Zapowiedź Szafy Minimalistki na zimę 2016/2017!

 

Oto nowa/stara gotowa sezonowa capsule wardrobe na całą zimę. W nowym stylu!

 

O ile moja ostatnia, letnia capsule wardrobe stanowiła zaawansowany recykling ubrań i nie było w niej absolutnie żadnej nowej rzeczy, tak w tym sezonie mam w szafie prawdziwą (jak na moje standardy) rewolucję! W ciągu tego roku kupowałam naprawdę bardzo mało ubrań. Nie, nie miałam żadnego zaplanowanego wcześniej ubraniowego detoksu. Po prostu zakupowa potrzeba nie istniała. I było mi całkiem dobrze z taką szafą, jaką miałam. Do czasu.

 

Moja ewolucja stylu

 

Po lecie, nagle okazało się, że dużo moich ulubionych ubrań się zwyczajnie zniszczyło (jeansy!), a wiele tych jesiennych/zimowych z zeszłego roku również nie wygląda zbyt dobrze. Jeśli dobrze liczę, pozbyłam się 6-7 rzeczy, co w mojej, liczącej 20+parę sztuk ubrań, szafie stanowi spory wyłom. Do tego doszła zeszłoroczna, niezrealizowana potrzeba kupienia jesiennego płaszcza i, jak się okazało, zimowej kurtki i kozaków. Dużo!!! 

 

W pierwszej chwili już sama świadomość liczby potrzebnych do kupienia rzeczy mnie przytłoczyła. Naprawdę odzwyczaiłam się od zakupów, one mnie zwyczajnie bardzo męczą (zwłaszcza w natłoku potrzeb), a na samą myśl o wędrówce po galerii handlowej czułam się chora. Do tego miałam świadomość, że posiadane ubrania w dotychczasowej formie nie do końca odpowiadają moim potrzebom, a nie miałam klarownego pomysłu co mogę zmienić i czego właściwie potrzebuję. Po bardzo długim, cudownym czasie zupełnie bezproblemowej obsługi szafy z ubraniami, poczułam się dość mocno zagubiona.

 

Skąd potrzeba zmian? Postaram się to Wam jak najlepiej zobrazować.

 

Wbrew pozorom, nie chodzi o to, że moje ubrania mnie znudziły. Bardziej przestały odpowiadać moim potrzebom. Wiecie, że projekt SZAFA MINIMALISTKI zaczęłam w MAJU 2014 roku? To grubo ponad 2 lata temu! W tamtym czasie byłam niespełna rok po porzuceniu etatu w korporacji. Tak poważne decyzje w życiu zawodowym przełożyły się również na sposób ubierania. Pamiętam, jak bardzo miałam dość noszenia na co dzień eleganckich ubrań! Nie mogłam patrzeć na marynarki, koszule, a tenisówki były moim ulubionym obuwiem. Tego właśnie potrzebowałam przez długi czas.

 

Aż do dziś.

 

Dziś jestem w trochę innej rzeczywistości zawodowej. Mam 34 lata i prowadzę dwie dobrze prosperujące firmy i jednego, całkiem rozpoznawalnego już bloga. Mam coraz więcej obowiązków, które wymagają wystąpień publicznych – szkoleń, prelekcji, spotkań z Klientami, wystąpień w mediach. Tego właśnie chciałam i na to pracowałam, ale okazało się, że moja garderoba nie do końca odpowiada tym potrzebom. Wiedziałam, że potrzebuję zmian, ale nie potrafiłam się na nie odważyć. Bo utknęłam w bardzo wygodnym standardzie. Nie, utknęłam to złe i nieodpowiednie słowo. Ja sobie ten komfortowy standard wypracowałam i nadal go bardzo potrzebuję, tylko z innymi ubraniami.

 

Poszerz swoje horyzonty stylu

 

Uświadomiłam sobie, że konieczność wymiany części ubrań to doskonała okazja, żeby coś w moim codziennym wyglądzie pozmieniać. Ale bałam się tej zmiany. Bałam się, ponieważ wydawało mi się, że POWINNAM dokładnie określić i wiedzieć jak od teraz chcę wyglądać. Tymczasem, miałam tylko mgliste wyobrażenie, a nie chciałam znowu wpaść w pułapkę nietrafionych i zbędnych zakupów.

