej i finansowej stronie całego przedsięwzięcia.

 

Za cudne zdjęcia pięknie dziękuję Natalii Sławek z bloga JestRudo, która spisała się (jak zawsze) wspaniale i przepięknie pokazała wnętrze.

 

 

Salon z jadalnią

 

Jak urządzić mieszkanie na wynajem?

Jak urządzić mieszkanie na wynajem?

  • Kanapa IKEA Klippan Vissle (z wymienionymi nóżkami) – koszt 579 zł
  • Drewniane nóżki meblowe Castorama – koszt 51,44 zł
  • Stolik kawowy z odzysku – koszt 0 zł plus pomalowanie
  • Lampa stojąca z odzysku – koszt 0 zł
  • Lampa wisząca w salonie IKEA Ollsta – koszt 39,99 zł plus oprawa 15 zł
  • Szafa IKEA Bostrak – koszt 169 zł plus gałki drewniane Obi 6 zł
  • Półki na obrazki plus obrazki z odzysku – koszt 0 zł
  • Poduszki – pożyczone od fotografa
  • Reszta drobiazgów – moja własność :)

 

Jak urządzić mieszkanie na wynajem?

  • Półka wisząca z odzysku – koszt 0 zł plus malowanie
  • Komoda na kółkach IKEA Kallax – koszt 199 zł plus kółka 60 zł
  • Zasłony Dekorujonline.pl DIM111 na haczykach Microflex  – koszt 0 zł (pozyskane w ramach współpracy, o czym poniżej)
  • Kwiaty i pozostałe drobiazgi – moja własność :)

 

Jak urządzić mieszkanie na wynajem?

  • Stół rozkładany z odzysku – koszt 0 zł plus malowanie
  • Krzesło białe z odzysku – koszt 0 zł
  • Krzesło czarne IKEA Martin – koszt 79,99 zł
  • Lampa wisząca nad stołem IKEA Jara – koszt 29,99 zł plus oprawa 15 zł i dodatkowy kabel 20 zł
  • Paprotka jest moja – koszt 0 zł :)

 

Sypialnia

 

Jak urządzić mieszkanie na wynajem?

  • Łóżko IKEA Fjellse – koszt 159 zł plus dno 80 zł
  • Materac PlantPur Natural 0 zł (pozyskany w ramach współpracy, o czym poniżej)
  • Zagłówek DIY z odzysku – 0 zł
  • Lampa z odzysku – koszt 0 zł plus oprawa 15 zł
  • Szafa IKEA Dombas – koszt 299 zł
  • Stołek zabrany z przedpokoju
  • Poduszki plus szal – pożyczone od fotografa :)
  • Wazon, kwiaty, książka – moja własność :)

 

Jak urządzić mieszkanie na wynajem?

Jak urządzić mieszkanie na wynajem?

 

Kuchnia

 

Jak urządzić mieszkanie na wynajem?

  • Korpusy szafek (poza szafką pod zlew) z odzysku – koszt 0 zł plus czyszczenie :)
  • Korpus szafki pod zlew IKEA – koszt 120 zł. plus nóżki 15 zł.
  • Fronty szafek zamówione w stolarni Castorama (płyta laminowana popiel) – koszt ok 200 zł plus gałki 42 zł
  • Lodówka Amica – koszt 799 zł
  • Uchwyt na napoje z odzysku – koszt 0 zł
  • Blat IKEA Ekbacken – koszt 219 zł
  • Płytki z odzysku – koszt 0 zł plus malowanie farbą V33 do płytek podłogowych tytan koszt 108 zł
  • Przedłużacz wpuszczany w blat – koszt 79 zł
  • Wózek IKEA Raskog – koszt 199 zł

 

Jak urządzić mieszkanie na wynajem?

Jak urządzić mieszkanie na wynajem?

  • Kuchenka Indesit – koszt 889 zł
  • Okap Akpo – koszt 208 zł
  • Lampa IKEA – koszt 49,99 zł plus oprawa 15 zł
  • Zlew i bateria z odzysku – koszt 0 zł
  • Szyna ścienna i pojemnik – koszt 48 zł
  • Pozostałe drobiazgi z odzysku lub moja własność – koszt 0 zł

 

Łazienka

 

Jak urządzić mieszkanie na wynajem?

  • Płytki z odzysku – koszt 0 zł z odświeżoną fugą
  • Brodzik z odzysku – koszt 0 zł z wymienionym silikonem
  • Kabina prysznicowa KOŁO Geo – koszt 0 zł (pozyskana w ramach współpracy)
  • Zestaw WC kompakt KOŁO Solo – koszt 0 zł (pozyskany w ramach współpracy)
  • Deska sedesowa KOŁO Solo – koszt 0 zł (pozyskany w ramach współpracy)
  • Zestaw meblowy Solo z umywalką KOŁO – koszt 0 zł (pozyskany w ramach współpracy)
  • Pralka Elektrolux z odzysku – koszt 0 zł
  • Lustro na wymiar – koszt 170 zł
  • Kinkiet (nie widać na zdjęciu) – koszt 89 zł
  • Bateria umywalkowa – koszt 119 zł
  • Szafka wisząca z odzysku – koszt 0 zł
  • Bateria prysznicowa z odzysku – 0 zł
  • Pojemnik pod prysznic Jysk – koszt 10 zł
  • Wieszak na ręczniki IKEA (na drzwiach) – 7,99 zł
  • Maty podłogowe IKEA – 12 zł
  • Ramy na obrazy IKEA – 120 zł

 

Jak urządzić mieszkanie na wynajem?

Jak urządzić mieszkanie na wynajem?

 

Przedpokój

 

Jak urządzić mieszkanie na wynajem?

  • Zabudowa na wymiar (ta sama płyta, co fronty w kuchni) – koszt ok. 350 zł
  • Lustro IKEA Nissedal – koszt 149 zł
  • Haczyki IKEA Svarstsjon – koszt 20 zł
  • Stołek IKEA Marius – koszt 16 zł
  • Kinkiet (nie jest widoczny) z odzysku – koszt 0 zł

 

Uprzedzając pytania – kilka słów na temat kupowania płyt dociętych na wymiar (z takich jest zabudowa w przedpokoju i fronty szafek kuchennych). W marketowej stolarni można zamówić takie płyty, docięte z dużej formatki na wybrany wymiar. Dodatkowo trzeba pamiętać o zamówieniu oklejenia krawędzi (jeśli potrzeba). Odbierając zamówienie sprawdzajcie dokładnie płyty! Pomyłka w wymiarach zdarzyła się raz i z mojej winy, ale już porysowana powierzchnia zdarza się NON STOP. Podobnie drobne uszkodzenia na rogach czy pozostałości kleju po oklejaniu krawędzi. Swoje zamówienie złożyłam w sklepie Castorama na Al. Krakowskiej i warszawiakom zdecydowanie NIE polecam. W zasadzie każda z płyt była uszkodzona i wybrudzona klejem. Uszkodzenia naprawiono (lub wymieniono płytę), ale już kleju nie doczyszczono. Myślałam, że czyszczenie należy do Klienta (zajęło mi to mnóstwo czasu!), ale okazało się, że tylko w Castoramie na Krakowskiej. ;) Uff, tyle żalu. Uczcie się na moich błędach. :)

 

Dodatkowy koszt to oczywiście podłoga. Są to panele Swiss Krono Dąb włoski AC4 (wysoka ścieralność), położone w całym mieszkaniu, łącznie z kuchnią, ale naturalnie bez łazienki. Kosztowały 19,99 zł za metr kwadratowy. Całkowity koszt podłogi (ale bez podkładu) to 800 zł. Listwy to, wbrew pozorom, nie MDF, ale łatwiejsze w utrzymaniu listwy PCV, wysokie na 6 cm, wykończenie na wysoki połysk. Kosztowały 19,9 zł za sztukę, w sumie był to koszt 318 zł.

