The Best of 2013

petra

Lubisz to, co znajome, a obawiasz się tego, czego nie znasz, ale wykorzystanie swoich możliwości i osiągnięcie celów wymaga ryzyka.

Idź tam, gdzie jeszcze nigdy nie próbowałaś dojść. Być może oznacza to, że porzucisz obecną posadę.  Będzie mnóstwo możliwości – zwłaszcza w drugiej połowie 2013 roku – a to wymaga pewnej odwagi w działaniu.

Tak brzmiał mój horoskop na 2013 rok. Sprawdziło się! Nieważne, że tą wróżbę znalazłam przed chwilą i to po przejrzeniu chyba całego internetu w poszukiwaniu tej właściwej. Ale jest. I jest prawdziwa. Rok 2013 to był rok odwagi, dużych zmian i ryzyka.

*

25 stycznia 2013 – powstało Simplicite w postaci bloga i fanpejdża na Facebook’u. Wtedy jeszcze nie wiedziałam jak to się wszystko potoczy, a blog miał być tylko moim zbiorem inspiracji.

6 lutego 2013 – zimowy wypad w ciepłe kraje. 4 kraje i 2 kontynenty w ciągu 24h. Egipt, Izrael, Autonomia Palestyńska, Jordania. W planie do zobaczenia była głównie Petra, cel mojej podróży od dawna jako jeden z 7 cudów świata nowożytnego. Zresztą, pisałam już o tym tutaj, a zdjęcie tytułowe dzisiejszego postu zostało zrobione właśnie w Jordanii.

1 lipca 2013 – po wielu latach pracy dla korporacji, postanowiłam porzucić cieplutki etat i odmienić swój los. I tak teraz sama jestem swoim sterem i okrętem. I dobrze mi. Tak wyglądał mój pierwszy dzień “wolności” na tarasie:

freedom

3 sierpnia 2013 – 3 tygodnie na Kubie! To był dla mnie ważny wyjazd, po wieloma względami. Pamiętam, że zabrałam ze sobą kilka książek, między innymi Blogera Tomka Tomczyka, gdzie przeczytałam (cytuję z pamięci), że “jeśli twierdzę, że bloguję tylko dla siebie to gadam głupoty” czy coś w tym stylu. Niezależnie, trafiło to do mnie i notki z wyjazdu na Kubę stały się podwaliną bloga w obecnej postaci.

Tam, gdzie internet jest na kartki...

Kuba. Przewodnik bardzo subiektywny. Część I

Kuba. Przewodnik bardzo subiektywny. Część II

Kuba. Przewodnik bardzo subiektywny. Część III

Kuba. Przewodnik bardzo subiektywny. Część IV

Legenda o kubańskiej śpiącej królewnie

1 września 2013 – oficjalnie zaczęła działać moja kancelaria. Nie chwaliłam się wcześniej, zawodowo pracuję również jako prawnik, rzecznik patentowy, teraz pod szyldem własnej kancelarii.

6 września 2013 – jestem dumna. Nasze (moje i MM) pierwsze biznesowe dziecko, biuro coworkingowe COPOINT skończyło 3 lata. Pamiętam jak zaczynaliśmy, wtedy jeszcze nikt nie wiedział czym coworking jest i jak to będzie. Dziś, COPOINT to poważna marka na coworkingowym rynku. Na tyle poważna, że na zaproszenie Urzędu Miasta St. Warszawy…

11 listopada 2013 – wyjechałam na European Coworking Conference do Barcelony. Ponad 300 osób z 41 krajów i tylko 2 osoby z Polski. Barcelona w listopadzie to jest zawsze dobry pomysł.

26 grudnia 2013 – w naszych głowach zrodził się zupełnie nowy projekt, o którym pisałam już odrobinę tutaj. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to rok 2014 będzie w dużej mierze temu projektowi poświęcony.

*

Taak, stanowczo spodobał mi się ten zeszłoroczny horoskop. Szybkie spojrzenie co piszą o przyszłym roku… 

Ponieważ będziesz w nadchodzącym roku, a zwłaszcza w jego drugiej połowie, pod opieką sił wyższych, możesz się spodziewać uśmiechu losu, np. niespodziewanego przypływu gotówki lub wzrostu pozycji towarzyskiej.  II połowa roku za sprawą karty Słońce skupisz się na sobie i bliskich. To czas samooceny i wsłuchania się w wewnętrzne ,,ja”. Masz szansę przejść na wyższy poziom świadomości, poczuć się w pełni kochanym i akceptowanym przez otoczenie.  Niebezpieczeństwo pojawi się tylko wtedy, gdy nie dokonasz wyborów i pozostawisz bieg rzeczy losowi. Pojawią się też na świecie dzieci, których narodziny będą wyczekiwanym i szczęśliwym wydarzeniem.

Czyli muszę wziąć los w swoje ręce, a wtedy wygram w totka, przejdę na wyższy poziom świadomości i będę miała dzieci, koniecznie w liczbie mnogiej – hmm, trojaczki może?

I jak tu nie wierzyć w horoskopy? Szczęśliwego Nowego!

 

Komentarze (Dodaj jako pierwsza!)

Dodaj komentarz

avatar
  Powiadomienia  
Powiadom o