Wasze pytania. Moje odpowiedzi. Część 3

 

Odpowiadam i odpowiadam, a Waszych pytań wcale nie ubywa! Ich przekrój tematyczny ponownie jest niesamowicie wręcz szeroki, chwilami mnie naprawdę zaskakujecie :). Mam nadzieję, że po raz trzeci udało mi się stanąć na wysokości zadania!

 

Przypominam, że pytania publikuję w wersji nie zmienionej w żaden sposób, czasami zdarzyło mi się jedynie poprawić literówki, czy też wstawić brakujące polskie znaki.

 



 

Jaki jest Twój ulubiony deser i danie obiadowe?

 

Zaczynamy od przyjemności :). Wszelkie makarony na obiad (zwłaszcza dobra carbonara!), beza z truskawkami i bitą śmietaną na deser (najlepsza ze Słodki i Słony) i nic więcej mi do szczęścia nie potrzeba.

 


 

Byłaś kiedyś u psychoterapeuty lub coacha? Pomogły Ci wizyty w takim miejscu?

 

Jaki przeskok z jedzenia, prawda? ;) U coacha nigdy nie byłam, w sensie nie uczestniczyłam w żadnych sesjach coachingowych, choć na różnych warsztatach zdarzali się coachowie jako trenerzy. W tym zawodzie, podobnie jak w każdym innym, są osoby, które są dobre i profesjonalne i odwrotnie. Niestety, im bardziej medialny coach, tym gorzej :), ale to oczywiście moja osobista opinia.

 

Natomiast byłam kilka razu u psychologa, w trudnym dla mnie momencie życia i tutaj z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że dobry psycholog to ogromna pomoc i wsparcie. Mam również to szczęście, że mój przyjaciel jest doskonałym psychologiem. Oczywiście, nie mogę w żadnym względzie być Jego pacjentką, ale czasami dwa mądre zdania potrafią zawrócić człowieka na właściwą ścieżkę.

 


 

Cześć, mam na imię Justyna i od roku czytam Twojego bloga. trafiłam tu poprzez minimalizm a potem mi się spodobało:) Mam pytanie dotyczące coworkingu. bardzo mnie zainteresował Wasz pomysł. Mieszkam we Wrocławiu i przyszło mi do głowy, że może jest miejsce na taki pomysł także u nas. Pisałaś coś o franczyzie drugiego biura i to również mnie zainteresowało. czy mogłabyś napisać mi coś więcej na temat Waszego biura: jakie warunki trzeba spełnić, co jest najważniejsze, jaki mniej więcej wkład finansowy itp. Tak sobie zamarzyłam o innej pracy…:) 

 

Justyno, blog to nie jest dobre miejsce na ten temat. Jeśli faktycznie jesteś poważnie biznesowo zainteresowana franczyzą, to napisz proszę na ten adres: kontakt@copoint.pl. 

 


  

Czy jak byłaś na studiach imprezowałaś czy byłaś spokojną dziewczyną, skupioną na celach?

 

Właściwie to i jedno, i drugie :). Miałam cudowne, dość imprezowe towarzystwo, co jednak zupełnie nie przeszkadzało mi w skupieniu się na studiach, a studiowałam jednocześnie dwa kierunki, a później również pracowałam. 

 


 

Czytałaś ostatnio jakiś dobry poradnik?

 

Przygotowując się do pisania książki, czytam i czytałam ostatnio bardzo dużo, ale trochę te książki zlewają mi się w jedno. Bardziej zostają mi w głowie pojedyncze refleksje. Z pewnością bardzo polecam książkę “Wybierz szczęścia” prof. Sonja Lyubomirsky. Żadnego szarlataństwa i dziwnych treści a’la Coelho. Czysta merytoryka podana w przystępny sposób i naprawdę zmienia sposób myślenia.

 


  

Masz tablet? Mogłabyś jakiś polecić?

 

Mam tablet Nexus i jestem zadowolona, ale dostałam go w prezencie i szczerze mówiąc, zupełnie się na tym nie znam :).

 


 

Byłaś u kosmetyczki na jakimś zabiegu na twarz kiedyś? W sensie jakieś kwasy/maska/kuracja? Podobało Ci się?

 

Tak, jasne. Korzystałam i nadal korzystam, choć bardzo nieregularnie. Najczęściej z oczyszczania w różnej postaci i z kwasów właśnie. Mam trudną skórę, która z jednej strony jest przetłuszczająca się i ze skłonnością do trądziku, a z drugiej równie szybko się przesusza, więc profesjonalna pomoc raz na jakiś czas bardzo pomaga.