 

szafa-minimalistki-capsule-wardrobe-slow-fashion-minimalizm-zima-36I wtedy dostałam wiadomość, której nie przeczytałam dokładnie, ale z której wyłapałam 4 słowa: poszerz swoje horyzonty stylu. Była to propozycja współpracy z marką kawy Davidoff Horizon – produktu, który doskonale znam. I poszłam za tym znakiem. Brzmi to może pretensjonalnie, wiem, ale to prawda. Tym razem kawa zainspirowała mnie do działania, ale nie poprzez kofeinę w składzie, ale tak bezpośrednio. Potrzebowałam przypomnienia, że przecież budowanie własnego stylu to również ciągłe poszukiwania i eksperymenty, choć nie muszą być od razu niezwykle radykalne.

 

Postanowiłam dać sobie czas i przestrzeń na eksperymenty z ubraniami. Na wprowadzenie elementów, o których bym pewnie kiedyś nie pomyślała (czerwone buty i złota biżuteria!). Na więcej elegancji na co dzień. Być może dla Was nie są to aż tak poważne zmiany, ale dla mnie to, może nie rewolucja, ale poważna ewolucja. Co z tego wyniknie? Nie wiem, ale mam zamiar się dobrze bawić, wiązać kokardy pod szyją i częściej wskakiwać w szpilki. :) Mam nadzieję, że będziecie mi towarzyszyć w tych eksperymentach. :)

 

Żeby pokazać Wam jak poważne mam zamiary ;), postanowiłam też po raz pierwszy poczuć się jak prawdziwa blogerka i zrobić profesjonalną sesję zdjęciową. Po raz pierwszy fotografie ubrań są zrobione porządnie, a nie partyzancko, w moim mieszkaniu, na tle piekarnika. :) Nie wierzycie? A popatrzcie uważnie tutaj.

 

Moja SZAFA MINIMALISTKI w wersji capsule wardrobe na zimę 2016/2017

 

 


Pełna lista:


(1) Bluzka z kokardą Esprit Collection (wiskoza z domieszką poliamidu) to nowy nabytek. Takie wiązane kokardy podobały mi się od dawna, zawsze zwracały moją uwagę na innych osobach. Długo nie byłam przekonana czy będę się w niej dobrze czuła, ale postanowiłam spróbować. Potrzebna mi jest taka bluzka/sweter, która będzie wyglądała dobrze i elegancko zarówno z marynarką, jak i solo – chociażby włożona do jeansów. Skład wiskoza plus syntetyk sprawdził się już u mnie wcześniej – podobny miała bluzka Solar, którą nosiłam blisko 10 lat!

 

(2) Koszulka Lidl Esmara Premium (100% modal) – całość tej kolekcji pokazywałam Wam na blogu tutaj. Jak wspomniałam, zachowałam sobie jedną koszulkę i do dziś dzielnie mi służy. Na Waszą prośbę pokaże ją w kolejnym tekście z recenzjami.

 

(3) Biała koszula James Button to również nowy nabytek (100% bawełna). W pierwszej chwili chciałam kupić elegancką biała bluzkę, ale w koszulach czuję się bardziej “poskładana”. I nareszcie, jak przystało na prawdziwą minimalistkę, mam w szafie białą, bazową koszulę! ;)

 

(4) Białą koszulkę Zara Kids znacie już doskonale. Tak, to wciąż ten sam model. 100% bawełna. Podobnie białą koszulkę Massimo Dutti (5). Jedwabna bluzka More by less (6) również już często pojawiała się na blogu. Tak samo niebieska, bawełniana koszula Ralph Lauren (7) jest w mojej szafie już któryś sezon z kolei.

 

Kaszmirowe swetry to elementy niezbędne w mojej szafie nie tylko zimą. Liliowy sweter LaRedoute (8) oraz beżowy kardigan Mango (9) to jedne z moich podstawowych rzeczy.

 

Obie marynarki (i to jedyne marynarki w mojej szafie) są w 100% wełniane. Granatowa została uszyta na miarę w Tajlandii (10) – tutaj pełna recenzja, a szara marynarka (11) pochodzi z polskiej firmy More by less. Obie eksploatuję ostatnio bardzo, bardzo mocno.

