Data: 09/10/2016

Jesienny subiektywny poradnik zakupowy. Część 4/4 Buty

 

Przedstawiam dziś ostatnią część jesiennego poradnika zakupowego poświęconą jesiennym i zimowym butom. Sztyblety, oficerki, botki, kozaki – duży wybór, różne kolory. Na końcu znajdziecie również zawartość mojej szafki z jesienno-zimowymi butami.

 



Jesienny subiektywny poradnik zakupowy

Część 1/4 Swetry

Część 2/4 Płaszcze

Część 3/4 Stroje kąpielowe

Część 4/4 Buty



 

Kryteria wyboru

 

Rodzaj materiału. W swoich jesiennych poszukiwaniach dobrych butów skupiłam się na obuwiu ze skóry naturalnej. Wiem, że ze względów ideowych część z Was nie nosi butów ze skóry, ale przyznaję, że nie jestem w stanie zarekomendować butów ze skóry ekologicznej (czyli z materiału syntetycznego). Chciałabym przygotować dla Was poradnik na temat obuwia podobny do tego dotyczącego materiałów, ale dostępność informacji i wiedzy na temat produkcji butów jest niezwykle niska. Przykładowo, ostatnio dowiedziałam się, że buty i akcesoria z włoskiej skóry bardzo często są ze skóry… polskiej! Polskie garbarnie eksportują bardzo dużo skór do fabryk włoskich i hiszpańskich, skąd wracają do nas buty made in Italy czy made in Spain. Skomplikowana sprawa.

 

Krój i wzór. Przy butach, podobnie jak przy ubraniach, u mnie nie znajdziecie wielu stylistycznych szaleństw. Stawiam na dobre, proste wzory i kroje. Bardzo uniwersalne. Ponieważ dla mnie osobiście podstawowe modele to sztyblety i wariacja na ich temat, botki na obcasie i oficerki, takich też szukałam w sklepach. Przykładałam uwagę do wyściółki (preferowana skórzana) i ocieplenia. Zwróćcie również uwagę na samą podeszwę, nie tyle na materiał, z którego jest zrobiona, ale na rodzaj i głębokość żłobkowań. Zupełnie płaska i gładka podeszwa może się mocno ślizgać na zaśnieżonym i oblodzonym chodniku.

 

Sztyblety – podstawa jesiennej szafki z butami

 

Sztyblety Zign (skórzana wyściółka, ocieplane) – 419 zł

Sztyblety Kiomi (skórzana wyściółka, ocieplane, dostępne w brązie) – ok. 299 zł

Sztyblety Zign (skórzana wyściółka, ocieplane) – 379 zł

Buty Zign (skórzana wyściółka, ocieplane) – 303,2 zł

Sztyblety Pier One (wyściółka z polaru) – 209 zł

Buty Maciejka (wyściółka tekstylna, ostatnie rozmiary, polska marka) – 199 zł 

 

Botki, kozaki i oficerki

 

 

Botki SPM (wyściółka ze skóry ekologicznej, ocieplane) – 419 zł

Botki Tamaris (wyściółka ze skóry ekologicznej, nieocieplane) – 269 zł

Kozaki Perlato (skórzana wyściółka, nieocieplane) – ok. 779 zł

Kozaki Pier One (wyściółka tekstylna, ocieplane) – 349 zł

Kozaki Pier One (wyściółka skórzana, ocieplane) – 389 zł

Kozaki Zign (wyściółka skórzana, ocieplane) – 629 zł

 

Burgundowe!

 

 

Gdybym miała kupować buty w tym sezonie, pewnie bym się nie oparła. Ogromnie podoba mi się ten kolor na butach!

Szpilki Pura Lopez (absurdalnie drogie, mocno przecenione, skórzana wyściółka) – 464,5 zł

Tenisówki Lacoste (wyściółka tekstylna) – 343,85 zł

 Sztyblety Zign (wyściółka skórzana) – 419 zł

Sztyblety Zign (wyściółka skórzana) – 335,2 zł

Kozaki SPM (wyściółka ze skóry ekologicznej, ocieplane) – 549 zł

Szpilki Oxitaly (wyściółka skórzana) – 314,5 zł

 



Znalazłam również kilka przecenionych klasycznych modeli oficerek marki Carinii (ostatnie rozmiary) i spory wybór kaloszy, czasami nieodzownych jesienią :).

 

⇓ RABATY! ⇓

Dodatkowo, do wtorku włącznie, z kodem TwojStyl16 macie rabat na wybrany asortyment w sklepach Answear, But Sklep i Badura (tu kod: TwojStyl2016).