 


  

Lubisz masaże? Ja chciałabym wybrać się do SPA ale nie lubię jak ktoś obcy mnie dotyka i niestety nie wiem jak tego uniknąć? :P

 

Nie pomogę Ci zbytnio, bo ja uwielbiam wręcz masaże. Jeśli nie lubisz, gdy ktoś obcy Cię dotyka to może zachęć kogoś bliskiego do pójścia na kurs masażu? :) Albo nie zwyczajnie nie chodź, jeśli nie lubisz? Nie ma sensu się zmuszać, przecież.

 


  

Jaki ostatnio film oglądałaś godny polecenia?

 

Dobre pytanie. Ostatnio oglądałam po raz drugi “Artystę”, bardzo mi się podobał, choć jest to specyficzny film. Bardzo podobał mi się również “Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął”. Moje guilty pleasure to filmy szpiegowskie, “Kingsman” był naprawdę fajny. No i czekam niecierpliwie na Bonda ;).

 


 

Jakie znasz języki obce?

 

Myślę, że spokojnie mogę powiedzieć, że mówię biegle po angielsku, jest to również język, którego używam w pracy. Gdy byłam dzieckiem, mówiłam bardzo dobrze po rosyjsku, ale teraz już nie pamiętam zbyt wiele, chociaż sporo rozumiem i trochę czytam. Cały czas chodzi mi po głowie nauka hiszpańskiego.

 


 

Kupowaliście ten dom pod biuro coworkingowe czy należał do któregoś z Was i mieliście o tyle łatwiej że nie musieliście szukać lokalu już?

 

Lokale, w których mieszczą się biura COPOINT są wynajmowane.

 


 

Dofinansowania z Unii lub UP są bezzwrotne, nawet jeśli np. firma splajtuje? Czy mogą mi kazać zwrócić tą sumę jeśli przeoczę jakiś termin/przepis/”haczyk”?

 

Nie wiem, niestety. Nigdy nie korzystałam ani z dofinansowania unijnego, ani tego z UP. Zresztą, pisałam już o moim podejściu do finansowania biznesu. Może ktoś z Czytelników pomoże? Z tego, co pamiętam, kilka osób wspominało, że przechodziło ścieżkę dofinansowania z sukcesem.

 


 

Jaki jest Twój ulubiony zapach?

 

Zapach świeżo ściętej trawy, zdecydowanie. Uwielbiam :). Wiem, że to dziwne, ale lubię też zapach paliwa. Jeśli chodzi o perfumy to z reguły wybieram lekkie, cytrusowe, bardzo świeże zapachy.

 


 

Co najfajniejszego kiedyś wygrałaś?

 

Nie wiem! Naprawdę. Jakieś lakiery do paznokci na pewno kiedyś wygrałam, chyba książkę też, a tak poza tym to nie bardzo pamiętam… Rzadko biorę udział w konkursach.

 


  

Sprawiasz wrażenie pewnej siebie kobiety, w pełni ze sobą pogodzonej, opanowanej, emanującej równowagą wewnętrzną, czy tak jest naprawdę? jeśli tak to masz może jakąś radę dla dwudziestoparolatki, która wciąż czuje się jak dziewczynka? moje koleżanki zakładają rodziny, wyglądają już na takie poważne, a ja nie mogę poczuć w sobie tej dorosłości/kobiecości/dojrzałości, a przez to czuję, że inni traktują mnie także jako młodszą niż jestem, mam mniejszy autorytet… mimo tego, że jestem bardzo odpowiedzialna, rozsądna itd. Po prostu roztaczam chyba wokół siebie taką “niepewną” aurę… co zrobić aby inni widzieli we mnie kogoś już dorosłego, aby nie dali się zmylić tym, że bardzo młodo wyglądam (na ok. 18 lat)? bardzo mi to przeszkadza w sprawach zawodowych i relacjach z facetami w moim wieku i starszymi, wszyscy biorą mnie za młodszą :(

 