 

W sumie za wyposażenie mieszkania zapłaciliśmy 6 989 zł.

 


Naturalnie, kilka elementów, które są dość kosztowne, udało mi się pozyskać w ramach blogowej współpracy i znacząco obniżyć koszt remontu, bo wartość pozyskanych produktów to ok. 4500 zł. Partnerskie firmy wybrałam absolutnie nieprzypadkowo.

 

Marka KOŁO to doskonale znany, renomowany, polski producent ceramiki i wyposażenia łazienek. Wiedziałam, że jeśli podejmę jakąkolwiek współpracę przy wyposażeniu łazienki to będzie to tylko KOŁO. Ich produkty mam też u siebie w mieszkaniu, użytkuję od ponad 5 lat (i normalnie kupiłam w sklepie ;)). Są niezawodne i jestem przekonana, że w mieszkaniu na wynajem sprawdzą się równie dobrze. 

 

PlantPur to polska marka ekologicznych materacy do spania. Do tej współpracy przekonała mnie Basia Szmydt, która na dokładnie tym samym materacu śpi od miesięcy i nie ustaje w zachwytach. Doszłam do wniosku, że akurat łóżko i materac to jeden z ważniejszych elementów i fajnie, żeby Najemca miał komfort odpoczynku. Materac składa się dwóch rodzajów wysokoelastycznych pianek, wykonanych z olejów roślinnych. Zaczynam zazdrościć swoim Najemcom… 

 

Zasłon szukałam dość długo. Nie chciałam montować dodatkowych rolet, dlatego potrzebowałam zasłon zaciemniających zupełnie i o właściwościach termoregulacyjnych. I ładnych. I najlepiej szarych. :) Przyznaję, że przed złożeniem zamówienia na Dekorujonline.pl miałam pewne obawy, bo wiedziałam, że zasłony to ważny element dla finalnego efektu. Ogromnym ułatwieniem był próbnik z tkaninami, który dostałam wcześniej (mam na zbyciu, ktoś chce?). Dziewczyny z Dekorujonline.pl doradziły mi też haczyki Microflex – strzał w dziesiątkę. Żadnego upinania, bawienia się – dostałam gotowy produkt, który powiesiłam w parę minut. Wyglądają doskonale.

 


🏡🏡🏡

Na koniec info dla ewentualnie zainteresowanych wynajmem. Mieszkanie mieści się w Warszawie, na skraju Mordoru, przy ul. Obrzeżnej. Ma 37 metrów kwadratowych, 2 pokoje z oddzielną kuchnią i łazienką, na 3 piętrze. Do mieszkania przynależy miejsce postojowe pod blokiem. Mieszkanie jest w pełni wyposażone i umeblowane, świeżo po remoncie, jak widać. :) Sprzęty łazienkowe i kuchenne są nowe (lodówka, kuchenka, okap, kabina prysznicowa, wc). Czynsz wynosi 2500 zł w tym wszelkie opłaty (woda, ogrzewanie, prąd, gaz, internet). Kaucja wynosi 4000 zł. Umowa najmu okazjonalnego (koszt ponosimy my). Lokalizacja jest świetna – wokół mnóstwo sklepów, kafejek (w jednej mają super pierogi!). Bardzo blisko Galeria Mokotów. Poważnie zainteresowanych proszę o wiadomość mailową na blog@simplicite.pl.


 

NO I JAK??? Spisaliśmy się? :) Jeśli tak, zróbcie nam proszę przysługę i udostępnijcie ten wpis. A nuż ktoś z Was u nas zamieszka? :)

 

 

107 komentarzy
  • Mieszkanie na wynajem to fajny pomysł. To dodatkowe pieniądze. Raczej pewne zresztą, bo nikt nie wynajmuje na miesiąc 😉. Najlepiej chyba w dużym mieście lub nad morzem. Też planuję zakup mieszkania na wynajem nad morzem na wakacje, bo niedaleko mieszkam. Czy u Ciebie jest dużo chętnych?

    • To się okaże, chociaż już po pokazaniu kilku zdjęć z czasu remontu odezwało się kilkanaście zainteresowanych osób. Mieszkanie nad morzem to super pomysł, chociaż zupełnie inny, bo pewnie planujesz wynajem na doby, prawda?

      • Tak. W wakacje powinno być dużo chętnych. Mam taką nadzieję. Zresztą dopiero mam zamiar kupić 😉☺.

      • Ania

        Sama zastanawiałam się nad wynajmem na dobry w przyszłości mojego obecnego mieszkania z uwagi na dobrą lokalizację i dość wysoki standard ale… po przemyśleniu sprawy już sobie tego nie wyobrażam. Mam dużo wątpliwości ze strony moralnej ponieważ jest to zwyczajnie nie fair w stosunku do sąsiadów. Wiadomo że taki wynajem wiąże się z masą obcych ludzi pomieszkujący w naszym mieszkaniu, którzy po pierwsze mogą się nieprzyjemnie zachowywać a po drugie udostępnia się wtedy klucze, kody wejściowe setkom osób. Dla mnie to niestety zwykle świństwo, widzę jak to działa w klatce obok mojej :( ale jestem bardzo ciekawa opini innych osób na ten tamat… i wiem, wiem ze nie wszyscy się złe zachowują ale jednak cześć ma pewno tak..

      • Jeśli wynajmujemy normalnym ludziom to nikt nie powinien mieć pretensji. Zresztą to uczciwy zarobek, nikomu krzywdy nie robimy. Często sąsiedzi są bardziej uciążliwi niż wynajmujący i to znacznie. Wiem, bo wynajmowałam już. To zwykły zarobek jak każdy inny. Nie ciemne interesy 😉.

  • Magda Lena

    Kasiu, efekt MEGA!!! Gratuluję pomysłu i wytrwałości. Ostatnio sama odnawiałam w niskim budżecie niewielkie mieszkanie. Również, tak jak Ty malowałam meble. Jedyny mankament tego rozwiązania jest taki, że po 3-krotnym pomalowaniu i nałożeniu dodatkowo dwóch warstw lakieru i tak zdarzają się odpryski już po kilku tygodniach. Ale co tam. Zawsze mogę przecież pomalować :) Mimo tych drobnych mankamentów jestem zwolenniczką odnawiania starych mebli. Gratuluję też pięknej nowej strony! Widać, że włożyliście w to wszystko mnóstwo pracy i serca razem z MM :) Pozdrawiam ciepło!

    • Dziękuję. :) Nie bałam się malowania, bo sama mam w domu malowany mebel, którego używam od kilku miesięcy i bez położenia lakieru jest w super stanie. Zobaczymy, jeśli coś się będzie działo z tymi meblami to będziemy radzić. :)

      • Magda Lena

        Kasiu, a jakiej farby używałaś do samych mebli? Ja używałam Lakma. Matowiłam, odtłuszczałam, długo schły zanim coś na nich postawiłam a i tak są “draśnięcia”.