 

Moja szafka z butami na sezon jesień/zima 2015/2016

 

szafa minimalistki minimalistyczna szafa simplicite

 

  1. Oficerki Ryłko miałam wyrzucić już po ostatniej zimie. Mają tyle lat, że nie mogę się doliczyć. Jednak, oddałam je do szewca (załatał pęknięte w dwóch miejscach podeszwy i naderwaną skórę, wymienił fleki), wyczyściłam i wypastowałam (rada od szewca: pod żadnym warunkiem nie używać pasty Kiwi, bo on niej pęka skóra) i zostawię na jeszcze jeden sezon. Gdybym bardzo często nosiła kozaki, pewnie kupiłabym nową parę, ale policzyłam i zeszłej zimy nie miałam ich na sobie więcej, niż 10 razy. Jeśli zima będzie łagodna, jeszcze mi posłużą, jeśli okrutnie zimna, rozważę nową parę.
  2. Botki Sam Edelman, podobnie jak botki z Reserved to moje zakupowe szaleństwo sprzed wielu lat. Też nie mogę się doliczyć, na pewno kupiłam je wszystkie zanim jeszcze nawet planowałam pisanie bloga. Nie noszę ich bardzo często, ale bardzo lubię, są wyraziste.
  3. Botki Reserved kupiłam w czasach, gdy w Reserved można było znaleźć niezłe jakościowo rzeczy ;). Są w bardzo dobrym stanie, ponieważ nie noszę ich bardzo często z uwagi na wysokie obcasy. Mogłabym się ich pozbyć i pewnie nie odczułabym mocno braku, ale w tym sezonie chciałabym częściej chodzić na obcasach, będę więc testować swoje postanowienie na butach, które mam, bez kupowania czegoś nowego.
  4. Sztyblety Eden razem z tymi z 7Mil to podstawa mojej szafki z butami. Noszę je bardzo często, to ich 3 sezon, są więc chyba najbardziej zużyte. Po interwencji szewca (polerowanie czubków, wymiana fleków) jeszcze jedną jesień i zimę dadzą radę.
  5. Sztyblety 7Mil lubię bardzo. Bałam się lakierowanej skóry, ale noszą się nieźle, choć są bardzo wąskie i nie wszystkie grube skarpety mi się do nich mieszczą.

 

To ostatni poradnik zakupowy, jaki zaplanowałam na tę jesień. Jeśli jest jeszcze coś, czego szukacie, a nie możecie znaleźć, dajcie znać, może uda mi się pomóc. Będzie mi też bardzo miło, jeśli udostępnicie ten tekst. A teraz wracam do szukania wymarzonej spódnicy ;).

 

74 komentarze
0 0 vote
Article Rating
Powiadomienia
Powiadom o
guest
74 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Ewitka
Ewitka
3 lat temu

W takim razie jaką pastę do butów poleca szewc? :)
I czym poleca Pani czyścić zamsz?

Sylwia
Sylwia
3 lat temu
Reply to  Ewitka

Pozwolę sobie odpowiedzieć, że buty i torebki zamszowe czyszczę mokrymi chusteczkami do zamszu z Aldo, polecam:) śmierdzą chemikaliami, ale czyszczą.

Marta Zet
Marta Zet
3 lat temu
Reply to  Ewitka

Pozwolę sobie odpowiedzieć na ostatnie pytanie:) ja zamsz czyszczę gąbka z mydlinami i buty schna. A potem moje odkrycie zeszłoroczne – szczoteczka do zamszu! Ona sprawia ze ten przylizany woda zamsz znow wygląda jak nowy. Ja mam taka silikonowa z Kiwi. A na koniec impregnat do zamszu i tez lekko szczoteczka. I buty wyglądają jak nowe

Marlena
Marlena
3 lat temu
Reply to  Ewitka

Ja czyszczę zamsz….czystą białą gumką do ścierania (taką jak do ołówków) :) ważne alby była możliwie najbardziej biała, nie żadne ecru. Później po wyczyszczeniu buta, zabrudzoną część gumki zetrzeć o papier tak aby znów była biała :)

Katarzyna Kędzierska
Reply to  Ewitka

Poleca w zasadzie każdą, poza Kiwi :). Do zamszu używam czystej szczoteczki do butów, ale i staram się nie chodzić w nich, gdy pada.

Ewitka
Ewitka
3 lat temu
Reply to  Ewitka

Bardzo dziękuję za porady
W zasadzie pierwszy raz skusiłam się na zamsz ale mam nadzieję, że posłużą mi więcej niż sezon bo trafiła mi się mega wygodna sztuka
Popróbuję wszystkiego :)

