Z majowej biblioteczki Simplicite

 

Trzy książki godne polecenia. Trzy teksty, przy których warto się zatrzymać. Plus jeden materiał do posłuchania. I jedno ogłoszenie.

 

Trzy książki godne polecenia

 

Założyłam sobie, że będę czytać pozycje z listy 100 książek, które należy przeczytać przed śmiercią, ale nie sięgnęłam ani po jedną. Okazało się, że za dużo znajomych blogerów wydaje swoje książki ;). 

 

  1. Saga o Wiedźminie! Po pierwszą książkę z serii sięgnęłam przez przypadek, pożyczyłam od młodszego brata. Przeczytałam w jedno popołudnie i wiedziałam, że muszę poznać wszystko. Nie wiedziałam wcześniej, że kocham Wiedźmina ;). Wiem, że dla niektórych to bluźnierstwo, ale Sapkowski dużo bardziej mi się podoba, niż Tolkien. I tyle niesamowitych, cudownych odwołań do wierzeń starosłowiańskich, przysłów i anegdot, a połowy pewnie nie byłam w stanie wyłapać. W sumie nie powinnam całego cyklu liczyć jako jednej książki, liczę więc jako dwie ;).
  2. Halo Człowiek. Rozmowy o tym, co ważne Konrada Kruczkowskiego – na co dzień mam kłopot z wywiadami. Ogromnie lubię je czytać, ale pojawiają się z reguły w czasopismach, które kupuję niezwykle rzadko. Gazety nadrabiam w kawiarniach, u fryzjera i kosmetyczki, ale tam trudno mi się skupić na ważniejszych treściach. Chociaż, podczas ostatniej wizyty u kosmetyczki przeczytałam kilka archiwalnych wydań Sens-u. Wracając do książki Konrada, to bardzo dobra, rzetelna robota. Niezwykle trudno jest dobrze poprowadzić wywiad, tak, żeby faktycznie był o czymś. A wywiady Konrada nie dość, że są o czymś, to są o rzeczach ważnych, szczerze. Mogę się tylko domyślić, że nie jest łatwo skłonić do otwartości tak zacnych gości, jak rozmówców w książce Halo Człowiek. Wszystkie 6 rozmów jest cennych, ale do mnie szczególnie przemówiła Pani Ewa Błaszczyk, wiadomo dlaczego:

“Harmonia jest bardzo ważna. Szczególnie w trudnych sytuacjach. (…) Nie da się wszystkiego zrobić naraz. (…) Bardzo jest istotne, żeby łapać czas teraźniejszy. (…) Zawsze jest coś, co w danym momencie jest najważniejsze, najpilniejsza potrzeba. W ten sposób taśma się przesuwa. (…) Ta taśma musi się przesuwać spokojnie i harmonijnie. Inaczej jest katastrofa. A czasami trzeba tę taśmę zatrzymać.”

 

Trzy teksty, przy których warto się zatrzymać

 

  1. Esteta – poszukiwacz piękna to ostatni tekst Marii, po przeczytaniu którego wiem, że zdecydowanie nie jestem estetką. Wiem też, że nie czuję potrzeby pretendowania do takiego miana. Podziwiam estetów, podziwiam sposób, w jaki dostrzegają piękno, sposób, w jaki świadomie otaczają się pięknem, ale taka nie jestem. Naturalnie, kocham i podziwiam piękno, ale też nie żyję w jego dyktacie. Podziwiam, ale nie kupuję. Mam duży dystans, unikam perfekcjonizmu, który już wystarczająco dużo zamieszał w moim życiu kiedyś. Czerwona, wytarta ściereczka w kuchni zupełnie mi nie przeszkadza (zrozumiecie po przeczytaniu tekstu ;)). 
  2. Jaki, Waszym zdaniem, minimalny metraż powinien mieć dom jednorodzinny? Marzy mi się czasami, żeby kiedyś zamieszkać w domu jednorodzinnym, gdzieś nad brzegiem jeziora, wśród brzóz. Jednak nie potrzebuję minimum 150 metrów kwadratowych, a tylko takie domy stawia się w Polsce. Czy istnieje alternatywa? Drewniany, piękny, kilkudziesięciometrowy domek zupełnie by mi wystarczył. Taki, jak ten dom z klocków. No dobrze, może mniej drewniany wewnątrz :).
  3. Rysunki z serii before 30/after 30 bawią mnie za każdym razem, gdy je oglądam. No wypisz wymaluj, szczególnie wersja “hotelowa”. I “wieczorna” też :).

