DIY: wazon z użyciem sznurka jutowego

wazon-sznurek_7

Sądząc po odwiedzanych blogach, większość poczuła już powiew ciepłego wiatru i z zapałem zabrała do remontów/upiększeń/zmian na wiosnę. I ja też :). Tym razem jednak nie rewolucja, a ewolucja zagości w moich 4 ścianach. Jednakże, problem jest taki, że jako wewnętrzny minimalista, utrzymuję swoją przestrzeń raczej w wersji ascetycznej, a każda ozdobna „pierdółka” wydaje mi się zbędna i zaburzająca harmonię. Dlatego też, za każdym razem straszliwie długo zastanawiam się czy dana rzecz jest mi potrzebna, czy rzeczywiście będzie użyteczna, czy tylko zagraci przestrzeń. Zasłon szukałam przez prawie pół roku i wreszcie uszyłam sama. Kominek do olejków zapachowych był na liście zakupów przez kolejne kilka miesięcy, aż znalazłam ten, który mnie zachwycił. Tak, element zachwytu jest absolutnie niezbędny, żeby jakaś rzecz trafiła do mojego mieszkania.

 

Trochę inaczej jest z projektami DIY. Tutaj, poza ewidentnym elementem dekoracyjnym, fakt, że zrobiłam coś sama sprawia, że inaczej patrzę na dany przedmiot. Lubię też to miłe ukłucie, że oto dokonuje się recykling, a właściwie upcykling (nie rozróżniam tych pojęć) :).

 

Wiosenny dekor mieszkania to właściwie nie moja bajka. Doszłam do tego wniosku po wielu nieudanych próbach. Mieszkanko mamy urządzone w odcieniach bieli, czerni, szarości i beżu z dodatkiem naturalnych materiałów: drewna, szkła, lnu. Dodawanie tu wiosennych żółci, błękitów i zieleni po prostu mi się nie podoba, ale przez dłuższy czas oszukiwałam się, że jest inaczej. Stąd nietrafiony zakup turkusowej kapy i stołka :). Dlatego też, zamiast wiosennej odnowy, właściwie będzie już letnia. Jako inspiracja służyły mi poniższe wnętrza:

wazon-sznurek_9

 Od początku wiedziałam jednak, że rozgwiazdy, granatowo-białe pasy i marynarskie elementy to nie do końca trafione detale. Co innego sznury. Sznury podobały mi się od zawsze. Za każdym razem, będąc w Obi czy innym markecie, wchodziłam do alejki ze sznurami zastanawiając się, co by tu z nich wykombinować. I wczoraj mnie olśniło. Będzie wazon na kwiaty. 

 

Do rzeczy więc. Potrzebne nam będą:

1. Okrągły wazon o dowolnych rozmiarach.  Mój ma średnicę 15 cm i jest dość niski (9 cm). Im bardziej nieskomplikowany kształt, tym prościej będzie.

Koszt: a nie masz takiego w domu? Trochę większy znajdziesz np. w Leroy Merlin i kosztuje 19 zł.

2. Lina (sznurek) jutowy o długości wystarczającej do owinięcia wazonu. Moja lina ma dokładnie 3 metry. Im grubsza, tym bardziej elegancko będzie wyglądać. Do wyboru macie też np. liny żeglarskie w wielu kolorach, ale ja wolę tą najprostszą, z naturalnego materiału.

Koszt: 5 zł. za metr (kupowałam w Castoramie). 

3. Klej polimerowy. W moim przypadku okazał się niepotrzebny, lina trzyma się wokół wazonu bez klejenia. Ma to swoją zaletę – zawsze możesz po prostu ją zdjąć, nie niszcząc samego wazonu. Zapewne im wyższy wazon tym potrzeba klejenia będzie większa.

Koszt: 4 zł.