  • Kasia

    Bardzo fajna metamorfoza mieszkania, widać dużo pracy i pomysłu! Jak na takie pieniądze (nawet uwzględniając współpracę) efekt bardzo udany! Biorąc jednak pod uwagę niewielki metraż mieszkania (zwłaszcza małą kuchnię), brak zmywarki oraz standard sprzętów, cena wydaje mi się zbyt wysoka i mówię to z perspektywy osoby, która sama jest Wynajmującym i rozumie, że inwestycja powinna się zwrócić. Mam świadomość, że ceny mieszkań w Warszawie generalnie są mocno zawyżone, ale 2500 za 37 m w standardzie ikea + DYI (choć bardzo estetycznym) + najprostsze AGD budzi mój opór.
    Niemniej, gratuluję zakończenia remontu, naprawdę widać wysiłek!

    • Dziękuję. :) Cenę naturalnie zweryfikuje rynek. Ustalając ją, braliśmy pod uwagę głównie lokalizację i ceny ofertowe w okolicy. Zauważ też, że ta cena obejmuje wszelkie opłaty! To nie jest czynsz + media itp.

      • Kasia

        Tak, zwróciłam uwagę, że cena zawiera wszystkie opłaty. Na pewno znajdziecie chętnych i na tę cenę, moja opinia była raczej wyrazem moich poglądów społeczno-gospodarczych (jakie powinny być ceny mieszkań w stosunku do zarobków, szczególnie osób zaczynających pracę – bo jak sama piszesz w takie celujecie) niż opinią, że w tej cenie mieszanie „nie pójdzie”:)

      • Rozumiem, ale nie uważam, żeby była to kosmiczna cena, biorąc pod uwagę lokalizację i docelowego najemcę. Sama też zaczynałam pracując “w Mordorze” i doskonale wiem, ile tam zarabia początkujący specjalista. Spokojnie byłoby mnie stać na takie mieszkanie bez zbędnych wyrzeczeń, a już zwłaszcza, gdy wynajęłabym je z pracującym partnerem. Lokalizacja narzuca cenę – np. w moim rodzinnym Malborku czy nawet Toruniu z czasów studiów byłoby to drogo.

      • Kasia

        Zdaję sobie sprawę z lokalizacji, pisałam to z perspektywy warszawskiej – bo też tu wynajmuję mieszkanie. Po prostu mam, pewnie niepopularne wśród wynajmujących, przekonanie, że generalnie ceny najmu są Warszawie mocno zawyżone i warto byłoby wprowadzić jakieś ograniczenia, a nie podtrzymywać mit, że rynek ma zawsze racje. Trudno mi się po prostu zgodzić na taką kwotę za zaspokojenie podstawowej potrzeby, jaką jest niewielkie mieszkanie w podstawowym (choć estetycznym) standardzie. I na proporcję czynszu wobec rat potencjalnego kredytu (oczywiście, aby go dostać trzeba mieć spełnione inne warunki i gotowość do takiej zobowiązującej inwestycji, to inna kwestia) Ale to też nie do końca dyskusja na blog lifestyle’owy;). Pozostając w obszarze bliższym blogowi – jeszcze raz chcę podkreślić, że jestem pełna uznania dla metamorfozy, Twoja estetyka jest mi bliska!

      • Marta Zet

        Ale co poglądy mają do rzeczywistości? Czy Kasia mialaby wynajmowac ponizej rynku bo uwaza, ze ten wynajem w stolicy to taki drogi? Ceny mieszkan w W-wie są zawyzone – zarowno kupno, ja i wynajem. Warszawa jednak oferuje tez wiele mozliwosci zawodowych, wiec jedno poniekąd bierze się z drugiego

      • Kasiu, bardzo chętnie o tym podyskutuję, tematyka bloga nie jest w tym względzie żadną przeszkodą. Pozostaje tylko pytanie czy Twoim zdaniem generalnie wartość mieszkań, a co za tym idzie cena wynajmu i koszt kredytu, jest przeszacowana, czy też uważasz, że akurat nasze jest dla Ciebie za drogie.

      • Stan Gontarczyk

        tak,ale niestety,aktualnie mieszkania pod wynajem są bardzo mocno przeszacowane i nieadekwatne do ogól;nych zarobków,biorac nawet pod uwage rynek warszawski,rynek jest mocno przegrzany jesli chodzi o ceny wynajmu.czas pokaże czy bedzie spadek cenowy za jakieś dwa czy trzy lata

      • Kasia

        Tak, uważam, że większość rynku mieszkaniowego jest przeszacowana, co nie zmienia tego, że w mojej opinii proponowana przez Ciebie cena jest również wysoka. Wiem, że przyjmując, czysto rynkowe kryteria można uznać, że coś jest warte tyle, ile ktoś jest gotowy za to zapłacić (a ktoś taki na pewno się znajdzie).
        Ale tak jak już zostało tu wspomniane – biorę pod uwagę również inne kryteria – proporcje ceny najmu do zarobków oraz standardu mieszkania. Jeśli chodzi o zarobki – mnóstwo młodych, dobrze wykształconych osób zaczyna pracę ze zdecydowanie niższą pensją i nie jest to w żadnym stopniu ich “winą”, czy “brakiem zaradności” a standardem w wielu sektorach. Rzeczywiście w przypadku pary pewnie staje się to bardziej osiągalne, ale nadal proporcja ceny najmu przeciętnego mieszkania (mówiąc przeciętny mam na myśli wielkość i standard) do przeciętnych zarobków jest wysoka.
        Druga kwestia, mieszkanie ma swoje słabsze punkty – wskazana już łazienka, czy moim zdaniem także kuchnia. Zakładając, że te pomieszczenia byłyby w nieco lepszym standardzie (nie jakieś luksusy, po prostu nowsze kafelki, agd w zabudowie), cena na pewno proporcjonalnie poszłaby w górę (co zrozumiałe) i pewnie oscylowałaby około 3000 zł, prawda? Czy taka cena za 37 m w bloku w wykończeniu o przeciętnym standardzie jest naprawdę uzasadniona? Rozumiem, że atutem może być bliskość “Mordoru”, ale też nie mamy tu do czynienia z prestiżową lokalizacją typu Stary Mokotów, czy Powiśle, ani np. wysokim mieszkaniem w kamienicy, z drewnianym parkietem itp..

      • emk

        Ja wynajmuję estetyczne mieszkanie w centrum Łodzi o podobnym metrażu jak to tutaj za połowę ceny. Ale metr mieszkania jest sporo tańszy niż w stolicy. Zarobki też są dużo niższe. Skoro takie są ceny w Warszawie to jednak kogoś na to stać.

      • Anna

        Zgodzę się, że takie są ceny w Warszawie. Ale moim zdaniem samotna osoba, która dopiero zaczyna prace jako początkujący specjalista raczej nie może spokojnie sobie pozwolić na takie mieszkanie bez zbędnych wyrzeczeń. Zgodzę się, że dla pary na starcie kariery zawodowej jest to do udźwignięcia. Są oczywiście branże, gdzie zarabia się sporo już na samym początku (np. programiści), ale nawet w Warszawie nie dostaje się z automatu na starcie etat z 5000 zł brutto (to daje 1000 zł ponad opłatę za mieszkanie).

