Jak mniej myśleć? | 5 sposobów

Jak mniej myśleć?

Wypróbuj bezpłatnie medytację mindfulness

14 września 2022
godz. 20:00​ | online

Podziel się:

PLANER
Szafy Minimalistki

planer szafy minimalistki

Pobierz medytację na stres

Jak mniej myśleć? Poznaj 5 skutecznych sposobów od zaraz! Serio!

Podobny tekst pojawił się na blogu kilka lat temu, ale teraz mam dużo więcej wiedzy i merytorycznego zaplecza, postanowiłam więc rozwinąć ten ważny i potrzebny temat.

  • Zdarzyło Ci się kiedyś w trakcie kąpieli przemyśleć całe swoje życie?
  • Zdarzyło Ci się nie móc zasnąć, bo myśli rozbijają się w głowie jak piłeczki w pojemniku w trakcie losowania Lotto?
  • Czujesz czasami, że martwisz się za dużo albo ciągle wracasz do jakiejś trudnej sytuacji z przeszłości?

Jak mniej myśleć?

Myśli są ważne, bo to, co myślisz, wpływa na to, jak się czujesz!
Chcesz poczuć spokój – naucz się pracować ze swoimi myślami.

Myśli to tak naturalna rzecz, że nie zastanawiamy się, po co nam one, skąd się biorą ani czyje są. Nie zastanawiamy się również, czy są dla nas dobre. I to jest właśnie jedna z najważniejszych rzeczy, których się kiedykolwiek nauczyłam – moje myśli wcale nie muszą być dla mnie dobre. Często są pożyteczne i prawdziwe, ale nie zawsze. Czasami oszukują. Krzywdzą. Potrafią zaburzyć obraz rzeczywistości. Czasami dręczą i męczą – psychicznie i fizycznie. Moje myśli to nie ja! Ja to coś dużo większego niż tylko moje myśli.

Dlatego umiejętność nabrania dystansu do własnych myśli jest jedną z najważniejszych, jakie w życiu zdobyłam. Nie da się przestać myśleć, nie da się nawet myśleć mniej, ale może się tak wydawać, gdy nauczymy się dystansu wobec własnych myśli.

Ważne – praca „nad myślami” to tylko wycinek całości procesu, ponieważ te myśli „czegoś dotyczą” i to „coś” najczęściej jest tematem, który możemy przepracować. Praca nad lękiem, traumami, brakiem poczucia własnej wartości itp. to coś bardzo istotnego, co polecam wykonać z dobrym terapeutą, a nie czytając blogowe teksty.

Jak mniej myśleć? | 5 sposobów

 

1. Bądź jak Scarlett O’Hara

Daj sobie świadomą chwilową odskocznię. Odskocznią mogą być dowolne czynności – spacer z psem, prysznic, ćwiczenia fizyczne. Jeśli chcesz, umów się sama z sobą, że jest to czas, gdy nie będziesz myśleć o różnych rzeczach. Trochę w stylu Scarlett O’Hary z Przeminęło z wiatrem. Pomyślisz o tym jutro. :) Za każdym razem, gdy w trakcie wykonywania wybranej czynności złapiesz się na jakiejś myśli – przypomnij sobie łagodnie: „Hej, mój umyśle, umawialiśmy się, że teraz jest czas niemyślenia. Gdy skończę spacer/kąpiel, obiecuję, że pomyślę o tym i tamtym”.

Nie da się ciągle być „w odskoczni” i nie byłoby to zdrowe. Ciągłe wypieranie myśli to schemat ucieczkowy, który może okazać się bardzo złudnym. Bardziej chodzi tu o relatywnie krótki czas w ciągu dnia, kiedy choćby na chwilę świadomie dasz sobie trochę oddechu od myślenia.

 

2. Daj się myślom wybiegać

Możesz również umówić się sama ze sobą na czas, gdy spróbujesz się „wymyśleć”. Ustaw budzik na 15 minut i w tym czasie poświęć całą swoją uwagę na rozmyślanie o danym temacie. Brzmi zabawnie? Być może. :) Sprawdź i zobacz, jak Ci z tym będzie.

 

3. Ucz się odróżniać myśli od emocji

Może wydawać się to proste, ale często wcale nie jest oczywiste. Zastanów się, czy widzisz różnicę między tymi dwoma zdaniami:

  • Jestem gruba i brzydka.
  • Czuję złość, że wczoraj nie ćwiczyłam.

Odróżnienie automatycznych wzorców myślowych od odczuwanych emocji ma ogromne znaczenie, ponieważ myśl możesz (a czasami nawet powinnaś) świadomie zakwestionować, emocji nie. Na nasz obraz rzeczywistości bardzo mocno wpływa treść tego, co sami do siebie mówimy w myślach. Jakość i treść wewnętrznego dialogu naprawdę mają znaczenie! W końcu mówisz do najważniejszej osoby na świecie – do samej siebie. Zanim zdecydujesz się coś zmienić (lub nie), ważne jest, żebyś wiedziała, CO mówisz i jakie emocje to w Tobie budzi.

 

4. Wpadnij do mnie na warsztat mindfulness

Za tydzień, w sobotę, organizuję całodniowe warsztaty online w formule dnia uważności. Nauczę Cię jak:

  • mniej myśleć,
  • mniej się martwić,
  • dystansować się wobec myśli,
  • pracować z negatywnymi myślami
  • i wiele więcej.

Nasze samopoczucie jest pochodną tego, co myślimy. Mamy trójcę, tzw. trójkąt uważności: MYŚL – EMOCJA – ODCZUCIE W CIELE. Myśl tworzy emocję, a emocja objawia się w ciele. Najczęściej zauważamy dopiero ostatni element. Dzieje się tak wtedy, gdy ściska nas w dołku, mamy mocno spięte ramiona, zaczyna nas boleć głowa albo czujemy, jakby coś przygniatało nam pierś. U mnie najczęściej jest to uczucie ściśnięcia w brzuchu.