Daag
Daag
3 lat temu

Niestety nie moje fasony ;( Ja w zimie chodzę w półbutach sznurowanych typu trapery. Sześc lat temu znalazłam stacjonarnie jakiejs polskiej marki, Są zgrabne, ocieplane, skórzane wewnątrz i na zewnątrz, nieźle się trzymają. Jesienią też wybieram sznurowane – typu oksfordy (mam jedne czerwone też polskie kupione na allegro od producenta – niestety okazały się marnej jakości, ale jeszcze donoszę) i jeszcze jedną parę – wsuwane mokasyny (są super, firma – Kickers – polecam ze względu na jakośc i wygodę). Miałam też kozaki, ale ponieważ prawie w nich nie chodziłam udało mi sie je sprzedac. Próbowałam też buty typu sztyblety – kupiłam super skórzane buty motocyklowe na Sarenzie – przeszłam kilka razy: są mega wygodne, ładne, skóra, ale jednak nie czułam się w nich dobrze, wolę sznurowane. Szkoda mi ot tak wrzucic je do pojemnika PCK, ale nie udało mi się ich sprzedac na żadnym portalu :(
Butów nie lubię kupowac, na szczeście robię to rzadko, bo jakoś ich nie niszczę, szukam zawsze wygodnych i skórzanych. Na butach nie warto oszczędzac moim zdaniem, choc cóż – bubel zawsze się trafi :(
Ja chętnie poczytałabym jeszcze o kupowaniu rękawiczek. W tym roku postanowiłam kupic jakieś sensowne, najlepiej kaszmir/wełna, no i koniecznie mitenki. Nie lubię miec zakrytych palców. Pierwszy raz tak się zaangażowałam w szukanie rękawiczek ;) Najwiekszym problemem było to że jak już odpowiadała mi jakośc, to okazywało się że są robione na rozmiar M/L czyli one size. Ja mam obwód w nadgarstku 13cm. Znalazłam w końcu u projektankti na Pakamerze, która robi mitenki kaszmirowe i wełniane w róznych rozmiarach. To tak w ramach jeszcze jednej historii o tym, by nie iśc na zakupowe kompromisy ;) Twój tekst Kasiu o zakupowych kompromisach znam prawie na pamięc – czytałam go wieeele razy w tym roku przygotowując sobie kapsułkę na zimę ;)

Izabella
3 lat temu

to jakiej pasty do butów używać ? Zawsze kupowałam właśnie KIWI :(

Katarzyna Kędzierska
Reply to  Izabella

Cytuję szewca: „właściwie każdej, poza Kiwi” :).

Joanna
3 lat temu

Te botki od Edelmana sa rewelacyjne! Bardzo charakterne i nadaja styl nawet prostym ciuchom. Zazdoszcze mozliwosci chodzenia na wysokich obcasach. Mnie, kurcze, bola stopy i kregoslup :(

Katarzyna Kędzierska
Reply to  Joanna

Oj, ja też nie mogę zbyt często, bo mam wtedy bardzo bolesne skurcze stóp :(.

Agnieszka
Agnieszka
3 lat temu

Też w tym tygodniu zrobiłam porządek w szafce z butami i wymianę letnich na jesienno-zimowe. U mnie również pięć par, z czego jedna do „donoszenia” :). Powoli wygrzebuję się z nadmiaru :)

Ania
Ania
3 lat temu

Jeśli zależy Wam na kupnie butów polskiej marki, to polecam Akardo. Mam od nich klasyczne sztyblety i baleriny, i obie pary sprawują się świetnie. Do tego cena jak za skórzane buty jest naprawdę dobra. Ale to taka dygresja, bo przy jednych butach było podkreślone, że to polska marka. Myślę, że takie firmy warto wspierać.

Justyna
3 lat temu

Kurczę, wychodzę na ekstremalną minimalistkę bo poza adidasami butów jesiennych mam… jedną, jedyną parę :D Nie do końca z wyboru, po prostu szukanie wygodnych butów na wąską stopę to jakiś dramat. A znalezienie wygodnych, płaskich butów na wąską stopę plasującą się idealnie pomiędzy rozmiarami to już w ogóle mission impossible :)
Dla mnie na jesień i zimę najlepsze są buty typu trzewiki, dzięki temu że są sznurowane pasują i na same rajstopy, i na grubą skarpetkę.
Podłączam się do pytania o pastę do butów, jeśli nie Kiwi to co? Ja używam właśnie jej i nie mam problemów, ale też regularnie używam specjalnego tłuszczu do butów więc może dzięki temu skóra nie wysycha i nie pęka?

Dorota
Dorota
3 lat temu
Reply to  Justyna

ja używam kremu nivea – tego tłustego, klasycznego, ew. wazeliny. żadne pasty ani nic takiego – to działa najlepiej

kawa
kawa
3 lat temu
Reply to  Justyna

Ja całe życie na sezon jesienno-zimowy miałam jedną parę butów – aktualnie skórzane sznurowane botki, które noszę od września do kwietnia ;) Ale szukam jakiejś drugiej pary, choćby dlatego, bo te buty, co mam, muszę oddać do szewca i trzeba to jakoś logistycznie rozegrać ;)

„A znalezienie wygodnych, płaskich butów na wąską stopę plasującą się idealnie pomiędzy rozmiarami to już w ogóle mission impossible :)”
Niestety, jeśli do tego ma się jeszcze problematyczne stopy i praktycznie non-stop chodzi w sukienkach/spódnicach… Ale i tak botki/trzewiki przynajmniej w końcu da się znaleźć, łatwiej się ratować wkładkami i dodatkowymi parami skarpet, a czółenek i balerin, w których bym nie cierpiała, szukam już kilkanaście lat (rzecz jasna nie non-stop i czasem coś kupuję, ale spędzenie w nich paru godzin – koszmar :P). W sumie już mentalnie chyba pożegnałam się z „kobiecymi” butami :D

radka
radka
3 lat temu

No właśnie czym czyścić buty? Zwłaszcza te zimowe i jesienne.
Kiedyś w radiu słyszałam poradę szewca, który robi buty na zamówienie. Skórzane, nowe buty zanim się zacznie w nich chodzić należy natłuścić i zostawić do wyschnięcia, ze trzy razy, to impregnuje i zabezpiecza skórę przed kurzem, wodą, błotem. No, a potem już czyścić regularnie. Tylko czym?