    • Marta Zet

      Ja swoje mieszkanie na warszawskiej Pradze wynajmuję za 1900zł, a Kasia ma mieszkanie na Mordorze, czyli Mokotów. Tyle kosztuje wynajem w Warszawie…

  • Katarzyna Dobrzycka

    Cześć Kasiu!
    Po pierwsze gratuluję inwestycji i przyznam szczerze, że dokładnie miesiąc temu wynajęliśmy swoje 55 m mieszkanie, kupione w takim właśnie celu. Szliśmy tym samym kluczem: białe ściany, solidna podłoga, dobrej jakości sprzęty. Naszym klientem docelowym była rodzina z dzieckiem/dziećmi – mieszkanie składa się z salonu z aneksem, dwóch sypialni i łazienki. Atutem są dwa balkony. Zastanawia mnie natomiast, czy nie obawialiście się objęcia kwotą czynszu również mediów (prąd, woda, itd.)? My zaznaczyliśmy w umowie, że będą rozliczane osobno. Zależało nam również na umowie najmu okazjonalnego, ale kilka osób to zniechęciło, być może ze względu na konieczność podpisania jej przed notariuszem.
    Pozdrawiam,
    Kasia

    • Cześć! Dziękuję pięknie i już spieszę z wyjaśnieniami. Tak, obawiamy się trochę objęcia kwotą czynszu mediów, ale uważam, że z perspektywy czasu to będzie bardzo wygodne rozwiązanie – bez uciążliwego spisywania liczników, liczenia, przepisywania mediów itp. Oczywiście, w umowie zamierzam zawrzeć klauzulę, która umożliwi obciążenie najemcy kosztami, gdyby np. spuszczał wodę setkami litrów itp. :) Wiem, że najem okazjonalny może zniechęcić, ale biorąc pod uwagę ryzyko i trudności z eksmisją np. niepłacącego lokatora, to warunek niezbędny.

      • Katarzyna Dobrzycka

        Zgadzam się w 100%.
        Na koniec jeszcze dodam, że “świetnie się Ciebie czyta”.
        Miłego popołudnia :)

      • Dziękuję i nawzajem! :)

      • Marta

        Przeczytałam, że czynsz wynosi 2500, ale domyślałam, że to jest łączny koszt wynajmu (czyli wynajem + czynsz z opłatami). Też mam mieszkanie, które wynajmuję, ale zawsze w ogłoszeniu piszę “łączny koszt wynajmu”. Jeśli wpiszesz w ogłoszeniu samo słowo “czynsz” może to być mylące, bo pomyślą, że do tych 2500 doliczasz jeszcze koszt wynajmu. Miałam lokatorkę, która w ciągu pół roku zużyła 2 razy więcej wody, prądu i ogrzewania niż ja w ciągu roku. Byłam mocno zszokowana – wcześniej mieszkałam w tym mieszkaniu więc miałam porównanie. Oczywiście poprosiłam o dopłatę i lokatorka dopłaciła te nadużycia. Obecnie w moim mieszkaniu mieszkają 2 dziewczyny, które są oszczędne bo obecnie ciągle mam nadpłaty w prądzie, wodzie itd. :)

      • Dzięki wielkie za podpowiedź! Zmienię w takim razie, żeby nie było żadnych niedomówień.

  • Sandra

    Jestem w szoku jak mało wydaliście a jaki genialny jest efekt! Niedawno kupiłam mieszkanie dla siebie i przy jego urządzaniu wydałam wielokrotnie więcej. Wiem, że to nie to samo ale szkoda, że dopiero teraz trafiłam na ten tekst bo na pewno na niektórych rzeczach bym zaoszczędziła biorąc z Ciebie przykład :)
    Jesteś pewna, że chcecie ustalić stały czynsz bez względu na zużycie mediów? Sama wynajmuje swoje mieszkanie studentom i sytuacje typu rozkręcanie grzejników na fulla z jednoczesnym otwarciem wszystkich okien na cały dzień lub pranie codziennie jednej pary dżinsów były kiedyś na porządku dziennym, dopóki nie zmieniłam tych zasad, że płacą za zużycie ;)

    • Zobaczymy w praktyce, jak to się sprawdzi. Tak, jak pisałam w komentarzu poniżej, “Tak, obawiamy się trochę objęcia kwotą czynszu mediów, ale uważam, że z perspektywy czasu to będzie bardzo wygodne rozwiązanie – bez uciążliwego spisywania liczników, liczenia, przepisywania mediów itp. Oczywiście, w umowie zamierzam zawrzeć klauzulę, która umożliwi obciążenie najemcy kosztami, gdyby np. spuszczał wodę setkami litrów itp. :) ” No i nie celujemy w studentów. ;))

  • Renata

    Cześć,
    mieszkanie wygląda super! Rzadko się zdarza, żeby właściciele mieszkań na wynajem podejmowali jakikolwiek wysiłek w ich urządzenie, a przynajmniej ja się z tym nie spotkałam. Raczej zostawiają w nich meble już zastane i nie chcą w jakikolwiek sposób w mieszkanie inwestować. Dlatego ogromny plus dla Was! Mam nadzieję, że przyszli właściciele mieszkań na wynajem w jakiś sposób tutaj trafią i przekonają się, że taka metamorfoza nie musi dużo kosztować, a wiele zmieni w estetyce :)))
    Mieszkam bardzo blisko Obrzeżnej, zdradzisz gdzie serwują te pyszne pierogi? Jakoś nie mogę skojarzyć knajpki z pierogami w tej okolicy.. :)
    Pozdrawiam!

  • Wow, żeby każdy wynajmujący przygotowywał tak mieszkania dla lokatorów :) Bo jak się spojrzy na zdjęcia w ogłoszeniach, to… oczy wypadają.

  • Guliett4

    W mieszkaniu które teraz wynajmuję jest tak jak piszesz w punkcie 8. Tragedia. Jedna babcia w nim mieszkała i teraz przeprowadziła się do córki i zostawiła po sobie milion rzeczy. Wszystko było do tego stopnia zawalone, że nie było miejsca na nasze rzeczy zwłaszcza w kuchni. Ile rzeczy może mieć jedna babcia to szok! Dobrze że znalazła się piwnica. A zamieszkaliśmy tu bo jako jedyna zgodziła się na wynajem mieszkania z psem. (Pies dla wielu wynajmujących to duży problem zwłaszcza taki jak nasz czyli duży i czarny) Dobrze, że już niedługo przenosimy się na swoje, bo mieszkając tu codziennie dopadają mnie czarne myśli.
    Ahh i bardzo podobają mi się te zasłony :) Chyba też będę chciała kiedyś takie mieć :)

  • Magda Kędzierska

    Przepięknie zrobione. Zdjęcia przed i po robią wrażenie, widać jak bardzo zagracone są mieszkania i ile można zdziałać porządkując.

  • Ania Budyta

    Hej moja droga, na wstepie gratuluje rewelacyjnych efektow i wyobrazni bo jak zobaczylam zdjecia PRZED to niemal oniemialam, wnetrze wyglada zupelnie inaczej,schludnie i takie swiezo. Swoja droga nie zdawalam sobie do konca sprawy z tego jak duzy wplyw maja dobre zdjecia, te powyzej wygladaja naprade swietnie! Blog wydaje mi sie byc bardzo przejrzysty jakkby cos sie zmienilo…
    Pozdrawiam serdecznie i zycze powodzenia w znalezieniu odpowiedniego najemcy :)

    • Dziękuję. :) Blog wydaje się przejrzysty, bo…. zmieniliśmy cały szablon! :))) Fajnie, że to widać bez anonsowania. :)

      • simlicity szkoda tylko, że na telefonie nie mogę przejść z wersji mobilnej do klasycznej… a może nie potrafię? Gdzie tego szukać?