 

Futrzaną kamizelkę DIY (12) znacie już zapewne doskonale. Wełniana peleryna Gosia Strojek (13) również nie jest nowością i w zestawieniach będzie się pewnie pojawiać rzadko, choć jest przeze mnie często noszona. To wynika z faktu, że tę pelerynę trzymam na co dzień w swoim biurze i noszę, gdy jest chłodniej, albo gdy potrzebuję bardziej eleganckiego efektu na spotkanie, a akurat nie włożyłam marynarki (tak samo trzymam pod biurkiem szpilki).

 

Sweter DIY by Mama (14) jest zrobiony ręcznie przez moją mamę (jak sama nazwa wskazuje ;)). Dla chętnych więcej informacji jak taki zrobić plus ewentualnie podobny model w sprzedaży.

 

Jak widzicie, nie ma w zimowej szafie ani jednej spódnicy lub sukienki. Nie dlatego, że takiej nie wybrałam to tej capsule wardrobe, ale ponieważ żadnej nie mam. Oczywiście, raz na jakiś czas chce mi się kupić spódnicę czy sukienkę, ale nie mogę znaleźć odpowiedniej. Pewnie w końcu coś sobie uszyję. Zresztą dwie rzeczy oddałam już do uszycia i wciąż czekam na pierwszą przymiarkę (okazuje się, że rekomendowane dobre krawcowe mają bardzo dłuuugie terminy). Stąd trzy pary spodni: niebieskie jeansy COS (15), białe jeansy Mango (16) i granatowe chinoso-cygaretki Mango (17).

 

Ostatni punkt to buty. Po raz pierwszy tych na obcasach jest więcej, niż tych płaskich. Czarne botki Sam Edelman (18) i szpilki Zara (19) noszę od lat. Nowy nabytek to czerwone czółenka Zurbano (20) – te wkładam na ważniejsze spotkania i konferencje, zwłaszcza gdy jestem prelegentką – dają mi solidne poczucie siły na scenie :). Sztyblety Eden (21)  i 7Mil (22) również są Wam znane – noszę je już długo. Oczywiście, wszystkie buty w mojej szafie są skórzane.

 

Zimowy moodboard

 

Uznałam, żeby wprowadzić Was w klimat mojej szafy i stylu po zmianach potrzebuję dokumentacji fotograficznej. :) Sesja, która powstała jest tak piękna, że chcę się nią z Wami podzielić. Mam nadzieję, że poczujecie tą subtelną zapowiedź zmiany. Skupiłyśmy się na szczegółach, ponieważ to one tworzą styl, a często umykają w zestawieniach Szafy Minimalistki, gdy widać całość sylwetki.

 

szafa-minimalistki-capsule-wardrobe-slow-fashion-minimalizm-zima-31

szafa-minimalistki-capsule-wardrobe-slow-fashion-minimalizm-zima-34

szafa-minimalistki-capsule-wardrobe-slow-fashion-minimalizm-zima-44

 


Miejsce, w którym powstała sesja to warszawski butik Mint Grey, którego właścicielką jest wyjątkowa kobieta Magda Zajączkowska, której najbardziej na świecie zazdroszczę magicznego wręcz wyczucia kolorów. :) Magda jest prekursorką stylu nowojorskiego w polskich wnętrzach.

Za zdjęcia dziękuję Kasi Wojniak, która stworzyła piękne, klimatyczne fotografie.


 

Pierwsze zimowe zestawienie Szafy Minimalistki pojawi się zapewne za 2 tygodnie, na koniec grudnia. Jednak, już teraz życzę gorąco Wam i sobie odwagi. Nie tylko w szafie, ale i tak generalnie, w życiu. Nie bez powodu taka właśnie inskrypcja pojawiła się na zamówienie na jednym z moich pierścionków. Oczywiście, dla każdego z nas ta odwaga w życiu będzie ZUPEŁNIE czymś innym, nie tylko w sferze estetycznej.

 

Z ogromną ciekawością czekam na Wasze komentarze.

 

 


davidoff2Partnerem tekstu jest marka kawy Davidoff Horizon, która zainspirowała mnie do tej pięknej zmiany i dzięki której mogła powstać ta wyjątkowa sesja.