Moja Droga, ja czasami też czuję się jak młoda dziewczyna :), chociaż faktycznie z wiekiem nabrałam pewnej dojrzałości, która wynika głównie ze świadomości. Też długo byłam traktowana “niepoważnie” z racji młodego wyglądu, a w moim zawodzie to naprawdę duży kłopot. W pewnym momencie to się zmieniło, ale nie dlatego, że wyglądam jakoś zupełnie inaczej, tylko dlatego, że wewnętrznie się zmieniłam. Kim jestem? Kim chcę być? Jakie są moje zalety? Jakie są moje ograniczenia? Czego chcę? Co jest dla mnie najważniejsze? Jakie są moje wartości? Dojście do momentu, w którym jestem wymagało zadawania sobie niewygodnych pytań i szczerej na nie odpowiedzi. Dojrzałość nie wymaga założenia rodziny i noszenia okularów. Poza tym, kochana, masz dwadzieścia parę lat. Ciesz się tym, korzystaj. Każdy wiek ma swoje prawa. 1o lat temu też nie wiedziałam tego, co wiem teraz. To naturalna kolej rzeczy :).

 


 

Co Pani sądzi o kredytach mieszkaniowych? Jest Pani zwolenniczką czy raczej uważa Pani, że lepiej jest oszczędzić pieniądze i wtedy kupić mieszkanie na miarę naszych możliwości?

 

Swoje mieszkanie kupiliśmy na kredyt, dobrze skalkulowany w stosunku do zarobków, w walucie, w której zarabiamy i z wkładem własnym. Uważam, że rozsądnie wzięty, jest to najlepszy sposób zadłużenia się. Oczywiście, nadal jest to kredyt, jeśli można go uniknąć, to świetnie. Niestety, gdybym chciała kupić mieszkanie w Warszawie, za gotówkę, to byłoby mi bardzo ciężko z uwagi na ceny.

 


 

Wiem, ze to pytanie zabrzmi głupio, ale..  Czemu nigdy nie uśmiechasz się “z zębami”?

 

Wiesz, moja relacja z aparatem fotograficznym generalnie jest dość trudna. Pomimo tak długiej praktyki, nadal spinam się przed obiektywem. Do tego, przez wiele lat miałam drobną wadę zgryzu, która była moim kompleksem. Dawno już zdjęłam aparat ortodontyczny i zęby wyglądają super, ale nadal nie mogę się przekonać do pozowania “z ząbkami”.

 


 

Czy masz rodzeństwo?

 

Tak. Mam trzech młodszych braci.

 


 

Właśnie dotarłam na Twojego bloga i nie rozumiem o co chodzi z capsule wardrobe?

 

Jeśli chcesz wejść w temat, polecam Ci zacząć od tego wpisu. Tematycznie ułożone wpisy znajdziesz również w zakładce Zacznij tutaj. Przyjemnej lektury! :)

 


 

Witam. Jestem ciekawa czy minimalizm pomógł Pani jakoś w kwestii finansów. Czy zauważyła Pani może, że np na więcej Panią stać, lub że ma się więcej pieniędzy, łatwiej jest robić oszczędności? Pozdrawiam

 

Generalnie odpowiedź na wszystkie pytania brzmi: tak. Pozwolę jednak sobie jeszcze nie rozwijać tego tematu, ponieważ w książce, którą piszę, będzie duży rozdział poświęcony właśnie finansom. To część, na której zależało mi najbardziej, pracowałam nad nią najdłużej, jest prawie skończona i naprawdę jestem z niej zadowolona. 

 


 

Opowiedz proszę o swoim wykształceniu. Jakie kierunki studiów i specjalności masz za sobą. Jakie dodatkowe kursy ukończyłaś? Czy połączenie prawa i administracji opłaca się? Czy kierunki te się pokrywają? Z perspektywy czasu dokonałabyś identycznych wyborów? Czy zdobytą wiedzę i doświadczenie miałaś szanse wykorzystać w przyszłości? Co do prawa to na pewno, a jak z resztą?

 

Faktycznie, mam podwójnego magistra, z prawa i z administracji. Do tego kończyłam studia podyplomowe z własności intelektualnej i własności przemysłowej na UW. No i, oczywiście, skończyłam aplikację rzecznikowską, a zdany egzamin dał mi prawo do wykonywania zawodu. Nie, z perspektywy czasu uważam, że łączenie prawa i administracji jako oddzielnych kierunków nie ma zbytnio sensu. Wtedy, gdy byłam młodsza, zwyczajnie chciałam doprowadzić studia do końca, ale wiedza stricte z zakresu administracji (a wiele kwestii się dublowało) niewiele mi się przydała.