Oczywiście, najlepiej byłoby, gdybyśmy wyłapali już samą myśl i spróbowali nie dopuścić do reszty łańcuszka. To nie jest łatwe, ale praktyka czyni cuda. Praca z myślami jest tak ważna, dlatego że warunkuje nasze samopoczucie, a w dalszej perspektywie spokój wewnętrzny.

5. Wypróbuj relaksację

Czasami, żeby poradzić sobie z natłokiem myśli, możesz potrzebować odpoczynku. Odpoczynek warto dopasować do rodzaju zmęczenia – pisałam o tym szerzej w tym tekście. Jednym z rodzajów odpoczynku są treningi autogenne, popularnie zwane relaksacjami. O treningu autogennym Schultza napisałam niedawno cały tekst (klik), a na moim kanale na Youtube (klik) znajdziesz przygotowane przeze mnie nagranie.

***

Podsumowując: nie da się mniej myśleć, ale można nauczyć się myśleć lepiej, a przede wszystkim nauczyć dystansować wobec własnych myśli.

Co Ty robisz, gdy myśli nie dają Ci spokoju?

Sprawdź Także

5 3 votes
Article Rating
Powiadomienia
Powiadom o
guest
6 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Estera

Bardzo praktyczne rady, z pewnoscią je wypróbuję!
W chwilach natłoku myśli pomaga mi modlitwa. Mówię chociaż kilka słów, wiedząc, że mój Przyjaciel i tak doskonale zrozumie co mam na myśli.
Oprócz tego nauczyłam się „wyciszać” myśli, skupiając w danej chwili umysł na np. ulubionym zapachu, dźwiękach, czy widoku. Kubek ulubionej herbaty, widok za oknem, kwiat na parapecie – to takie małe rzeczy, które sprawiają mi przyjemność. Umysł po chwili zaczyna nabierać dystansu do myślotoku. Trzeba po prostu wyjść sobie naprzeciw i znaleźć ten sposób, który będzie dla nas skuteczny, każdemu pomoże coś innego.

Natasza

Nie jestem z kategorii bardzo zamartwiających się, ani tych, którzy nie mogą opędzić się od natrętnych myśli… ale dla własnego komfortu psychicznego stosuję kilka tricków, które odkryłam mimochodem.

Żeby „wyłączyć myślenie” – nie, nie włączam telewizora…. Po prostu szukam czegoś co jest przewidywalne, rutynowe, wręcz obrzędowe w życiu lub w muzyce.

Na przykład wszelkie marszowe, z rosyjska „pochodnyje” pieśni… wyobrażam sobie, jak wojsko ciągnie się tak noga za nogą, końską rzecz jasna. Nie myślą za dużo, bo i tak na nic nie mają wpływu. Konie mają większe łby i też nie myślą. A sił musi starczyć na wiele, wiele wiorst.
Mój faworyt to chyba to https://www.youtube.com/watch?v=7xCrYDqQmSE
Rytmiczne, niezbyt skoczne, transowe wręcz.

Zieleń i przyroda, a nasza ukochana Ojczyzna zaczęła w ciągu miesiąca przypominać puszczę amazońską… to i okazji nie brakuje.

Wspomnienia…. miałam wczoraj urodziny. Okrągłe. Przy okazji zaczęłam przypominać sobie jak wyglądał ten dzień 30 lat temu… czyli wydarzenie na które nie mam wpływu.

Trochę wschodniego „fatalizmu” jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Czasem za bardzo się „szarpiemy” i na wszystko chcemy mieć wpływ.

aneta

Praca nad myślami jest bardzo trudna, wiem coś o tym, bo niestety należę do tych osób, które mają często gonitwy myśli, roztrząsanie ciągle tych samych wydarzeń, na zasadzie co bym zrobiła i powiedziała, jakby to stało się jeszcze raz, W takiej intensywnej pracy nad natłokiem myśli można wpędzić się w inne pułapki, np. dysocjacja, czyli odrealnienie, a następnie myślenie magiczne. Myślę, że trzeba odwołać się do mądrości ludowej – kiedyś ludzie pracowali fizycznie, nie mieli wyjścia – musieli nakarmić zwierzęta, zasiać pole i zebrać plony. Zmęczenie fizyczne daje ukojenie umysłowi – ćwiczę lub biegnę i odliczam sobie w głowie – raz, dwa, trzy, raz dwa trzy, mózg przestawia się na inny wysyłek, przestają przelewać się bezsensowne myśli. Zauważyłam też że takie proste rzeczy jak szycie – to też miało kiedyś jakiś sens – skupiasz się na prostej czynności i mózg odpoczywa, nawet nie wiesz kiedy i jak to się dzieje. Mądry umysł ma zakodowane mechanizmy obronne, ale my wraz z rozwojem cywilizacji zatraciliśmy kontakt z nimi.

Bartek

Bardzo przydatny wpis w tych czasach! Dla mnie doskonałym sposobem na wyciszenie się jest intensywny trening na siłowni lub długi bieg – skupiam się na wykonywanej aktywności, a gdy mięsnie są zmęczone nie myślę o tym, co mam w głowie :D

Justyna

Dla mnie najlepszym i największym ograniczeniem dla 'nachalnych’ myśli jest rozwiązywanie problemów od razu. Nie odsuwam ich na bok, nie celebruję poprzez omawianie ich z każdym, po prostu siadam, myślę, co robić i działam. Bardzo uspokaja mi głowę, gdy widzę, że idę z tym życiem do przodu i nie daję problemom przejąć kontroli nade mną.