 

 

76 komentarzy

76
Dodaj komentarz

avatar
40 Comment threads
36 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
43 Comment authors
Dorota K-KKamila z Kreatorni ZmianAga KaOlaKrólowa Karo Recent comment authors
  Powiadomienia  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Nikola Tkacz
Gość

Ta koszula z dziecięcej Zary wydaje się być moim idealnym modelem (noszę wyłącznie chłopięce Gorge’a, upolowane w second-handach, a wiadomo, że ze szczęściem różnie bywa). Wszystko jest spójne i przede wszystkim bardzo dobrze wyglądasz w tych ubraniach i mam wrażenie, że tak też się czujesz. :)
Marzy mi się, że kiedyś będę miała taką spójną i minimalistyczną (może nie aż tak, bo lubię czasami coś szalonego), ale na jeszcze sporo przede mną. :)

Katarzyna Kędzierska
Gość

Trzymam kciuki! Niech Twoja garderoba będzie minimalistyczna w liczbie, nie w estetyce i stylistyce. :)

czmiel
Gość

A sprawdzalas moze sukienki Moniki Kaminskiej? Moze tam znalazlabys dla siebie cos odpowiednio eleganckiego, ubrania wydaja sie byc dobre jakosciowo. Bluzka z kokarda jest przepiekna!

Katarzyna Kędzierska
Gość

Czmiel, miałam już jedną z sukienek Moniki. Teraz chyba nie szukam sukienki, po prostu. :) Godzę się z tym, że jestem spodniarą. ;)))

Jagoda Anna Gałęza
Gość
Jagoda Anna Gałęza

Obserwuję Cię już blisko od 2 lat i naprawdę widzę, jak bardzo ewoluował Twój styl, Kasiu ;)
Serdecznie gratuluję. Wiem też i doskonale rozumiem, że nie jest to proces łatwy. Wymaga dużej samoświadomości, bo w końcu próbujemy zmienić coś W SOBIE (garderobę odbieram jako część budowania swojej tożsamości, nic tak nie przedstawia na zewnątrz naszej osobowości jak właśnie ubrania). Sama próbowałam od dawna, przechodziłam od sportowej garderoby do minimalistycznego stylu casualowego, aż w końcu zrozumiałam, że tak naprawdę dobrze i swobodnie czuję się tylko w ubraniach eleganckich. Co z tego, że wybranie się na zakupy w białej koszuli (nie mogę uwierzyć, że w końcu zdecydowałaś się kupić własny egzemplarz :)) dla większości wydaje się dziwne. Mi jest tak dobrze i chyba właśnie o to chodzi w szukaniu własnego stylu – żeby był nasz ;)

Katarzyna Kędzierska
Gość

Jagoda, bardzo dziękuję! Myślę dokładnie tak samo, jak napisałaś. :) Nasz styl ma być nasz!

Kaja
Gość
Kaja

A ja chciałam spytać o pierścionki – skąd?

Mari Labo
Gość

sprawdziłam, w poście na temat dodatku są linki do Kavo :).

Katarzyna Kędzierska
Gość
Sola
Gość
Sola

W zestawie z szarą marynarką wyglądasz bardzo stylowo, idalnie do Ciebie pasuje.

Sławomira | Idąc przez las
Gość

Te zdjęcia w porównaniu z poprzednimi stylizacjami, zimowy moodboard tworzy takie przytulne, jasne i wykwintne wrażenie :) Ładny kolor butów nr 20.

Joanna
Gość
Joanna

Wspaniała ewolucja Kasiu! Tak trzymaj.
Czekam z niecierpliwością na kolejne wpisy z cyklu SzM.
Pozdrawiam!

Katarzyna Kędzierska
Gość

Dzięki :))

maugrim
Gość
maugrim

Przepraszam, ale czy botki nr 18 to nie jest model Sam Edelman ‘Knox’ Boot?

Katarzyna Kędzierska
Gość

Sam Edelman, oczywiście! Kupiłam je tak dawno temu, że wszystko mi się pomieszało… :) Kurczę, chyba od niepamiętnych czasów je podpisuję jako Steve Madden i jeszcze nikt mi nie zwrócił uwagi… Dzięki!!

Izabela K.
Gość
Izabela K.