Justyna
3 lat temu
Reply to  radka

Są specjalne płyny do czyszczenia skór. Ja używam Tarrago Universal Cleaner i po czterech latach buty są nadal w świetnym stanie. Używam też tłuszczu do butów i faktycznie widzę że pomaga. Mimo, że ja najpierw zaczęłam nosić, a dopiero potem czytać o pielęgnacji butów :)

Katarzyna Kędzierska
Reply to  radka

Nie używam żadnego szczególnego specyfiku, staram się tylko wilgotną szmatką od razu ścierać błoto, śnieg itp. Zwłaszcza sól zimą. I regularnie pastować.

Anna
Anna
3 lat temu

Czesc Dziekuje za teks Moglabys napisac jeszcze o szalach i innych dodatkach ?

Katarzyna Kędzierska
Reply to  Anna

Osobnego tekstu nie planuję, ale przy okazji postaram się kilka wątpliwości rozwiać.

Gosia
Gosia
3 lat temu

Kasiu a może zamieścisz wpis o zawartości torebki minimalistki?

Katarzyna Kędzierska
Reply to  Gosia

Właściwie, czemu nie? Ostatnio w Zetce w trakcie wywiadu Marzena Chełminiak prosiła mnie o pokazanie torebki ;).

555
555
3 lat temu

ja kocham sztyblety <3 teraz na jesień mam trzy pary: czarne zamszowe ocieplane, czekoladowe zamszowe ocieplane i beżowe skóra licowa nieocieplane. noszę je w zasadzie cały rok, ale, oczywiście, najintensywniej jesienią, zimą i wiosną. bardzo polecam polską firmę Józeff. rozważam kolejną parę: bordo lub granat
W tym roku dokupiłam czarne skórzane mary jane'y na zgrabnej niewysokiej koturnie.

Marta M
Marta M
3 lat temu

Jeżeli chodzi o alternatywne środki do pielęgnacji obuwia, mi zdarzyło się kilka razy kupić od razu z parą butów dopasowany do ich potrzeb środek (czy impregnat, czy pastę) bezpośrednio od producenta. Sprawują się dobrze. Ale mimo wszystko również nie zauważyłam, żeby pasta Kiwi niszczyła obuwie.

Kasia z CzasNaZiemi.pl

Kasiu czy mogłabyś podać adres tego szewca-magika, który tak pięknie odrestaurowuje już kolejną parę Twoich butów? Może są to okolice Mokotowa?

Katarzyna Kędzierska

Na Bazarku Lotników przy Puławskiej, na Służewiu :).

Aga
Aga
3 lat temu

Nie miałam pomysłu na siebie na jesień i zimę, ponadto nie mogłam ostatnio znaleźć dla siebie spodni, w których czułabym się dobrze (nie mogę nosić obcisłych) . Załamka. Postanowiłam podejść do tematu metodycznie ( wzorując się na Kasi). Usiadłam z pustą kartką przed sobą, wypisałam sobie kolory które lubię oraz typy ubrań w których czuję się komfortowo ( nie takie które podobają mi się u innych). W efekcie zdałam sobie sprawę z tego, że jesienią i zimą dobrze czuję się w sukienkach i spódnicach, więc po co na siłę kupować spodnie tylko dlatego, że dobrze byłoby jakieś mieć. Bardzo jestem ciekawa, czy są wśród Was dziewczyny, które obywają się bez spodni w czasie chłodów.

Izabela K.
Izabela K.
3 lat temu
Reply to  Aga

Ja paradoksalnie częściej noszę spódnice i sukienki właśnie zimą. W jeansach jest mi po prostu zimno, niezbyt podoba mi się też, jak czarne kozaki wyglądają w połączeniu z niebieskimi spodniami. Kiedy jest zimno, zakładam grube rajstopy i spódnicę co najmniej do kolan. Kiedy temperatura spada mocno poniżej zera, zakładam dwie warstwy rajstop – na dół cieńsze, na wierzch grubsze – jeszcze ani razu nie zmarzłam. Dzisiaj widziałam rajstopy z kaszmirem i termiczne, z polarem od spodu, niestety nie tanie (55-65 zł), ale chyba je kupię na zimę.

kawa
kawa
3 lat temu
Reply to  Izabela K.