  



 

Dałam radę? :) Link do formularza, gdzie można zadać pytanie, pozostawiam aktywny dosłownie jeszcze jeden dzień → klik, także zapraszam. Potem tymczasowo zamykam temat pytań i odpowiedzi, dobrze? :)

22 komentarze

22
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment threads
14 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
11 Comment authors
Ania GóreckaHmBeata RedzimskaZuzanna SobońKatarzyna Kędzierska Recent comment authors
  Powiadomienia  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Thoughts Blender
Gość

Niektóre pytania zdradzają, że wielu czytelników traktuje cię jak przyjaciółkę, którą można zapytać o wszystko. To chyba sukces, nie? :) fajne, że odpowiadasz na nawet najdelikatniejsze pytania, ja bym sie przy kilku z nich obruszyla :)

Katarzyna Kędzierska
Gość

No pewnie, że fajnie :). Poważnie, obruszyłabyś się? Przy których? :) Póki, co chyba tylko jedno pytanie było dla mnie na tyle osobiste, że nie chciałam na nie odpowiadać.

Thoughts Blender
Gość

Może ja jestem przewrażliwiona. Pytania w stylu ‘kiedy ślub’ i ‘byłaś u psychologa’ jakoś tak…są bardzo intymne. Dla mnie zbyt intymne.

Katarzyna Kędzierska
Gość

Faktycznie, kiedy ślub, kiedy dzieci to pytania, na które nie odpowiadam, ale czy byłaś u psychologa to zupełnie nie jest dla mnie przekroczenie granicy. To tak, jakby ktoś mnie spytał czy byłam kiedyś na warsztatach rozwojowych. Generalnie uważam, że pójście do dobrego psychologa to najlepsza rzecz, jaką można dla siebie zrobić. Gdyby więcej osób nie miało z tym problemu, świat byłby lepszy, naprawdę :)

Ula Łupińska
Gość

Pod Twoją odpowiedzią dotyczącą zapachów podpisuję się w 100%!

Zdradzałaś gdzieś może, jakich perfum używasz? Może zasugeruję się czymś, skoro mam tak zbliżone upodobania pod tym względem :)

Marta Mardyła
Gość

Kiedyś w Yves Rocher była bambusowa woda toaletowa, która pachniała trawą, ale niestety ją wycofali :(

Ula Łupińska
Gość

Ja jeszcze lubię jakieś takie ogórkowe, ale zwykle czuję je u np. przechodniów, a w perfumerii nigdy nie znalazłam czegoś, co by mi się spodobało.

Katarzyna Kędzierska
Gość

Teraz mam Calvin Klein One Summer Limited Edition, jest ładny, ale to nie do końca to. Chyba miałam jakieś zapachowe zaćmienie, gdy go wybierałam :).

Ula Łupińska
Gość

Przy jakiejś okazji zapoznam się z tym zapachem! Gdybyś jednak natrafiła na coś w sam raz, chętnie się dowiem :)

Katarzyna Kędzierska
Gość

Dam znać :)

Joanna K.
Gość
Joanna K.

Kasiu, jestem pod wrażeniem jak wiele osiągnęłaś w swoim życiu w młodym wieku. Twoje CV jest naprawdę bogate:) W każdym razie zazdroszczę Ci tego, bo ja po skończeniu studiów miałam tyle planów, żeby się dokształcić, a skończyło się tylko na słomianym zapale…

Katarzyna Kędzierska
Gość

Wiesz, to trochę konsekwencja wyboru mojego zawodu. Bardzo lubię to, co robię, ale przyznaję, że po bardzo trudnych końcowych egzaminach na aplikacji przyrzekłam sobie, że już nigdy, przenigdy nie będę się więcej uczyć!

Zuzanna Soboń
Gość
Zuzanna Soboń

Kasiu, jakie jest Twoje zdanie na temat studiów podyplomowych na UW? Chodzi mi o ten konkretny kierunek, który masz za sobą, bo sama się nad nim zastanawiam (chociaż nie wiem czy ukończyłaś zarówno ps prawa własności intelektualnej, jak i prawa własności przemysłowej, czy kiedyś to było łącznie – teraz to są dwa osobne kierunki..). Czy z biegiem czasu nie doszłaś do wniosku, że sama mogłabyś nabyć wiedzę w zakresie praw IP czytając, ew. zapisując się na jakiś krótkoterminowy kurs, a papierek ukończenia jest niewiele wart? Czy na zajęciach często poruszane były praktyczne aspekty? Generalnie czy nie była to strata czasu, polecasz?:) byłabym b.wdzięczna za odpowiedź!