Piękną masz szafę, bardzo podoba mi się ta spójność :-)
Chyba podobnie jak Ty, poczułam ostatnio chęć zmian. Jestem tuż po przeglądzie zimowej garderoby. Po zminimalizowaniu szafy 2-3 lata temu, moje ulubione rzeczy również zaczynają prosić się o wymianę a ich styl przestał mi odpowiadać, szukam więc godnych zamienników. Jednak w przeciwieństwie do Ciebie, zdobyłam się na to, by sprecyzować styl, do którego dążę – było mi to potrzebne, właśnie po to, by poszerzyć horyzonty, wyjść ze strefy komfortu i trzymać się nowej drogi. Moja lista zakupów jest długa, ale na uzupełnienie szafy daję sobie co najmniej rok – niech to będzie ewolucja, a nie rewolucja. Również zdecydowałam się pójść w stronę elegancji, określiłam paletę kolorystyczną, której się trzymam i stworzyłam kilka moodboardów. A dzisiaj, chyba po raz pierwszy od kilku lat, zamówiłam piękną sukienkę, w tym całkiem dla mnie nowym stylu i mam nadzieję, że stanie się ona dla mnie impulsem, by zawalczyć o resztę szafy :-)

Katarzyna Kędzierska
Gość

Super, gratuluję!

Marta Zet
Gość
Marta Zet

Podobasz mi się w bardziej eleganckim wydaniu, bo bije od Ciebie kobiecość (tak!) i pewność siebie. I rozumiem potrzebę zmian- ja kiedyś po 3-miesiecznych wakacjach studenckich, podczas których pracowałam jako kelnerka w USA od razu po powrocie kupiłam kilkanaście (stare czasy:) eleganckich ubrań. Z przyjemnością będę Cię oglądać nadal:)

Katarzyna Kędzierska
Gość

O, dziękuję za tak miłe słowa!

Marrus
Gość
Marrus

Zadziwiające, w jak dobrym stanie są lakierowane sztyblety po relatywnie długim czasie używania (jak na obecne standardy).
Piękna sesja, spójny, spokojny, ale nie nudny styl. Gratulacje.

Katarzyna Kędzierska
Gość

Nieźle się trzymają, prawda? A miałam spore obawy przy zakupie i wiele osób też mnie straszyło, że szybko popękają. Dzięki!

Patrycja Łakomy
Gość
Patrycja Łakomy

Właśnie po raz setny obejrzałam mój ulubiony film Committed (swoją drogą piękne ujęcia, klasyczne kroje i tylko dwójka bohaterów), tam pada na samym końcu bardzo ważne “Be brave” : )

Madeleine
Gość
Madeleine

Ta wiązana kokarda pod szyją ma piękną nazwę w języku francuskim… la lavallière :) Bardzo szykowny element, kojarzy mi się z Catherine Deneuve w Belle du Jour.

Joanna
Gość
Joanna

Kasiu nowa odsłona garderoby bardzo udana:) Twoja uroda jest wręcz stworzona do eleganckich ubrań. Sama także dobrze się czuję w takich ubraniach niż w casualowych albo sportowych.

Katarzyna Kędzierska
Gość

Dziękuję :)

Mari Labo
Gość

Bardzo podoba mi się nowa wersja szafy. Przed postawieniem na elegancję zawsze powstrzymują mnie… buty. Dużo chodzę piechotą i trudno jest znaleźć takie, które po kilku godzinach byłyby naprawdę wygodne i ciepłe zimą.
Może kiedyś mi się uda!

Katarzyna Kędzierska
Gość

Przecież zawsze można przebrać buty. :)

Dorota
Gość
Dorota

W co je przebrać?

aleksandrak16
Gość

Rewelacyjna sesja, taka delikatna i kobieca, zdjecia tworza piękna spójna całość :) fajnie, że pokazujesz jak Twój styl ewoluuje – w końcu życie nie stoi w miejscu, my sami się zmieniamy i za tym powinny nadążać nasze ubrania. Nie mogę się doczekać pierwszego zestawienia z zimowej szafy minimalistki :)

Katarzyna Kędzierska
Gość

Dziękuję. :)))

Marta
Gość
Marta

A mi od jakiegoś czasu marzy się sweterek kaszmirowy (chęć na taki sweter wzrosła jakiś czas temu po poleceniu przez Ciebie sweterków kaszmirowych z Laredoute) Póki co przeglądam ich na stronę, ale boję się ze wybiorę zły rozmiar. Może ktoś poleci sklep stacjonarny w Warszawie z dobrymi swterkami i kaszmirowymi?

