Szafa Minimalistki (capsule wardrobe). Listopad 2014. Tydzień 4 + podsumowanie miesiąca

slow fashion capsule wardrobe szafa minimalistki fashion bloger minimalizm

Ostatni tydzień listopada upłynął w dość spokojnej atmosferze, choć nie pozbawionej pracy. Cieszę się jednak z powrotu do przyjemnej rutyny, po intensywnym tygodniu wcześniejszym. Uświadomiłam sobie też, że najbardziej zaniedbaną kategorią na blogu jest kategoria Travel Style. Co byście powiedzieli na bardziej wakacyjną odsłonę grudniowej Szafy Minimalistki? Przynajmniej częściowo :). Tymczasem, wracamy do zimnej rzeczywistości i oto zestawienie ostatniego tygodnia Szafy Minimalistki w wersji capsule wardrobe + podsumowanie całego miesiąca z dodatkowymi zestawieniami.

Ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły, ale jesteśmy bardzo blisko. MM każe mi się nie nastawiać, ale jak tu się nie nastawiać, gdy możliwe, że wreszcie, w grudniu spełnimy jedno z naszych licznych podróżniczych marzeń :).  Jeśli nasz plan wyjazdowy wypali (a będziemy wiedzieć mam nadzieję już jutro) to w grudniu nie będzie capsule wardrobe. Wrócę do starego dobrego projektu 7 ubrań w 7 dni, z edycją wakacyjną. Śmiem twierdzić, że to niewykonalne przygotować garderobę w liczbie 15 sztuk jednocześnie dla temperatur -2 i + 25 :).

 

Standardowo przypominam, że pełna lista 15 ubrań Szafy Minimalistki w listopadzie znajduje się TUTAJ

 

slow fashion capsule wardrobe szafa minimalistki fashion bloger minimalizm

PONIEDZIAŁEK

 

koszulka – Zara

spodnie – H&M

sweter – Calvin Klein

szal – Reserved

kozaki – Ryłko

 

slow fashion capsule wardrobe szafa minimalistki fashion bloger minimalizm 

WTOREK

 

koszulka – Wearso

jeansy – Cross

marynarka – Zara

szal – Wittchen

botki – Sam Edelman

torba – leGia

zegarek – Hugo Boss

 

slow fashion capsule wardrobe szafa minimalistki fashion bloger minimalizm

ŚRODA

 

koszula – Zara

sweter – Mango

spodnie – H&M

torebka, pasek – Calvin Klein

sztyblety – Gino Rossi

slow fashion capsule wardrobe szafa minimalistki fashion bloger minimalizm

CZWARTEK

 

koszula – Zara

sweter – Calvin Klein

jeansy – Cross

kozaki – Ryłko

torba – leGia

czapka – COS

slow fashion capsule wardrobe szafa minimalistki fashion bloger minimalizm

PIĄTEK

 

koszulka, marynarka – Zara

kamizelka – mój projekt DIY

spodnie – H&M

kozaki – Ryłko

torba – leGia

slow fashion capsule wardrobe szafa minimalistki fashion bloger minimalizm6

SOBOTA

 

koszulka –  Wearso

kamizelka – mój projekt DIY

jeansy – Cross

kozaki – Ryłko

torba – Calvin Klein

czapka, rękawiczki – COS

płaszcz – Autograf

 Niedzielę, tradycyjnie spędziłam w dresiku więc rozumiecie, nie ma na co patrzeć ;). 

 

Szafa Minimalistki (capsule wardrobe). Listopad 2014 – Podsumowanie

 

Po ostatnim ponad pół roku zestawiania garderoby w cyklu 7 ubrań na 7 dni, mój umysł przeżył lekki szok, gdy nagle do dyspozycji miałam 15 ubrań. W pierwszym tygodniu złapałam się na tym, że nie wykorzystuję w pełni potencjału, skupiając się i tak na swoich najulubieńszych ubraniach i wypróbowanych zestawieniach.

Przez ten miesiąc z 15 sztuk ubrań (łącznie z butami) skomponowałam 26 zestawień. To sporo, ale z pewnością nie wykorzystałam wszystkich możliwości. Dodatkowo, przygotowałam i sfotografowałam dla Was dodatkowe 4 zestawienia, bardziej eleganckie, których nie zdążyłam wykorzystać.