  • Ola Jurkowska

    Świetny efekt! Zdjęcia przed i po dowodzą, że nawet paskudne wnętrze można zmienić. Obecnie jestem w trakcie remontu domu, gdzie wszystko robimy sami i mimo, że czeka nas jeszcze długa droga do końca, to każda kolejna rzecz robi wielką różnicę. Największe wrażenie robi zaś ogrom rzeczy, które trzeba wyrzucić, żeby doprowadzić wnętrze do stanu surowego. Zaczynając od drobiazgów codziennego użytku i kończąc na materiałach budowlanych. Spokojnie powstaje mała góra. Gratuluję sukcesu :)

  • Katarzyna Sobol

    Rewelacja! Mieszkanie wygląda świetnie. Myślę, że szybko znajdziesz lokatorów :)

  • Ms Tinanna

    Świetna robota! Możecie być z siebie dumni. Bardzo podoba mi się zabudowa w przedpokoju – niby proste rozwiązanie z samymi półkami, a wbrew pozorom nie takie oczywiste. Super też zmieniła się kuchnia, zwłaszcza ta lodówka na szafce była niezłym koszmarkiem ;-)

  • A Warmbier

    Lodówka na blacie kuchennym? ;) Tego jeszcze nie widziałam :) Bardzo rzeczowy wpis, dużo cennych wskazówek. Czekam jeszcze na podsumowanie budżetu i opis opłacalności inwestycji. Pozdrawiam serdecznie i życzę szybkiego wynajmu, Ola

  • Asia

    Serdeczne gratulacje! Efekt jest imponujący biorąc pod uwagę budżet. Ja chyba pokusiłabym się o pomalowanie płytek w łazience aby podnieść jeszcze wartość wizualną:) Kwota za wynajemu jest rzeczywiście dosyć wysoka choć w tym rejonie Warszawy zdarzają się znaczanie droższe oferty. Muszę się przychylić do wcześniej komentujących osób, że brak zmywarki i jakość sprzętów może być małym minusem. Szczególnie w łazience – Koło to bardzo tania marka i masz dużo szczęścia, że użytkując ich towary nie miałaś z nimi problemów. Ja miałam duże problemy szczególnie z dokładnie tą kabiną i z deskami WC. I na koniec taki drobiazg – często sugerujemy się polskimi nazwami firm, które wcale nie są polskie, np Pudliszki, Zelmer, winiary, Wawel, Turek, PWN(!), Bryza itd itd i np Koło, które już od bardzo dawna nie są polskie albo nigdy nie były. Gratulacje!

    • Patrycja Twardy

      Zgadzam się z opinią o łazience. Trochę mi nie pasuje ten ciemny wystrój w łazience. Zwłaszcza, że reszta mieszkania jest jasna i przejrzysta. Trochę się zawiodłam łazienką, sama jestem najemcą i często odrzuca mnie ciemna łazienka. Jest to w mojej opinii miejsce, które jest najdroższe w remoncie i na które zwracam najwięcej uwagi. Pomalowanie kafelek byłoby dobrym pomysłem.

      • Jak pisałam gdzieś już w komentarzu, pomalowanie płytek dałoby na pewno fajny efekt na starcie, ale wiele opinii wskazuje na to, że użytkowanie pomalowanych płytek pod prysznicem jest użytkowym koszmarem.

      • Patrycja Twardy

        Nie zwróciłam uwagi na ten komentarz. W takim razie zwracam honor ;) pewnie w końcu będzie trzeba coś z robić z łazienką ale to pewnie jak zacznie się zwracać. W każdym razie życzę udanych zwrotów z inwestycji i bezproblemowych najemców!

    • O, faktycznie! Koło jest w chwili obecnej częścią firmy Geberit, ale oryginalnie jest to polska marka. O malowaniu płytek poniżej. :)

  • Świetne mieszkanko! :) Pięknie to urządziliście!

  • Moglabys napisac o wynajmie okazjonalnym? Takie prawnicze kruczki to chyba Twoja dzialka i BARDZO by nam pomogło kilka słów na ten temat.
    Co do posta, pokazujesz że mieszkanie naprawdę da się urządzić za sensowne pieniądze i wygląda dobrze. Cieszy mnie to. I tym bardziej nie rozumiem tych, którzy oferują ‘koszmarki’

    • Hej Asiu, to chyba nie jest prawniczy kruczek. :) To rozwiązanie, o którym była jakiś czas temu głośno, a pomaga w razie kłopotów wyeksmitować najemcę. Jest to tylko o tyle uciążliwe, że umowę najmu trzeba zawrzeć u notariusza i najemca musi dostarczyć oświadczenie osoby trzeciej (np. rodziców), że w razie czego można go tam eksmitować. Na pewno ułatwia życie wynajmującym np. przy niepłacących najemcach. :)

  • Kasia

    Bardzo ładny efekt :). Napiszesz jak nazywa się ta lampa z kuchni? Nie mogę jej znaleźć na stronie Ikei.

  • Anna Maria Banaszczyk

    Bardzo bym sobie życzyła, żeby każdy wynajmujący mieszkanie miał do tego takie podejście jak Ty.

  • Kasia

    Jak zobaczyłam na insta zdjęcie salonu to pomyślałam WOW!!! Nie mogłam się doczekać reszty a szczególnie kuchni i łazienki. I niestety troszkę się zawiodłam. O ile salon,przedpokój i kuchnia wyszły bardzo fajnie i funkcjonalnie to nie mogę tego powiedzieć o łazience i sypialni. Łazienka była i jest największym minusem mieszkania. Te ciemne kafelki i wysoki brodzik to jakieś nieporozumienie. Szkoda,ze chociaż nie przemalowaliście tych kafelkow. Nie wiem kto wpadł na pomys by w tak małej łazience zrobić takie ciemne płytki. Sypialnia na pierwszy rzut oka wygląda ok ale moim zdaniem jest mało funkcjonalna, łóżko zajmuje większość przestrzeni i nie ma możliwości wstawienia szafek nocnych. Ja akurat Lubie mieć kolo łóżka coś na czym mogę postawić lampkę i telefon bądź budzik. Poza tym w łóżku czytam wieczorami -a tu zero światła. Przestrzeń między ściana a łóżkiem niewielka co spowoduje,że ściany będą zaraz poobcierane i poobijane. Nie wiem jak to wygląda w realu (wiadomo dobre zdjęcia powiększają przestrzeń i oszukuja)ale moze opcja zamiany miejscami szafy i łóżka byłaby bardziej funkcjonalna. Ogólnie mieszkanie czyste i świeże ale efekt WOW znika w połowie ogladania zdjęć.

    • Kasiu, oczywiście rozważaliśmy malowanie płytek, ale wiele osób pisało i mówiło, że to kiepskie rozwiązanie pod prysznicem. Wizualnie super, ale użytkowo farba schodzi po jakimś czasie. Wymiana płytek nie wchodziła w grę więc zdecydowaliśmy się je zostawić. Rozumiem, że Ci się nie podobają. Szafki nocne będą podwieszane, razem z lampkami nocnymi – zwyczajnie nie zdążyliśmy tego zrobić. Zamian łóżka i szafy nie wchodzi w grę. To jest najbardziej optymalne rozwiązanie dla tej przestrzeni.

