Wiem, że czytelnicy raczej wolą czytać u minimalistów zestawienia rzeczy, których NIE kupują (moje tutaj, muszę sprawdzić, czy nadal aktualne ;)), ale… Robię to głównie dlatego, żeby przełamać wizerunek minimalistki ascetki. Świadome zaspokajanie rzeczywistych potrzeb i otaczanie się pięknymi oraz przydatnymi rzeczami to ważna część korzystania z narzędzia, jakim jest minimalizm.
Podobne zestawienia przygotowywałam już wcześniej:
Oto lista moich najlepszych zakupów w 2025 roku.
Kolejność przypadkowa.
Wyprawy do Norwegii i Arabii Saudyjskiej
Mój absolutny top, od wielu lat. Podróże były, są i zapewne długo będą na pierwszych miejscach wszelkich moich list zakupowych. Kocham podróżować. Uwielbiam poznawać nowe miejsca, kultury, zapachy, ludzi w podróży.
Trudno mi wyobrazić sobie siebie bez podróży. Nie muszą być wcale dalekie, chociaż dopóki będę mogła, dopóki stan zdrowia i portfela pozwoli, chcę jeździć daleko. Jest tyle miejsc, których jestem tak ciekawa!
Ten rok zaczął się od krótkiego wypadu do Norwegii, w poszukiwaniu zorzy polarnej, a skończył na arabskiej pustyni dawnego królestwa Nabatejczyków. W międzyczasie wakacje w Rumunii i na Mazurach. Daje mi to tyle radości! Kolejna destynacja już potwierdzona – Islandia w styczniu i moje małe marzenie sprzed wielu lat – wizyta w Blue Lagoon. :)
Okulary korekcyjne
Miałam okulary już od kilku lat, ale więcej czasu leżały na półce, niż spędziły na moim nosie, bo i też były to tylko połówki do pracy przy komputerze. Pesel jest jednak nieubłagany i w końcu musiałam udać się na badanie z prawdziwego zdarzenia i po dużo lepsze okulary. Mój wzrok, niestety mocno się pogorszył przez ostatnie półtora roku, ale w normie wiekowej. :)
Natomiast jakość mojego życia i pracy, po odebraniu okularów, to zupełnie coś innego. :) Nie zauważyłam, że przyzwyczaiłam się do słabszego wzroku więc okulary były jak nowe rozdanie kart. ;)
Karta do biblioteki
No dobrze, to nie jest zakup, ale prawie tak, jakbym kupiła mnóstwo książek. :) Od dziecka czytam dużo i szybko, w domu mam mężczyznę, który równie mocno lubi czytać więc były dwie opcje – karty do biblioteki, albo bankructwo. ;)
Nie wiem dokładnie, ile bibliotekowych książek przeczytaliśmy w ciągu ostatniego roku (bo czytaliśmy też te pożyczone od znajomych i kupione), ale spokojnie celowałabym w pięćdziesiąt. Na zdjęciu aktualna kupka, wcale nie tak imponująca, bo odkryłam, że można wypożyczać też ebooki, z czego skrupulatnie korzystam!
Perfumy Fugazzi
Wypatrzyłam, a właściwie wywąchałam je na lotnisku w Oslo, ale nie kupiłam, bo były drogie. Pół roku później dostałam w urodzinowym prezencie. :) Mało jest zapachów, które by tak ze mną rezonowały od pierwszego razu. Długo używałam tylko Chloe Nomade. Zostały zdetronizowane. :)
MacBook Air
Nie wiem, dlaczego tak długo się opierałam. W sensie najpierw opierałam się kupieniu nowego komputera. Dzień po tym, jak go zamówiłam, stary dosłownie wyzionął ducha, i to w trakcie kursu MBSR, który prowadziłam online. Chyba się obraził, że kupuję nowy ;), ale naprawdę nie było już na co czekać.
Opierałam się też kupieniu MacBooka, bo wydawało mi się, że to takie gadżeciarskie, ale przekonały mnie twarde fakty. Szukałam komputera, który będzie miał świetny wbudowany mikrofon i kamerę, ponieważ zależy mi na wysokiej jakości prowadzonych zajęć mindfulnessowych (7-go stycznia zaczynam Noworoczną Grupę Medytacyjną) i okazało się, że tylko MacBook ma pożądaną jakość.
Jest już ze mną dłuższą chwilę, ale wciąż się docieramy. Nie zawsze trafiam na klawiaturze tam, gdzie bym chciała, chociaż nie używam już tak wielu słów powszechnie uważanych na obraźliwe, co na początku. ;)
Podzielisz się swoimi Top 5 w tym roku?