Katarzyna Kędzierska
Gość

Zuzanno, to zależy. Studium pwp miałam w ramach aplikacji rzecznikowskiej, więc jeśli taką planujesz, to nie ma sensu wcześniej pójść. To też zależy od tego, co miałaś na studiach. U mnie praktycznie nie było prawa własności intelektualnej, nawet jako dodatkowego fakultetu, całą wiedzę zdobywałam sama, więc dodatkowa podyplomówka była przydatna. Wiedzy czysto praktycznej nie ma aż tak dużo, to raczej zależy od wykładowcy.

Zuzanna Soboń
Gość
Zuzanna Soboń

Wydaje mi się że u mnie była możliwość zapisania się na wykład specjalizacyjny, ale niestety z niego nie skorzystałam, czego teraz ogromnie żałuję… w każdym bądź razie dobrze było poznać zdanie osoby, która doświadczyła tego na własnej skórze:) Dziękuję!

W.
Gość
W.

Takie przypadkowe i różnorodne pytania pokazują mi, że mam coraz więcej wspólnych punktów z Tobą (te same dwa kierunki, młodsi bracia – u mnie czterech, zapach ściętej trawy), które w zasadzie nie zmieniają nic, ale zawsze to miło jak jest jakaś zbieżność i powrót do dzieciństwa z ‘mam takie same, ale inne’. ;)

feminine
Gość

nie mogę pojąć jak można lubić zapach paliwa, a wiem że wiele ludzi tak ma :D ja za to nie przejdę obojętnie obok szewca, ten klej… ;) a poza tym niektóre pytania naprawdę delikatne, a odpowiadasz grzecznie acz nie przekraczając granicy prywatności, duża sztuka :)

Katarzyna Kędzierska
Gość

Wiele osób, komentując, piszę, że niektóre pytania są dość delikatne. Szczerze mówiąc, nie postrzegam ich tak, naprawdę :). W sensie, zakładam, że ktoś zadając pytanie ma dobre intencje, ewentualnie kieruje nim zwykła ciekawość. To ode mnie przecież zależy, ile ze swojej prywatności będę chciała ujawnić.

feminine
Gość

To prawda, mnie chyba zadziwia jak bardzo ludzie są ciekawscy, żeby nie powiedzieć wścibscy;-) ale masz rację, to Ty wyznaczasz granicę:-)

Beata Redzimska
Gość

Kasiu, 2 kierunki studiow i praca rownoczesnie, jestem pelna podziwu.

Hm
Gość
Hm

Chciałabym się wypowiedzieć przy okazji pytania o młody wiek i dziecinność itp. Hm…mam 24 lata, wyglądam na jakieś 17, uczę w szkole ponadgimnazjalnej. Fakt jak ktoś mnie widzi to w pierwszej chwili myli mnie z dzieckiem, nawet uczniowie 1-go dnia mnie pomylili…jednak uważam, jak autorka bloga, dużo zależy od tego jak siebie postrzegamy. Trzeba być pewnym siebie, nie przesadnie, ale jednak. Mimo, że dzieli mnie od innych znajomych w pracy ok. 20 lat, NIKT nie traktuje mnie jak młodszą. Uczniowie,oprócz pierwszego dnia, nigdy nie porównywali mnie ze sobą (a przecież część z nich ma znajomych w moim wieku). Dla wszystkich jestem w swoim zawodzie po prostu dobra (załóżmy ;)) i mój wygląd już nie odgrywa takiej roli. Inna kwestia ze sklepami i restauracjami, ale gdy proszą mnie o dowód po prostu się uśmiecham i dziękuję za komplement. Jeszcze zdradzę jeden sekret…wyglądanie na młodszą osobę pomaga ;) Inni są zaangażowani w pomoc, chętniej tłumaczą i dzielą się doświadczeniem ;)
Pozdrawiam,
Hm

Ania Górecka
Gość

Dobry pomysł, żeby przeistoczyć pytania czytelników w ciekawy post. Zawsze lubię, kiedy mam okazję poznać kogoś bliżej, a takie odpowiadanie na pytania na pewno zbliża do Ciebie czytelnika. Czuję, że znam Cię trochę lepiej teraz jako człowieka z krwi i kości.