Szafa Minimalistki (capsule wardrobe). Maj 2015. Tydzień 2. W podróży.

capsule-wardrobe-szafa-minimalistki-maj-tydzien-2-8

Ten tydzień jest wyjątkowy, ponieważ spędzony na wakacjach, co siłą rzeczy ograniczyło mój zasób ubrań do zaledwie kilku. Zapraszam na kolejny tydzień Szafy Minimalistki w podróży.

 

Jak wspominałam na Facebooku, w tym tygodniu wybraliśmy się z MM na krótkie wakacje. Właściwie od czasu Tajlandii nie byliśmy na żadnym urlopie, a wszystkie wyjazdy w międzyczasie były bezpośrednio lub pośrednio związane z obowiązkami zawodowymi. Nasz plan wyglądał tak: Warszawa → Wrocław → Praga → Góry Stołowe → Warszawa. Finalna realizacja nie odbiegała aż tak od planu, ale w ostatniej chwili postanowiliśmy wybrać się jednak w Karkonosze, zamiast w Góry Stołowe. Kilka naszych zdjęć możecie zobaczyć na Instagramie, a więcej zdjęć pokażę oczywiście już wkrótce. Praga jest rzeczywiście przepięknym miastem, ale polskie Karkonosze również zapewniły nam sporo atrakcji. Relacja niedługo :).

 

Przypominam, że pełna lista 15 ubrań wybranych na maj znajduje się tutaj → klik

Dla kogoś, kto być może jest tu pierwszy raz przypominam również zasady Szafy Minimalistki w wersji capsule wardrobe oraz generalnie o co chodzi w projekcie Szafa Minimalistki.

 

 

Tymczasem, zapraszam na przegląd tygodnia:

PONIEDZIAŁEK

 

Niby maj, a wcale nie jest tak ciepło.. Oto pierwsza, oficjalna prezentacja własnoręcznie udzierganego szalika :)

 

koszulka – New Look

jeansy – Mavi

kurtka – Cubus

szalik – DIY

buty – Zara

 

WTOREK

 

W ferworze wyjazdu zapomniałam zrobić zdjęcie we wtorek więc sfotografowałam wtorkowy zestaw w niedzielę, już po powrocie.

 

jeansy – Mango

koszula – H&M

pasek – vintage

baleriny – Scapa via Zalando

pies – Schronisko w Korabiewicach

ŚRODA

 

 

Praga w pełnym słońcu!

 

koszulka – H&M

jeansy – Mavi

kurtka – Cubus

baleriny – Scapa via Zalando

torba- Calvin Klein

okulary – Oscar de la Renta

CZWARTEK

 

Stylowo, przed butikiem Dior’a w Pradze ;). 

 

sweter – H&M

kurtka – Cubus

jeansy – Mango

torba – Calvin Klein

tenisówki – New Age

okulary – Oscar de la Renta

PIĄTEK

 

Gdzieś w pobliżu Wodospadu Podgórna, Karkonosze. Włożyłam na siebie wszystkie “długie rękawy”, jakie zabrałam.

 

koszula, sweter – H&M

jeansy – Mavi

kurtka – Cubus

szal – z tajskiego targu

tenisówki – New Age

okulary – Oscar de la Renta

SOBOTA

 

Byłam na Śnieżce, przeżyłam park linowy, odwiedziłam termy. Dzień zaliczamy do udanych :)

 

 

koszula – H&M

koszulka – Primark

jeansy – Mavi

tenisówki – New Age

okulary – Oscar de la Renta

NIEDZIELA

 

Niestety, z wakacji wróciła chora :(. Słońce świeci, a mi zimno.

 

sweter – H&M

jeansy – Mango

szal – DIY

płaszcz – Autograf

pasek – vintage

okulary – Oscar de la Renta

baleriny – Scapa via Zalando

 

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, to pozostańmy proszę w kontakcie:

 

  • Zapisz się do Simplicite Newslettera. Zyskasz m.in. priorytetowy dostęp do nowych tekstów, zanim pojawią się na blogu oraz możliwość uczestniczenia w “bez-zadaniowych” konkursach.
  • Polub na fanpage na Facebooku lub profil na Bloglovin. Zyskasz bieżący dostęp do wszystkich aktualności.
  • Simplicite możesz śledzić też na Instagramie. Znajdziesz tu dużo z mojego bieżącego życia i sporo zdjęć kawy ;).  

 

24 komentarze

24
Dodaj komentarz

avatar
12 Comment threads
12 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
14 Comment authors
czekolada72LIFESTYLERKAMarta ReKinga | zaparzeciherbate.plverónica Recent comment authors
  Powiadomienia  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Joanna K.
Gość
Joanna K.