Ja zimą w ogóle nie noszę spodni – próbowałam zakładać pod nie rajstopy, ale wciąż marzłam :P
Na chłodną pogodę najlepsze są grube rajstopy lub legginsy wykonane z naturalnych materiałów – bawełna, wiskoza, dodatek kaszmiru. A kiedy robi się jeszcze zimniej, zakładałam dwie pary grubych rajstop lub rajstopy i legginsy i mrozy mi nie straszne ;)

O rajstopach z polarem już kiedyś słyszałam, gdzie można takie dostać?

slythia
slythia
3 lat temu
Reply to  kawa

Gatta ma w ofercie 300den z polarem.

kawa
kawa
3 lat temu
Reply to  slythia

Dziękuję, przetestuję ;)

Izabela K.
Izabela K.
3 lat temu

U mnie na ten sezon 4 pary butów: zamszowe czarne sztyblety, beżowo-złote zamszowe sztyblety, czekoladowe zamszowe kozaki na słupku i czarne skórzane oficerki. Z pewnością muszę kupić skórzane sztyblety, bo zamsz zdecydowanie nie nadaje się na deszczową pogodę, poza tym obie pary muszę oddać do szewca, a w czymś chodzić trzeba ;-) Czekoladowe kozaki, mimo że piękne i z mięciutkiej skóry, postanowiłam sprzedać – miałam je na sobie z 5 razy w ciągu 5 lat, nie są mi potrzebne. No chyba, że w końcu kupię camelowy płaszcz ;-)

Natalia
Natalia
3 lat temu

Podasz namiary na swojego szewc? Niestety ostatnio skórzanymi butami wpadłam między wielkie dziury w chodniku. Mam naderwaną całą skórę na pięcie..może uda się uratować

Katarzyna Kędzierska
Reply to  Natalia

Na Bazarku Lotników przy Puławskiej, na Służewiu.

Natalia
Natalia
3 lat temu

Czy ma jakiś numer boksu? Tam po obu stronach ulicy są budki. Wyślę kogoś tam, bo to zupełnie inne miasto :-) moja stara droga na studia to chociaż wiem jak wytłumaczę

Katarzyna Kędzierska
Reply to  Natalia

Nie pamiętam, niestety :(. Jak tam będę przy okazji, to sprawdzę.

aniamaluje
3 lat temu

Nie miałam pojęcia, że pasta KIWI niszczy buty, właśnie ją kupuję :(

Katarzyna Kędzierska
Reply to  aniamaluje

No, okazuje się, że zawiera składniki, które wysuszają skórę i powodują pękanie – najczęściej w miejscach zgięcia.

Ania Kalemba
3 lat temu

U mnie czarne botki, sztyblety i oficerki to moje jednoczesne maksimum i minimum! Nic więcej na jesień nie jest potrzebne!

Joanna Boron
Joanna Boron
3 lat temu

Przyznam że trochę pod twoim wpływem postanowiłam ratować buty a nie kupować nowe. Moje kochane botki obcas miały zdarty okrutnie. Szukałam nowych podobnych. Nie znalazłam . Ale dowiedziłam szewca. 22 złote i obcasy jak nowe. Nie widać wcale że uszkodzenia były dużo poważniejsze niż tylko zelówki. Do tego szewc dobry preparat do odświeżenia koloru polecił. Dlatego na ten sezon butów nowych nie kupię.

aga.sk
aga.sk
3 lat temu
Reply to  Joanna Boron

Ja tak samo :D W tym sezonie (w końcu!) poszukałam szewca i czekam na moje nowe-stare buty.

Katarzyna Kędzierska
Reply to  aga.sk

@joannaboron:disqus @aga_sk:disqus super!!!

Beata Kaczmarek
3 lat temu

J będę chyab szukać w tym roku sztybletów. Oficerki mam i będzie to ich 3 zima i mam nadzieję, że przetrwają, bo bardzo je lubię.

Alina
Alina
3 lat temu

Wojasa bardzo lubiłam przez wiele lat. Ostatnie buty kupiłam u nich na wyprzedaży wiosną 2010 roku (model z 2009 lub starszy). Wyrzuciłam mocno schodzone jesienią 2015. Użytkowane prawie na okrągło. W międzyczasie próbowałam u nich kupić jakieś zastępcze, ale niestety na dotyk i oko, to co teraz produkują wydaje mi się dużo gorszej jakości. Ostatecznie nie skusiłam się, więc nie do końca wiem ile wytrzymują obecne ich buty. Z chęcią poznam opinie innych użytkowników :)

Kasia
Kasia
3 lat temu
Reply to  Alina

Mam z Wojasa kozaki, jasnoruda skóra, bez obcasa, po same kolana, ocieplane. Ta zima będzie już ich czwartą i mam nadzieję na co najmniej jeszcze dwie-trzy. Póki co noszą się świetnie, skóra wygląda dobrze (a nie czyszczę ich za często, wiem, niedobrze). Moja mama ma bardzo podobny model jeszcze rok starszy i też nadal wyglądają jak max roczne. W tym sezonie akurat nic mi stylistycznie w Wojasie nie podeszło, ale do ich jakości nie mam zastrzeżeń.

slythia
slythia
3 lat temu

Może wpis o… ociepleniach? Zarówno w przypadku odzieży (kurtki, płaszcze, bielizna termalna i termoaktywna) jak i butów. Właściwości, czego szukać w zależności od potrzeb oraz najważniejsze – gdzie. Akurat na zimę!