 

Do posłuchania

 

Jakiś czas temu gościnnie wystąpiłam w podcaście Więcej niż zdrowe jedzenie, gdzie rozmawialiśmy jak uprościć sobie życie. Podobno pięknie opowiadam o minimalizmie i cytuję “mój głos jest bardzo kojący” i potrafię wzbudzić “wewnętrzny spokój”. Iza, dziękuję bardzo za tak miłe słowa! Może czas na własne podcasty? ;)

 


 

Na koniec ogłoszenie! Drodzy Subskrybenci Newslettera, zerknijcie proszę do swoich skrzynek mailowych, wczoraj najnowszy mail powinien u Was zagościć. Jeśli nie, szukajcie w folderze spam (czasami wpada), lub dawajcie znać. Newsletter był wyjątkowy, z niespodzianką, o której zwyczajowo dowiedzieliście jako pierwsi!

 

Naturalnie, czekam na Wasze propozycje tekstowo/książkowe. Mam też do oddania egzemplarz recenzencki książki Gretchen Rubin Lepiej. 21 strategii, by osiągnąć szczęście. Aby go dostać, wystarczy podać jakie 3 czynniki sprawiają, że jesteśmy nieszczęśliwi. Odpowiedź znajduje się na blogu!

32 komentarze
  • Wiedźmina też kocham <3 Tolkien może być niezły, ale… nie wymyślił Jaskra. W uniwersum wiedźmina jest Jaskier, więc punkt dla Sapkowskiego. Ogólnie, w tym cyklu jest wszystko, co fajne: dużo odwołań do słowiańskich wierzeń, trochę mniej do wierzeń całej Europy, odwołania do historii (mi Nilfgaard kojarzył się z CCCP, ale w internecie czytałam interpretacje porównujące go do III Rzeszy i krucjat północnych przeciwko poganom), dużo magii i fantastycznych stworzeń, polityka, seks, genetyka i porównanie genu do jabłuszka :D filozoficzne rozkminy oraz Jaskier. Tak, wiem, że piszę o nim trzeci raz.

    Jakiś czas przed publikacją tego posta przeczytałam tekst o byciu estetą i byłam tak bardzo pod wrażeniem, że nie umiałam napisać żadnego komentarza (i jest mi przykro, przyzwyczaiłam się do komentowania wszystkiego, co spowodowało u mnie jakąś refleksję).

  • Żaneta Wojtyna

    Ja tylko czekam, ż przyjdzie paczka żeby przeczytać nową książkę Joasi Glogazy, a następna w kolejce to ‘Kropki’ także racja, dużo blogerów wydało dobre książki w ostatnim czasie. A propo książki to odpowiedź w konkursie brzmi: choroba/stan zdrowia/opieki zdrowotnej, facebook i porządki domowe.

    • Moje gratulacje :). Poproszę o Twoje dane kontaktowe mailowo, żebym mogła wysłać nagrodę :).