Witaj Kasiu!
Chciałam Cię zapytać jak sobie radzisz z chęcią kupowania nowych rzeczy? przyznam szczerze, że zafascynowana minimalizmem i capsule wardrobe przez jakiś czas ograniczyłam kupowanie sobie nowych ubrań, butów itp. Kupowałam jedynie rzeczy, które mi posłużą na lata typu: skórzane torebki, klasyczne ubrania. Jednak teraz znów mam z tym problem: ciągle jest mi coś potrzebne (czyt. nie jest, ale tak mi się wydaje, albo sobie to wmawiam), ciągle coś mi się podoba i jeśli nie mam tego w szafie to najczęściej to kupuję. Największy problem mam z butami: mam ich dużo, za dużo. Kupuję buty tylko skórzane i najczęściej polskich marek, mówię sobie, że takie buty to inwestycja, bo będę je długo nosiła, a tak naprawdę później leżą przez rok i czekają na swój dzień, zakładam je parę razy, a później o nich zapominam, wydaje mi się, że wyszły już z mody i ich nie noszę. Szczerze mówiąc męczy mnie takie głupie kupowanie, a z drugiej strony nie umiem nad tym zapanować, wolałabym te pieniądze zaoszczędzić. Czy to kompleksy? Może masz jakąś radę na tę kobiecą przypadłość?
Pozdrawiam Cię, Joanna

Katarzyna Kędzierska
Gość

Witaj Joasiu, wierz mi, że dla mnie to też nie jest takie proste, jakby się mogło wydawać i stale borykam się z pokusami. Mam kilka sposobów na uniknięcie niepotrzebnych zakupów (ograniczanie wizyt w sklepach, listy zakupowe itp.), ale najlepiej działa na mnie szczera odpowiedź na pytanie: Czy to jest mi NAPRAWDĘ potrzebne?

I nie, nie sądzę, żeby to były jakiekolwiek kompleksy. Myślę, że zakupy często są formą kompensacji. Kupuję, bo ciężko pracuję i mi się należy. Kupuję, bo miałam gorszy dzień. Kupuję, dlatego że mogę, a nie dlatego, że coś jest mi potrzebne.

Aha, i mnie pomaga też odkładanie zaoszczędzonych pieniędzy na podróże, które kocham. Może masz też jakiś cel, na który chciałabyś zaoszczędzić?

Joanna K.
Gość
Joanna K.

Zgadzam się z Tobą, że zakupy są dla mnie bardzo często formą kompensacji, ale nie zawsze. Nic na to nie poradzę, że kiedy jestem ubrana w ładne, nowe, droższe rzeczy czuję się po prostu dużo lepiej. Kiedy jestem w starych, niedopasowanych ubraniach, podniszczonych butach czuję się gorsza, taka zwykła, nijaka. Może to nie kompleksy, a niskie poczucie własnej wartości?

Jeśli chodzi o cel, na który chciałabym zaoszczędzić to jest takowy – kupno własnego mieszkania. Ale jakoś mnie to nie mobilizuje, ostatnio – wręcz przeciwnie.

Jednym słowem – mam nad czym pracować. Tylko ostatnio tej motywacji brak…

Katarzyna Kędzierska
Gość

Myślę, że każda z nas lubi dobrze wyglądać i nie chce chodzić ubrana w niedopasowane ubrania i podniszczone buty, ale to nie oznacza wcale konieczności ciągłego kupowania. Sama najlepiej wiesz, czy ta nowa para butów jest Tobie naprawdę potrzebna. Bądź ze sobą szczera i nie szukaj wymówek. Albo chcesz przestać bezmyślnie kupować, albo nie. I trzymam kciuki :).

Joanna K.
Gość
Joanna K.

Dziękuję Kasiu za rady. To przedostatnie zdanie jest chyba kluczowe w tym wszystkim. Czuję się ponownie zmotywowana, myślę, że za jakiś czas napiszę jak mi idzie:)
Pozdrowienia!

Thoughts Blender
Gość

Wiem, że to pytanie nie do mnie, ale z mogę podpowiedzieć coś z własnego doświadczenia :) Bardzo pomocne jest nieoglądanie/nieczytanie czasopism kobiecych i ograniczenie blogów lifestyle’owych. Serio. Jeśli nie bombardujesz swojej wyobraźni ładnymi obrazkami ubrań i dodatków jakoś łatwiej jest uporać się poczuciem konieczności kupowania.
Z drugiej strony…kupienie sobie czegoś od czasu do czasu spoza ‘listy’ nie oznacza przecież, że przestało się być minimalistką.

Joanna K.
Gość
Joanna K.

Dziękuję Ci za podzielenie się swoim doświadczeniem w tej kwestii :) Wiesz, myślę, że masz bardzo dużo racji jeśli chodzi o te blogi i gazety. Kiedyś Kasia napisała, że jesteśmy nieustannie bombardowani inspiracjami, dlatego trudno nam się w tym wszystkim odnaleźć. Chcemy wyglądać tak ładnie, jak na tych wszystkich obrazkach, co prowadzi do wzmożonej konsumpcji. To jest też mój problem, bo blogi śledzę regularnie. Co gorsza, śledzę bardzo dużo sklepów online, więc każda nowość kusi mnie podwójnie, bo wystarczy tylko kliknąć.