      • Monika F.

        Można zostawić ciemne płytki tylko w kabinie (na zasadzie czarnego pudelka), a pomalować na jasno pozostałe kafelki w całej łazience. Łazienka to rzeczywiście słabszy punkt tego mieszkania ale ogólnie to bardzo udana metamorfoza. Bardzo ładne kolory!

      • Kurczę, to jest niezły pomysł z tym pomalowaniem tylko części. :)

      • Winia Lud

        My właśnie pomalowaliśmy płytki w całej łazience bo nie mogłam zdzierżyć koloru (seledynowo-żółto- zielony z wypukłymi motylkami). Ciekawe jak będą się sprawować w użytkowaniu. Na razie 2 tygodnie i jestem zadowolona, również pod prysznicem:) oby nie sprawdziły się opinie że się niszczy szybko

  • Niestety, niebieski kolor lamp determinuje kolorystyke. Nie da sie z tego zrobic cieplego wystroju.

    • Hmm, można sobie wymienić dwa abażury. :)

    • Izabela K.

      Błękit ładnie gra z ciepłymi beżami, z żółtym a nawet z czerwonym i pomarańczowym :-)

      • Nie odwazylabym sie polaczyc niebieskiego z czerwonym lub pomaranczowym. Ale to kwestia gustu. Z bezem tak, ale uwazam ze to bylby chlodny zestaw.

  • emk

    Bardzo ładne mieszkanie, aż zachęca do wynajmu( nie dyskutuję nt. ceny, która jest dość wysoka- no ale to Warszawa). Szkoda że większość właścicieli mieszkań oszczędza maksymalnie na remoncie a cenę podbija tylko dzięki lokalizacji. Niestety, w dużych miastach zawsze znajdą się chętni/zdesperowani co takie starocie(meble,sprzęty z czasów PRL-u) wynajmą.

  • Kk

    Jeśli chodzi o białe ściany to kiedyś nienawidziłam tego koloru na ścianach, jak kupiliśmy mieszkanie umalowaliśmy na ecru i jedna ściana w kolorze caffe latte. Po 7 latach przyszedł czas na zmiany, bo było brudno i ciepłe kolory strasznie mi sie znudziły i zaczynały mnie drażnić. Wybór padł na biały kolor i to był w strzał w dziesiątkę. Jest czysto,przejrzyście, jakoś tak mimo wszystko wesoło,może dlatego że to słoneczny bardzo pokój. Po prostu pięknie, nie myślałam,że będę aż tak zadowolona i naprawdę polecam biały kolor.

  • Ignez

    To jest najpiękniejsze mieszkanie na wynajem jakie w życiu widziałam! Świetnie Wam to wyszło :)

  • Piękne mieszkanie :)

  • Natalia R

    Aż otworzyłam usta ze zdumienia widząc zdjęcie ,,po”! Szok! Różnica jest niesamowita! Nie mogę wyjść z podziwu i uwierzyć, że na wszystkich zdjęciach jest to samo mieszkanie. Wspaniała praca, masz świetne wyczucie, podejście i praktyczne rozwiązania, a wnętrze jest naprawdę funkcjonalne. Bardzo chętnie wynajęłabym takie mieszkanie:) Aż żałuję, że nie mieszkam w Warszawie:) Pozdrawiam serdecznie:)

  • super zmiana;) ale u mnie jest troche inna sytuacja bo mamy mieszkanie na rok a pozniej cos nowego wiec szkoda byłoby mi tyle kasy kiedy za rok biore slub a w zeszlym roku malowałam poprzednie mieszkanie. musimy wiec przeczekac ten okres.

  • Katarzyna Terebus

    Bardzo przyjemne, funkcjonalne mieszkanie! Gratulacje, bo widać, ze kosztowało to sporo pracy i czasu,ale efekt jest niesamowity.
    Ja osobiście dzięki Tobie zakupie identyczne panele do mieszkania, które także planuje wynająć jak również zastanawiam się nad blatami kuchennymi. Tak przy okazji to ciekawa jestem dlaczego zrezygnowałaś z malowania galek w szafkach kuchennych…Bo z tego co zrozumiałam z poprzedniego posta to miały być pomalowane.
    Dzięki Kasiu za wiele cennych wskazówek co do urządzania mieszkania!
    Życzę przyjemnych lokatorów :)
    Pozdrawiam,
    Kasia

    • Dzięki. :) Jak przyłożyłam pomalowane gałki do zamówionych frontów to jakoś to nie grało do końca. I zdecydowałam się nie malować reszty. :)

  • Aleksandra Lubczyńska

    Zdjęcia, a właściwie mieszkanie są przepiękne. Mam tylko nadzieję, że nie będzie wyglądało jak nasze po półtorarocznym użytkowaniu przez wydawało by się “normalną” rodzinę, Pani, Pan i młodsza nastolatka. Nasze mieszkanie czeka na córkę, która go jeszcze nie potrzebuje, więc pełni optymizmu postanowiliśmy je wynająć. Przeprowadziliśmy gruntowny remont: wymiana całej armatury w łazience, nowe płytki i meble w kuchni, wszystko wymalowane na biało.To był nasz piąty wynajem, mieliśmy studentów, osoby pracujące, ale ten był najgorszy. I nie jest to tylko kwestia brudu (okna nie były ani razu myte, co znajduje się pod piecem i lodówką trudno opisać, do podłogi w kuchni i blatów można się przykleić,pojemnik na proszek w pralce obrósł pleśnią itd. a Pani twierdzi, że przed wyprowadzką tydzień sprzątała). Po każdym wynajmie przez miesiąc sprzątaliśmy. Najgorsze jest to, że potraktowali cudzą własność jak swoją: kanapa i pufy obgryzione przez psa (o którym w umowie nie było mowy), w drzwiach od pokoju zbita szyba i zastąpiona pleksi, plamy i zdarty lakier na parkiecie, przypalona papierosami pralka i wykładzina w kuchni, zbita umywalka w łazience itd. Rozpacz. Mam dosyć lokatorów.

    • Kurczę, fatalnie! Nie braliście od nich kaucji? Nie pokryła choć części strat?

      • Aleksandra Lubczyńska

        W części na pewno pokryje, ale nie wysiłku włożonego w doprowadzenie mieszkania do takiego stanu, jaki nas zadowala. Przed każdym wynajmem mieszkanie było gruntownie wysprzątane włącznie z myciem ścian, wszystkie naprawy wykonane. Zostawialiśmy nawet skserowane instrukcje dotyczące użytkowania urządzeń, które są w mieszkaniu (mamy junkers). Z mojego doświadczenia wynika, że wynajem jest najgorszą inwestycją, najemcy nie tylko nie sprzątają, ale po prostu nie dbają (przecież to cudze, więc można oblać ścianę napojem, obluzować parapet wieszając się na nim, paląc papierosy itp.) Pytałam wśród znajomych, potwierdzają. I jeszcze jedno. Umawiając się z potencjalnym najemcą prosimy o telefon kiedy już stoją pod bramą i wtedy przychodzimy. Wiele razy czekaliśmy w mieszkaniu daremnie, umówiona osoba po prostu nie przyszła i nie poinformowała, że rezygnuje.