      • Żaneta Wojtyna

        Dziekuje! Mail podeslany

  • Oj tak, zdecydowanie czas na Twoje własne podcasty <3 Nie ma za co, to czysta prawda! :)

  • Zdobyłaś moje serduszko już pierwszym akapitem o Sapkowskim, który jest moim ulubionym autorem odkąd skończyłam 12 lat! Warto sięgnąć też po trylogię husycką. Jest trochę ciężka, ale skoro klimat sagi o wiedźminie Ci się spodobał to nie jest taki zły pomysł ;)

    • disqus_TEDIsvII1h

      Co do trylogii husyckiej: pierwszy tom dobry, drugi słaby, trzeci – porażka. Widać, że autorowi zabrakło pomysłu na rozwinięcie i zakończenie cyklu. Poza tym książki Sapkowskiego to takie relaksujące czytadła, ale, nie oszukujmy się, nic poza tym.
      Nie twierdzę, żeby od czasu do czasu nie przeczytać, dla relaksu właśnie, sama czytałam. Niemniej arcydzieła literatury to to nie są.

      • Fakt, są to czytadła i bardzo dobrze! Miło się czasem oderwać od ambitnej lektury, a te książki się do tego nadają ;)

  • Mam nadzieję, że w sezonie letnim uda mi się znaleźć więcej czasu na czytanie ;)

  • Sagę o Wiedźminie czytałam już chyba z 6 razy :) Zapominam, a potem znowu wracam – ten humor zawsze mnie powala nałopatki ^^

    • Zosia

      Mam tak samo, cała seria dumnie się prezentuje na półce a ja uwielbiam od czasu do czasu przejrzeć którąś część chociaż przez chwilę :)

  • makate

    Rysunki świetne! Jestem jeszcze “before 30”, ale część rzeczy mam już “after” ;) Bardzo mnie zainteresował temat małych domów, właściwie już kiedyś trochę czytałam o tańszych wersjach domu (m.in. na blogu droga do minimalizmu). Zawsze mnie zastanawia jak jest z ich odpornością na warunki zewnętrzne i np. srogie zimy, ale skoro ludzie tak mieszkają to znaczy że można :)

  • Ola

    Odnośnie domów mam zupełnie inne wrażenie – wydaje mi się, że w mojej okolicy powstają tylko i wyłącznie parterówki do 100m2. A może tylko na takie zwracam uwagę, bo taki chcę wybudować ;) Z moim partnerem wyrysowaliśmy sobie miliard wersji przyszłego domu i wyszło nam, że 85m2 dla dwóch osób w zupełności wystarczy.

  • Małgorzata

    Ach, muszę się w końcu wziąć za tego Wiedźmina… :)

  • Cossette

    Zgodnie z wpisem na blogu, najbardziej unieszczęśliwiają nas: Choroba lub stan opieki zdrowotnej, Facebook
    i Porządki domowe.

    Osobiście do porządków domowych dodałabym przygotowywanie posiłków. Zarówno sprzątanie jak i gotowanie to syzyfowa praca bez końca.

    Wpis o estetach jest ciekawy. Jestem osobą, która się bez przerwy zachwyca, bo ładna kamienica, ładny stary domek, chmura, drzewo.. zawsze coś znajdę, choć rzadko przeszkadza mi wypłowiały ręczniczek. Często znajduję piękno w rzeczach niepięknych. :)

    • Dziękuję bardzo za miłe słowa :). No właśnie ja też jestem osobą, która się non-stop zachwyca, ale ręczniczek jest w porządku ;).

      • Anne

        Kasiu bloga Marii znam i czytam regularnie, szczerze mówiąc jest to mój ulubiony blog i moim zdaniem jedna z bardziej wartościowych stron w blogosferze. Wyraziłaś oczywiście własne zdanie do czego masz prawo, szczególnie na własnym blogu, ale jednak uważam ze potraktowałaś ten tekst dość powierzchownie. Z tekstu Marii nie wynika wcale że esteta to perfekcjonista ogarnięty manią posiadania ładnych rzeczy. Ani że żyje w dyktaturze piękna. Ja sama uważam się za estetę i zachwyca mnie mnóstwo rzeczy, ludzi, miejsc… Nie ma to nic wspólnego z tym, o czym piszesz. Tym bardziej że tekst dotyczył również japońskiej filozofii piękna, dostrzegania i przeżywania piękna rzeczy codziennych i noszących ślady czasu.
        Równie dobrze można by powiedzieć że minimalizm jest dyktatatem nieposiadania, segregowania, eliminowania i manią pozbywania się rzeczy.