Wszystkie pasty Kiwi niszczą skórę czy tylko te w płynie?

Mam jeszcze małe pytanie, lecz raczej do czytelników. Gdzie znaleźć bardzo, bardzo, bardzo ciepłe buty?

Buty jak z wpisu nadają się dla mnie na teraz, na jesień, więc muszę znaleźć coś cieplejszego. Testowałam śniegowce Sorela – przy zeszłorocznych mrozach się poddały. W internecie znalazłam jedynie UGG / EMU, walonki oraz Moon Boots. Tylko które z nich faktycznie się sprawdzą?

Katarzyna Kędzierska
Reply to  slythia

Ok, pozbieram materiały i zobaczymy, co mi z tego wyjdzie :). Sama miałam EMU, są faktycznie bardzo ciepłe, ale co do ich wodoodporności to mam duże wątpliwości ;(.

slythia
slythia
3 lat temu

Podobno mają modele wodoodporne, lecz nawet tego nie oczekuję. Po prostu mają być bardzo, bardzo, bardzo ciepłe, bo nawet w moich Sorelach, projektowanych podobno na spore mrozy, zamarzam.

Katarzyna Kędzierska
Reply to  slythia

No to EMU nie polecam. Są ciepłe, ale chyba nie aż tak.

Iwona Karczmarczyk
3 lat temu

Mam pytanie nt. ocieplenia w butach. Czy duże znaczenia dla komfortu i oddychalności ma materiał, z jakiego jest wykonane? Pocą mi się stopy, dlatego stawiam na skórzane buty i skarpetki z naturalnych włókien, ale ze święcą szukać obuwia ocieplonego czymś naturalnym, niekosztującego milionów monet :-( Masz może jakieś propozycje, pomysły, porady? Smutno mi było, gdy szukając z chłopakiem męskich butów bez trudu znaleźliśmy trzewiki za kostkę z dobrej jakościowo skóry, wyścielone naturalnym futerkiem lub kożuszkiem (nie pamiętam) za mniej niż 300 zł, gdy damskie botki z takich materiałów najtańsze znalazłam za ponad 600. Po dwóch dniach. Strach myśleć, ile musiałabym dać za kozaki w tym standardzie :(

slythia
slythia
3 lat temu

Naturalne futerko / kożuszek za 300 zł? Aż nie chce mi się wierzyć.

Nie wiem, na ile moje osobiste doświadczenia są miarodajne ale już teraz noszę ocieplane buty. W jednych (naturalna skóra + poliestrowe futerko) w pomieszczeniach jest mi odrobinę za ciepło. W drugich (naturalna skóra + wełna) zarówno na zewnątrz, jak i w pomieszczeniach było ok.

Lecz zaznaczę – to tylko moja ocena na podstawie jednej próby (te z wełną są nowe).

Iwona Karczmarczyk
3 lat temu
Reply to  slythia

Tak, na stronie firmy obuwniczej Kent są super męskie trzewiki właśnie z takim ociepleniem – znaleźliśmy po kilku minutach Googlania. A damskie buty mają tylko ze sztucznym.

slythia
slythia
3 lat temu

Znalazłam jedne damskie z wełną!

Szczerze ciekawa jestem ich jakości.

Katarzyna Kędzierska

Iwona, z tym jest duży problem. W większości butów masz do wyboru: wyściółkę skórzaną, ze skóry ekologicznej (plastik, wiadomo) lub tekstylną. Tekstylna to może być wełna (super), syntetyk (kożuszek lub tkanina – jak to syntetyk, nie bardzo oddycha, ale coś tam grzeje) lub futro naturalne. Jednak rzadko jest wyjaśnione co się kryje pod słowem tekstylna…

Iwona Karczmarczyk
3 lat temu

„Jednak rzadko jest wyjaśnione co się kryje pod słowem tekstylna” – własnie nad tym boleję. Spotkałam się, że czasem jest napisane „koc obuwniczy”, co już w ogóle brzmi jak dramat dla stopy – poliestrowy polar.

Katarzyna Kędzierska

Ano właśnie. Rozmawiałam nawet ostatnio o tym z dziewczynami, które mają polską markę obuwniczą i to niestety jest duży kłopot nawet dla fachowca.