      • Cenna wskazówka z tym czekaniem, dzięki! Mam identyczne doświadczenia, ale w związku z umawianiem się na rozmowy kwalifikacyjne. :)))) Potwierdzają i się nie pojawiają, bez żadnej informacji.

  • Świetna metamorfoza! Patrząc na zdjęcia PRZED w życiu nie spodziewałabym się takiego efektu PO. Patrząc na koszta, również zaskoczenie. Wygląda bardzo elegancko, porządnie, a koszta wcale nie są ogromne, nawet doliczając te które zaoszczędziliście na współpracach. Brawo! :)

  • ewa

    Witam,
    chciałam spytać o tą szafę z salonu Bostrak, nie ma jej na stronie Ikei?

    • Faktycznie, nie widzę jej już na stronie Ikei. Może ją wycofali? Wcześniej też był problem z jej dostępnością.

  • Paulina Chrabalowska

    A jakie drzwi wewnętrzne? Jaki model?

    • Te drzwi zastaliśmy w mieszkaniu. Nie wiem, niestety, ani co to za firma, ani co to za model.

  • monika tarnowska

    Droga Kasiu,
    podziwiam, oglądam, inspiruję się. Mieszkanko piękne – co tu dużo pisać. Ja dołączam się do dyskusji w sprawie łazienki i malowania kafli. Zapytałam męża, bo pracuje w tym fachu parę dobrych lat w niemieckiej firmie “na poziomie” (czyli jak to się mówi, nie odwalają fuszerki, hehe). Oni naprawdę malują kafelki w łazience, pod prysznicem to też nie problem i zaręcza, że gdy wszystko jest prawidłowo wykonane to nic nie ma prawa się tam dziać ( – ale to musi być dobrze wykonane – od specjalnego wałka, farbę, przygotowanie powierzchni, umiejętne równe naniesienie farby itd.). Odzywam się bo może kiedyś zgłębicie temat. Może ktoś jest niezadowolony, bo właśnie popełniono jakieś błędy….
    Monika
    Monika

    • Być może… Po prostu nie chciałam ryzykować, że po miesiącu wynajmu farba zacznie schodzić, albo coś, a wtedy to już jedyna opcja to wymiana kafli, a to z kolei oznaczałoby zrobienie najemcy masakrycznego bałaganu i czasowy brak dostępu do łazienki. :(

  • Aga

    Metamorfoza super. A tak z innej beczki chyba wiem dokąd się przeprowadzacie niedługo :)))) Pewnie o urokach mieszkania na wsi niedługo coś poczytamy.

  • Monika

    Mieszkanie wyszło naprawdę fajnie, gratulacje. Jestem pewna, że znajdzie się na nie chętny. Nie zmienia to faktu, że jest ono drogie patrząc na metraż i jakość wszystkich sprzętów (brak zmywarki chociażby)oraz brak garażu. Sama wynajmuję swoje stare mieszkanie (blok z 2009) za podobną cenę i widzę czego oczekują najemcy. Jeśli mamy klienta “premium”, który jest skłonny płacić powyżej 1000 zł/osoba to taka osoba patrzy też własnie na wyposażenie mieszkania (wygodna i funkcjonalna łazienka, kuchnia)garaż, sam blok, otoczenie. U Was najgorsza wg mnie jest łazienka – płytki to jedno, ale ja widze małą kabinę do której jest fatalny dostęp.
    Ale na pewno super, że mieszkanie jest czyste, niezagracone, zrobione z jakims pomysłem.

    • Monika, przepraszam, że padło akurat na Twój komentarz. Jestem wdzięczna za rady, ale mam już naprawdę serdecznie dość uwag w stylu “za drogo, ale pewnie ktoś tam wynajmie”. Jeśli ktoś wynajmie za tę cenę, będzie to oznaczać, że nie jest dla niego za drogo. Jeśli mieszkanie się nie wynajmie za tę cenę to ją obniżymy. To jest tak proste, że dalsza dyskusja wydaje mi się straszliwie jałowa.

      • Monika

        Ok, przyjmuję to do wiadomości i już nic o cenie nie piszę. Zakładałam, że skoro podajesz także cenę najmu to tak samo można ją komentować. A to że ktoś wynajmie za taką cenę może również oznaczać, że chce wynająć od kogoś”znanego”.
        Ja ostatnio przeżyłam arcyniefajną przygodę z naszymi najemcami, więc życzę dobrych najemców:).

      • Uwierz mi, że w ogłoszeniu nie piszę “hej, wynajmij, bo jestem fajną, “znaną” blogerką”… :) Dzięki, ostatnio sporo osób pisze właśnie o niefajnych doświadczeniach. Liczę, że karmicznie mnie ominą. :)

      • Beata Anna Lewandowska

        Kasiu, a może mogłabyś napisać co powinniśmy jako osoby wynajmujące komuś mieszkanie zawrzeć w umowie, żeby nie mieć później problemu z uciążliwym podnajemcą?

      • W sensie z najemcą czy podnajemcą? Na pewno zawrę klauzulę uniemożliwiającą podnajem.

      • Beata Anna Lewandowska

        Dzień dobry.
        Jestem właścicielką mieszkania i będę chciała je wynająć po remoncie. Boję się, że później nie pozbędę sięc Lokatorów jeżeli źle trafię.
        Beata

        Wysłane z iPada

        Dnia 07.10.2017 o godz. 11:39 Disqus napisał(a):

      • Go Lisiecka

        Mój brat, zanim poszedł na swoje, wynajmował nieco większe 2-pokojowe mieszkanie na Ursynowie. Mieszkanie było dość nowe, wyposażenie mieszczące się w średniej, cena ok. 2 tys. I było to ładnych parę lat temu, także 2,5 tys. za nieco mniejsze, ale w dobrej lokalizacji i do tego ładnie wyremontowane, moim zdaniem jest bardzo OK.

  • Kasia

    Kasiu, myślę, że Dorota Szelągowska ma konkurencję :) Po pierwsze- widać, że szanujesz potencjalnych lokatorów. Czystość, ład, estetyka dla sporej grupy właścicieli mieszkań na wynajem to abstrakcja. Najlepiej, żeby lokator miał byle jakie meble, każdy z innej bajki, poplamione ściany, wyremontował mieszkanie na swój koszt, płacił z rocznym wyprzedzeniem i siedział cicho. Po drugie-umiejętnie wykorzystałaś i odświeżyłaś niektóre elementy wystroju po wcześniejszych właścicielach, po trzecie-minimalistyczna baza jest najbardziej uniwersalna. Dodatki według własnego pomysłu pozwalają na spersonalizowanie wynajmowanego lokalu.

    Czytam Twojego bloga od kilku lat i to co zdążyłam zauważyć wartościowego to rozsądne korzystanie z pieniędzy i rzeczy, wyważony i kulturalny ton wypowiedzi i dyskusji z czytelnikami.