Katarzyna Kędzierska
Gość

Hmm, nie znam żadnego stacjonarnego sklepu akurat z kaszmirem, ale zajrzyj po świątecznym szaleństwie do TKMaxxa (koniecznie na dział męski), albo do secondhandów – osobiście nie mam cierpliwości do chodzenia, ale można znaleźć świetne kaszmirowe swetry za bezcen.

Daag
Gość
Daag

Kupiłam dwa kaszmirowe w TK Maxx – oba uwielbiam :) Nie radze jednak iśc w czasie okołoświątecznym – kolejka do kas się wije kilometrami, a towar przebrany.

Ada
Gość
Ada

Jestem ciekawa tej białej koszuli. Mam nadzieję, że mnie zainspirujesz, bo w swojej nawet w jeansach czuję się jakoś tak zbyt elegancko :)

Katarzyna Kędzierska
Gość

Postaram się! :)

Aga
Gość
Aga

Wyglądasz naprawdę pięknie! Lubię delikatną biżuterię, bo dodaje kobiecości i delikatności właśnie.
Znacznie lepiej z dekoltem niż w koszuli zapiętej pod samą szyję. A bluzka z kokardką najcudniejsza. :)

Katarzyna Kędzierska
Gość

Dziękuję ślicznie!

iwona
Gość
iwona

*ironia* tyle reklam w jednym poście, Kasia Tusk by się nie powstydziła *ironia*

Katarzyna Kędzierska
Gość

Iwono, odpiszę Ci zupełnie nieironicznie. U mnie na blogu pojawiają się teksty we współpracy z markami i każda współpraca, za którą pobieram wynagrodzenie jest ZAWSZE oznaczona, podobnie jak tym razem współpraca z marką kawy Davidoff.

Karo (pinchofsalt)
Gość

Kasiu, traktuję Twoje wpisy garderobiane jak sztukę – w ogóle nie byłabym w stanie się tak ubierać, ale pooglądać i popodziwiać z oddali mogę ;)

Katarzyna Kędzierska
Gość

Hehe, w sensie zupełnie inny styl? :)

Karo (pinchofsalt)
Gość

Dokładnie ;) Ja z branży gdzie na prelekcje i konferencje przychodzi się w new balance i koszulce… I kocham to 😍

Katarzyna Kędzierska
Gość

Wiesz, że czasami też mam ochotę tak na maksa złamać schemat i wystąpić w tenisówkach :))

wle
Gość
wle

A ja nie polecam zakupów James Button, sprzedają koszule których nie mają na stanie, informację o brakach magazynowych otrzymałam po 2 dniach. Zwrot pieniędzy trwa 14 dni roboczych (czyli 3 tygodnie !!), osoba kontaktująca się nie ma imienia i nazwiska, dopiero jak powiedziałam, że skieruję sprawę do rzecznika praw konsumenta uprzejmie się skontaktowali i po 16 dniach otrzymałam pieniądze .

Katarzyna Kędzierska
Gość

O, to bardzo niefajne doświadczenie. :( Ze swojej strony dodam, że ostatnio nawaliło też LaRedoute. Na towar czekałam prawie 4 tygodnie, żadnych informacji w trakcie poza tym, że jest jakaś awaria. Na szczęście, zwrot już poszedł lepiej. :)

Zielenina
Gość

ja po zmianie zawodu z prawniczki na blogerkę/autorkę książek, prowadzącą warsztaty, itp. też porzuciłam elegancki styl. Z dużą ulga, nie ukrywam. I jakoś mnie nie ciągnie do marynarek, obcasów nie znoszę, nie mam ani jednej pary butów na obcasach. Ale ostatnio też mi jakoś brakuje odświętności w garderobie, takiego “pazura” w wyglądzie.

Katarzyna Kędzierska
Gość

Zmieniłaś tak zupełnie? Nic już związanego z prawem tak Ci dało w kość? ;))

Zielenina
Gość

zupełnie – z prawniczki na blogerkę kulinarną :-) Teraz prowadzę bloga, warsztaty i piszę książki kulinarne. Ale głównie pracuje w domu, więc jest to mało rozwijające jeśli chodzi o ubiór, więc gdy mam już publiczne występy niestety brakuje mi ostatnio weny ;-)

gosia
Gość
gosia

Zgadzam się z przedmówczyniami: subtelnie, elegancko i wykwintnie. Jest wszystko co podziwiam w kobiecie: własny styl, delikatność, kobiecość właśnie. Od wielu miesięcy stanowisz dla mnie nieustająco inspirację i jako koleżanka po fachu, która wzięła sprawy zawodowe w swoje ręce i jako – mogę to śmiało powiedzieć – ikona minimalizmu. Od Twojego bloga emanuje życiowa mądrość. Dzięki za to, że się nią dzielisz.