Małgorzata eS
Małgorzata eS
3 lat temu

Może to zabrzmi jak kryptoreklama, ale tak się składa, że moje jesienno-zimowe obuwie jest przede wszystkim marki Ryłko: kozaki (5 sezon nadchodzi i śmiem twierdzić, że wyglądają niemal jak nowe ;), 2x botki na obcasie (jedne na bardzo wysokim, a mimo tego całkiem wygodne) i 1 para płaskich wiązanych butów z lekkim ociepleniem (super lekkie i wygodne, ale lakierowana skóra, z których są zrobione, jest tragiczna – pierwsze drobne pęknięcia już po 3 miesiącach użytkowania i podobno lakierowane buty Ryłko tak mają). Poza tym bardzo lubię Wojasy (większość balerinek mam tej marki i 2 pary płaskich botków ) i sportowe Ecco (te kupuję tylko na wyprzedażach, bo moim zdaniem nie są warte regularnej ceny).
Ja też stawiam na obuwie skórzane… i w ogóle buty to jeden z pierwszych elementów na jakie zwracam uwagę u innych osób… mimowolnie ;)

A skoro chętnie służysz pomocą to ja chętnie przygarnę jakieś sugestie odnośnie żakietów… a konkretnie białych, ewentualnie écru o bardzo klasycznym fasonie. Szukam właśnie i nawet mam spory budżet na idealny egzemplarz, bo ma być elegancki i dobrej jakości. Wstępnie zawiesiłam oko na żakietach Massimo Dutti i ciekawa jestem czy są warte swojej ceny? Za każda sugestię wielkie dzięki!! ;)

Katarzyna Kędzierska
Reply to  Małgorzata eS

Z Massimo mam jedwabną bluzkę i jest ok, sandały – moje ukochane, moja koleżanka kupuje tam namiętnie buty i jest zachwycona zawsze. Coś białego lub ecru lżejszego (bawełna, len) mogę Ci podesłać, bo widziałam, ale wełnę bardzo rzadko… Ta z Massimo limited edition wygląda bardzo ciekawie.

askadasuna.blogspot.com
askadasuna.blogspot.com
3 lat temu

Mnie by się przydały porady jak jesienią i zimą zestawiać spodnie z butami – denerwują mnie te marszczenia na kolanach, wysuwajace się nogawki, kostki, które odslaniaja się w trakcie chodzenia. Macie jakieś sposoby na to, żeby spodnie zestawione z jesiennymi/zimowymi butami dobrze się prezentowały? ;(

slythia
slythia
3 lat temu

Skarpetki na spodnie (lecz tak, by nie wystawały z butów) – trochę przytrzymają. Luźniejsza cholewka butów lub dłuższe spodnie.

Katarzyna Kędzierska

Marszczenia na kolanach? Jeśli chodzi o kostki to moim rozwiązaniem są dobre skarpety. W kolorze butów, albo w kolorze spodni (gdy np. noszę granatowe spodnie do czarnych butów). Wtedy nic nie widać. Skarpetki na spodnie, ale w butach też się sprawdzą, tylko trzeba uważać, żeby wyglądało to estetycznie, a nie niechlujnie.

Gosia
Gosia
3 lat temu

Myślę, że przedmówczyni chodzi o ten efekt, gdy się spodnie wpuszcza w kozaki.
Dodatkowo, uważam, że nie ma dobrej metody na dobranie buta zimowego do spodni w kroju klasycznym (prosta lub zwężana nogawka, kant). Taka nogawka ułożona na kozaku lub botku powoduje, że stopa jest podkreślona w podbiciu czyli w szerokim miejscu i wygląda jak proteza. Nie widzę dobrego sposobu na to, aby wyglądać dobrze w formalnym stroju z zimowym butem.

Asia
Asia
3 lat temu

Szpilki Pura Lopez są przepiękne! Świetnie się prezentują na tym pierwszym zdjęciu. Gdybym mogła w takich chodzić to kto wie… :D

Katarzyna Seredin-Kolarczyk

Ja w ubiegłym roku kupiłam sobie botki – motocyklówki, w tym roku chciałam nowe, ale jeszcze sezon dadzą radę, tylko chyba będę musiała wkładkę w nich wymienić. Na bardzo mroźne lub śnieżne dni mam kupione w zeszłym roku ocieplane kozaki, a na wyjątkowo mroźne – kupione 4 lata temu i rzadko „chodzone” EMU. Wiem, że źle się z nich wygląda, bo to takie bardziej kapcie niż buty, ale uwielbiam je za ciepło jakie mi dają. Mam też jedne botki na platformie i obcasie, kupione w zeszłym roku, a na ewentualne wyjazdy mam wysokie buty trekkingowe. chciałam sobie dokupić jeszcze jedne motocyklówki, ale chyba jednak odpuszczę, bo nie są mi niezbędne.

Karolina | Definiuję blog

Również lubię klasyczne modele butów, ale każdy model musi mieć dla mnie coś w sobie, więc wiele linków jak najbardziej przypadło mi do gustu. Te burgundowe tenisówki to dopiero skradły moje serce, cudne :)

Hipis
3 lat temu

To się nazywa sztyblety? D: Wszystkie moje lokatorki takie noszą, więc kojarzę je głównie z tego, że próbując ustawić glany na korytarzu muszę uważać na te wszystkie delikatne i wypastowane buciki.
Pozdrawia dziewczyna o rozmiarze buta 43-44 i jej trzy pary męskich butów na cały rok :P

Katarzyna Kędzierska
Reply to  Hipis

Glany! Nosiłam w liceum – czarne, śliczne ;)).