Twoja uwaga uświadomiła mi to, czego wcześniej się tylko domyślałam.

Pozdrawiam! Joanna

Maja Sieńkowska
Gość

Zrobiłaś przepiękny szalik! <3
Współczuję choroby. Ja zaraz po majówce się rozchorowałam i dodatkowo miałam zapalenie ucha. Dopiero w ten piątek doszłam do siebie. Życzę zdrowia.

Katarzyna Kędzierska
Gość

Dziękuję :). I dziękuję :).

Rykoszetka
Gość

A jak się Wrocław podobał? :)

Katarzyna Kędzierska
Gość

Lubię bardzo Wrocław,to fajne miasto :). Nie byłam tam pierwszy raz, tym razem raczej tylko przejazdem, żeby odwiedzić przyjaciół.

www.simplife.pl
Gość

O mamo, szal naprawdę fenomenalny! U mnie dzierganie nadal leży i kwiczy ;)

Katarzyna Formella
Gość
Katarzyna Formella

Witaj! A jak bylas ubrana na szlaku? Bo watpie, ze tak jak na zdjeciu :-)

Katarzyna Kędzierska
Gość

Miałam na sobie jeszcze sweter, ale nie chodziliśmy po szlakach właśnie z uwagi na brak ubrań i butów trekingowych. Właściwie zaliczyliśmy tylko kolejkę na górę i z powrotem. Wyjeżdżając planowaliśmy tylko góry stołowe.

Katarzyna Formella
Gość
Katarzyna Formella

Ach to juz rozumiem :-) kocham Karkonosze – dobry wybor ;-)

Beata Kaczmarek
Gość

Piękny szal! Jak zobaczyłam zdjęcie to pmyślałam od razu, że też taki muszę kupic! A potem doczytałam, że sama go zrobiłaś:) Trudne są początki dziergania?

Katarzyna Kędzierska
Gość

Wcale nie są trudne. Umiem tylko jeden ścieg i w zupełności mi wystarcza :). Szalik zrobiłam dokładnie w ten sam sposób, co tą poszewkę na poduszkę, tylko z innej włóczki oczywiście.
https://simplicite.pl/diy-poszewka-na-poduszke-na-drutach-ze-zpagetti/

Justyna Rolka
Gość

Poniedziałek mnie zauroczył:) Masz talent, szal jest kapitalny:)

verónica
Gość
verónica

szalik jest z tej spaghetti?

Katarzyna Kędzierska
Gość

Nie, to wełna plus alpaka. Spaghetti jest zbyt sztywne i po przerobieniu po prostu zbyt ciężkie, żeby zrobić z niego szalik.

Kinga | zaparzeciherbate.pl
Gość

Uwielbiam Twoją niedzielną stylizację :). Sama właśnie uczę się odchodzić od samych czerni, a połączenie delikatnych, jasnych barw z brązem i granatem bardzo mi się podoba. Muszę kiedy spróbować :).

Marta Re
Gość
Marta Re

Widać po minie psa, że to fota po przyjeździe!!!

LIFESTYLERKA
Gość

Rewelacyjne stylizacje, zwłaszcza że pogoda coś nas nie rozpieszcza tej wiosny, także szal obowiązkowy. Bardzo lubię czytać Twoje artykuły modowe, a także te z poradami blogowymi. Wiele z nich od dawna stosuję u siebie i jestem zadowolona z efektów. Moim zdaniem ważne jest tez przy pisaniu bloga mieć dobry plan i być świetnie zorganizowanym. Jak byś była zainteresowana, to w tym tygodniu piszę o moim przepisie na blogowanie:). Serdecznie pozdrawiam. Ania.

czekolada72
Gość
czekolada72

“(…) Albo chcesz przestać bezmyślnie kupować, albo nie. To dokładnie tak samo jak z rzucaniem nałogu. Silna wola to podstawa, reszta to tylko bajery.”
Nic dodać nic ująć. Pewnego pieknego dnia otwarłam jakąś szafe przeliczyłam jej zawartość razy jakaś symboliczna kwota uogólniona, doznałam dużego szoku i powiedziałam KONIEC.
Kupuję wyłacznie wtedy gdy COŚ (scierka, ciuch, kosmetyk) jest niezbedny. A potrafiłam nabyć n-ta posciel, np w żółtą krateczkę, wyłacznie dlatego, że żołtej krateczki jeszcze nie miałam, miałam krateczki we wszystkich kolorach teczy i wszelkie możliwe wzorki w żóltym kolorze( w innych kolorach takoż), ale nie żółta krateczkę!
I jest mi duzo lepiej :)
Także metoda 2 do 1 nie jest obca mi (po pozbyciu sie 2 rzeczy danego rodzaju moge nabyc 1)
Pozdrawiam!