 

Szafa Minimalistki (capsule wardrobe). Listopad 2014. Tydzień 1

Szafa Minimalistki (capsule wardrobe). Listopad 2014. Tydzień 2

Szafa Minimalistki (capsule wardrobe). Listopad 2014. Tydzień 3

 

slow fashion capsule wardrobe szafa minimalistki fashion bloger minimalizm

slow fashion capsule wardrobe szafa minimalistki fashion bloger minimalizm

 

 ***

Jeśli spodobał Ci się ten tekst (lub zdjęcia ;)) zapisz się proszę do Simplicite Newslettera – tam zawsze najświeższe i niepublikowane nigdzie indziej informacje. Wszystkie najfajniejsze rzeczy znajdziesz też na fanpage na Facebooku oraz na Bloglovin, a Simplicite od kuchni też na Instagramie. Do zobaczenia!

 

39 komentarzy
  • Czerwona marynarka komponuje się niespodziewanie fajnie z futrzaną kamizelką. Taki trochę świąteczny look ;)

  • Karolina

    Rzeczywiscie szkoda ze dwa pozostale looki z czarna sukienka nie mialy szansy w listopadzie… powodzenia w wakcyjnych planach i czekam na relacje z podrozy :) Czy “sobotnia” torebka zawsze tak niefajnie sie uklada czy zalezy to od jej wypelnienia (ciezkosci) ?

    • Relacja będzie, a jakże! Nie powstrzymam się :). Nie, ta torebka akurat mi się jakoś tak źle ułożyła na tym zdjęciu.

  • Bardzo ładna ta torebka z ćwiekami :)

  • Ava Russo

    Wiem, że skończyłaś studia jakiś czas temu ale miałaś może jakiś ciekawy sposób jak ogarnąć ten cały natłok rzeczy do zrobienia i nauczenia? Bo ja sobie zupełnie z tym nie radzę i to mnie przeraża.

  • Rudenko

    Piątek jest super, taki energetyczny! Trochę mi brakuje Twoich komentarzy do każdego dnia, tak jak kiedyś – w końcu najważniejsze, jak się w danym zestawie czujesz :) Może chciałabyś wrócić do takiej formy?

  • Nigdy bym nie pomyślała, że marynarka może tak świetnie wypaść z futrzaną kamizelką… ciekawe połączenie :) btw, właśnie jestem na etapie poszukiwań marynarki idealnej i czarno to widzę. Szczupła talia to generalnie fajna rzecz, ale niestety wszystkie sensowne marynarki są na mnie za szerokie :( cóż, nie poddaję się.

    • Dlatego ja wszystkie koszule i marynarki z reguły kupuję w Zarze. Nie podoba mi się to, ale faktycznie tylko tam “góry” na mnie dobrze leżą i nie wyglądam jak zapaśnik z szerokimi barami ;).

  • Te cztery bonusy chyba przypadły mi najbardziej do gustu z całego tygodnia. Tak się fajnie wyróżniają z “tłumu”. :)

  • Moje ulubione to te z czerwoną marynarką i nie wyobrażam sobie bez niej Twojej capsule wardrobe :) mam nadzieję, że Wasze zimowo-wakacyjne plany wypalą, a my chociaż na zdjęciach dostaniemy trochę lata w środku grudnia :)

  • Zaradzisz coś więcej gdzie się wybieracie? :)

    • Już niedługo zdradzę, jak tylko dopniemy wszystkie szczegóły i będzie na 100% pewne :).

  • Wtorkowe i piątkowe zestawienie zdecydowanie lubię najbardziej. :) Ostatnie cztery też rewelacja, szkoda, że nie miały swojego dnia w ciągu tego miesiąca. ;)

  • aga

    Fajna masz czapę z COS To wełna? Kupowałaś w tym roku? Bo oglądałam ostatnio w salonie z wełny i kosztowała chyba ok. 200 zł i nie wiem czy warto

    • To 100% kaszmir. Kupowałam 2 lata temu, ale oni chyba co roku mają podobne wzory. Kupiłam wtedy czapkę i szalik, nie były najtańsze, ale świetnie się noszą już 3 zimę. Czapka jest raczej cienka i lekka, ale ciepła bardzo.

  • Czy ten “poniedziałkowy” szal Reserved jest z obecnej kolekcji? Bo oglądam Szafę i po raz kolejny wzdycham na jego widok, a potem wylatuje mi z głowy, żeby się o niego dopytać ;)

    • Olga, ten szal dostałam w prezencie. Wydaje mi się, że to tegoroczna kolekcja, ale na stronie Reserved nie udało mi się go znaleźć.