Aleksandra
Aleksandra
3 lat temu

Hej ja mam pytanie czy polecasz jakąś pastę do butów? Bo to już kolejny raz kiedy czytam że pasta kiwi niszczy skóre, a poza tą oraz pastą ryłko nie znam żadnej ?. Ryłko jest ok ale niestety wychodzi drogo, jeżdze konno więc min raz w tyg pastuje dwie pary sztylp i sztybletów plus jeszcze zwykłe buty. Z pastą ryłko bym zbankrutowała bo takie rzeczy idą u mnie na kilogramy.

Katarzyna Kędzierska
Reply to  Aleksandra

Szewc powiedział mi, że w zasadzie każda, byle nie kiwi :). Jak jeździłam konno kiedyś to używałam zwyczajnej wazeliny i sporo jej szło :).

Aleksandra
Aleksandra
3 lat temu

Oo dzięki, nie pomyślałam że zwykła wazelina daje radę. Koniecznie wypróbuje do sztylp. A czarną pastę widziałam w rossmanie mam okaże się dobra bo czasem dobrze jest użyć czarnej żeby odświeżyć kolor.
Jeszcze raz dziękuje za odpowiedz :)

Basia N (Basidrak)
Basia N (Basidrak)
3 lat temu
Reply to  Aleksandra

Z domowych sposobów do licowej skóry warto użyć skórki od banana :) dziecięce nawilżane chusteczki też dają radę a zawarte w nich olejki ładnie nawilżają i zapobiegają wchłanianiu się wody :)

stopthedot
stopthedot
3 lat temu

Ja w tym roku potrzebowałam zaopatrzyć się botki pasujące do torebki (no lubię jak to do siebie pasuje, po prostu :D ). Od 2 sezonów nie mogłam nic znaleźć – torebka jest w kolorze między beżowym a rudym, a na jesień jak na złość ciągle były wszędzie tylko czarne i brązowe. Dodatkowo chciałam koniecznie nieocieplane. No i wreszcie w tym roku dopadłam w Wojasie coś takiego: https://wojas.pl/produkt/25477/botki-damskie-6590-53. Mogę polecić osobom z wąską stopą :) Rozmiarówka jest chyba dość mała – ja kupiłam 36, a stopę mam 35/36 i większość trzydziestek szóstek jest na mnie zwykle za duża. 35 natomiast w Wojasie jest na mnie za małe. Ma ktoś doświadczenie z ich butami i może powiedzieć jak się noszą? Niestety skóra jest z otwartymi porami, więc po kontakcie z wodą ciemnieje (po wyschnięciu wraca do normy). Buty wymagają częstej impregnacji (co 3 dni) sprejem i kremem w kolorze butów. Pani w sklepie odradzała tłuszcz, bo że niby zrobi plamy, ale dziś zaryzykowałam i nie zrobił :) Niestety dość szybko widać na nich wszelkie ślady (obtarcia butem o but), ale przy takim kolorze chyba ciężko, żeby było inaczej.

Widzę, że w zestawieniu są buty Maciejki. Ja tej firmy polecić nie mogę. Kupiłam w lecie czarne baletki w sklepie stacjonarnym. Ucieszyłam się, bo w końcu znalazłam 36 pasujące na mnie. Kilka dni później zamówiłam więc na eobuwiu podobny model w kolorze rudym. I tu koszmarny zawód. Buty bardzo szybko się rozczłapały i zaczęły mi spadać. Muszę je nosić z wkładką, co jest bardzo niekomfortowe (ktoś wie, czy to można reklamować? wiem, że to normalne, że skóra się rozbija, ale żeby aż tak? :/ ). Dodatkowo rude bardzo się obcierają – kolor niestety schodzi, w dwóch miejscach o coś zahaczyłam i skóra się uszkodziła. Jeszcze mi się nie zdarzyło kupić butów z tak beznadziejnie delikatnej skóry… Dodatkowo czarne po jednym założeniu wyglądają tak, że trzeba je od razu czyścić i pastować i wyglądają jakby już miały min. 2-3 sezony. Rude reklamowałam i tutaj również 2 miesiące mordowania się – nie wiem, czy zawiniła Maciejka czy eobuwie, ale do jednego i drugiego mam niechęć.

W zeszłym roku natomiast szukałam zimowych kozaków. Uparłam się, że chcę, żeby były wyściełane wełną (koc obuwniczy nie grzeje, a przy sztucznych futerkach szybko się poci noga). Co prawda muszę po ich zdjęciu rolkować czarne spodnie, bo obierają się od wełny, ale zakup się udał :) Ale ile ja się takich naszukałam!

A podstawą mojego pastowania jest tłuszcz do butów :)

Monika Śledzik
Monika Śledzik
2 lat temu

Szukam klasycznych czarnych szpilek ze skóry. Zależy mi na solidnym wykonaniu, czy mogę liczyć na polecenie jakiejś godnej uwagi marki?