 

wazon-sznurek_6

 

Krok 1

Przymierzamy i przycinamy linę na wymaganą długość. Ja zakupiłam 3 metry liny i zadziwiająco akurat 3 były potrzebne. Nie musiałam nic docinać. Hurra, problem z głowy. Przy docinaniu warto zastosować metodę Pana z marketu – najpierw owijamy miejsce przecięcia taśmą klejącą, a potem tniemy. Wtedy nic się nie postrzępi.

wazon-sznurek_5

 

Krok 2

Owijamy linę wokół wazonu, układając jej kolejne warstwy, aż do końca. Przy wyższych wazonach zapewne końcówkę trzeba będzie przykleić do poprzedniej warstwy. Im grubsza lina, tym łatwiej, bo się trzyma bez klejenia i nie rozwija się. Można wazon przenosić bez problemu. A nosiłam go sporo, szukając najlepszego światła do zdjęć w mieszkaniu :). Aha, i wbrew temu, co widzicie na zdjęciach, lepiej owijać bez kwiatów w wazonie, będzie łatwiej :).

wazon-sznurek_3

wazon-sznurek_2

 

Krok 3

Dodajemy kwiaty. Ja zawsze białe, inny kolor mógłby dla mnie nie istnieć. Ważne, żeby było ich sporo, na tyle, żeby zasłoniły górną krawędź wazonu.

wazon-sznurek_4

 

I GOTOWE! 

wazon-sznurek_8

wazon-sznurek_1

 

Bardzo podoba mi się efekt, jest nieprzekombinowany, a efektowny. Wiem, że to nie jest najbardziej skomplikowane DYI na świecie i wiele było już przykładów z zastosowaniem sznurka, ale takiego właśnie nie udało mi się nigdzie wyguglać. Ponieważ miałam już wazon, a klej okazał się być niepotrzebny, to finalny koszt wyniósł mnie 15 zł! Ciekawa jestem Waszej opinii. Fajne, niefajne?

 

Wartościowy tekst? Podziel się ze znajomymi. Dziękuję!

simplicite

  • Ale świetnie wyszło :)Też bardzo lubię ten efekt sznurka – prosta i klimatyczna ozdoba. Ja się przymierzam do owinięcia sznurkiem słoików, które posłużą mi za wazony :)

    • Dzięki :). Słoiki – fajny pomysł! Jeszcze przyszła mi na myśl podstawa lampy ze sznurka.

  • Fajne!
    Ja niestety po nieudanych próbach robienia na Boże Narodzenie bombek ze sznurka, dałam sobie spokój z DIY… Nie mam talentu w dłoniach ;) Pozostaje mi zachwycać się u innych i kupować gotowce.

    • Hej, nie poddawaj się! Bombka ze sznurka brzmi dość skomplikowanie, pewnie bym się za nią nie zabrała. Wybieram prostsze projekty, minimalizuję ryzyko porażki, i wtedy się nie zniechęcam ;)

  • Fajny pomysł. Podobają mi się tego typu DIY. Proste i efektowne a przy tym tanie. I jeszcze to połączenie kolorystyczne. Chyba muszę zgapić pomysł i sama zrobić :).

  • Już kilka razy trafiałam na tak ozdobiony wazon i za każdym razem mi się podoba :) chyba muszę wybrać się do najbliższej castoramy :)

    • Pattie, Kana, wrzućcie link lub zdjęcie jeśli zrobicie :)

  • Za mną chodzi, już od jakiegoś czasu, takie ozdobienie puszek po mleku dla dziecka lub po kukurydzy – najwyższa pora by wybrać się do Castoramy po sznurek ;)

  • Boskie :) Muszę zrobić coś podobnego, wszak tacę ze sznurkiem już mam.

    • A ja mam w głowie nowy pomysł. Szykuj sznurek ;)

  • Pingback: Wakacyjne DIY: marynarska bransoletka z węzłem - Simplicite()

  • Pingback: Wakacyjne DIY: torba plażowa (bez konieczności szycia) - Simplicite()

  • Ola

    O! Nawet mam taki sznur w domu. Dzisiaj coś ukleję z niego.
    P.S. Lubię Twoje DIY. Blogerki DIY często pokazują rzeczy, które podobają się chyba tylko im samym i są po prostu… tandetne. A ten wazon wygląda jakby pochodził z drogiego sklepu wnętrzarskiego. Brawo!

  • Pingback: DIY WE WNĘTRZU - lampion z liny marynarskiej - ARCHISTACJA()

  • Ada

    Ekstra, na taki pomysł użycia sznurka jutowego do tej pory nie wpadłam, a uważam go za bardzo wdzięczny materiał do wszelkiego rodzaju rękodzieła. Ostatnio robiłam z niego ozdoby do ogrodu, takie w stylu eko. Mąż kupił na muntech24 sporo tego sznura, zostało trochę, więc pomyślałam, że zrobię z niego użytek. Jak następnym razem wpadnie mi w ręce to chyba spróbuję z tym wazonem, bo prezentuje się bosko! Pozdrawiam serdecznie!