Katarzyna Kędzierska
Gość

Dziękuję ogromnie za tak miłe słowa!!

7days
Gość
7days

Cześć! Śledzę Twojego bloga od dłuższego czasu i jest dla Mnie wspaniałą inspiracją! Powiedz jak rozwiązujesz kwestię związaną z “domowym” ubraniem? Tzn. Ja do pracy muszę się ubierać raczej elegancko a po pracy uwielbiam wskoczyć w legginsy i biały t-shirt. Jednak przez to moja szafa jest podzielona wg. kategorii “do pracy/na miasto” oraz “po domu” i mam wrażenie, że przez taki podział ciuchów jest za dużo….. masz jakieś porady w tej kwestii?

Katarzyna Kędzierska
Gość

7days, mam dokładnie taki sam podział. Głównie dlatego, że w domu mam psa. Nie wyobrażam sobie przytulasków na kanapie z 25kg psem w ubraniach “na miasto”. :)) Grunt to trzymanie rozsądnej liczby ubrań “po domu” – mnie osobiście wystarczają 3 pary spodni + bluza i sweter + kilka koszulek – zajmują mi jedną szufladę (razem z ubraniami sportowymi).

Kate
Gość
Kate

Zdecydowanie masz rację, dodatki także tworzą styl i Twoja biżuteria wpasowuje się idealnie! Brawo!

Namysłowska 3
Gość

Kasiu – fantastycznie! Jestem pod wielkim wrażeniem, szczególnie jeśli chodzi o biżuterie. No i tak kokarda… Nie mogę się już doczekać, co będzie dalej.
Widać dużą zmianę w porównaniu do wcześniejszych zdjęć. Pełen profesjonalizm.

Marta
Gość
Marta

Podoba mi się, że usunęłaś ze swojej szafy to, co mi zawsze nie pasowało do ciebie, czyli czerwoną marynarkę i te mocno kolorowe spódnice. Tak trzymaj, bo w tym stylu ci pięknie! Jedyne nad czym bym się zastanowiła to fryzura, zdecydowanie wolałam u ciebie krótsze cięcia, ale doskonale rozumiem, że kobieta zmienną jest ;)

Katarzyna Kędzierska
Gość

Wiem, wiem. Już nawet MM przebąkiwał coś, że jednak w krótszych lepiej. Kto wie, kto wie… ;)

MagdaMi
Gość
MagdaMi

Kasiu, to chyba najładniejsza Twoja “Szafa”, w każdym razie mnie podoba się najbardziej.

Piekarnik w tle … przyznaję, że za każdym razem mnie rozbrajał :)
Ostatnie dwa czarno-białe zdjęcia <3

Katarzyna Kędzierska
Gość

Dziękuję pięknie! Piekarnik górą! ;))

Natalia Sławek
Gość

Śliczna!

Już się wyrobiłaś przed obiektywem ;)

Katarzyna Kędzierska
Gość

Dzięki, kochana jesteś. :) Proces robienia zdjęć wygląda jednakże bardzo podobnie ;))

Beata
Gość
Beata

a co się stało z bluzką COS, że nie pojawia się w stylizacjach ? ;)

Katarzyna Kędzierska
Gość

Odlożyłam ją do wiosny z bardzo banalnego powodu. Z uwagi na swój krój bardzo niewygodnie się ją nosi pod marynarką lub pod swetrem, a solo jest mi troche zimno. :)

Sandra Kaminska
Gość

Ja jestem pod wrażeniem, to wszystko nadal wygląda przepięknie. Czytając początek obawiałam się czegoś takie wielkiego, że aż przestałabym tu zaglądać, a tu taka miła niespodzianka, bo wszystko jest nadal takie “twoje”. I za to Cię uwielbiam.