  • kinga

    To znaczy, że mentalnie już dawno przekroczyłam 30. 😁

  • Angee

    Tekst, który polecam to tekst o zupełnym fundamencie szczęścia, czyli akceptacji siebie – http://www.tekstualna.pl/od-siebie-nie-uciekniesz/
    A odpowiadając na pytanie konkursowe – najbardziej unieszczęśliwiają nas choroby, sprzątanie i Facebook :)

  • Wygóglałam te trzy czynniki nieszczęścia – i jest u mnie inaczej :D Fejsik co najwyżej irytuje, ale z rzadka, porządki domowe sprawiają przyjemnność, a stan zdrowia… Cóż, nie pozwalam mu, by mnie unieszczęśliwiał.

    W sumie, to nie potrafię znaleźć czegoś, co by mnie czyniło naprawdę nieszczęśliwą.

    P.s. Tak, próbuję wygrać tę książkę ;)

    P.s.2 Z polecanek: zachwycam się ostatnio biografią Tove Jannsson :)

  • Marta

    Z przyjemnością wysłuchałam podcastu, bardzo przyjemny masz głos, taki radiowy ;)

  • Chętnie się dowiem kto to estety. Ostatni mi ktoś zarzucił, że nią jestem.

  • Ja ze swojej strony moge polecic trzy ksiazki, o ktorych pisze wiecej u siebie. Pierwsza to “Zycie na miare”, M. Rabij. Swietnie wpisuje sie w tematyke slow fashion i zwraca uwage na to skad nasze fatalaszki pochodza. Druga to “Dzien w ktorym nauczylem sie zyc”, L. Gounelle. Tez zapadla mi w pamieci i zmusila do przemyslen.
    Obecnue czytam “jadro dziwnosci”- swietnie napisana ksiazka na temat Rosji.

  • Agnieszka

    Też w ubiegłym miesiącu odkryłam Sagę o Wiedźminie… i z miejsca się zakochałam! Polecam też sięgnąć do zbiorów opowiadań, moim zdaniem – jeszcze lepsze ;) pozdrawiam

  • Ja uważam Tolkiena za przereklamowanego (z całym szacunkiem do fanów autora), od przeczytania serii “Władcy pierścieni” i “Hobbita’, jakoś nie potrafię sięgnąć po cokolwiek z literatury fantasy.
    Co do wywiadów, mimo, że nie jestem wielką fanką, ciekawe często znajduję w “Twoim Stylu”.
    Pozdrawiam :)

  • Ev

    W wakacje muszę koniecznie nadrobić zaległości! ;)

  • Iwona Janeczko

    Wiedzmina przeczytałam w liceum. Fajna rozrywka. Można się oderwać od rzeczywistości. Najbardziej podoba mi się humor słowny. Co nie znaczy, że książki są wysokich lotów.

    konkus Co najbardziej unieszczęśliwia? Kiepski związek, brak celu w życiu i zazdrość o rzeczy, których nie posiadamy.

  • Anvariel

    Wiedźmina przeczytałam w liceum, była to moja pierwsza książka z gatunku fantasy. Uwielbiam bezwarunkowo :)
    Te rysunki prze/po 30 świetne. I jakże prawdziwe. Mam tylko nadzieję, że ten z metabolizmem się nie sprawdzi, bo właśnie się wzięłam za naprawę popsutego chorobami i głupimi dietami tempa przemiany materii.

  • Nagroda już “poszła”, a Monikę też uwielbiam czytać :).

  • Ciekawe i bardzo inspirujące propozycje :)