      • Dzięki :) poszukam jeszcze w sklepie stacjonarnym, bo stronę Reserved już właśnie przeszukałam i tak myślałam, że tam go nie ma.

  • Ta mała czarna jest idealna, doskonale dopasowana do Twojej figury!

  • Aleksandra M.

    Ojej! Zmieniłaś tekst na równi ze zdjęciem :D Tak mi się dobrze czytało/oglądało (bo oglądam każdy zestaw przez 3 minuty, chyba mój mozg łapie zwiechę i się programuje), że dopiero przy środzie zobaczyłam dlaczego… :D Jestem niezmiernie wdzięczna!
    A moje ulubione zestawy to te z soboty, piątku, czwartku, środy, wtorku i poniedziałku… :) Sukienka na koszulę super biznesowo. Wszystkie rzeczy leżą na Tobie idealnie. Ja mam problem z tym, myślę, że to dlatego że moje koszule z Tatuum są ze sztywniejszej bawełny i ciężko mi nawet na nie sweter nałożyć. :)

    Pozdrawiam Cię serdecznie! I życzę powodzenia z wyjazdem :) I na zapas Hojnego Mikołaja :)

    • Zmieniłam, zmieniłam :). Nie do końca mi się podoba jak się wyświetla na mobilnych urządzeniach, ale póki co chyba daje radę :). Dziękuję, jak się uda to będę Was zarzucać zdjęciami z plaży w grudniu, aż się znudzicie ;).

  • Szal z Reserved absolutnie genialny. :) Choć minimalistką nigdy nie zostanę, bo zwyczajnie jestem człowiekiem złotego środka to gratuluję kreatywności. Faktycznie z ubrań casual-owych można wyczarować interesujące kompozycje. :) – Kamila

    • Kamila, ja też jestem człowiekiem złotego środka :). Minimalizm to nie musi być asceza i limit 100 rzeczy. To właśnie próbuję pokazywać na blogu.

  • sweter z pierwszego zdjęcia bajeczny!!

  • Czerwona marynarka najlepsza! Mam podobną ;-)

  • rogaczki

    TrzyMam kciuki za Wasze wakacyjne plany :) Najbardziej podobają mi się Twoje najprostsze stroje, gdzie nie angażujesz dodatkowych kolorów – taka nudziara ze mnie. Czarny zawsze idealny ;)
    Pozdrawiam, A

  • Czerwone detale wyglądają świetnie, jestem wielką fanką tych outfitów ! :)

  • Mała czarna, czerwona marynarka i szal z Reserved to absolutny hit!
    Pozdrawiam!

  • aniadb

    trafiłam przypadkiem i zostaję! zainspirowałaś mnie i właśnie piszę ten komentarz patrząc na swoją szafę :)
    Pozdrawiam,
    Ania

  • Magda

    Kurcze, myślę o Tobie, jak szykuję ubrania na następny dzień do pracy :))
    (Dziś miałam granatowe dżinsy, białą koszulę wpuszczoną, czarne kozaki, czarny pasek i szary sweter bez guzików :)

  • Projekt Capsule Wardrobe zawsze mnie przerażał małą ilością rzeczy. 15 ciuchów – toż to prawie nic… A Ty pokazujesz, że to całkiem sporo. Na fali Twojego bloga wywaliłam już pół szafy. Wciąż jest dużo ciuchów, ale coraz mi łatwiej, jak nie muszę wszystkiego wywalać, zeby coś znaleźć. Może do minimalizmu jeszcze mi daleko, ale wciąż jesteś mi inspiracją.

    • Karolina, lejesz miodek na moje serce! To dla mnie niesamowite, że cała ta moja pisanina nie jest tylko sztuką dla sztuki, tylko że faktycznie pomaga w dobrych zmianach :). Trzymam bardzo mocno kciuki, żeby Twoja szafa wyglądała tak jak to sobie wymarzyłaś i wcale nie musi być to oczywiście 15 rzeczy.

  • Agata

    Bardzo podoba mi się pomysł minimalistycznej szafy i myślę, że odnosisz na tym polu pełen sukces. Sama nigdy nie miałam (i nie chciałam mieć) wielu ubrań więc idea ‘capsule wardrobe’ jest mi bliska. Gratuluję wielu udanych kreacjii – masz styl!
    PS Czytam Twojego bloga już od dłuższego czasu a dziś zdecydowałam się na pierwszy komentarz i cieszę się, że się przemogłam :)