Katarzyna Kędzierska
Gość

Super, bardzo się cieszę i dziękuję! :) Dramatyczne zmiany chyba też nie leżą w moim usposobieniu. :)

Ania Kalemba
Gość

Superowo, czekamy na dalszą część :)

Natalia / zadbanazawodowo.pl
Gość

Doskonałym uzupełnieniem całość jest ta piękna sesja, ponieważ to dopiero ona prezentuje w pełni Twoją ewolucję i udowadnia jej słuszność. Na połowę rzeczy zaprezentowanych na wieszakach w ogóle nie zwróciłabym uwagi, ale ja tylko założyłaś je na siebie to podoba mi się każdy zestaw :)

Katarzyna Kędzierska
Gość

Gorzej, że na mniej profesjonalnych zdjęciach już nie ma tego uroku ;)))

Panna Kotka
Gość
Panna Kotka

czy da się z Tobą jakoś porozmawiać? No nie wiem, czy jest jakaś zakładka kontakt czy coś?

Katarzyna Kędzierska
Gość

Hej, no jasne! Mój mail to blog@simplicite.pl :)

Królowa Karo
Gość

Podoba mi się ten nowy kurs i z przyjemnością będę go śledzić :)

Ola
Gość
Ola

Jakie dobre jakościowo ubrania i dodatki poleciłaby Pani dla wegetarian? Chciałabym w końcu inwestować w rzeczy lepsze jakościowo, ale nie potrafię znaleźć naprawdę dobrych zamienników skórzanych torebek czy np. pasków do zegarków, wełniane swetry czy skórzane kurtki również nie wchodzą w grę. Prawdziwy problem jest z butami, botki ze skóry ekologicznej wytrzymują u mnie maksymalnie dwa sezony, mimo że o nie dbam. Chciałabym kupić także wygodne i dobre jakościowo szpilki, ale wszytko skórzane. Ma Pani jakieś rady dla osób o podobnym problemie?

Katarzyna Kędzierska
Gość

Olu, przyznaję, że nie znam się zbytnio na odzieży dla wegetarian, zwłaszcza jeśli chodzi o zamienniki dla skóry. Podobno są znane wegańskie marki, które robią świetne buty, ale nigdy nie miałam okazji testować ich osobiście. Generalnie, skóra ekologiczna to po prostu plastik, nie dziwię się, że nie wytrzymuje zbyt długo. Jako zamiennik dla wełnianych swetrów proponuję swetry z grubej bawełny.

Aga Ka
Gość
Aga Ka

Jeeej jakie to jest motywujące i inspirujące! Trafiłam na Twojego bloga w święta. Zaczęłam od szafy minimalistki. Przeczytałam od deski do deski. Właśnie skończyłam. Jestem pod wrażeniem jak Twój styl ewaluowal przez ostatnie dwa lata. Niesamowite! Zamierzam zaraz odłożyć tableta i zabrać się za moją szafę. Na początek wybiorę rzeczy, których pozbęde się od razu oraz te, którym chcę dac drugą szansę. A od jutra przygotowuje się do projektu 7 ubrań na 7 dni, bo wydaje mi się (bazując na Twoich doświadczeniach), że tak najprędzej zrozumiem co mi nie leży i z którymi ubraniami czas rozstać się na dobre. Wdrozę go od poniedziałku, symbolicznie na nowy rok! :)

Kamila z Kreatorni Zmian
Gość

Klasa. Nic dodać, nic ująć. A do tego taka nienachalna. Przystępna i sprawiająca, że nadal wyglądasz ciepło i sympatycznie. Piękna sesja :)

Dorota K-K
Gość

Kasiu, dziękuję Ci za ten wpis i całego Twojego bloga. Nadszedł właśnie w moim życiu moment, kiedy czuję potrzebę zrewolucjonizowania mojej garderoby i stylu właśnie. Potrzebuję więcej elementów eleganckich, kobiecych, zamiast stylu sportowo-nijakiego. Ponadto, oczyszczam sukcesywnie swoją zapchaną szafę, w której ok 80% ubrań jest nietrafionych / nienoszonych / słabej jakości.Ten tekst trafił więc do mnie w idealnym momencie! Inspirujesz mnie do pozytywnych zmian i pomagasz wprowadzić je w życie :)

Katarzyna Kędzierska
Gość

Super, ogromnie się cieszę i trzymam kciuki! :)