    Życzę powodzenia i pozdrawiam serdecznie :)

  • Sylwia Sylwia

    Mieszkanie przepiekne, naprawde bardzo dobrze wykonsna praca😃. Brawo👏. A od siebie dodam, że ciesze sie, ze szafy, ktore kupiliscie sa z Ikei. Kilka razy slyszalam, ze meble z Ikei sa jak z papieru, szybko sie rozpadaja. Po przeczytaniu wpisu, uznalam, ze skoro Kasia zainwestowala, to znaczy, ze ma zaufanie i za tydzien jade do Ikei na szukanie szafy do mojego mieszkania😃. Pozdrawiam serdecznie😃

    • Wiesz co, zupełnie nie rozumiem, o co chodzi z tymi meblami z Ikei… Sama mam w domu szafki z Ikei, w wynajmowanych mieszkaniach też miałam meble z Ikei, w biurze też. W końcu to parę płyt połączonych kołkami i wkrętami, tak samo jak w meblach innych marek. Tak samo jak w robionej na zamówienie zabudowie w przedpokoju…. :)

      • ida

        Sama mam meble z Ikei w wynajmowanym mieszkaniu i jest ok, tak tez mam zamiar urzadzic moje mieszkanie (bo potencjalnie takze jest na wynajem). Nie narzekam przesadnie. ALE moj ojciec jest stolarzem (z tych, co przechodza poczta pantoflowa od klienta do klienta, bo stoi za nimi jakosc) i nie da sie porownac jego mebli do Ikei. “Parę płyt połączonych kołkami i wkrętami…” – to jest tak, Kasiu, jakbys powiedziala, ze poliestrowa marynarka z sieciowki to wlasciwie to samo, co Twoja szyta na miare z welny.
        Co nie zmienia faktu, ze z dobrych materialow sie szafy za 200 zlotych nie zrobi, nie mowiac o tym, ze dobry (=rozchwytywany) stolarz sie takim malym zleceniem raczej nie zainteresuje.

      • Ida, ja nie porównuję mebli z płyty meblowej do np. mebli z litego drewna, które robi się na zamówienie u super stolarza vide marynarka poliestrowa od tej z wełny. Porównuję meble z płyty marki Ikea do mebli z płyty innych marek. Wiesz, w swoim mieszkaniu mam szafy na zamówienie (nietypowy wymiar wnęki) i niczym nie różnią się od tych z Ikea (no, może zawiasy są lepszej jakości i wyposażenie wnętrza szafy, ale to już można swobodnie personalizować zawsze.

      • Sylwia Sylwia

        Też do końca nie rozumiem. Ale nie raz słyszałam, że meble z Ikei są jakościowe słabe. Nie miałam nigdy możliwości tego sprawdzić. Ale serio, pomyślałam, że jeśli Kasia kupiła to też spróbuję. Zwłaszcza, że nie chciałabym kupić szafy i jednocześnie przepłacić w innym sklepie. Owszem, jest wiele rzeczy, gdzie cena i jakość idą w parze, ale niestety nie zawsze tak. Także w wkrótce kierunek —–> Ikea :).

  • KarMagKat

    Jak zobaczyłam założony budżet to od razu się domyśliłam efektu końcowego… Nie sztuką jest zrobić schludny salon i sypialnię za małe pieniądze, ale kuchnię i łazienkę, bo to najdroższe pomieszczenia. I wyglądają jak zwykle najgorzej.
    Piszesz o tym, że trzeb zadbać o “dobrej jakości sprzęty” a tu wjeżdża okap za dwie stówy. I kuchenka wstawiona maksymalnie niefunkcjonalnie zaraz przy ścianie, aż chce się gotować.
    Ja wiem, że w porównaniu do mieszkań prezentowanych na profilu “chujowe mieszkania do wynajęcia” mamy do czynienia z cudem. I wiem, że Polskie realia zarobkowe (również właścicieli wynajmowanych mieszkań) są inne niż zachodnie, ale jednak mam ukucie żalu, że na widok takiego lokum Polak jest cały happy, bo nie ma grzyba na ścianie i meblościanki z pamiątkami po dziadkach.
    Odpowiadając na końcowe pytanie – spisaliście się, niejeden po traumatycznych przejściach ze znalezieniem nocnika w szafie wynajmowanego mieszkania rzuci się na to mieszkanie jak szczerbaty na suchary. (z tym nocnikiem nie żartuję – spadł na mnie po otwarciu górnej szafki w przedpokoju).

    • ida

      Powyzszy komentarz wypadl gorzko, ale zgadzam sie z nim. Oczywiscie, efekt koncowy jest przyjemny, zwlaszcza jak na polskie realia. Wyobrazam tez sobie Twoja (Kasiu) satysfakcje po ukonczonej pracy i na pewno mozecie byc zadowoleni :-) Jednak nie jest to jakis cud. Pomijajac lazienke, mnie salon nie zachwyca. Moim zdaniem jest tam juz za duzo kolorow, by moc (jak zakladalas) dodac wlasny: szary, niebieski, czarny, bialy (mocno raza mnie te czarne – czemu? – poleczki nad sofa). Zwlaszcza szarosci jest w mieszkaniu (jak dla mnie) za duzo. Przy polskiej aurze… I ten wiszacy regal! Dla mnie on ewidentnie krzyczy: “robimy po kosztach, trafil sie, przemalujemy i bedzie pasowal!”, a nie pasuje (przy odmiennym w stylu regale z Ikei obok) i pozbyc sie go nie da ani przestawic. Ibrakuje krzesel, ale powiedzmy, ze nie wszystko musi byc.
      Nie da sie jednak ukryc, ze zwlaszcza z takim budzetem udala sie Wam mini rewolucja :-)

  • Beata Anna Lewandowska

    Świetna metamorfoza. Bardzo mi się podoba. Minimalizm w czystej postaci! Czysto, przestrzennie mimo małej powierzchni!

  • kawa

    Jest przepięknie :)
    Doczytam później, a tymczasem chciałam odpowiedzieć na pytanie zadane na IG: “Czy przy okazji interesują Was jakieś “przeprowadzkowo-poradnikowo-minimalistyczne” kwestie?”
    Baaardzo interesują :) Okazało się, że za niecały miesiąc się przeprowadzam za granicę, jestem początkującą minimalistką i jeszcze nie wiem, jak się do tego zabrać… Na pewno większości dobytku nie wezmę ze sobą (już sobie wyobrażam targanie garnków czy książek do samolotu XD), a wyrzucać też nie mam zamiaru. Wiem, że to zupełnie inna sytuacja, ale mam nadzieję, że z niektórych rad czy pomysłów będę mogła skorzystać ;)

    • Challenge accepted! Tylko zadaj mi proszę konkretne pytania, wtedy będzie mi łatwiej skupić się na potrzebnych kwestiach. :)

      • kawa

        Konkretnych pytań raczej nie zadam, bo nawet nie bardzo mam czas się zastanawiać – do końca pracuję, i to do późna, więc mam w zasadzie na porządkowanie i pakowanie się dwa weekendy – jeden już za mną, drugi przede mną ;) Zastanawiam się, gdzie można oddawać przedmioty, które NIE SĄ ubraniami / tekstyliami – zwłaszcza kuchenne, np. talerze, kubki. Czy takie rzeczy tylko na śmietnik? Trochę mi szkoda, bo są w dobrym stanie :/

  • Katarzyna Guzdek

    A koszty robocizny? Zwykle to największe koszty remontu.

  • Chyba wkradł się jeden błąd – wydaje mi się, że lampy w salonie to model OLLSTA.

  • ja

    marzenie…ja jako nauczyciel zarabiam 2000 więc nie wiem gdzie będę mieszkać :(

  • Klaudia

    Witam serdecznie, projekt wspaniały!!Mam pytanie, jakiej marki farbę użyłaś, jeśli chodzi o kolor szary?Czy mogłabyś podać nazwę i markę?Mam tez pytanie o lampę w przedpokoju, jaką użyłaś?Pozdrawiam!